Wyświetlono wiadomości znalezione dla hasła: ogrodzenie-przepisy prawne
Temat: PAJO os Soplicowo KOmorniki Jarosławie Kaczyński:) Muszę Cię zmartwić, otóż nie wolno Ci sie samowolnie ogrodzić:)Przepisy prawne regulują takie sytuacje i zgodnie z ich treścią nie wolno, pozbawić właścicieli wspólnoty ich własności wbrew ich woli. Pozdrawiam serdecznie i dziękuję za zrozumienie. Temat: czy sąsiad może ? Ustawianie ogrodzenia reguluja przepisy prawa budowlanego. No a ogrodzenie jest niestety wspólne - dzieli Wasze działki. W sumie zwyczajem chyba było, że w przypadku działek nazwijmy to w szeregu (jedna przy drugiej)jedną stronę robił sąsiad mieszkający po prawej stronie,a granice po lewej stronie grodził właściciel (tzn. dla sąsiada po lewej stronie była to granica po prawej stronie jego działki). I tak dalej czyli zawsze na jednej granicy było ogrodzenie stawiane przez właściela działki, oprócz ogrodzenia frontowego i z tyłu oczywiście. Zawsze można się próbowac porozumiec co do kosztów ogrodzenia, ale to bardzo trudne. Niezaleznie od tego kto robił to ogrodzenie jest wspólne. Na dobrą sprawę to jedynie stosunki dobrosąsiedzkie gwarantują, że ogrodzenie dzielące Wasze działki będzie długo służyło. Skoro postawiliscie wysoki płot to raczej Wasze stosunki nie są najlepsze? A może sasiad nie puści pnącza po ogrodzeniu tylko na podporach? No i czy ogrodzenie z jego strony nie szpeci mu widoku (siłą rzeczy człowiek chce miec te ładniejsza strone po swojej stronie)? Pozdrawiam Temat: Hmmm, ciekawe mysiam1 napisała: > skoro przez typowe ogrodzenie jest w stanie > przejść kot (nie mówię o wspinaniu się, ale o przejściu między częściami > ogrodzenia), to może to zrobić także lis. To w trosce o własne zwierzęta trzeba sobie postawić ogrodzenie "nietypowe"... na tyle by obce nie przechodziły... > Nie mówiąc o tym, że przepisy prawa > budowlanego nakazują budowę ogrodzeń ażurowych od strony drogi publicznej. No cóż... najdelikatniej jak mogę określę to co napisałaś powyżej: PIRAMIDALNA BZDURA... Przepisy budowlane nic nie "nakazują" tylko dla pewnych typów ogrodzenia wymagają po prostu zgody... Tak więc możesz zbudować sobie lity mur pod warunkiem, że wystąpisz o taką zgodę (i ją otrzymasz, z czym akurat nie ma problemu)... Jeśli już piszesz o jakichś przepisach to pisz tylko o takich, które rzeczywiście znasz... Temat: ogrodzenie w granicy dzialki-mozna??? Witam. Znalazłem coś na ten temat - może się przyda: www2.gazeta.pl/dom/ Ogrodzenia Cezary Jankowski, Ładny Dom 11-01-2001 22:16 "...Ogrodzenie musi znajdować się na terenie naszej działki, a nie, jak to często bywa, przechodzić osiowo przez linię rozgraniczenia. Jeżeli porozumiemy się z sąsiadami, możemy wspólnymi siłami stawiać płoty w linii granicznej. Jeśli jednak nie mamy na to zgody, ogrodzenie w całości musi stać na naszym terenie. Przepisy prawa budowlanego nie stawiają specjalnych wymagań ogrodzeniom między działkami (jeżeli ich wysokość nie przekracza 2,2 m). Sprawy te reguluje kodeks cywilny, który normuje ogólne zasady dotyczące sąsiadujących nieruchomości - ogrodzenie nie może stwarzać zagrożenia dla ludzi i zwierząt oraz utrudniać użytkowania działki, np. przez ograniczenie nasłonecznienia..." pzdr. Temat: Ogromne kary za wycinanie drzew bez zezwolenia Nieznajomość prawa szkodzi. Ta zasada dotyczy wszystkich. A swoją drogą nienajlepiej to świadczy o Twojej Redstoc`u kulturze prawnej, skoro nie miałeś pojęcia, że aby wyciąć drzewo potrzebne jest zezwolenie właściwego organu. Informuję Cię w związku z tym, że musisz mieć także szerg innych zezwoleń administracyjnych m.in. na budowę. Musisz zgłosić do urzędu chęć ogrodzenia działki. I jeszcze wiele, wiele innych zezwoleń, ktorych brak naraża Cię na karę. Jeżeli interesuję Cię podstawa prawna naliczeń to zapewniam Cię, że na decyzjach nakładających kary za wycinkę są powoływane stosowne przepisy prawne. Nie wydaje mi się, aby to forum było odpowiednim miejscem, aby powielać rzeczone przepisy. Proponuje sięgnąć do przepisów. Pzdr. Temat: "Rz": Formalności budowlane wkrótce staną się p... > chyba w nim jest opisane jakie budynki można stawiać na danym terenie, > czyżbym się mylił? W teorii wszystko jest ok. Plany decydują o charakterze, funkcji i skali zabudowy. Problem w tym, że planów w Polsce prawie nie ma i gminy nie są zaiteresowane ich uchwalaniem. Idea zgłoszenia wg dotychczasowych przepisów była taka, że zgłoszeniu podlegały inwestycje, których rozbiórka mogłaby być stosunkowo łatwo wyegzekwowana w razie ZASADNEGO protestu sąsiadów (ogrodzenie, stanowisko postojowe dla samochodu itp). Starosta w ciągu 30 dni, które ma na doręczenie inwestorowi odrzucenia zgłoszenia będzie sprawdzał (jeżeli w ogóle) jedynie zgodność projektu z przepisami Prawa Budowlanego i Rozporządzenia (odległości od granicy działki itp). Nie będzie sprawdzał czy interes prawny sąsiadów jest naruszony. Sąsiedzi będą mogli zaprotestować dopiero gdy inwestycja rozpocznie się na dobre. Szanse powodzenia takiego ZASADNEGO protestu są bliskie zera. Jako architekt nie znam w Polsce przykładu zmuszenia inwestora do rozbiórki obiektu postawionego kompletnie wbrew przepisom. Poza tym, jak widać z działalności firm reklamowych w Warszawie, jest mnóstwo prostych sposobów uniknięcia otrzymania zawiadomienia starostwa w ciągu 30 dni (zmiany meldunków, pełnomocnik zamedowany w zabitej dechami wsi itp). Tak więc nowe przepisy połączone z dotychczasową praktyką referatów architektury są krokiem w kierunku powiększenia chaosu przestrzennego w naszym kraju. Temat: JWC Ostrobramska No cóż! A ja mam inne smutne wrażenia po wczorajszym spotkaniu. Otóż, wśród nas, przyszłych mieszkańców, niestety, jest cała olbrzymia grupa nie mających zielonego pojęcia o przepisach prawa budowlanego, prawa o wspólnotach mieszkańców. Pomysły na to co można zrobić z basenem zależą tylko od nas. To wspólnota ma prawo do podejmowania decyzji. (i to co najważniejsze większąścią głosów) I jeśli ta większość "zagłosuje na Leppera", to tak będzie wyglądała nasza demokracja basenowa. Jest wśród nas mnóstwo pieniaczy, bez znajomości realiów i prawa, i to może być nasza największa porażka. Nie JWC, nie administracja, tylko my sami, właściciele mieszkań. Niech każdy sam uzgadnia swoje zobowiązania z JWC. KAżdy ma inną umowę. Jedni mają 31.12.2003 inni 31.01.2004, a jeszcze inni 30.06.2004 termin zakończenia budowy. Jedni mają umowy w euro, inni w dolarach a jeszcze inni w złotówkach. Niech każdy negocjuje swoje bonusy indywidualnie. Mnie natomiast martwi mnie sprawa ogrodzenia posesji. Wczoraj dowiedzieliśmy się że takowego nie będzie. Miasto zabroniło grodzenia działki. To dziwne zważywszy na ogrodzenie osiedla obok. Mimo wszystko moim zdaniem warto powalczyć, może już jako wspólnota. Przy ni ogrodzonym bloku natychmiast pojawią się napisy na ścianach, pobrudzona podmurówka i bezpieczeństwo aut pozostawionych przed blokiem, no i kwestia dzieci i placu zabaw... Warto inwestować w takie rzeczy. Pozdrawiam współmieszkańców i doradzam troszkę zimnej krwi w ocenach np. Pani Prezes. Nie zawsze ładna blondynka jest głupia i ... Michał Temat: Mur jak stał, tak stoi Szczerz współczuję mieszkańcom ulicy, rozumiem też racje delikwenta, który postawił płot, po prostu ogrodził swoją własność. Niestety ogrodził łamiąc obowiązujące przepisy Prawa budowlanego. Zgodnie ze znajdującym się tam zapisem ogrodzenie frontowe działki (takim jest ogrodzenie od strony ulicy) może być postawione wyłącznie po uprzednim zgłoszeniu tego faktu do właściwego urzędu (w tym przypadku do Referatu Urbanistyki i Administracji Architektoniczno- Budowlanej Delegatury UMŁ Łódź-Widzew). Sądzę, że grodzący ulicę nie dopełnił tego obowiązku ponieważ żaden człowiek przy zdrowych zmysłach nie przyjąłby takiego zgłoszenia pozwolającego na zamknięcie ulicy posiadającej nazwę i znajdującej się w wykazie dróg gminnych. Zupełnie inną kwestią jest okrutny bałagan w danych własnościowych, którymi dysponuje administracja gminna. To jest spuścizna jeszcze czasów PRL-u. Optymalnie byłoby porządkować wszystkie te sprawy poprzez wykup fragmentów działek drogowych znajdujących się w prywatnych rękach. Ale niestety skarb Gminy Łódź świeci pustkami, deficyt budżetowy, pożyczka spłacana z kredytu zaciągniętego w jednym z zagranicznych banków etc. Temat: Rzeszowska masakra kretów koparą budowlaną Rzeszowska masakra kretów koparą budowlaną Hej, to miał być list otwarty do Wojewódzkiego Konserwatora Przyrody, ale pewnie ani otwarty ani zamknięty list nie zrobi na nim wrażenia. Przy Powstańców W-wy Politechnika prowadzi praktyczne kształcenie studenckiej braci z ochrony środowiska. Za pięknym ogrodzeniem ozdobionym bajkowo kolorowymi napisami SKANSKA odbywa się przykładowa rzeź PRAWNIE CHRONIONYCH ZWIERZĄT - KRETÓW i totalna zagłada ich siedlisk. Uczcie się młodzi ludzie: zima - nie powinno być widocznych śladów masakry, parkan - jeśliby nawet zaczęło się coś pokazywać... A przepisy? - Jakie przepisy? Ochrona gatunkowa zwierząt? A kto je tutaj prosił? Krety ocalałe z pogromu próbują uciekać - wokół ogrodzenia masa nowych, wyrastających spod śniegu kretowisk - ale one też nie ocalą życia na długo: obrócone w perzynę ich spiżarnie z dżdżownicami obsiadają uradowane darmową, niespodziewaną wyżerką gawrony. Bez zapasów jedzenia krety, które przecież nie zapadają w sen zimowy, nie przeżyją. Hurra! Politechnika będzie mieć piękne nowe gmaszysko! Na jakże krwawym gruncie... A może jednak: puk, puk! Panie Wojewódzki Konserwatorze Przyrody, puk, puk! Może i Pan nie zapada w sen zimowy? I może uniknął Pan spotkania z jakąś niespodziewaną koparą budowlana i da Pan głos? Temat: Hmmm, ciekawe pan_pndzelek napisał: > Rozumiem, że to było proszenie AKTYWNE tj. dzwoniłaś do WSZYSTKICH > wymienionych "instancji"? A nie tak typowe proszenie BIERNE tj. siedzę i myślę, > > że powinni coś z tym zrobić, względnie "napiszę o tym na forum"? > > Nie wiem gdzie mieszkasz ale np. w Warszawie jest