ohcrony Środowiska

Wyświetlono wiadomości znalezione dla hasła: ohcrony Środowiska




Temat: Krakowskie - łysy salon bez drzew
Krakowskie - łysy salon bez drzew
taka jest własnie polityka w Warszawie(i w Polsce):betony,ekrany
dzwiękochłonne,wiadukty,tunele,a zieleń i ochrona środowiska to dla
oszołomów,a nam zostana choroby i hałas taki to skok cywilizacyjny
nas czeka





Temat: stoliczku nakryj się
Administrację.Egzamin z prawa ochrony środowiska-obecność na forum 3h przed
egzaminem świadczy o moim wielkim zainteroswaniu przedmiotem:)
Możecie trzymać za mnie kciuki-przyda sie każda pomoc:)
Pozdrawiam





Temat: Dziennik Jódzki judzi na Kropiwnickiego !
to byli ludzie z funduszu ochrony środowiska podległego władzom wojewódzkim



Temat: Niemal cała Austria pod wodą
Niemal cała Austria pod wodą
Oczywiście, że Greenpeace ma dużo racji, pogoń za coraz większym
zyskiem koncernów przemysłowych na świecie powoduje, że zapomina
sie o ochronie środowiska naturalnego, czyli człowiek podcina
sobie galąż, na której siedzi....



Temat: Sala mBanku w PŁ
Aule są nie 2 a 3!!!!
W Auli na wydziale Inżynierii Procesowej i Ochrony Środowiska nagłośnienie fundował orlen o czym informuje tabliczka z logiem sponsora.



Temat: Pilne- test w Urzędzie Marszałkowskim
Pisałam taki test w ZUS-ie. Był ze znajomości ustawy o systemie ubezpieczeń. Ty
spodziewać się pewnie musisz testu ze znajomości kodeksu postępowania
administracyjnego, prawa ochrony środowiska,
o samorządzie województwa i o finansach publicznych.




Temat: Poszukuje pracy w łodzi
inzynier
drog i mostów ?
melioracji wodnych ?
architekt?
ochrony środowiska ?
engineer czyli maszynista ?



Temat: Mistrzostwa mistrzostwami a my gramy w Łodzi!
za tydzien przyjdzie i bedzie sie podawal za jakiegos pracownika dzialajacego
na rzecz ochrony srodowiska i zarzuci nam ze trawe niszczymy...

za dwa bedzie sie podawala za pracownika inspekcji drog i bedzie sie plul ze
rowery zle zaparkowane :P



Temat: Znalazła się termokamera ufundowana przez WOŚP
Łowcy skór, handel doktoratami, przekręty w Funduszu Ochrony Środowiska, Leszek Miller... pamiętacie jeszcze jakieś afery związane z Łodzią ??



Temat: ZIELONE MAZOWSZE
ZIELONE MAZOWSZE
Jakoś wczorajsza sesja połączonych komisji w/s ZIELONEGO MAZOWSZA umknęła
naszej uwadze.Wiem,że niektórzy forumowicze byli.Podobno totalna kompromitacja
naszych władz wobec przedstawicielki Min.Ochrony Środowiska.Czy można prosić
o komentarz?



Temat: Najbliżsi współpracownicy Krzysztofa Panasa pra...
Szczególnie była pani rzecznik nadaje się do ochrony środowiska. Będzie im
mogła pośpiewać na leśnych balangach.



Temat: W sądzie ma ruszyć proces w sprawie WFOŚ
monitoring funduszy ochrony środowiska
www.wfos.info



Temat: Znany ekolog aresztowany za posiadanie dziecięc...
Nie postepowcem. Zdaje sobie sprawe po prostu, ile znaczy w ochronie srodowiska
edukacja ekologiczna i praca u podstaw, jaka Krzysiek wykonywał, harując zresztą
jak mało kto. I zaksocze Cie pewnie, bo nie jestem zadnym nawiedzonym
ekologiem,podobnie zreszta jak Krzysiek.



Temat: Złapmy kilka zwierzaków
Jesli na poważnie, to kształtowanie i ochrona środowiska geograficznego, jak mniemam. A zagadkę już rozszyfrowałam!




Temat: Głośna impreza w pobliżu zoo
Bardzo dobre miejsce było w Lunaparku. Ale wydzial ochrony środowiska
stwierdził, że młodzież będzie niszczyć drzewa i zabawki w ogrodzie
jordanowskim... i przeniósł imprezę do muszli koncertowej.




Temat: Polskie przezwiska graczy :-)
snooker to jak najbardziej zwierzecy sport z tego nam wychodzi:-D dlatego
powinien byc popierany przez ministerstwo tego, no ochrony srodowiska, czy
czegos tam:-D




Temat: Odrzucona apelacja
Odrzucona apelacja
"Marka K., ówczesnego prezesa Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska"

Czy owczesny prezes nazywal sie K. i pobieral wynagrodzenie rowzniez jako K. ?
Czy to taki obciach byc prezesem WFOS ze trzeba ukrywac wlasne nazwisko ?



Temat: Dał prezes naczelnikowi? Cd. afery w łódzkim FOŚ
Czy nie lepiej było by rozwiązać Wojewódzki Fundusz Ochrony
Środowiska. Ciekawe jaki jest jego roczny budżet? Pieniądze
lepiej przeznaczyć dla bezrobotnych na sprzątanie miasta i
okolic.



Temat: Szkoda sów...
Kiedyś w Wyborczej pojawił się tekst pod wielce mówiącym tytułem:

"Partia (...) nie jest w stanie doliczyć się sowich członków" :-PP

Nie pamiętam, o jaką partię chodziło, ale najwyraźniej zajmowała się ona
ochroną środowiska ;-)




Temat: C*Z*W*A*R*T*E*K zima 2006/07
wszystko wskazuje na galopujace pogorszenie,
obecne "trabienie" codzienne o ochronie srodowiska nie pomoze,
zauwaza sie coraz czestsze katastrofy zywiolowe/chemiczno-industrycyjne,
wycinanie lasow,ktore przeciez sa jak pluca dla ludzi....ech....