wyspecjalizowany do tego > oddział SM. > > Co do uśpienia czyichś psów to dla mnie nie jest to akcent ani opty- ani > pesymistyczny. Natomiast jestem w stanie sobie wyobrazić, że dla ich > właściciela jest to raczej sprawa bolesna... i na przyszłość tenże właściciel > TAK ZABEZPIECZY SWÓJ OGRÓD by dzikie zwierzę z zewnątrz nie miało doń > dostępu... bo w tej sytuacji pretensje może mieć WYŁĄCZNIE DO SIEBIE SAMEGO.. Owszem, prosiłam aktywnie, ale nikt się nie poczuwał, a każdy zwalał robotę na drugiego.Nie w Warszawie, a w innym, dużym mieście. A co do zabezpieczenia ogrodu - nie bądź śmieszny - skoro przez typowe ogrodzenie jest w stanie przejść kot (nie mówię o wspinaniu się, ale o przejściu między częściami ogrodzenia), to może to zrobić także lis. Nie mówiąc o tym, że przepisy prawa budowlanego nakazują budowę ogrodzeń ażurowych od strony drogi publicznej. Temat: Do władz dzielnicy Bielany Przepisy byly tylko "zapomniano" je zastosować w rejonie Chomiczówki. Spójrz na stare mapy w Urzedzie na przybyszewskiego na Plany z 1982 r zobacz jakie szerokie korytarze były tam zastosowane. Ale wzdłuż tych korytarzy były grunty i gminne i skarbu panstwa wiec korytarz musiał sie skulic, a tereny wzdłuz tras celowo zaplanowano na mieszkaniówke a nie na inne cele by inaczej Gminy nie miały by co sprzedawać. Poza tym tylko właściciele moga występowac o zmiane przeznaczenia gruntów w Planach wiec chcac uchronic istniejące osiedla i przyszłe dlaczegóz to nasi włodzarze nie zmienili przeznaczenia.???? Odpowiedz jest prosta ...jak nie wiadomo o co chodzi to chodzi o forse. Poza tym dowodem na to ze były stosowne przepisy prawne jest nadal szerokich rozmiarów korytarz ale prywatnych gruntach mieszkańców Radiowa i Wółki Weglowej, który sie ciągnie od ogrodzenia Cematu az po zakonczenie ogrodzenia przy Cmentarzu. Tu władze gmine nie mialy interesu aby był on mniejszy wiec pozostał właściwych rozmiarów, a grunty wzdłuż tras były przeznaczone na usługi a nie na mieszkaniówke. Temat: Wyrzucanie śmieci poza ogrodzenie osiedla!!!!!!!! Skandal, że ktos "dysponuje" tak skrajnym brakiem kultury i dobrego wychowania. Wyrzucanie smieci za ogrodzenie, to przeciez nie miesci sie w głowie. Gdzie ta osoba sie wychowywała, czy ona wie ze mamy XXI wiek. Szanowni sąsiedzi prosze reagujmy na takie zachowania z dużą determinacją nie mozemy pozwolic ze jedna czy dwie takie osoby beda teroryzowac osiedle. Ja obiecuje ze jesli zobaczę tą pania wyrzucajacą smieci za ogrodzenie dzwonie na policje to jest wykroczenie i mysle ze owa pani bedzie musiała poniesc tego konsekwencje. Trzeba skonczyc z brakiem kultury i BASTA. Ja na pewno bede reagował i osoby które łamia przepisy prawa poniosa wczesniej czy pózniej tego konsekwencje. I promise. Temat: ogrodzenie w granicy dzialki-mozna??? ogrodzenie w granicy dzialki-mozna??? Witam wszystkich, mam pytanie dotyczace dzialki-sasiad nie pytajac mnie o zgode postawil ogrodzenie(zwykla siatke) dokladnie w granicy dzialki-czy mial prawo tak zrobic bez mojego pozwolenia?czy nie powinien zostawic jakiejs odleglosci chocby na konserwacje tej siatki?gdzie moge znalezc przepisy prawne dot. tej sytuacji? dziekuje za odpowiedz. Temat: wierni blokujący ogrodową Osobiscie nie parkuje na Ogrodowej, a nawet nie jezdze , ale moge sobie wyobrazic co sie tam dzieje. Oczywiscie problemu by nie bylo, gdyby bylo dostatecznie duzo miejsc do parkowania, w koncu nikt nie ma zapewne przyjemnosci z faktu parkowania na cudzym podjezdzie. Gdyby policja reagowala systematycznie i dotkliwie, efekty moglyby pojawic sie po kilku-kilkunastu tygodniach, jednak z waszych wypowiedzi wynika ze raczej sie tym skutecznie nie zajma. Skoro tak, jedyna rada (poza niszczeniem aut, ktore zaparkowaly nam na podjezdzie :-) zwracac uwage, tym ktorzy lamia przepisy. Gdyby kazdy z nas reagowal na szkodliwe zachowania innych, moze powoli cos by sie zmienilo. Pieski po ktorych wlasciciele nie sprztaja, parkujacy na miejscach dla inwalidow lub na chodnikach, kierowcy jadacy 100km/h ul. Wilanowska, "cwaniaczkowie" wyprzedzajacy na Jagielskiej podczas porannego korka itd itd, wszystko to niestety nie zmieni sie bo zalezy od kultury ludzi, mniej od prawa i przepisow. Podam taki przyklad, w Jozku jest mala uliczka, na ktorej stoi kilka domow. Obserwowalam jak sasiedzi z tej uliczki "rozprawili" sie ze spacerowiczami z pieskami. Codziennie wystawali na "czatach" , wypatrujac intruzow i choc teren nie jest ogrodzony, a wejsc na ulice kazdy moze, po wielu tygodniach "bezglosnej" walki, problem psow zniknal. Nikt tam sie nie zapuszcza, ani z pasami ani nawet bez nich :-). Dodam, ze nie wyzywali ludzi, grzecznie prosili aby wybrali inne miejsce na spacery lub zbierali "towar" do woreczkow. Reakcje byly bardzo pozytywne (z tego co slyszalam). Pozdrawiam Temat: KU PRZESTRODZE To wszystko prawda. Nie pomoże żadna umowa i mecenas. Ja widzę tylko takie ewentualności: 1. zgłosić naruszenie miru domowego do Prokuratora, wskazując art. 193 kk "„Kto wdziera się do cudzego domu, mieszkania, lokalu, pomieszczenia albo ogrodzonego terenu albo wbrew żądaniu osoby uprawnionej miejsca takiego nie opuszcza, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do roku”. Dobrem podlegającym ochronie prawnej jest swoboda niezakłóconego korzystania z domu (mieszkania). Zachowanie sprawcy polegać może na wdarciu się do cudzego domu lub nieopuszczeniu go, wbrew żądaniu osoby uprawnionej. Wdarcie się, to wejście przy użyciu przemocy (np. odepchnięcie gospodarza, sforsowanie zabezpieczeń) albo przynajmniej wbrew protestom osoby uprawnionej lub wbrew jej woli (zob. L. Gardocki, Prawo karne, Warszawa 1998, s.241). Przestępstwo to popełnić może także osoba, która w mieszkaniu znalazła się legalnie, a następnie stała się osobą niepożądaną i mimo żądania osoby uprawnionej mieszkania nie opuszcza. Ponadto, jak już wyżej wspomniano, mir domowy podlega ochronie przewidzianej w przepisach prawa cywilnego (zob. art. 23 i 24 Kodeksu cywilnego). 2. nie dopuścić (zastrzec w ZE) do zawarcia przez takiego "najemcę" umowy o dostawę energii elektrycznej i już przed wynajmem mieć taka umowę podpisaną na siebie. W razie potrzeby odciąć prąd (zdjąć licznik). Temat: Co nas denerwuje u sąsiadów? Ciekawy temat. Pod kazda szerokoscia geograficzna podobny. Tutaj gdzie obecnie mieszkam (ogrodzony kompleks) jest chyba najlepiej z miejsc w ktorych mieszkalem a mieszkalem: - w domku czterorodzinnym - w kompleksie blokow z duzymi klatkami schodowymi - w domu jednorodzinnym (rejon tanszych domow) - w kompleksie domow czterorodzinnych Dlaczego? Teren zamkniety- nie ma przypadkowych ludzi , ceny domow dosyc wysokie-ludzie wiecej dbaja, olbrzymia wiekszosc nie lamie przepisow porzadkowych tego osiedla, za niewlasciwe parkowanie samochody sa holowane, wedlug przepisow prawa mozna zglaszac na policje kazde zaklocanie spokoju - policja przyjezdza! Namieszkalem sie w bardzo roznych miejscach i wniosek jest jeden - najlepiej sie mieszka w domu jednorodzinnym-w rejonie gdzie ceny domow sa dosyc wysokie. Temat: Balkony na Kabatach - ranking bałaganiarzy Całkowicie zgadzam się, że zabudowa balkonu to niszczenie architektury. Dlatego też prawo budowlane zabrania wszelkich zmian elewacji. W krajach, w których egzekwowane są przepisy prawa, odpowiednie służby nie pozwalają na takie wyczyny. U nas wszystko jest dozwolone w myśl wieśniaczej zasady "to je moje". Dlatego tak wyglądają nasze osiedla - slamsy, po prostu slamsy. Każdy balkon pomalowany na inny kolor, często nawet framugi okien "artyści" malują na kolorowo. Przy wymianie okien wstawiane są okna o innym wyglądzie - najczęściej bez podziałów - bo tańsze. Do tego balkony zabudowane; każdy inaczej. Bardzo elegancko wyglądają rozciągnięte sznury i susząca się bielizna pod sufitem balkonu w takiej "obudowanej komórce". Praktyczne? tak, bardzo, a jakie estetyczne. Turyści zagraniczni ( z Europy, nie z Azji) opowiadają,że w Warszawie ludzie mieszkają w gettach z podwójnym ogrodzeniem i zamkniętymi balkonami. Takie opinie słyszałam niedawno o Kabatach i Wilanowie, nie wspomniałam więc o tym, jakie miejsca w rankingach zajmują te osiedla. Temat: Czy posiadacze psów zagladaja na to forum?! Czy posiadacze psów zagladaja na to forum?! Jeżeli tak to poraz enty apeluję o wyprowadzanie psów poza teren osiedla w celach fizjologicznych. Poza teren to nie poza ogrodzenie na trawniki pod okna mieszkań od strony ul.wewnętrznej, ani tez nie na trawnik bedący skrotem na przystanek MPK. Śnieg na trawnikach wzdłuz wspomnianych tras wygląda jak gnojowisko. Gdy sie ociepli to dopiero zacznie sie fetor roznosić nad szumnie nazwanym osiedlem EUROPEJSKIM, ale nie o nazwę tu chodzi, a o brak przestrzegania zasad współżycia społecznego i brak przestrzegania elementarnych zasad higieny. Nie wspomnę o estetyce!!! Przypominam właścicielom psów o obowiązującej uchwale Rady Miasta, ktora zobowiazuje was do zbierania po swoich psach odchodów. Jezeli brak wam poczucia przyzwoitości i szacunku dla pozostałych mieszkańców, nie posiadajacych psów - bo rozumiem,że wam odchody rozsiane po chodnikach nie przeszkadzają - to przynajmniej miejcie respekt dla obowiazujących przepisów prawa. Temat: Znęcanie psychiczne. Znęcanie psychiczne. Witam serdecznie, Mam 21 lat. Sąsiad około miesiąca temu, upił się i zaczął rzucać w mojego ojca (65 lat) kamieniami. Później, moją mamę (59 lat) próbował pobic kijem od szczotki. Zniszczył ogrodzenie itd. Za to wszystko, będzie niedługo toczył się w sądzie proces/sprawa cywilna. Dwa dni po tym zdarzeniu, ów sąsiad, groził mi, że mnie zabije. (za to będzie miał sprawę karną). Później uderzył mojego ojca. (za to również sprawa karna). Obecnie jest tak, że cała jego rodzina znęca się nad moimi rodzicami. Wyzwiska, groźby, śmiechy - codziennie. Ja, nie mam pojęcia co mam zrobić. Dzielnicowy - to ich dobry znajomy. Obiecał, że pomoże... ale jak narazie skutków żadnych. Ojciec ma chory żołądek, nie może spać. Matka wciąż płacze. Nie chcę trafić do więzienia (w sensie, że obić mu mordę), dlatego czekam cierpliwie na wynik sprawy sądowej. Zwracam się do Państwa z takim pytaniem: Czy istnieje jakiś przepis prawny, który pozwoliłby żyć nam normalnie? Żeby oni raz na zawsze dali nam spokój? Bardzo proszę o pomoc. Dziękuje i pozdrawiam. Temat: Moj pies, bachor i durna matka Chwila, moment. Co to jest "polanka dla psów" wg ciebie? Była ogrodzona, odpowiedni oznaczona itp? Czy to tylko kawałek trawnika pod blokiem, samozwańczo zajęty przez miłośników psów? Jeśli to drugie, to miałaś obowiązek trzymać psa na smyczy, a na dodatek w kagańcu. I posprzątać po nim. Nie wiem jak zachowują się inni psiarze, wiem jakie są przepisy prawa. W granicach miasta poza miejscami specjalnie do tego przeznaczonymi psy maja być na smyczy i w kagańcu. A gdzie twój pies ma biegać? ot właśnie na takim oznaczonym(!) miejscu a jak nie, to poza miastem. Twój pies, twoja odpowiedzialność, twój obowiązek. Chcesz mieć psa w mieście, to jeśli w pobliżu nie ma miejsca dla niego, powinnać go wozić za miasto. I na koniec, mam nadzieję, że straż miejska zacznie w końcu egzekwować obowiązujące prawo. Temat: Młodociana bandyterka ul.Różana. Co robić? Zmobilizujcie więcej ludzi ze wspólnoty żeby wpisywali swoje "przygody" z rodzinką bandziorków,w tej chwili przewija się tu tylko kilka osób a przedewszystkim zacznijcie ich nękać. Teren macie ogrodzony,wjazd na teren zamknięty jest tylko dla mieszkańców,ten biały rupieć jest zarejestrowany na inne nazwisko,więc wg obowiązujących przepisów nie ma prawa stać na waszym terenie (chyba że mają umowę użyczenia pojazdu,ale nie przypuszczam)wzywajcie SM za każdym razem jak wjadą na podwórko.Napiszcie skargę do komendanta na Malczewskiego,na opieszałe działanie dzielnicowej i każdy ich wyczyn musicie mieć zgłoszony na policję albo SM.Musicie połączyć siły jedna czy dwie osoby niewiele tu zdziałają.Niech po policję za każdym razem dzwoni ktoś inny,jeśli dzwoni ta sama osoba,to policja stwierdza,że jedna upierdliwa histeryczka panikuje.Zasugerujcie policji zebranie opinii o "bandyckim narybku" w gimnazjum nr4 a dali im nieźle popalić i narybek i troskliwy tatuś,o mamuśce lepiej nie wspominać ona potrafi tylko żebrać o darmowe obiadki a co ciekawe uzyskuje te obiadki. Moko24 pisze że zna ich z widzenia ja mieszkam tu od niedawna,ale niestety parę razy miałem wątpliwą przyjemność zetknąć się z bandziorkami,policję też wzywałem, efekt.... reakcja policji dość mizerna,natomiast akcja odwetowa bandziorków......no była,samochód stawiam na parkingu daleko od domu,dziecka samego na dwór nie wypuszczam (zresztą nie ma gdzie)śmierdzące boisko okupują albo nasze bandziorki albo pijaczki,ale i tak uważam że nie możemy dać się zastraszyć Temat: Urzędnicy Kaczyńskiego chcą broni pod strzechy Piszesz o marginesie i patologiach dean08 napisał: W Polsce wiekszość zabójstw to awantury > domowe i zabójstwa wśród kompanów do alkoholu - o ileż by to było łatwiejsze > gdyby zamiast sięgać po nóż wystarczyłoby po pistolet. A zamiast gonić żonę z > siekierą wystarczyłoby wycelowac jej w plecy... Rozdawania broni zastraszonym > laikom byłoby wyjątkowo głupim i niebezpiecznym pomysłem - Piszemy o dwóch róznych rzeczach. Ty o marginesie i patologiach , ja o uczciwych , normalnych ciezko pracujacych ludziach. Póltora roku trzech złodziejaszków przecięło siatke w moim ogrodzeniu i zaczęło wyrywać krzewy ozdobne (dla mołojeckiej sławy i aby je zamienić na piwo). Ta siatka i te krzewy to ciezka praca moja i mojej zony. Gdy próbowałem "perswazją" cos wskorać , tylko sie smiali i opowiadali co zrobią mi , mojej zonie i moim córkom. Wtedy poszczułem ich psem . Poskutkowalo aż za dobrze. Jeden wylłdował na pogotowiu. A ja do dzisiaj mam kłopoty. To byli "chłopcy z zamoznych rodzin" , a robili to wszystko podobno "dla jaj". Osobiście uwazam , ze powinienem miec w tej sytuacji prawo użycia nie tylko psa ale i broni palnej. Nie uważam się za zastraszonego laika. A jeśli już to raczej zastraszonego przez przepisy prawa. I nie ganiam żony z siekierą. Swoje problemy rozwiązujemy przy kieliszku dobrego wina. Temat: Rusza przebudowa Pałacyku Sokoła (...) 4/ Roboty składające się na przedmiot umowy należy wykonywać z należytą starannością, obowiązującymi polskimi normami i przepisami prawa, zasadami współczesnej wiedzy technicznej i uzgodnieniami dokonanymi w trakcie realizacji robót. 5/ Materiały stosowane przez Wykonawcę podczas realizacji przedmiotu umowy powinny być fabrycznie nowe i odpowiadać, co do jakości wymogom wyrobów dopuszczonych do obrotu, stosowania w budownictwie zgodnie z art. 10 Ustawy z dnia 07.07.1994r. Prawo budowlane. 3.6/ Kolorystyka i rodzaj materiałów do uzgodnienia z Zamawiającym, Użytkownikiem i Konserwatorem Zbytków. Zamawiający nie dopuszcza składania ofert częściowych. Terminy realizacji zamówienia: Termin realizacji zamówienia – Wykonawca zobowiązany jest do: 1. Wykonania projektu budowlanego i uzyskanie prawomocnej decyzji pozwolenia na budowę na podstawie posiadanej koncepcji uzgodnionej przez Konserwatora Zabytków. do dnia 30.06.2007r 2. Wykonania projektu wykonawczego wraz z przedmiarem robót, kosztorysem inwestorskim i Specyfikacją Wykonania i Odbioru Robót. do dnia 30.09.2007r. 3. Realizacji przebudowy Pałacyku na podstawie wykonanego projektu z wycięciem niezbędnych drzew bez wykonania innych robót ogrodniczych na terenie parku i bez wykonania docelowego ogrodzenia. do dnia 30.11.2008r. Temat: Wyznaczenie granicy działki ! vikii dzięki,ale mam jeszcze jedno mnie zastanawia,czy moj sąsiad nie powinien składać roszczeń wtedy gdy mu w działke wchodzono,a nie dopiero po 30 latach.Toć ja mu niczego nie kradne kupiłam tak jak było ogrodzone...czy może to moja głupota teraz sie mści bo czegoś niedopatrzyłam.Są na to jakieś przepisy prawne. Temat: Publiczna szkoła tylko dla najlepszych? Publiczna szkoła tylko dla najlepszych? Na taką arogancję i butę dyr Rączkiewiczowi pozwala przyjaźń z prezydentem Grzymowiczem .Jak widać czasy przywilei komunistycznych powróciły razem z objęciem funkcji prezydenta przez p. Grzymowicza. Szkoła stała się prywatnym folwark za państwowe pieniądze. Już jest ogrodzona ostro zakończonymi sztachetami na co nie pozwalają przepisy prawa budowlanego a p. dyr Rączkiewicz mówi głośno o nauczycielach ,że to idioci i chamstwo choć sam jest nauczycielem (prac ręcznych).Stanowczo jestem za przywołaniem go do uczciwości i uświadomieniem mu tego ,że jak sobie wybuduje za własne pieniądze szkołę i nie będzie wyciągał łapy do państwowej kasy to będzie robił co mu przyjdzie do głowy . Teraz niech przestrzega warunków umowy na jakich jego towarzystwo otrzymało od miasta szkołę. Jeśli nie dotrzymuje postanowień umowy niech dopłaci te darowane 90 % wtedy będzie mógł powiedzieć moja szkoła. Temat: paradoksy paradoksy temat na czasie ciekawe jak wybrnie min infrastuktury z przepisu prawa budowlanego okreslajacego wysokosc budynkow w zabudowie wysokiej majac taki pasztet jak wiezowiec w centrum nieopodal pkin druga sprawa lesnicy na polnocy rozdaja kierowcom ulotki pt jedz łośtrożnie czyli pozoruja dzialania zeby ustrzec sie przed kara w mysl ustawy powinni ogrodzic teren ciekawe dlaczego prywatny wlasciciel gruntu odpowiada za zwierzyne wpadajaca pod kola a lasy panstwowe sa bezkarne pzdr. Temat: Parking przy dworcu PKS Do dzisiaj stoi tam znak zakazu parkowania z tabliczką, że dotyczy tylko chodników. Jeśli ktoś spróbował choć pół koła postawić na trawniku, to municypalni docierali błyskawicznie i kasowali mandat. Teraz właśnie na trawniku zorganizowano miejsca parkingowe. Czyli jak do tej pory, za parkowanie na trawniku trzeba płacić, tyle tylko, że dużo mniej!!! Ciekawe, czy ten znak nadal obowiązuje na tym terenie i czy dzisiaj również municypalni kasują za koło na krawężniku... Czy też teren ogrodzony plastikową taśmą nie podlega przepisom prawa drogowego? A czy taksówki mogą stać za darmo przed dworcem czy też płacą? Na dodatek przydałby się tam stały patrol, bo ludzie parkujący na wolnych torach przechodzą przez jezdnię na szagę między samochodami czekającymi na zielone, a nie na światłach dookoła. Kiedy pierwsze potrącenia? Temat: Osiedle "OPAL" Kuropatwy 26 osobiście przestrzegam wszystkich przed podpisaniem umowy z tą firmą.Kazda nowa inwestycja to nowa nazwa firmy.Skład zarządu jest jedynie stały (inż.Andrzej Trzecianowski i dr Andrzej Ilczuk).Wcześniejsze nazwy to: PBI ARCHA i MTI ARCHA (na forum jest jedynie kilka wpisów, które niestety nie odzwierciedlają wszystkiego).Ostatnia zrealizowana inwestycja to budowa domu wielorodzinnego o "podwyższonym standardzie" na Gołąbkach DOM PIASTOWSKI, przy ul. Orłów Piastowskich 65.Wszystkich zainteresowanych zapraszamy w odwiedziny a w szczególności do garażu (w czasie deszczu proszę niezapomnieć o kaloszach i parasolkach).Proszę także zwrócić uwagę na "wspaniałą" infrastrukturę i gustowne ogrodzenie po bokach posesji.Oczywiście nie mozna zapomnieć także o "solidnym i słownym" głównym wykonawcy-Józefie Iwańskim,który jest związany z Zarządem od początku istnienia każdej nowej firmy.Zatrudnia on bowiem jedynie "wysokowykwalifikowanych" specjalistów, którzy stale podnoszą swoje "umiejętności zawodowe".Szkoda tylko,że nie w budownictwie.Pozdrawiam wszystkich przyszłych potencjalnych klientów OSIEDLA OPAL.