Temat: "Woodstock antyglobalistów" we Francji zgromadz...
globalny zlot antyglobalistow
Globalny zlot antyglobalistow...
przypomnial mi agitatorow na rzecz ochrony srodowiska rozdajacych
ulotki (papierowe, nie gliniane) i popijajacych coca-cole z
puszki.



Temat: Prezydent Bush w Botswanie
Bush na safari ogladal kopulujace slonie
Mowil do swjej zony. zobzcz jesz troche wiecej srodkow na AIDS i w calej afryce
beda tylko rezerwaty przyrody.

Czy powinnismy przeszkadzac naturze w ochronie naturalnego srodowiska ?



Temat: Kazelota Grabka smrodu ciąg dalszy
Kazelota Grabka smrodu ciąg dalszy
posłuzę się gotowym tekstem

""Gazeta.pl > Kraj > Informacje > Ostatnie 14 dni Wtorek, 25 stycznia 2005

Ścieki króla żelatyny do prokuratury

Tomasz Michałowicz 24-01-2005, ostatnia aktualizacja 24-01-2005 20:56

Królowi żelatyny może grozić nawet pięć lat więzienia. Inspektor ochrony
środowiska wysłał do prokuratury doniesienie o przestępstwie w ich sprawie.
Chodzi o nielegalne ścieki wyrzucane do lasu z fabryki w Zgierzu.

Kazimierz Grabek i jego córka Anna mają w Zgierzu pod Łodzią fabrykę
żelatyny. W poniedziałek ujawniliśmy, że od roku zatruwają pobliski las. Z
zakładu wyprowadzili rurę, którą wypływają rozpuszczone kości zwierząt.
Grabkowie zbudowali swoją fabrykę za pieniądze... wyłudzone z Funduszu
Ochrony Środowiska.

Po naszym tekście Paweł Trzaskowski, dyrektor Wojewódzkiego Inspektoratu
Ochrony Środowiska w Łodzi, wysłał do prokuratury doniesienie o
przestępstwie. - Powołujemy się na paragraf 182 kodeksu karnego - informuje.
Mówi on, że kto niszczy świat roślinny lub zwierzęcy w znacznych rozmiarach,
podlega karze więzienia od trzech miesięcy do pięciu lat.

Inspektorat już kontrolował zakład i stwierdził rozlewisko ścieków
poprodukcyjnych w przylegającym do niego lesie. - Pobraliśmy próbki ścieku z
lasu. Okazało się, że normy są przekroczone kilkadziesiąt tysięcy razy! -
alarmuje Trzaskowski.

Inspektorat wyda wkrótce zarządzenia pokontrolne, w których nakaże Grabkom
rekultywację skażonego terenu. - Rozważamy również możliwość zamknięcia
zakładu - grozi dyrektor.

Grabkowie zbudowali swoją fabrykę dzięki przychylności polityków SLD i PSL
oraz poparciu posła Andrzeja Pęczaka. Dostali 8,5 mln zł z Wojewódzkiego
Funduszu Ochrony Środowiska w Łodzi na "zakład utylizacji odpadów
poubojowych". Zamiast tego zbudowali fabrykę żelatyny, a pożyczki nie oddali
do dziś. Z odsetkami to już 13 mln zł."

jesli ktos nie wierzył do tej pory
,ze w połowie zgierza smród trópa się unosi
moze wreszcie się przekona

szczególnie pozdrawiam tych,którzy
"byli w zgierzu i nic nie czuli a nosa im nie urwało"




Temat: Jeszcze walczą...
Dla przypomnienia:
czat z Panem Edwardem Gajerskim, Generalnym Dyrektorem Dróg Krajowych i Autostrad.

(pyt.)Piotr Rusiecki: Martwią mnie sprawy ochrony środowiska. O ile większość
dróg planowanych prze Was uwzględnia te problemy, to pomysły niektórych osób (z
władz lokalnych) przyprawiają o zawrót głowy. Jestem mieszkańcem Łomianek, koło
Warszawy. Jestem zaniepokojony pomysłami naszego Burmistrza. Przykład trasy NS.
Państwa koncepcja puszczenia trasy NS (Kiełpin-Konotopa ) jest bardzo stara.
Mimo że przebiega niedaleko KPN (Kampinoski PN) to nie wchodzi bezpośrednio w
park, ani w żaden rezerwat. ”Nasz” Burmistrz od wielu miesięcy obiecuje
mieszkańcom, że da radę przenieść tą trasę na wał przeciwpowodziowy, nie licząc
się z tym, że te tereny są wolne od przemysłu, choć częściowo zaludnione,
zamieszkiwane przez ptactwo - rezerwat Ławice Kiełpińskie (kolonia lęgowa rybitw
białoczelnych, gatunku umieszczonego w Polskiej Czerwonej Księdze Zwierząt) oraz
wiele innych gatunków ptactwa, ryb i zwierzyny. Droga ta ma dalej przebiegać pod
lasem Młocińskim. Pytanie: Czy szkodliwe i absurdalne, nie tylko dla środowiska
naturalnego koncepcje, pojedynczych samorządów, będą przez Państwa brane pod
uwagę przy planowania dróg? Czy samorząd reprezentujący nie mieszkańców, a
partykularne interesy może wymusić na Was zmianę koncepcji sprzed
kilkudziesięciu lat. Czy sprawy ochrony rezerwatów przyrody i lasów z pomnikami
przyrody nie powinny być najważniejsze przy planowaniu dróg?