Życzę duuuuuuuuużo cierpliwości, dodatkowych pieniążków a przede wszystkim wytrwałości i szczęścia. P.S. Warto na zakończenie dodać,że niezależnie pod jaką nazwą budowała w/w firma termin oddania inwestycji ZAWSZE różnił się o cały rok. Ale przecież każdy wie,że zmienia nam się klimat.A na siłę wyższą (opady, mrozy,upały i zmieniające się przepisy prawne oraz wyjazdowe weekendy pracowników p.Iwańskiego) nikt i nic nie ma wpływu. Temat: W jaki sposób podzielić koszty za ochronę???? W jaki sposób podzielić koszty za ochronę???? Witam, Na terenie jednego osiedla (ogrodzonego z jednym wjazdem) znajdują się trzy wspólnoty mieszkaniowe. Osiedle jest chronione a koszty z tym związane są dzielone pomiędzy wspólnoty. Czy istnieją przepisy prawne które regulują kwestię klucza podziału takich kosztów? Jeżeli nie, to jaki klucz przyjąć, jaki będzie najbardziej uczciwy? Mogą być cztery: - po 1/3 - na mieszkanie - wg powierzchni działki (ilość mieszkań jest podobna a powierzchni bardzo odbiegają od siebie), - wg powierzchni użytkowej mieszkań i pomieszczeń przynależnych. Temat: Ogródek przy bloku. Witam, Mnie też zywo interesuje ten problem. Kupilam mieszkanie na parterze z ogrodkiem 30m2 (ogródek nalezy do mieszkania, nie jest cześćia wspólną). W standardzie ma byc wydzielony kawalkiem siatki o symbolicznej wysokości 30 cm. Zależy mi na ogrodzeniu plytami azurowymi o standardowe wysokości 1,80 z i zastanawiam się czy mogę to zrobić. Jeśli ogródek jest moją wlasnością, to czy mogę nim zarządzać zgodnie z ogólnymi przepisami prawa budowlanego? madi Temat: chłopskie prawo i prawo wodne ! co ważniejsze ? chłopskie prawo i prawo wodne ! co ważniejsze ? Dostępu do jezior blokuje część właścicieli posesji nad akwenami w gminie Jeleniewo koło Suwałk. Wbrew przepisom ogrodzenia ich posesji sięgają do samego brzegu. Niektóre kończą się w wodzie. Narzekają turyści, którzy nie mogą spacerować brzegami Hańczy, Szurpił lub jeziora Szelment. Mimo, że prawo nakazuje umożliwienie swobodnego dostępu do wody, właściciele posesji powołują się na akty własności. Twierdzą, że mają prawo ogradzać swoje posesje. - To niepokojący problem - powiedział Radiu 5 Sławomir Adam Bielski, wójt Gminy Jeleniewo. Tymczasem artykuł 27. Prawa Wodnego z 18 lipca 2001 stwierdza jednoznacznie, że zabrania się grodzenia nieruchomości przyległych do powierzchniowych wód publicznych w odległości mniejszej niż 1,5 m od linii brzegu, a także zakazywania lub uniemożliwiania przechodzenia przez ten obszar. Temat: Pastuch Musimy sprawdzić, co na ten temat mówią przepisy - mówi > Jan Piekiełek, sekretarz powiatu klucz-borskiego. > Wojewódzki Inspektor Nadzoru Budowlanego nie znalazł przepisu, który > właścicielowi posesji zabraniałby chronić dom elektrycznym pastuchem. Wojewódzki Inspektor Nadzoru Budowlanego nie znalazł przepisu he..he... podtykam pod nos Prawo Budowlane, stan prawny na dzień 1 stycznia 2000 r. Warunki techniczne jakim powinny odpowiadać obiekty budowlane & 43.1.Ogrodzenie nie może stwarzać zagrożenia dla bezpieczeństwa ludzi i zwierząt. Umieszczanie na wysokości mniejszej niz 1,8 m drutu kolczastego,tłuczonego szkła oraz innych ostro zakończonych elementow jest zabronione. 2.Bramy i furtki w ogrodzeniu nie mogą otwierać się na zewnątrz działki.... (niech przewietrzą się inspektorzy i zobaczą jak bramy wiszą na chodnikach) W ciągu ulic Kościuszki i Kopernika drut kolczasty na ogrodzeniach jest na pewno poniżej 180cm, dodatkowo jeszcze jest wybrzuszony w stronę chodnika. A jeśli chodzi o pastucha, to przepis mówi wyraźnie "& 43.1.Ogrodzenie nie może stwarzać zagrożenia dla bezpieczeństwa ludzi i zwierząt. Umieszczanie na wysokości mniejszej niż 1,8 m drutu kolczastego jest zabronione". Temat: toskanski mur na filtrowej Zgodnie z Rozporzadzeniem Ministra Gospodarki przestrzennej i budownictwa z dnia 14 grudnia 1994 r.Stan prawny na 30 czerwca br. Dział II . Zabudowa i zagospodarowanie działki budowlanej. Rozdział 9. Ogrodzenia. Paragraf 41. Ogrodzenie działki nie powinno przekraczać granicy działki oraz linii rozgraniczającej ulicy lub placu bdź innej linii ustalonej w miejscowym planie zagospodarowania przestrzennego. Paragraf 42. 1. Ogrodzenie powinno być azurowe co najmniej powyżej 0.6 m od poziomu terenu, chyba że konieczność budowy ogrodzenia innego wynika z ustaleń miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego albo wymagań ochrony akustycznej lub warunków użytkowania działki. Łączna powierzchnia prześwitów(otworów), umożliwiająca naturalny przepływ powietrza, powinna wynosić co najmniej 25% powierzchni ażurowej części ogrodzenia między słupami. Paragraf 42. 2. Przepis ust. 1 nie dotyczy ogrodzeń terenów obiektów zabytkowych, sportowych, wojskowych, zakładów karnych, zakładów dla nieletnich oraz zakładów przemysłowych i innych terenów o specjalnym przeznaczeniu. Temat: Wysokość ogrodzenia Wysokość ogrodzenia Witam. Na wiosnę będziemy robili ogrodzenie wokół domu. Zarówno my jak i sąsiedzi planujemy wstępnie wysokość, kształt...chcemy ujednolicić nasze ogrodzenia ze względu na wygląd osiedla. O ile przed domami planujemy niskie płotki (0.5m), o tyle między domami już nie. W zasadzie każdy zgadza się by między domami płot nie był wyższy niż 1m. Nasze działki są małe i wąskie. Odległość między domami jest niewielka. Problem w tym, że między nami a sąsiadem przypada dodatkowo różnica w wysokości terenu. Nasz działka jest położona niżej o około 0.5m niż działka sąsiada. Ponadto sąsiad chce by dla zachowania prywatności płot między nami nie był niższy niż 1.5-2m. Od mojej strony ten płot miałby już 2.5m. Wypełnienie będzie pełne (deski). To wszystko powoduje, że mój ogródek będzie cały zacieniony. Czy są jakieś przepisy mówiące o wysokości takiego ogrodzenia między sąsiadami? I czy takie "spory" da się załatwić polubownie? Nie chciałabym wchodzić z sąsiadem na drogę prawną, wolałabym załatwić to ugodowo. Póki co jednak sąsiad stawia sprawę jasno: płot wysoki i pełny. Na jaki przepis się powołać w rozmowie z nim? Z góry dziękuję za pomoc:) Temat: Czy muszę wpuścić ludzi do pomiarów lokalu? Przypominam okoliczności: > Ostatnio administracja gminna, która zarządza > przysłała mi pismo,że przeprowadzana będzie inwentaryzacja budynku. i podtrzymuję moje stanowisko, że nie znajduję podstawy prawnej dla wejścia kogokolwiek pod pretekstem inwentaryzacji, jeśli właściciel lokalu sobie tego nie życzy. Jeśli podanoby za przyczynę jedną z tych, o których mowa w art. 13 uowl albo art. 62 prawa budowlanego to byłoby ok. Muszą podać podstawę prawną. Twoja uwaga o odtwarzanu dokumentacji jest słuszna ale prowadzi jedynie do wniosku, że trzeba poprawić przepis art. 13 uowl. Do kolekcji dodam jeszcze: Art. 140. Kodeksu cywilnego W granicach określonych przez ustawy i zasady współżycia społecznego właściciel może, z wyłączeniem innych osób, korzystać z rzeczy zgodnie ze społeczno- gospodarczym przeznaczeniem swego prawa, w szczególności może pobierać pożytki i inne dochody z rzeczy. W tych samych granicach może rozporządzać rzeczą. Art. 222. Kodeksu cywilnego § 2. Przeciwko osobie, która narusza własność w inny sposób aniżeli przez pozbawienie właściciela faktycznego władztwa nad rzeczą, przysługuje właścicielowi roszczenie o przywrócenie stanu zgodnego z prawem i o zaniechanie naruszeń. Art. 193. Kodeksu karnego. Kto wdziera się do cudzego domu, mieszkania, lokalu, pomieszczenia albo ogrodzonego terenu albo wbrew żądaniu osoby uprawnionej miejsca takiego nie opuszcza, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do roku. Temat: Budują wielki mur wokół osiedla na Kabatach zastrzezenie! musisz przede wszystkim pamiętać, że właściciel może, z wyłączeniem innych osób, korzystać z rzeczy zgodnie ze społeczno-gospodarczym przeznaczeniem swego prawa - vide art. 140 kodeksu cywilnego. trzeba przy tym pamiętać, żę właściciel nieruchomości powinien przy wykonywaniu swego prawa powstrzymywać się od działań, które by zakłócały korzystanie z nieruchomości sąsiednich ponad przeciętną miarę, wynikającą ze społeczno-gospodarczego przeznaczenia nieruchomości i stosunków miejscowych - vide art. 144 kodeksu cywilnego. jeżeli ktoś musi więc nadkładać drogi wobec ogrodzenia terenu przez właściciela (de facto uniemożliwienia swobodnego przejazdu) to w pewnych okolicznościach, taki ktoś może wystąpić o ustanowienie tzw służebności przejazdu czy przechodu - vide art. 145 kodeksu cywilnego. jeżeli więc ktoś uważa że ogrodzenie osiedla kabaty jest niezgodne ze społeczno - gospodarczym przeznaczeniem prawa własności nieruchomości lub że sp- lnia osiedle kabaty narusza inny przepis (np. cytowany powyżej art. 144 k.c.) to polecam drogę sądową. Temat: Nawet nie wiem jak zatytułować ten wątek? Nawet nie wiem jak zatytułować ten wątek? Wybrałam się na spacer z moją labradorką na własną łąkę w pobliżu rzeki, jak zwykle. Wprawdzie wokół mnóstwo budek i czatowni, ale to jeszcze o niczym nie świadczy.... Nagle zatrzymał się przy mnie Pan na motorowerku i strzelił mi wykład, że mój pies nie powinien tak sobie biegać, powinien być na smyczy i mieć kaganiec!!! ponieważ to teren łowiecki. To jest za to moja łąka - odparłam. Ale to teren łowiecki i już, moje prawa własności nie robią na tym Panu wrażenia. Jestem w szoku. Ponieważ po kilkudziesięciu latach mieszkania w jednym i tym samym miejscu na ziemi okazało się, że terenem łowieckim nie jest tylko moja ogrodzona posesja, natomiast wszystko wokół nieogrodzone to.....sami wiecie. Pomóżcie mi i podajcie strony, gdzie mogłabym poczytać o przepisach obowiązujących na takim terenie. Ten teren nie jest oznaczony jako łowiecki więc skąd mam to wiedzieć. Ów Pan po prostu nastraszył mnie mandatem a ja uważam, że tak nie powinno być, więc proszę poradźcie gdzie szukać przepisów na ten temat, ponieważ uważam, że nie do końca miał rację. Pozdrawiam Elka Temat: Szalał quadem po lesie, zapłaci 600 zł kary Szalał quadem po lesie, zapłaci 600 zł kary Kara nieadekwatna do szkód wyrządzonych przez kretyna. ale niestety nasz idiotyczny system prawny pozwala nowobogackim czuć się bezkarnymi. Quad to drośc droga zabawka więc kupują to ludzie rodzice bachorów któzy zarabiają kilkadziesiąt tysięcy miesięcznie. Ba ci sami bez ogródek mówią - mandat no cóż wolę zapłacić 100 czy 200 PLN i dalej łamać przepisy bo to mi się opłaca. Mandaty karne powiny byc uzaleznia od dochodu i posiadanego majątku. Tak jak w niektórych znacznie bardziej cwywilizowanych krajach niż w azjatyckiej Polsce. 200PLN dla kogoś kogoś zarabiającego 1600PLN miesięcznie jest dotkliwą karą a dla kogoś mającego po kilkaset tysiecy PLN miesięcznie jest jak drobny napiwek rzucony z pogardą dla plebsu. Tak się realizuje tzw. rónośc wszystkich obywateli wobec prawa w tym dzikim kraju. Niestety wystarczy byc bogatym albo znaną osobistością by uniknąć kary. Jeszcze jedno - taka dyskusja - czy można autkiem przejechać całą Piotrkowską? Padają woków argumenty: karetka, radiowóz, zaopatrzenie... Nie wystarczy mieć quada i mieć w 4 literach przepisy ruchu drogowego. No i jeszcze kretyńska niska szkodliwość społeczna czynu skwapliwie wykorzystywana przez naszych sędziów z bolzewickim rodowodem. Pozwala bezkarnie okradać, niszczyć itd...Efekt u nas domy są za wyokimi płtami, murami a np. w stanch nie potraba nawet ogrodzenia... No ale tam jak któś obcy wejdzie na mój trawnik to mogę go potraktować z broni palnej. Jak widac bardzo skuteczny straszajk ale nie u nasz gdzie bandytów się hołubi a poszkodowanych piętnuje sie i karze bo to z ich powodu któś popełnił przestępstwo... Temat: zarządzanie budową ? Dziękuję za odpowiedź, ale nasuwa mi się jeszcze jedna wątpliwość. > nie ma natomiast jasnych, > jednoznacznych przepisów regulujących zarządzanie osiedlem, w którym są odrębne > > nieruchomości budynkowe, a zarazem współwłasność dróg, ogrodzenia, bramy (ta > jest szczególnie konfliktowa) i innych urządzeń. podobnie, jak nie ma jednoznacznych przepisów o "zarządzaniu budową" Analizując i interpretując inne akty prawne, wydawałoby się, iż zarządzaniem takowym nie może się zająć jeden ze współwłaścicieli, na analogicznej zasadzie jak to stanowi UWL. A w obu przypadkach właśnie współwłasciciele-amatorzy chciliby sami dalej zarządzać. W przypadku niedokończonych (formalnie), a jednak zamieszkałych bloków panuje chyba wolna amerykanka. A czy licencjonowany zarzadca - zgodnie z literą prawa - może kończyć budowę, skoro prowadzi działalność tylko w zakresie zarządzania? Temat: Parking przy Szkole Muzycznej jest, ale tylko w... To nie kwestia głupiego prawa, tylko głupich... > Nasze prawo jest głupie To nie kwestia głupiego prawa, tylko najczęściej niestety głupich ludzi. Prawo niekoniecznie musi być głupie. Prawo po prostu ma swoje słabości. Jedną z nich jest "unifikacja". Te same przepisy, a co za tym idzie terminy dotyczą często np. bardzo skomplikowanych inwestycji jak i zupełnie prozaicznych do których wystarczy łopata i taczka. Niestety głupi ludzie najczęściej to wykorzystują. W przypadku Płocka, gdzie miasto skompromitowało się już dosłownie każdą inwestycją, którą rozpoczęło, urzędnicy mogliby raz sprężyć się, żeby oddać ten głupi parking. Choćby po to, żeby nie rozśmieszać już ludzi, którzy widzą ten absurd, że gotowy parking jest ogrodzony. Albo nawet po to, żeby prasa się nie czepiała. Jestem przekonany,że gdyby z jakiegoś powodu wstęgę miał przeciąć jakiś Lech Kaczyński albo przejeżdżać tędy jakiś papież, to znalazłby się sposób, żeby oddać parking szybciej. I to w ramach tego samego prawa - po prostu wystarczy trochę dobrej woli, pomysłowości i determinacji. Ale po co się wysilać. Temat: Spalanie śmieci Z tego co wyczytałam w necie to: "Dopuszcza się spalanie zgromadzonych pozostałości roślinnych poza instalacjami i urządzeniami, jeżeli na terenie gminy nie jest prowadzone selektywne zbieranie lub odbieranie odpadów ulegających biodegradacji, a ich spalanie nie narusza odrębnych przepisów (art. 13 pkt. 3 ustawy o odpadach po nowelizacji.) Uważać trzeba na ostatnie zdanie "nie narusza innych przepisów". W tym przypadku dochodzi właśnie do naruszenia m.in. prawa cywilnego. Wszystko fajnie ... tylko że ja mam poczucie, że to walka z wiatrakami - tak samo jak walka o likwidację chwastów na pobliskich działkach, walka o ogrodzenie terenów budowy itp. Czy kogoś oprócz mnie w ogóle interesują te problemy??? Ja już toczę jedną małą wojenkę, która oparła się o Wydz. Ochr. Środ. w naszej gminie. Teraz nadchodzi zima więc problem trochę przyschnie, ale wiosną znowu się pojawi. :( Temat: Mam dość sprzątania miejskich liści Dobra rada Przepis mówi, że chodnik musi sprzątać właściciel gruntu BEZPOŚREDNIO przylegającej do niego, tzn. praktycznie, gdy chodnik dochodzi do ściany lub linii ogrodzenia. Inaczej ma się sprawa gdy między chodnikiem a gruntem prywatnym jest skwerek czy inszy kawałek trawnika - leży on na tym samym gruncie, co chodnik (bo to pas drogowy, który nie może być prywatny), a więc chodnik sprząta właściciel gruntu, do którego przylega chodnik, czyli WŁAŚCICIEL TRAWNIKA (czyli administrator, zarządca pasa drogowego - gmina, miasto (duża gmina), jednostka organizacyjna gminy (np. MZD) itp.). To taki mały kruczek prawny, który może uratować właścicieli niektórych posesji od sprzątania chodnika. Nie dajcie się zwieść urzędasom - interpretację dot. tego przepisu już dawno wydał Trybunał Konstytucyjny, był też artykuł w "Rzeczpospolitej" i gazetach branżowych (notabene były to odpowiedzi na zapytania Straży Miejskich, które nie wiedziały, co robić w takim przypadku). Pozdrawiam i życzę wytrwałości. Temat: Place zabaw a prawo unijne? Place zabaw a prawo unijne? Czy są jakieś przepisy Unii Europejskiej odnośnie placów zabaw. Chodzi mi o wymagania co do rodzaju zabwek (np. nie moga być metalowe tylko plastikowe lub drewniane itp), rodzaju ogrodzenia placu zabaw, częstotliwości wymiany piasku w piaskownicy (wg prawa polskiego raz na rok, ale jak jest wg prawa unijnego - słyszałam, że co trzy miesiące, ale czy to prawda?). Czy ktoś zetknął się z tym problemem? Anna Temat: Jak zwolnić miejsce w garażu podziemnym? Znalazłam Ci jeszcze coś takiego (Kodeks Karny): Art. 193. Kto wdziera się do cudzego domu, mieszkania, lokalu, pomieszczenia albo ogrodzonego terenu albo wbrew żądaniu osoby uprawnionej miejsca takiego nie opuszcza, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do roku. Może ewentualnie jeszcze coś takiego: Art. 284. § 1. Kto przywłaszcza sobie cudzą rzecz ruchomą lub prawo majątkowe, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3. To odnośnie tego, że kobieta ta wykorzystała swoją pozycję zawodową: Art. 296. § 1. Kto, będąc obowiązany na podstawie przepisu ustawy, decyzji właściwego organu lub umowy do zajmowania się sprawami majątkowymi lub działalnością gospodarczą osoby fizycznej, prawnej albo jednostki organizacyjnej nie mającej osobowości prawnej, przez nadużycie udzielonych mu uprawnień lub niedopełnienie ciążącego na nim obowiązku, wyrządza jej znaczną szkodę majątkową, podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5. Nie wolno dać się zbyć policji! Akurat w przypadkach ww. nie ma znaczenia, że parking to teren prywatny. Temat: Jaroty: skrót przez podwórze za kościołem Gość portalu: olo napisał(a): > po pierwsze nie jest to podwórko plebanii tylko normalna droga(podwórko jest ogrodzone!!!) Bzdury piszesz, bo teren między kościołem a plebanią należy do kościoła, więc prawdą jest stwierdzenie z artykułu, że kierowcy przzejeżdżają przez teren parafii. I nie jest to zwykła droga, którą kazdy może jeździć (z jednej z drugiej strony stoi znak zakazu ruchu) > po drugie nie ma tam zakazu skrętu w lewo, wiec kierowcy nie łamią przepisów > wyjeżdzając z tamtąd w ulicę wilczyńskiego. Olo, trzeba iść na ponowny kurs prawa jazdy, bo przejeżdżania podwójnej ciągłej linii jest łamaniem przepisów, a jak chcesz skręcić w Wilczyńskiego nie przejeżdżając podwójnej linii??? Temat: Niebezpiecznie w strzeżonych osiedlach "Nie możemy interweniować, bo uliczki na osiedlach strzeżonych nie są drogą publiczną, straż nie może zabrać z nich auta. Wspólnota mieszkańców, grodząc teren i organizując życie za ogrodzeniem, bierze na siebie obowiązek zaprowadzenia tam porządku - wyjaśnia rzecznik straży miejskiej Tomasz Ziemiński" Więc jak to jest naprawdę??? Przeanalizowałem tą wypowiedź i zastanowiłem się głębiej. Można czy nie można? Wszak art. 1 ust.2 Prawa o ruchu drogowym jednoznacznie stanowi: "Przepisy ustawy stosuje się również do ruchu odbywającego się poza drogami publicznymi, jeżeli jest to konieczne dla uniknięcia zagrożenia bezpieczeństwa uczestników tego ruchu." Na terenie osiedla stoją znaki jednoznacznie stwierdzające że jest to wg. prawa ruchu drogowego "Droga wewnętrzna". A więc jednak droga (tyle że nie publiczna). Ponadto oto co można znaleźć na grupie dyskusyjnej pl.soc.prawo w podobnej sprawie: www.999.pl/mb7n A poza tym wszak Straż Miejska ma art. 130a ust. 1 Który jednoznacznie stanowi: Pojazd jest usuwany z drogi na koszt właściciela w przypadku 1) Pozostawienia w miejscu, gdzie jest to zabronione i utrudnia ruch lub w inny sposób zagraża bezpieczeństwu. A więc po czyjej stronie jest piłka? Czy wspólnoty mieszkaniowe muszą wysyłać specjalne zaproszenie dla Straży Miejskiej? A może potrzebne jest specjalne upoważnienie dla Straży Miejskiej? Ktoś zaniedbał swoje obowiązki... Tylko kto? Temat: Kara za psa bez kagańca Szanowni urzednicy! A jaka jest podstawa prawna? Otoz sprzatam po swoim psie - nawet na trawniku w parku; prowadzam go na smyczy; wypuszczam tylko na ogrodzonym wybiegu luzem; Z tego co slyszalem jezeli pies nie jest na liscie psow agresywnych, to wystarczy ze jest prowadzony na smyczy lub w kagancu. Prosze szanownych forumowiczow o pomoc. Jezeli faktycznie obowiazuje zasada: pies rasy nieagresywnej - "smycz lub kaganiec" albo jezeli obowiazuje zasada "kazdy pies musi byc prowadzony na smyczy i w kagancu"; to prosze o podanie podstawy prawnej - ustawy, nr i najlepiej cytatu fragmentu. Szukam i szukam. Jakos nie moge znalezc przepisow dotyczacyh ani jednej ani drugiej zasady. Z gory dziekuje. Pozdrawiam. Temat: Straż miejska sypie mandatami za śnieg Gość portalu: K napisał(a): > Wystarczy przesunac ogrodzenie domku od chodnika na, powiedzmy, 50 cm... Jesli > ogrodzenie nie styka sie z chodnikiem to nie ma obowiazku odsniezania... Tak mi > > tlumaczyl kumpel, ktorego ojciec pomiedzy chodnikiem a plotem zrobil trawnik > szerokosci ok. metra... Ale czy tak jest naprawde, to tego nie wiem... Moze > ktos by sie wypowiedzial.. ? Osobiscie sadze, ze jesli jest on