(odp.)Edward Gajerski: Ochrona środowiska jest naszym priorytetem. GDDKiA nie
rozważa przeprowadzenia trasy S7 przez tereny zalewowe i wał przeciwpowodziowy
na terenie Łomianek. Sprawa ta była dyskutowana z burmistrzem 22 grudnia 2004 r.
i wg GDDKiA na obecnym etapie jest wyjaśniona.




Temat: Izrael atakuje Liban
"Spustoszone wybrzeże, zatrute morze"Nasz Dziennik
Izraelski atak na Liban spowodował groźbę katastrofy ekologicznej w tym kraju.
ONZ-owska agenda ds. ochrony środowiska UNEP wyraziła wczoraj "głębokie
zaniepokojenie" skalą zanieczyszczenia, jakie spowodował wyciek ze
zbombardowanego przez Izrael składu paliw na libańskim wybrzeżu. Plama mazutu z
zakładów w Dżijjeh zalega obecnie na odcinku 80 km libańskich plaż.
Miejscowi obrońcy środowiska twierdzą, że wyciek mazutu z libańskich zakładów
jest katastrofą dla tamtejszego środowiska naturalnego. Agencje zachodnie
przypominają, że ilość mazutu, która wyciekła do Morza Śródziemnego na skutek
izraelskiego bombardowania, jest porównywalna z największą w historii
katastrofą ekologiczną, którą było zatonięcie tankowca Exxon Valdez u wybrzeży
Alaski.
ONZ oraz inne organizacje pomagają obecnie libańskim władzom w działaniach
zmierzających do ograniczenia rozmiarów katastrofy ekologicznej spowodowanej
przez izraelskie bombardowania. - Władze Libanu poprosiły o międzynarodową
pomoc i zamierzamy zrobić wszystko, by to uczynić - oświadczył dyrektor
wykonawczy UNEP Achim Steiner.
Stacja BBC poinformowała, że wiele krajów śródziemnomorskich, które także mogą
ucierpieć wskutek spowodowanych przez izraelskie wojska zanieczyszczeń, ma
zamiar dostarczyć specjalistyczny sprzęt i personel. Libańskie ministerstwo
ochrony środowiska alarmuje tymczasem, że zarówno sprzęt będący w posiadaniu
libańskich władz, jak i dotychczasowa międzynarodowa pomoc są niewystarczające.
Do zbombardowania przez izraelskie lotnictwo zakładów w Dżijjeh, 30 km na
południe od Bejrutu, doszło 13, 14 i 15 lipca. Początkowo szacowano, że z
uszkodzonych zbiorników wyciekło 10 tys. ton paliw, później jednak stwierdzono,
iż ta ilość wzrosła do 35 tys. ton. Dla porównania, podczas największej na
świecie katastrofy tankowca Exxon Valdez u wybrzeży Alaski do oceanu
przedostało się 40 tys. ton paliw. Eksperci szacują, że obecna katastrofa
ekologiczna w Libanie stanowi potężny cios dla turystyki oraz rybołówstwa w tym
kraju. Większość paliwa zalega dno morskie, co zagraża ławicom ryb. Chociaż w
mniejszym stopniu, katastrofą zagrożone są także inne kraje wschodniej części
basenu Morza Śródziemnego




Temat: Autonomia Niemiec
Autonomia Niemiec
Uwazam, ze rozwiazanie powojenne z pewnymi modyfikacjami mogloby sie udac.
Niemcy czescia Polski, oddajacy Polsce nastepujace domeny: ochrona granic,
wojsko, polityka zagraniczna, ochrona srodowiska.
Niemcy dostarczalby Warszawie swoich lokalnych poslow, ale niezaleznie od
nich
posiadalby swoj wlasny, autonomiczny parlament z rzadem. W sklad tego rzadu
wchodzilyby nastepujace ministerstwa: ministerstwo skarbu (finanse,
gospodarska
plus przemysl), kultury i oswiaty (sprzezone z odpowiednimi ministerstwami
centralnymi, a wiec nie o pelnych kompetencjach, za to czesciowo dotowane z
Warszawy), ministerstwo turystyki, ministerstwo spraw wewnetrznych (wlasna
policja), ministerstwo zdrowia (wlasny system ubezpieczen).
Pozostale ministerstwa to kwestia wtorna...
W tym momencie w sensie finansowym Niemcy w duzym stopniu by sie
usamodzielnili.
Nie bedzie juz wtedy mozna mowic o wyzyskiwaniu Niemiec, bo Niemcy beda w
tej
dziedzinie dzialali na wlasny rachunek. Autonomiczny rzad bedzie podejmowal
decyzje min. w sprawie restrukturyzacji zakladow samochodowych , sam bedzie
rozdysponowywal
funduszami, bedzie dawal poprzez swoja polityke ekonomiczna impulsy
okreslonym
galezia gospodarki. Z budzetem centralnym bedzie, rzecz jasna, zwiazany, ale
glownie poprzez dziedziny ogolne np. wspolfinansowanie ochrony srodowiska w
regionie (to rzad centralny powinien sie dokladac, a nie odwrotnie),
wspolfinansowanie jednostek Bundeswehry i Strazy Granicznej czy kwestia
emisji obligacji i innych panstwowych papierow wartosciowych.
Po wejsciu do UE i calkowitym z nia zintegrowaniu euro bite w Niemczech
mialoby
zunifikowany, niemiecki symbol. Kwestia jezyka urzedowego na terenie
niemieckiej autonomii tez jest bezsporna.

cdn.




Temat: UWAGA DĄBROWA -DOT.STUDIUM-KANALIZACJA
Wniosek pt."Karta potencjalnego przedsięwzięcia do finansowania z funduszu
spójności" został złożony do Woj.Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej
dn.2.6.2004...(Dopiero,w szóstym roku kadencji burmistrza Sokołowskiego,chyba w
wyniku publicznej awantury,którą rozpoczęłem na początku 2004,że nic się w tej
sprawie nie dzieje,że jest to skandal)
Wniosek opracował Referat Inwestycji UMiG Łomianki.
Przewiduje on:
1.Przebudowę i modernizację sieci kanalizacyjnej.
2.Rozbudowę sieci wodociągowej.
3.Modernizację istniejącej i budowę nowej stacji uzdatniania wody.
Mówi m.inn.,że istniejąca oczyszczalnie jest obciążona w 25%,a dodatkowe 35%
pochodzi z szambiarek (dokładne sformułowanie brzmi:istotna ilość tego
obciążenia wynika z dowozu ścieków z szamb wozami asenizacyjnymi).
Pkt.2.10 :
A.Data rozpoczęcia inwestycji - 2005
B.Data zakończenia/przekazania do eksploatacji - 2009
C.Data potwierdzenia osiągnięcia efektu ekologicznego - 2010
Pkt.2.15:
Razem wydatki kwalifikowane : 87,83 mln zł , 18,89 mln euro (widać kurs wynosił
wtedy 4,65 zł/euro ?)
Pkt.2.16 - Finansowanie - Tabela
W kolumnie 5,poniesione nakłady = 0 !!!!!
(Tak jakby inwestycja zaczynała się od początku,a nie była kontynuacją.Co prawda
w tekście w różnych miejscach pisze się,że korzystano z Narodowego i
Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska,że projekt ten jest kontynuacją,ale
brak podania dotychczasowych nakładów - moim zdaniem -bardzo osłabia "siłę
przebicia" tego wniosku.)
Wg.informacji jakich mi udzielił inż.Zieliński z Referatu Inwestycji wniosek
jest na siódmym miejscu.
Kiedy realizacja - nie wiadomo.



Temat: Bartuch-komentarz bardzo prosze...
Bartuch-komentarz bardzo prosze...
>> Milion poleciał z górki

Czwartek, 6 lutego 2003r.

Umowy "na słowo honoru", zatwierdzanie ofert przetargowych obciążonych
wadami i wielotysięczne opłaty za utrzymanie zieleni - to tylko
niektóre "kwiatki" wykryte przez Regionalną Izbę Obrachunkową w związku z
budową parku Widzewska Górka.

Z raportu Regionalnej Izby Obrachunkowej wynika, że budowa parku Widzewska
Górka pochłonęła milion złotych więcej niż powinna. Powód? Łamanie ustawy o
zamówieniach publicznych przez miejskich urzędników, którzy decydowali o
przyznaniu pieniędzy na inwestycję.

Sprawą Widzewskiej Górki zainteresowali się już radni. - Słyszałem, że było
tam całe mnóstwo nieprawidłowości. Zamierzam przyjrzeć się temu. Będę pytał
o ten park podczas dzisiejszej konferencji z prezydentem poświęconej
raportowi o stanie miasta - zapowiada Waldemar Krenc. Jego koledzy nie
wykluczają, że poproszą o zbadanie sprawy komisję rewizyjną łódzkiej Rady
Miejskiej. Wszystkie umowy dotyczące Widzewskiej Górki podpisywali: ówczesny
dyrektor wydziału ochrony środowiska i prezydent Krzysztof Panas. Dziś żaden
nie pracuje już w magistracie. Budowa Widzewskiej Górki była bardzo ważna
dla radnych SLD. Do powstającego parku zaproszono nawet premiera Leszka
Millera, aby własnoręcznie zasadził drzewko na trawniku.

To, co odkryli inspektorzy RIO, budzi niedowierzanie osób, które znają
ustawę o zamówieniach publicznych. W kilku przypadkach nie ogłaszano
przetargu, bo wartość zamówienia była niższa od 30 tysięcy euro. Kiedy
zamówienie finalizowano, okazywało się, że jego wartość wzrastała. Na
dodatek kilkakrotnie. Za pielęgnację zieleni miejska kasa zapłaciła prawie
300 tys. zł. Problem w tym, że wykonawca miał to zrobić w ramach gwarancji!

Kontrolerzy stwierdzili też, że komisja przetargowa nie odrzucała ofert
zawierających wady. Kilkakrotnie w ogóle zawierano umowy bez przetargu.
Wydział ochrony środowiska, który nadzorował inwestycję, zawierał ustne
umowy z wykonawcą na prace, których wartość wynosiła 208 tys. zł. Zanim je
zakończono prace, wykonawcom robót oddano prawie całą kwotę zabezpieczenia,
czyli ponad 60 tys. zł. Umowę na formowanie terenu i budowę dróg zawarto
z "wolnej ręki" bez wymaganej zgody prezesa Urzędu Zamówień Publicznych.

(k) - Dziennik Łódzki<<
....rzady SLD.



Temat: Rospuda via balticna
Rospuda via balticna
Nie będzie zmian przebiegu obwodnicy Augustowa - powiedział w piątek na
konferencji prasowej w Garwolinie minister transportu Jerzy Polaczek. Minister
ma nadzieję, że jej budowa rozpocznie się jeszcze w tym roku.

"Mówimy o inwestycji, która ma ustalone wszystkie procedury i harmonogramy.
Były również terminy odwołań, które też były wszystkie wykorzystane. Obecnie
tę inwestycję trzeba po prostu rozpocząć" - powiedział Polaczek.

Obwodnica Augustowa jest częścią Via Baltica, łączącej Warszawę z Helsinkami.
Budowa budzi wiele kontrowersji, ponieważ ma przebiegać przez dolinę rzeki
Rospudy.

Przeciwnikami tej lokalizacji są ekolodzy, bo dolina jest jednym z
najcenniejszych miejsc przyrodniczych w Polsce.

W połowie lipca minister środowiska Jan Szyszko wydał decyzję na budowę
obwodnicy Augustowa, w której dał inwestorowi do wyboru - poprowadzenie drogi
w tunelu pod doliną albo estakadą nad Rospudą. Generalna Dyrekcja Dróg
Krajowych i Autostrad w Białymstoku wybrała tańszy wariant z estakadą.
Betonowe pale mają zostać wbite w liczące 11 tys. lat torfowisko.