dalej wlascicielem gruntu, na ktorym zasial trawke, to dalej odpowiada za przylegajacy chodnik (i przejezdnosc odnosnego odcinka drogi za chodnikiem, jesli jest wezsza niz chyba 14 metrow). Mozliwe jednak, ze w ustawie, w oparciu o ktora samorzady rozdzielaja w dol, kto co odsnieza, jest jakis ewidentny bubel prawny, pozwalajacy przepis przeznaczony dla terenow wiejskich (dom na wzgorzu za lasem) zastosowac do zabudowy miejskiej (ale nie sadze, ze do ciaglej). Temat: Właśnie czytam nowojorski "Nowy Dziennik" a w nim Precz z komuną W ogóle potrzeba nam więcej 'wolnej przestrzeni' do działania, jeśli tak to można określić. I to niemal w każdej dziedzinie życia. Teoretycznie jesteśmy państwem WONLNORYNKOWYM, w którym szanuje się WŁASNOŚĆ PRYWATNĄ. A praktycznie? Korporacje, zrzeszenia, zezwolenia, ewidencje, wykazy, deklaracje etc. etc. Gdyby restrykcyjnie stosować WSZYSTKIE przepisy jakie istnieją w naszym porządku prawnym to okazałoby się, że żyjemy w jakiejś wielkiej komunie, w której niemal wszystko poddane jest nadzorowi państwa. Nie mogę samodzielnie ściąć drzewa na WŁASNEJ działce, nie mogę samodzielnie zdecydować czy to ma być łąka czy las, nie mogę wybudować NA MOJEJ NIERUCHOMOŚCI budynku bliżej niż 4 m. od ogrodzenia, nie mogę zrobić sobie schodów o wysokości stopni 1 m. (ot taki kaprys) bo ciule z wiejskiej zadecydowały, że może to być maksymalnie 19 cm. Wyjeżdżając na kilka dni do innego miasta powinienem się zamedować na pobyt czasowy a później wymeldować. O wszelkiej maści wymogach związanych z konkretnym rodzajem działalności gospodarczej, w tym nowych, unijnych idiotyzmach typu HACCAP to już nawet nie wspominam. A przecież wszystko i tak zależy od osób którym nadzorowanie tych norm powierzono (a może właśnie o to chodziło). Dlatego też senator Stokłosa może rozrzucać mączkę kostną bez zezwolenia i truć okoliczne wsie fetorem ze swoich zakładów, dlatego też możliwe było wybudowanie w Krakowie hipermarketów z totalnym olaniem wszystkich przepisów. Czy o to chodzi? Są zakazy - są pieniążki. Temat: bezpłatny parking na ZZ To ja krótko... Rozumiem, że posiadasz i prowadzisz samochód, dobrze gadam? Skoro prowadzisz, zakładam, że zdałeś egzamin (optymistycznie wykluczam wersję zakupu prawa jazdy). Skoro zdałeś, to przepisy znasz - zakładam równie optymistycznie. A teraz przyjrzyj się znakom zamieszczonym na ogrodzeniu osiedla i na samym osiedlu, i powiedz mi, czy w świetle przepisów i tychże znaków wolno Ci parkować, gdzie popadnie? Wolno jedynie na miejscach do tego wyznaczonych - skoro nie posiadasz żadnego i nie korzystasz z gościnnego (bo niby czemu?), pytanie staje się retoryczne. Jasne, że nikt nie będzie się krzywił, jeśli samochód wjedzie na osiedle, by wyładować zakupy, a potem grzecznie odjedzie. Ale rozejrzyj się po osiedlu... Te wszystkie auta, naćkane po kątach, na chodnikach i za blokiem C, stojące całymi dniami i nocami... Czy naprawdę sądzisz, że ich właściciele właśnie wypakowują ciężkie zakupy? To również pytanie retoryczne. Temat: Nakaz jazdy z pasami niekonstytucyjny? przeciez chodzi o to, ze nie zapinajac pasów naraza SIEBIE na niebezpieczenstwo, podczas gdy pijac czy rozmawiajac przez telefon naraza INNYCH. czy nie widac SUBTELNEJ roznicy? czytanie ze zrozumieniem chyba nadal jest deficytowe wsrod komentujacych. a co do pasow - piszecie o hospitalizacji, kosztach sekcji sądowej, bla bla bla. moze wiec zamkniemy dachy budynkow, ogrodzimy mosty, przestaniemy sprzedawac sznury, zyletki i zakamkniemy wszystkie miejsca, z ktorych mozna skakac do wody i zakazemy sprzedazy substancji psychoaktywnych (alkohol, kleje, rozpuszczalniki). troska panstwa o debila, ktory sam chce sobie zrobic krzywde jadac bez pasow, jest dobrawdy zadziwiajaca w kontekscie braku troski o debila ktory codziennie zapija sie na smierc winem z lokalnego monopola, debila ktory chce popelnic samobojstwo skaczac z dachu budynku, wieszajac sie, czy tnac nadgarstek wzdluz. przepisy powinny regulowac interakcje miedzy obywatelami, ergo - jesli chcesz komus zrobic krzywde, to poniesiesz srogie konsekwencje. interakcje miedzy obywatelem, a jego umyslem i ciałem powinny pozostac poza kontrolą prawa. Temat: Nasze ogródki willowe Rodzinne ogrody dzialkowe nazywały sie kiedyś pracownicze itede dostawali je kierownicy działów w zakładach produkcyjnych, nie wolno ich było sprzedawać oddawac , domki na tych dzialkachmożna było postawic zgodnie z przepisami tyle i tyle wysokości , szerokości , uprawiać jarzynki , kwiatki , owoce , nie było wolno nikomu sprzedawać jeśli ktoś miał zamiar działke sprzedac zaklad pracy odbieral a biedny dzialkowicz dostawałpo lbie. Teraz są to rodzinne działki można sie jej pozbyc, natomiast dzialkowcy ponoszą wszystkie koszty utzymania dzialek.media koszty postawienia ogrodzenia i inne więc do cholery jesli nie łamie prawa to dlaczego nie moge na niej mieszkać co?????!! Temat: Zaczął się remont Parku Żeromskiego jest to zbrodnia na moich przyzwyczajeniach i na mojej, mowiac wprost, wolnosci wyboru. park jest miejscem publicznym, do ktorego dostep powinni miec wszyscy - takze mniejszosc, ktora chce chodzic tam w nocy. wiem, ze to idealistyczny podejscie, ale jezeli przepisy z taka zacietoscia egzekwuja zakaz picia alkoholu to ja wymagam, aby rownie stanowczo bronily moich podstawowych praw - w tym przypadku prawa do swobodnej decyzji. nastepnym krokiem bedzie zamykanie na noc ulic, bo lezy na nich nowy, piekny polbruk albo przyslowiowe zwijanie asfaltu. skonczy sie jak zawsze - zrobia ogrodzenie, to bedzie sie przez nie przechodzilo gora, tak jak to jest z piwem. nie wolno a i tak sie pije. pewnych rzeczy nie da sie zablokowac, chociazby nie wiem jak dobrze probujac to uzasadnic. i cale szczescie. Temat: Chcą dalej zabijać Gość portalu: Wacek napisał(a): > Według mnie każdy pies który jest bez kagańca powinien być odstrzelony lub > złapany i odwieziony do schroniska za wyjątkiem tych które znajdują sie na > ogrodzonych posesjach. Przy odbiorze psa ze schroniska właściciel powinien > słono zapłacić aby wiedział że trzeba zwierze dobrze pilnować. Właściciele psów > > są oburzeni na mysliwych, ale sami nie szanują prawa innych ludzi i zwierząt do > > spokoju i bezpieczeństwa. Jeżeli spaceruję z dzieckiem i zwracam uwagę > właścicielowi psa że jego zwierze jest bez kagańca i bez smyczy to z reguły > słyszę odpowiedź, że nie mam co się bać bo ten pies nie gryzie. Właściciel psa > nie przejmuje się tym, że takie postępowanie jest niezgodne z przepisami i to > że chcę zapewnić mojemu dziecku maksimum bezpieczeństwa. Nie wspominam już że > właściciele psów nie przejmują się takimi "drobiazgami" jak sprzatanie odchodów > > swoich zwierząt. ..złapany i odwieziony do schroniska tak, ale nie odstrzelony :) Za złe traktowanie zwierząt powinni oczywiście odpowiadać ich opiekunowie. Natomiast za odstrzelenie psa, mysliwemu powinno się też odstrzelić coś nieco spomiędzy nóg - jesli taki pijaczyna tam jeszcze cokolwiek ma. Hi, hi, hi Temat: "USA nie złagodzą standardów wizowych" O jakim mordowaniu indian ty czlowieku mowisz? Chyba ci sie z Meksykiem i Ameryka Poludniowa pomylilo, gdzie krolewskie wojska Krolestwa Hiszpanskiego wycinaly w pien wszystkich napotkanych na swojej drodze Indian(Majow i Inkow) niszczac wszystkie zabytki indianskiej kultury. Amerykanie(owczesni osadnicy Ameryki Polnocnej) probowali sie dogadac z "czerwonymi twarzami" prubojac wprowadzic cywilizacje na te tereny, a w momencie kiedy musieli bronic wlasnego zycia "mordowali" biednych czerwonoskorych. Naogladales sie wasc "Winetou" "Niebeskich Zolnierzy" i nie masz wasc pojecia o tym co naprawde dzialo sie w Stanach Zjednoczonych. Dzisiaj ci "pokrzywdzeni" indianie mieszkaja na terenach tzw "rezerwatow" przepieknych terenach bynajmniej nie ogrodzonych drutem kolczastym, gdzie nikt ich nie zmusza do pozostania czy opuszczenia, nie placa podatkow, zyja na koszt podatnika, policja nie ma prawa egzekucji zadnych regulaminow(kwitnie bandytyzm, co madrzejsi zakladaja kasyna (teren Stanu Nowy Jork, trudnia sie sprzedaza papierosow i "ognistej wody") i maja wszystko w d....ie, a Polacy tacy jak ty probuja znowu cos wyciagnac ze Stanow. Oby jak najdluzej utrzymal sie przepis o wymaganych wizach dla Polakow. Macie swoja Europe i tam kombinujcie i sie rozmnazajcie. Temat: UWAGA STRONA ZAWIERA TREŚCI DRASTYCZNE Bogumił Ścirko stanie przed sądem Krakowski radny Ligi Polskich Rodzin Bogumił Ścirko stanie przed sądem, oskarżony o prowadzenie samochodu w stanie nietrzeźwości. Radny miał prawie 2,6 promila alkoholu we krwi. "Prokuratura skierowała w tej sprawie akt oskarżenia do sądu" - poinformowała rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Krakowie, Mirosława Kalinowska-Zajdak. Sprawa dotyczy kolizji, do jakiej doszło w sobotę 22 listopada na ul. Gałczyńskiego w Krakowie. Prowadzony przez radnego samochód uderzył w ogrodzenie jednej z posesji. Kierowca i dwóch pasażerów wysiedli z samochodu i oddalili się z miejsca kolizji. Świadkowie zatrzymali przejeżdżający radiowóz, opisali jadących nim mężczyzn, a następnie wskazali wśród zatrzymanych kierowcę. Bogumił Ścirko w trakcie postępowania przyznał się do winy i wyraził ubolewanie, złożył także wniosek o zawieszenie go w prawach członka klubu radnych LPR Urzędu Miasta Krakowa. Decyzją kolegów został zawieszony w prawach członka klubu radnych LPR i członka partii. Nie zrezygnował jednak z mandatu radnego. W myśl przepisów, do czasu prawomocnego wyroku sądu mandatu tego nie można mu odebrać. "Z informacji, jakie do mnie dotarły, wynika, że Bogumił Ścirko złożył także na ręce prezesa Zarządu Głównego LPR rezygnację z członkostwa w partii" - poinformował prezes krakowskiej LPR Maciej Twaróg. Oskarżonemu grozi kara do dwóch lat pozbawienia wolności, kara grzywny i czasowa utrata prawa jazdy. (jask) Temat: Nowa akcja na III i IV etapie Oczywiście dopuszczalne jest ogrodzenie ogródków płotkiem myśliwskim lub żywopłotem, ale nie wyższymi