Dolina rzeki Rospudy została wpisana na europejską listę Natura 2000.
Występuje tam m.in. 45 gatunków roślin i zwierząt, objętych ścisłą ochroną
gatunkową.

Podczas jednej z pikiet socjolog ochrony środowiska prof. Zbigniew Tadeusz
Wierzbicki powiedział, że "walka byłaby niesłuszna, gdyby nie było innego
rozwiązania, ale jest inne rozwiązanie i ta estakada nie jest konieczna".
Najlepszym rozwiązaniem - według ekologów - jest poprowadzenie obwodnicy
Augustowa kilka kilometrów na północ od doliny, w okolicach miejscowości Raczki.

Poza tym, jak mówił PAP inż. Jan Jakiel, twórca planu alternatywnego przebiegu
obwodnicy Augustowa, obiektów inżynierskich na gruntach niestabilnych należy
za wszelką cenę unikać. Jest to zasada, przekazywana studentom politechnik już
na pierwszym roku studiów. Jego zdaniem, wciąż jeszcze można uniknąć
ekologicznej tragedii.

Opóźnienia w budowie obwodnicy są powodem protestów, organizowanych przez
lokalną społeczność. Mieszkańcy kilku podlaskich miast od grudnia 2005 r. raz
w miesiącu blokowali drogę krajową nr 8 i 19 w proteście przeciwko opóźnianiu
budowy obwodnic Augustowa i Wasilkowa.

Pomimo protestów ekologów, mieszkańcy Augustowa są pewni, że dojdzie do budowy
obwodnicy, na którą czekają 15 lat.

Obwodnica Augustowa ma mieć 17 km długości i kosztować ok. 300 mln zł, z tego
50 mln wyniesie koszt samej estakady. Ma ona mieć ponad 500 m długości.

(by:www.onet.pl)



Temat: Panie Arnold , pan się nie boi ...
sloonskadupowatosc napisała:

> Przestań już Arnold chrzanić o tej roli cywilizacyjnej pańswa niemieckiego.

Dlaczego? Przeciez to fakt.

> Piszesz,że Polacy w ogóle nie znają historii Śląska , a czy ty znasz historie
> Polski?

Polacy nie znaja historii Slaska. To rowniez fakt. Historia Slaska w polskim
wydaniu konczy sie na traktacie trenczynskim, potem dlugo, dlugo nic i
przeklete powstania tzw. slaskie.
No i oczywiscie rzekomy dobrobyt Slaska (oczywiscie juz bedacego pojeciem
ograniczonym do woj. katowickiego) za Gierka, gorola z Sosnowca.

Czy wiesz, że rozwiązania społeczne Korpusu Górniczego w Zagłębiu
> Węglowym Królestwa Polskiego wyprzedzają powszechnie traktowane za
pionierskie
>
> i wzorcow pruskie prawo górnicze.

Nie wiem. Zrob jakies porownanie.
Wiem natomiast, ze swego czasu Polska miala podobno najlepsza na swiecie ustawe
o ochronie srodowiska i rownoczesnie najbardziej zniszczone srodowisko (na
pewnych obszarach) na swiecie.
W Polsce uchwalenie dobrego prawa nie oznacza wprowadzenia go w zycie czy
przestrzegania.

Patrząc z innej perspektywy , jakie to
> dzisiaj ma znaczenie, ze Prusacy znani byli gospodarnosci? Dziś Niemcy stają
> się społeczeństwem permisywnym, bezrobocie wzrasta z roku na rok a Schroeder
i
> Fischer prowadzą kraj do politycznej i ekonomicznej zapaści.

Polecam wyjazd do Niemiec.

Więc nie posługuj
> się jakimiś zamierzchłymi i stereotypowymi przykłądami bo zarówno historia i
> terażniejszość Niemiec jak i Polski jest wielowymiarowa . Mam nadzieję ,że
nie
> napiszesz mi, że SPD to gorole a nie prawdziwi Niemcy .

Nie, nie napisze tak.

Widzę, że wszyscy ,
> którzy nie podzielają twojego punktu widzenia są przez ciebie pozbawiani
miana
> autentyczności

Wydaje Ci sie. Na razie Ty bardzo agresywnie reagujesz na moj punkt widzenia.

(np pierdoła Kutz, który jest przecież częścią waszej dupowatej
> społecznoci.

Kazda normalna spolecznosc sklada sie z calego spektrum postaw reprezentowanych
przez osobnikow ja tworzacych. Wazne sa natomiast proporcje.

Moim zdaniem to prawdziwy Ślązak).

Moim rowniez.

> Prysk!

Pyrsk!




Temat: Obwodnica
Co do przejścia nowego wylotu na Gdańsk wiele do powiedzenia powinni mieć mieszkańcy Łomianek.
Z tego, co tu czytam, to przeważają głosy za wariantem proponowanym przez GDDKiA.

Jednocześnie przeraża mnie trochę to, co wypisuje Adam.
Ja nie pokusiłbym sie o takie oceny, że cenniejszy przyrodniczo jest ten rejon, a nie inny. Czy Adam jest biologiem, przyrodnikiem, specjalistą od ochrony środowiska? Raczej wątpię.
Rzucanie argumentów, ze tu trasa nie powinna przejść, bo to promuje SISKOM, który (wiadomo) jest opłacany przez GDDKiA, to zwykła lepperszczyzna.

Swoje stanowisko potrafimy uzasadnić merytorycznie i nie będziemy w tym celu posługiwac się argumentami, że trasa ma przejść tu, bo tego nie chce Chomiczówka. My jesteśmy ludźmi inteligentnymi i posługujemy się prawdziwymi, a nie wydumanymi argumentami.