niż 50 cm. Wszystko jest dokładnie zapisane w akcie notarialnym. Proponuję sobie przypomnieć, bo na pewno nie odkryć, ponieważ każdy akt notarialny przed jego podpisaniem musiał być odczytany na głos, więc każdy wiedział co podpisuje i na co się zgadza. Poza tym w akcie notarialnym użytkownicy ogródków przydomowych są zobowiązani do utrzymywania ich w stanie podnoszącym estetykę osiedla. Są tam również sprecyzowane sytuacje, w których Wspólnota może pozbawić użytkownika prawa do korzystania z ogródka przydomowego. Jak ktoś zada sobie trud odnalezienia stosownego wątku na forum "parklesny3", to znajdzie dokładne namiary na owe zapisy w akcie notarialnym, a poza tym przekona się, że nikt nikogo policja nie straszył... jedyną straszącą swoich sąsiadów osobą był "tomekw" odgrażający się tak "mogło by to być dla Pana bolesne (a mam brązowy pas w VietVoDao)". Jestem też przekonana, że są na tym forum ludzie, którym zależy na porządku, przestrzeganiu przepisów i prawdzie a nie tylko buntowaniu jednych przeciw drugim albo robieniu z siebie biednego, tylko po to by uzyskać poparcie dla swoich pomysłów, choćby były niezgodne z prawem. Temat: Słupki strachu Gość portalu: cinek napisał(a): > A o czymś takim jak DROGA POŻAROWA słyszałeś? Rzeczywiście, nie jest to jedyny > dostęp do innych nieruchomości.. doczytaj sobie najpierw, ile czasu zajął > dojazd karetki alternatywnym dojazdem.. a potem broń tego ćwoka. Widzę, że niewiele różni sie Twoje podejście od podejścia "tego ćwoka", jak sam go określiłeś. Po pierwsze: Jeżeli byś faktycznie znał przepisy dotyczące drogi pożarowej to nie pisałbyś tego co napisałeś. Czasami droga pożarowa przebiega w poprzek ogrodzeń - warunek jest tylko taki aby w razie potrzeby woz bojowy mógł je pokonać. Chyba nie masz watpliwości, że taki słupek ulegnie wozowi bojowemu Straży. Po drugie: Rzecz nie w karetce a w przestrzeganiu prawa, np. Kodesu cywilnego. Do mnie na Jasień też karetka nie dojedzie w 5 minut. Czy z tego wynika, że mam roszczenie do wszystkich właścicieli nieruchomości wzdłuż ulicy Kartuskiej aby przez swoje posesje wytyczyli awaryjny pas ruch dla karetek pogotowia aby w godzinach szczytu mogły do mnie zdażyć w 5 minut ? Sam widzisz bezsens tego. Po trzecie: Polecam lekturę choćby Kodeksu cywilnego. Po czwarte: W poprzednim moim poście nie było ani słowa obrony "tego ćwoka" a nawet określiłem go jako "buraka". Pozdrowienia Temat: Podpłockie jeziora - obraz nędzy i rozpaczy Łamanie prawa >>> "Hotel "Dębowa Góra" i dalej prywatny czereśniak wjechali ogrodzeniami i murami do jeziora.Pareset metrów nabrzeża stracone. Co na to służby nadzoru i ochrony srodowiska?!" Jeśli jest jak piszesz, to spokojnie sprawę prokuraturze można zapodać : Wg. cytowanej już w tym wątku "Ustawy Prawo wodne" w Rozd. 3 art.27 pkt.1 jest napisane : "Zabrania sie grodzenia nieruchomości przyległych do powierzchniowych wód publicznych w odległości mniejszej niż 1,5 m od linii brzegu, a także zakazywania, bądź uniemożliwiania przechodzenia przez ten obszar." I dalej w tejże Ustawie (rozdz. 3, art. 28, pkt. 2 : " Właściciel nieruchomości przyległej do wód objętych powszechnym korzystaniem jest obowiązany zapewni dostęp do wody w sposób umożliwiający to korzystanie... ". O ile wiem, jezioro górskie jest akwenem publicznym... A jako takie jest objęte powszechnym korzystaniem. Proponuję zawiadomić prokuraturę o rażącym naruszeniu przepisów ustawy... . Temat: Chyba się wściekli Facet biegający po ulicy z pistoletem jest według aktualnego prawa bandytą. Natomiast kierowca-przygłup (dla którego montowane są progi na jezdni i słupki na chodnikach) jest przez to prawo traktowany nader pobłażliwie – mimo, że może on za jednym zamachem zamordować więcej ludzi, niż ten pierwszy. Dlatego należy bezzwłocznie zmienić prawo, a policja MUSI zdobyć takie wyposażenie, by bezwzględnie łapać i karać wszystkich drogowych bandytów i piratów. Koszty doposażenia policji zwrócą się błyskawicznie – przecież ci „kierowcy” to ludzie zamożni. Z drugiej zaś strony można tym pozbawionym krzty wyobraźni piratom drogowym umożliwić wyżycie w następujący sposób – w wielu regionach kraju znajdują się oddalone od ludzkich siedzib opuszczone poligony, PGR-y itp. Po niedużej adaptacji i ogrodzeniu drutem kolczastym można tam wpuszczać tych niedoszłych zabójców – będą przynajmniej zabijać się we własnej kompanii i na własny rachunek. A na koniec – trudno jest żądać od zwykłego obywatela przestrzegania przepisów drogowych, jeśli co chwilę donoszą o wypadkach powodowanych przez sobiepańskich wysokich urzędników chronionych, diabli wiedzą po co, immunitetem. Wszyscy też pamiętają nader wdzięczny przypadek ministra S., który przekraczając znacznie szybkość nie zatrzymał się na żądanie policji, bo była zbyt gęsta mgła i tej policji nie zauważył. Temat: Jakie domy budują Polacy? nie chodzilo mi bynajmniej o krytyke krytyki, tylko o pewien liberalizm. w centrum miast trzeba uzyskac zgode architekta miasta na wybudowanie byle ogrodzenia - ok - zgadzam sie, jest to wizytowka miasta wlasnie (centrum) i nalezy sie pewien lad architektoniczny. jesli zas chodzi o przedmiescia, gdzie ludzie najczesciej sie buduja, to nalezy uszanowac moim zdaniem ich gust (jaki by on nie byl), a nie wtracac sie do tego co ma stac na mojej dzialce (skoro nie narusza to ogolnie przyjetych norm przyzwoitosci i dobrego smaku, jak rowniez nie powoduje lamania prawa). wlasnie jestem na etapie budowy malego domku (malego ale wlasnego :)), caaale 78m2, co zbyt duzym gabarytem nie jest i stosuje sie do przepisow w 100% (odleglosc domu od dzialki sasiada, drogi itd.), natomiast nie wyobrazam sobie, zeby urzad z gory narzucil mi projekt domu ze wzgledu na jego dopasowanie do otoczenia (wokol sa wille z lat 70-tych). Temat: Ciekawy artykuł Witam Sąsiadów :) Nie sposób nie skomentować tych komentarzy. Otóż zadajmy sobie pytanie czy to logiczne zrobić z dworca strefę zamieszkania? :) Odpowiedź: Oczywiście że nie proponuję sq2gcw zapoznać się z komentarzami niektóre absurdalne ale niektóre całkiem trafne. Sprawa dalsza strefa zamieszkania u nas. czy daje to możliwość interweniowania straży miejskiej na terenie prywatnym zamkniętym jak na drodze publicznej? Odpowiedź: Oczywiście, że nie to dalej nie zmienia faktu że jest to teren zamknięty. Inna sprawa czy policja czy straż interweniują na terenie prywatnym w specyficznych sytuacjach? Odpowiedź: Oczywiście, że tak nie ma możliwości żeby ludzie żyjąc za ogrodzeniem czuli się bezkarnie ewidentnie łamiąc prawo. Czyli niezależnie od znaków jeśli jest potrzeba interwencji, zagrożenie życia czy ewidentne łamania prawa to oczywiście że policja czy straż musi zareagować. Kolejna absurdalna rzecz którą dostrzegłem to możliwość biegania dzieci do lat 7 po ulicy (nie wyczytałem tego w przepisach także tu prośba gdzie taka bzdura jest zapisana). Mam nadzieję, że każdy zdaje sobie sprawę, że niezależnie czy można czy nie można to,że jednak naszym dzieciom nie będzie się wpajać absurdalnych zdań tego typu "biegaj sobie po ulicy i rób tam co chcesz", bo jeśli wpadnie pod samochód to będzie za późno. Pozdrawiam. Temat: Chcą dalej zabijać Zlikwidować psy bez kagańców Według mnie każdy pies który jest bez kagańca powinien być odstrzelony lub złapany i odwieziony do schroniska za wyjątkiem tych które znajdują sie na ogrodzonych posesjach. Przy odbiorze psa ze schroniska właściciel powinien słono zapłacić aby wiedział że trzeba zwierze dobrze pilnować. Właściciele psów są oburzeni na mysliwych, ale sami nie szanują prawa innych ludzi i zwierząt do spokoju i bezpieczeństwa. Jeżeli spaceruję z dzieckiem i zwracam uwagę właścicielowi psa że jego zwierze jest bez kagańca i bez smyczy to z reguły słyszę odpowiedź, że nie mam co się bać bo ten pies nie gryzie. Właściciel psa nie przejmuje się tym, że takie postępowanie jest niezgodne z przepisami i to że chcę zapewnić mojemu dziecku maksimum bezpieczeństwa. Nie wspominam już że właściciele psów nie przejmują się takimi "drobiazgami" jak sprzatanie odchodów swoich zwierząt. Temat: W domu będziemy mogli zabić bandytę? troche sie zaczynam bac... przy jakosci stanowionego prawa to moze byc smiercionosny przepis. Jak np. podejsc do domu w gorach, zeby zapytac o wolne pokoje? Czy obejscie to tez dom - co zrobic, gdy obejscie nie jest ogrodzone i zabladzi sie? co z obcokrajowcami, ktorzy nie zrozumieja wezwania do odejscia i mimo to beda chciali sie dowiedziec o wolne pokoje... okreslanie granic obrony koniecznej poprzez wskazanie miejsca to slepa uliczka. prosze, jeszcze jeden przyklad: o.kon. ma dotyczyc domu... co w przypadku, gdy w domu sie pracuje (np. sklep na parterze, na pietrze mieszkanie...) - czy zasada taka nie obowiazuje w godzinach pracy? Obecne przpeisy sa wystarczajace, trzeba je tylko sensownie stosowac. Sady nie moga sie bac orzekania o popelnieniu czynu zabronionego w warunkach obrony koniecznej. rozgadalem sie. B Temat: ogrodzenie-sąsiad nie zgadza się ogrodzenie-sąsiad nie zgadza się Sąsiad nie zgadza się na wybudowanie ogrodzenia w granicy. Nie wiem, czy w takim przypadku obowiązują jakieś specjalne przepisy. Proszę o pomoc, bo nie znalazłam nic na ten temat w przepisach prawa budowlanego. Temat: winda przy klatce IV/V etap C dopowiem bo przerwała się łączność. Otóż Inspektor budowlany jak nazwa wskazuje bada przestrzeganie prawa budowlanego. W trakcie budowy i po jej zakończeniu. Jaki to przepis prawa budowlanego został naruszony rozerwana siatką ogrodzenia placu zabaw? Temat: Rodzina z Kwiatka 26: - Nie chcemy wpaść do piw... Jeżeli ogrodzenie zostało wybudowane bez zezwolenia, lub niezgodnie z zapisami wydanej decyzji to PINB powinien zająć się tą sprawą. Jeżeli jednak inwestor posiadał odpowiednie zezwolenia, a istnieją podstawy do tego, że wydane w tej sprawie decyzje Urzędu Miasta były błędne, niezgodne z obowiązującym prawem to właściwym organem, który może to ocenić jest raczej WINB w Warszawie.Wynika to z zapisów prawa budowlanego, poniżej treść odpowiednich paragrafów: Art. 82b. 1. Organy administracji architektoniczno-budowlanej: 2) przekazują bezzwłocznie organom nadzoru budowlanego: a) kopie ostatecznych decyzji o pozwoleniu na budowę wraz z zatwierdzonym projektem budowlanym, b) kopie ostatecznych odrębnych decyzji o zatwierdzeniu projektu budowlanego wraz z tym projektem, c) kopie innych decyzji, postanowień i zgłoszeń wynikających z przepisów prawa budowlanego Art. 84. 