Prawdą jest, że warszawski układ drogowy nieco narzuci poprowadzenie trasy w Łomiankach.
Trasa S-7 będzie kontynuacją warszawskiej Trasy NS prowadzonej pomiędzy Marynarską, a Górczewską. W tym miejscu nie ma innego wyjścia, jak poprowadzić trasę w pustych rezerwach terenu, czyli skrajem Bemowa i Chomiczówki.
Jak Adam słusznie zauwazył - czasy się zmieniły, ilość samochodów wzrosła 6-cio krotnie i budowa nowych tras jest koniecznością. A gdzie budować, jeśli nie tam, gdzie jest na to miejsce?

Dalej trasa S-7 może pobiec skrajem KPN, albo polecieć ku Wiśle do tzw. wariantu po wale. Ale w tym ostatnim rozwiązaniu konieczne będą wyburzenia domów w Burakowie. Poza tym S-7 po wale to znaczne wydłużenie drogi przejazdu i kilka esówfloresów po drodze. Nie jest to pożądane na trasie klasy ekspresowej.

SISKOM jest za wariantem przebiegu S-7 pomiędzy Dąbrową, a KPN.
Nie odetnie to mieszkańców od tras dojazdowych do lasu. Tam gdzie są drogi loklane w kierunku lasu, będą przejazdy pod S-7 lub nad. Będą kładki dla pieszych i rowerzystów. Jednocześnie zostanie ograniczona ekspansja zabudowy mieszkaniowej, ktora niebezpiecznie wcina się w las.

A co do oddziaływania trasy na środowisko, pozostawiam to ekspertom. Adam nim nie jest, ja też nie. Jednak wiem, że wariant po wale zostanie natychmiast oprotestowany przez ornitologów.

Tak wiec Adamie, pozostawmy sprawę do oceny mieszkańcom Łomianek i Dąbrowy.




Temat: Marzanna Zielińska - c.d.
ogladaj dzis Fakty - uslyszysz niesmiertelne "Maranna Zielinska, Fakty Łódź"
przy okazji 'afery gołębiowej'. to temat w sam raz dla tej pani:

"Jak ustalili dziennikarze „Expressu”, najubożsi mieszkańcy Łodzi jedzą gołębie.
Potwierdzają to działaczki łódzkiego oddziału Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami
w Polsce. – Są ludzie, którzy na nie polują w parkach albo nawet na parapetach
okien własnych mieszkań – mówi Janina Pacud z TOnZP.

Łódzcy strażacy przyznają, że często zdarza im się uwalniać z drzew ptaki, które
wplątały się w gałęzie jakimiś kawałkami ni to linek, ni to nici
zadzierzgniętych na łapkach.

– To się podobno robi tak: na parapecie wysypuje się okruchy, a wokół tego
rozkłada pętlę z nitki. Kiedy gołąb podleci, pętlę trzeba zaciągąć i ptak
złapany – wyjaśnia Janina Pacud.

Czemu ktoś miałby jeść gołębie? Z biedy – podejrzewają działaczki TOnZP.

– Wcale tego nie wykluczam. Ubóstwo popycha ludzi do różnych czynów – dodaje
pracownica pomocy społecznej w Łodzi.

Niektórych to dziwi, innych jednak nie zaskakuje.

– Gołębie jadło się zawsze. Sprzedawano je na rynkach jak kury. Są ponoć pożywne
i delikatne, więc rosołem z tych ptaków karmiono dzieci – twierdzi dr Tomasz
Janiszewski, ornitolog z Wydziału Biologii i Ochrony Środowiska Uniwersytetu
Łódzkiego.

Co dla mieszkańców centralnej Polski brzmi szokująco, w innych rejonach kraju
nie wzbudza już takich emocji. Rosół z młodych gołębi (tzw. młodzionków) to
tradycyjny śląski przysmak zwany w tamtejszej gwarze taubenzupą. Bogatą w wapń i
sole mineralne, lekkostrawną zupę z gołębi podawano dzieciom, osobom starszym i
chorym.

Gołębie mięsne wciąż się na Śląsku hoduje.

– Czym innym jest jednak jedzenie gołębi hodowlanych, a czym innym spożywanie
mięsa ptaków wolno żyjących w mieście. Tego drugiego bym nie ryzykowała. Nie
wiadomo, co jedzą i na co mogą chorować – ostrzega Lucyna Czepanko z
wrocławskiego centrum doradztwa rolniczego, autorka publikacji o gołębiach
mięsnych.

– Jeśli ktoś jada gołębie, jego sprawa, choć dla mnie to nie do pojęcia. Zabijać
ptaków nie wolno. Artykuł 6, punkt 1 ustawy o ochronie zwierząt mówi wyraźnie:
„Nieuzasadnione lub niehumanitarne zabijanie zwierząt oraz znęcanie się nad nimi
jest zabronione” – cytuje Janina Pacud."




Temat: Dokarmiając gołebie dokarmiasz bliźnich!
Dokarmiając gołebie dokarmiasz bliźnich!

Jak ustalili dziennikarze „Expressu”, najubożsi mieszkańcy Łodzi jedzą
gołębie. Potwierdzają to działaczki łódzkiego oddziału Towarzystwa Opieki nad
Zwierzętami w Polsce. – Są ludzie, którzy na nie polują w parkach albo nawet
na parapetach okien własnych mieszkań – mówi Janina Pacud z TOnZP.

Łódzcy strażacy przyznają, że często zdarza im się uwalniać z drzew ptaki,
które wplątały się w gałęzie jakimiś kawałkami ni to linek, ni to nici
zadzierzgniętych na łapkach.

– To się podobno robi tak: na parapecie wysypuje się okruchy, a wokół tego
rozkłada pętlę z nitki. Kiedy gołąb podleci, pętlę trzeba zaciągąć i ptak
złapany – wyjaśnia Janina Pacud.

Czemu ktoś miałby jeść gołębie? Z biedy – podejrzewaja działaczki TOnZP.

– Wcale tego nie wykluczam. Ubóstwo popycha ludzi do różnych czynów – dodaje
pracownica pomocy społecznej w Łodzi.

Niektórych to dziwi, innych jednak nie zaskakuje.

– Gołębie jadło się zawsze. Sprzedawano je na rynkach jak kury. Są ponoć
pożywne i delikatne, więc rosołem z tych ptaków karmiono dzieci – twierdzi dr
Tomasz Janiszewski, ornitolog z Wydziału Biologii i Ochrony Środowiska
Uniwersytetu Łódzkiego.

Co dla mieszkańców centralnej Polski brzmi szokująco, w innych rejonach kraju
nie wzbudza już takich emocji. Rosół z młodych gołębi (tzw. młodzionków) to
tradycyjny śląski przysmak zwany w tamtejszej gwarze taubenzupą. Bogatą w
wapń i sole mineralne, lekkostrawną zupę z gołębi podawano dzieciom, osobom
starszym i chorym.

Gołębie mięsne wciąż się na Śląsku hoduje.

– Czym innym jest jednak jedzenie gołębi hodowlanych, a czym innym spożywanie
mięsa ptaków wolno żyjących w mieście. Tego drugiego bym nie ryzykowała. Nie
wiadomo, co jedzą i na co mogą chorować – ostrzega Lucyna Czepanko z
wrocławskiego centrum doradztwa rolniczego, autorka publikacji o gołębiach
mięsnych.

– Jeśli ktoś jada gołębie, jego sprawa, choć dla mnie to nie do pojęcia.
Zabijać ptaków nie wolno. Artykuł 6, punkt 1 ustawy o ochronie zwierząt mówi
wyraźnie: „Nieuzasadnione lub niehumanitarne zabijanie zwierząt oraz znęcanie
się nad nimi jest zabronione” – cytuje Janina Pacud.

Czy to zabijanie jest niehumanitarne i nieuzasadnione?
A może inne zwierzęta nadające się do amatorskiego odłowu warto byłoby
dokarmiać?



Temat: Unijny standart
Unia wykrywa bledy. Polska NIC nie robi
dlatego unici zyja dluzej niz Polacy. Brak wiedzy to nie madrosc, to
PRYMITYWIZM !
Gość portalu: +++IGNORANT napisał(a):

> Ponownie wykryto truciznę w paszy dla zwierząt
> Unijny standard
>
> <a href="www.naszdziennik.pl/index.php?
typ=sw&dat=20030214&id=sw62.txt"
> target="_blank">www.naszdziennik.pl/index.php?
typ=sw&dat=20030214&id=sw62.txt</
> a>
>
> Silnie trującą substancję, powodującą wiele groźnych chorób z rakiem
> włącznie, wykryto w paszy dla zwierząt produkowanej przez wytwórnię
> zlokalizowaną koło Weimaru w niemieckiej Turyngii. Badania laboratoryjne
> wykazały w paszy obecność dioksyn o stężeniu 10-krotnie przewyższającym
> dopuszczalne normy.
> Informacje o skażeniu paszy dioksynami potwierdziło krajowe ministerstwo
> rolnictwa i ochrony konsumentów w Turyngii. Pomimo zapewnień sekretarza
stanu
> w ministerstwie rolnictwa z Turyngii, Stefana Baldusa, że urzędy zrobią
> wszystko, aby maksymalnie ograniczyć ryzyko rozprzestrzenienia się zatrutej
> paszy, trafiła już ona do kilku odbiorców zajmujących się hodowlą trzody
> chlewnej (m.in. w Saksonii-Anhalt i Bawarii).
> Władze niemieckie poinformowały o skażeniu paszy Komisję Europejską, a także
> władze Holandii, gdzie trafiło ponad 100 ton skażonej paszy.
> W oparciu o dokonane badania stwierdzono, że stężenie dioksyn w mięsie świń
> karmionych zatrutą paszą przewyższa 2-krotnie dopuszczalne normy.
> Według danych polskiej Państwowej Inspekcji Ochrony Środowiska, toksyczne
> działanie dioksyn polega głównie na powolnym, ale bardzo skutecznym
> uszkadzaniu narządów wewnętrznych, takich jak wątroba, płuca, nerki, rdzeń
> kręgowy lub kora mózgowa. Skutki tych uszkodzeń nierzadko pojawiają się
> dopiero po kilku lub nawet kilkunastu latach od przyjmowania niewielkich
> dawek takich trucizn.
> Również Europejski Instytut Żywności w Kilonii (EVZ) ustalił ścisłe granice,
> w jakich dioksyny mogą występować w żywności. Zdaniem EVZ, powodują one
m.in.
> choroby nowotworowe i zaburzenia systemu immunologicznego. Jeśli ich
> dopuszczalne stężenie w produkcie żywnościowym zostanie przekroczone,
> natychmiast musi być on wycofany z handlu.
> Waldemar Maszewski, Hamburg
>




Temat: Wolność prasy w stylu amerykańskim
USA: Pierwszy muzułmański kongresmen
USA: Pierwszy muzułmański kongresmen z Onet.pl
Czarnoskóry Demokrata, 43- letni Keith Ellison wybrany w stanie Minnesota do
Izby Reprezentantów Kongresu USA, to pierwszy w historii muzułmanin w
amerykańskim parlamencie.
Wyborców przekonał do siebie, ostro krytykując prezydenta George'a W. Busha,
postulując szybkie wycofanie amerykańskich wojsk z Iraku i rzadko odnosząc się
do swoich przekonań religijnych - oceniły lokalne media.
Ellison z wykształcenia jest prawnikiem, od końca lat 80. zasiadał w
parlamencie stanowym Minnesoty. Przed wyborami obawiał się, że zainteresowanie
wokół faktu, iż jest muzułmaninem może przyćmić założenia jego programu. Wśród
wyborczych obietnic Ellisona znalazły się m.in. ochrona najuboższych,
zapewnienie im powszechnej opieki zdrowotnej, ochrona środowiska i
natychmiastowe wycofanie amerykańskich żołnierzy z Iraku, czym przyciągnął do
siebie liberalnych wyborców o antywojennym nastawieniu.