1. Do zadań organów nadzoru budowlanego należy: 1) kontrola przestrzegania i stosowania przepisów prawa budowlanego; 2) kontrola działania organów administracji architektoniczno-budowlanej; Art. 84a. 2. Organy nadzoru budowlanego, kontrolując stosowanie przepisów prawa budowlanego: 1) badają prawidłowość postępowania administracyjnego przed organami administracji architektoniczno-budowlanej oraz wydawanych w jego toku decyzji i postanowień; 2) sprawdzają wykonywanie obowiązków wynikających z decyzji i postanowień wydanych na podstawie przepisów prawa budowlanego. Art. 84b. 1. Kontrolę działalności organów administracji architektoniczno-budowlanej wykonują Główny Inspektor Nadzoru Budowlanego oraz wojewódzki inspektor nadzoru budowlanego, który wykonuje tę kontrolę w stosunku do starosty. 3. W przypadku ustalenia przez organy nadzoru budowlanego, że zachodzą okoliczności uzasadniające wznowienie postępowania albo stwierdzenie nieważności decyzji wydanej przez organ administracji architektoniczno- budowlanej, właściwy organ administracji architektoniczno-budowlanej wznawia lub wszczyna z urzędu postępowanie. Temat: Niebezpiecznie w strzeżonych osiedlach OŚWIEĆCIE MNIE FORUMOWICZE - requim dla Buczynka To osiedle owszem jest i strzeżone... Ale gdzie ono jest zamknięte??? Może mi ktoś wyjaśnić? Owszem jest i zamknięte ale dla ruchu kołowego "spoza" osiedla (chociaż ostatnio nie jestem pewien czy trzeba mieć "wjazdówkę" aby wjechać na osiedle)- Bo widzę jak sporo samochodów spoza osiedla wjeżdża na nie, nie okazując żadnego dokumentu uprawniającego na wjazd. SECUNDO. Osiedle to nie jest do końca ogrodzone. To jest coś w rodzaju pół ogrodzenia. W jednym miejscu się nie wejdzie na nie, ale spokojnie można wejść w innym - gdyż ogrodzenia brak. (Tak samo nikt nie kontroluje czy jesteś z czy spoza osiedla przy budce ze szlabanem). WIĘC JAKIE TO ZAMKNIĘTE OSIEDLE? Niech mnie ktoś oświeci z tych forumowiczów? Kolejna sprawa. STRAŻ miejska kpi sobie z mieszkańców. Trochę konsekwencji. Jeśli są wzywani bo ktoś na osiedlu zakłóca spokój i pije w miejscu publicznym alkohol (na osiedle można spokojnie wejść) to przyjeżdżają bez szemrania! A jak sprawa jest o wiele bardziej poważna, to wtedy zasłaniają się luką w prawie. Niech mi pokarzą tą lukę bo oczom nie wierzę. Ja podałem we wcześniejszym poście wszystkie przepisy prawa które ZOBOWIĄZUJĄ STRAŻ MIEJSKĄ DO USUWANIA SAMOCHODÓW! Tylko kolejna sprawa... Owszem jest znak informacyjny o drodze pożarowej, ale o dziwo (aż specjalnie wczoraj latałem i sprawdzałem) na ŻADNEJ DRODZE POŻAROWEJ NA OSIEDLU BUCZYNEK NIE MA ZNAKÓW ZAKAZU ZATRZYMYWANIA SIĘ. I jakie wychodzi szydło z wora? Wychodzi na to że STRAŻ MIEJSKA ZASŁANIA SIĘ rzekomą luką w prawie (KTÓREJ DE FACTO NIE MA oto link: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=51&w=19316267&a=19317223 ) a wspólnoty mieszkaniowe odpowiedzialne za drogi (są ich zarządcami) nie wiedzą nawet że aby wyegzekwować zakaz trzeba najpierw go ustanowić (i to w świetle przepisów prawa o ruchu drogowym). Co to za zarządcy dróg co prawa nie znają??? Ale najgorszą peuntą tej całej historii jest to że, co to ZA STRAŻNIK PRAWA CO SAM GO NIE ZNA? Temat: Kara za bluźnierstwo - tak czy nie ? piwi77 napisał: > Podałeś 2 skrajne przykłady, jeden o publicznym wyznaniu niewiary, > drugi, mocno przerysowany, o bandzie idiotów, itd. Pewne rzeczy łatwiej argumentować w przerysowaniu. > Zgadzam się, że > zachowanie opisane w drugim przykładzie jest niestosowne (choć i tak > nie bardziej godne kary, niż nazwanie prezydenta kurduplem, co jak > wiemy jest określeniem dozwolonym). Polska rzeczywistość skrzeczy... Ale NAPRAWDĘ, nam Polakom trudno zrozumieć sposoby i metody postępowania w innych krajach patrząc na to polskim okiem. Znamy naszą, polską mentalność. Tą miarą staramy się mierzyć gdzie indziej, ale to często nie jest właściwa miara. > Jest jeszcze jednak cała gama > zachowań i wypowiedzi pomiędzy tymi skrajnymi przykładami, których > kwalifikacja może nie być już tak łatwa, a niejasne irlandzkie > przepisy dadzą nadgorliwym interpretatorom zielone światło do > zastosowania niesprawiedliwych konsekwencji. Uwierz mi, że jedyną grupą społeczną która może wykorzystywać poprzez nadinterpretacje przepisy prawne w omawianej tu kwestii będą polscy katolicy. A przynajmniej będą stanowili 95% bezpodstawnych roszczeń. Wyżej, w innym wpisie napisałeś: "Aby wydawać wyroki w sprawie o bluźnierstwo, trzeba najpierw ustalić jaka jest jego definicja. No cóż. Nie wyobrażam sobie opracowywania przepisu prawnego bez udziału zainteresowanych specjalistów. Jeśli ten przykładowy krzyż określony zostanie przez teologa za święty symbol chrześcijaństwa, i zostanie skomentowany jak juz dałem przykład powyżej to trudno zaprzeczyć że nie było to bluźnierstwem. Ale zniszczona przez wandali furtka w ogrodzeniu kościoła nie będzie profanowaniem świętości, a jedynie aktem wandalizmu. Temat: Mieszkaniec Krakowa oskarżony o niewłaściwą opi... Przecież w Polsce obowiązuje przepis prawa (chyba dekret z końca lat 20-tych) nakazujący, by psy poza prywatnym terenem były prowadzone na smyczy i miały kagańce. Nie jest ważne, jak i dlaczego te psy wydostały się na zewnatrz ogrodzonego terenu. Dlaczego nie egzekwuje się tego przepisu?, dlaczego się go wciąż nie przypomina? Oczywiście trudno ten przepis stosować automatycznie do każdego ratlerka czy pekińczyka, ale w przypadku ataku psa na postronnego, przypadkowego człowieka lub osobę wykonującą czynności służbowe, powinien być stosowany bezwzględnie (prosze spróbować wcześnie rano lub wieczorem biegać po Parku Krakowskim czy skwerze przed sądami, między ul. Powstania Warszawskiego a Przy Rondzie, najciemniej jest jak zwykle pod latarnią ...). Nie rozumiem, dlaczego rozprawy sądowe w tych sprawach trwają dłużej niż 5 minut: przecież sędzia po sprawdzeniu tożsamości pozwanego ma do zadania tylko trzy pytania: 1) czy atak psa nastapił na prywatnym, ogrodzonym i odpowiednio oznakowanym terenie a poszkodowany nie jest osoba wykonującą służbowe czynności i wchodząca na teren w celu wykonania tych czynności (listonoszem, pracownikiem zakładów energetycznych, gazowniczych, wod.-kan. wykonującym odczyty liczników, pracownikiem MPO czy san.-epid., policjantem, geodetą, etc.) 2) czy pies był prowadzony na smyczy, 3) czy pies miał kaganiec. Jezeli na którekolwiek z tych pytań padnie odpowiedź "nie", sąd zasądza karę w/g kodeksu PLUS odszkodowanie na rzecz poszkodowanego, na koszty leczenia, na rehabilitację, rekompensatę za utratę zdrowia, za utracony zarobek, za zmarnowany czas (wliczając w to czas na dojazd do i z sądu i pobyt w sądzie, koszty wynajęcia adwokata przez poszkodowanego etc.)! Jeżeli z takich czy innych przyczyn, wliczając w to nieudolność czy nieprzygotowanie sędziego do danej sprawy, dojdzie do dalszych rozpraw i/lub dodatkowo do procesu cywilnego, te wszystkie rekompensaty rownież poszkodowanemu się należą. Nie może być tak, że wskutek zaniedbania obowiązku przez właściciela psa osoba poszkodowana latami marnuje czas i pieniadze na adwokatów i stawiennictwo w sądach! Temat: Otwieram dziś gazetę ......... 3 .........632 + august2 napisał: > Mam pytanie. > Czy domy jednorodzine sa u was bez ogrodzen? > Czy kazdy moze wchodzic na teren takiego domu np > do ogrodu i robic co mu sie podoba? > Czy wlasnosc prywatna sie honoruje? Auguście, pytasz więc odpowiadam: Domy jednorodzinne sa u nas ogrodzone, właśnie po to, aby każdy nie mógł wejść na teren takiego domu/ogrodu. Honoruje sie u nas własność prywatną i to zarówno poprzez przepisy prawa jak i ogólnie przyjęte zwyczaje. Lecz zdarza się niekiedy, że małolaty czasem przekraczają teren czyjejś własności, aby na przykład spóbować czyichś jabłek z sadu (a Ty nie chodziłeś kiedyś do sadu sąsiada na owoce, bo wydawalo się,że smakują lepiej niż z tego, do którego mogłeś wchodzić?). Fakt, iż ingerencja ta jest coraz bardziej ograniczona z uwagi na stosowane różnorodne i coraz wymyślniejsze sposoby ochrony własności prywatnej. Wyczuwam ironię w Twym poście, Auguście. Zupełnie niepotrzebnie. Napisałam i dalej tak uważam, że ludzie mają prawo mieszkać, gdzie chcą i jak chcą. Jeżeli chcą się odgradzać i w tym celu wykupują teren, uważając, że tak im lepiej - niech to robią. Dziwi mnie wprawdzie taka postawa w przypadku wielopiętrowych bloków, ale to ich wybór i go szanuję. Ja mieszkam w 4-piętrowym bloku, gdzie jedynym zabezpieczeniem jest domofon. On wraz z zaprzyjaźnionymi sąsiadami zapewnia mi poczucie bezpieczeństwa. I wbrew opiniom prezentowanym w komentarzach do artykułu - nie stanowimy żadnego "dziadostwa". Połowa z moich sąsiadów to nauczyciele, również akademiccy, reszta - typowa inteligencja. Po prostu tak się złozyło. Wykupili zajmowane mieszkania na własność i jak narazie - wystarcza im ta forma posiadania. Mają dobre samochody, działki, sporo podróżują i w ten sposób korzystają ze swoich finansów. I ręczę, że ani ja, ani oni, ani nasze dzieci nawet przez moment nie pomyslą o tym, aby w jakikolwiek sposób naruszyć czyjś stan posiadania. I ręczę też, że nieporównywalnie (i to na plus) różnią się choćby sposobem wyrażania swych opinii od mieszkańców ogrodzonych osiedli, ktorzy zabrali głos w komentarzach. A ja, nie mając zdania na temat, czy to dobrze, czy źle, że takie osiedla powstają, nie negując argumentów przytaczanych przez zwolenników i przeciwników tych osiedli, zwróciłam uwagę na poziom komentarzy i to prezentujących obydwa stanowiska. I tyle. |
Archiwum
|