W rozmowie ze zwolennikami Ellison powiedział, że swoim zwycięstwem "przeszedł
do historii", ponieważ "jego kampania była w 100 proc. pozytywna, inaczej niż
prowadzona przez zaciekłą opozycję".

Podczas kampanii wyborczej przeciwnicy polityczni Ellisona próbowali go
zdyskredytować, wyciągając manipulacje podatkowe, jakich miał się dopuścić,
oraz niezapłacone mandaty za złe parkowanie. Przypomnieli też, że w połowie lat
90. Ellison przez jakiś czas był związany z organizacją "Nation of Islam",
której lidera Louisa Farrakhana krytykowano za antysemickie wypowiedzi.

Według profesora nauk politycznych na Uniwersytecie Minnesoty Larry'ego
Jacobsa, zwycięstwo Keitha Ellisona udowadnia, że "Ameryka nie prowadzi wojny z
islamem". "(...) muzułmanie mogą włączać się w procesy polityczne i są mile
widziani w Kongresie" - oświadczył Jacobs.
Urodzony w katolickiej rodzinie w Detroit, w stanie Michigan, Ellison przeszedł
na islam jako 19-letni student college'u. Jest również pierwszym czarnym
kongresmenem z Minnesoty, stanu zamieszkanego w większości przez białych i
nazywanego niekiedy "najbardziej białym" ze wszystkich stanów.




Temat: Unijny standart
Unijny standart
Ponownie wykryto truciznę w paszy dla zwierząt
Unijny standard

www.naszdziennik.pl/index.php?typ=sw&dat=20030214&id=sw62.txt

Silnie trującą substancję, powodującą wiele groźnych chorób z rakiem
włącznie, wykryto w paszy dla zwierząt produkowanej przez wytwórnię
zlokalizowaną koło Weimaru w niemieckiej Turyngii. Badania laboratoryjne
wykazały w paszy obecność dioksyn o stężeniu 10-krotnie przewyższającym
dopuszczalne normy.
Informacje o skażeniu paszy dioksynami potwierdziło krajowe ministerstwo
rolnictwa i ochrony konsumentów w Turyngii. Pomimo zapewnień sekretarza stanu
w ministerstwie rolnictwa z Turyngii, Stefana Baldusa, że urzędy zrobią
wszystko, aby maksymalnie ograniczyć ryzyko rozprzestrzenienia się zatrutej
paszy, trafiła już ona do kilku odbiorców zajmujących się hodowlą trzody
chlewnej (m.in. w Saksonii-Anhalt i Bawarii).
Władze niemieckie poinformowały o skażeniu paszy Komisję Europejską, a także
władze Holandii, gdzie trafiło ponad 100 ton skażonej paszy.
W oparciu o dokonane badania stwierdzono, że stężenie dioksyn w mięsie świń
karmionych zatrutą paszą przewyższa 2-krotnie dopuszczalne normy.
Według danych polskiej Państwowej Inspekcji Ochrony Środowiska, toksyczne
działanie dioksyn polega głównie na powolnym, ale bardzo skutecznym
uszkadzaniu narządów wewnętrznych, takich jak wątroba, płuca, nerki, rdzeń
kręgowy lub kora mózgowa. Skutki tych uszkodzeń nierzadko pojawiają się
dopiero po kilku lub nawet kilkunastu latach od przyjmowania niewielkich
dawek takich trucizn.
Również Europejski Instytut Żywności w Kilonii (EVZ) ustalił ścisłe granice,
w jakich dioksyny mogą występować w żywności. Zdaniem EVZ, powodują one m.in.
choroby nowotworowe i zaburzenia systemu immunologicznego. Jeśli ich
dopuszczalne stężenie w produkcie żywnościowym zostanie przekroczone,
natychmiast musi być on wycofany z handlu.
Waldemar Maszewski, Hamburg




Temat: Fakty na temat afery i odpowiedzialnych osob
Fakty na temat afery i odpowiedzialnych osob
2004-05-28 17:40 pan zbigniew antoszewski napisal na forum
piotrkow.naszemiasto.pl

Trzy lata trwa śledztwo w sprawie afer w Wojewódzkim Funduszu Ochrony
Środowiska.Mimo przesłuchania dziesiątków świadków,z których wielu zeznało,że
głównymi pomysłodawcami i organizatorami przestępczych działań byli - Pęczak i
Konieczny/sam tak zeznałem/,nie postawiono im zarzutów. A chodzi o 40 milionów
złotych.ABW nie chce tego zauważyć? A zasiadanie w 2 radach nadzorczych żony
Pęczaka Dagmary i w jednej jego córki Barbary? To przecież nic innego jak
ponad sto tysięcy złotych rocznie łapówki dla Pęczaka.A
kilkudziesięciotysięczne dochody Dagmary z Biura Ochrony Danych Osobowych bez
wychodzenia z domu?A prywatny kierowca Pęczaka przez kilka lat utrzymywany na
etacie spółki WFOŚ? A łapówka dla Pęczaka w wysokosci ponad 7 tysięcy złotych
zawarta w cenie niezasłużonego wyjazdu studyjnego do Afryki Południowej jego
córki Barbary załatwiona od zależnego od niego Dyrektora Kasy Chorych
W.Stelmacha? Można jeszcze wymienić i kilka innych.Dlaczego nie chce tego
widzieć ABW na czele z gen.P.Pruszyńskim? Dlaczego moje doniesienie do
Prokuratury Okręgowej w Łodzi w sprawie sprzedaży za 500 tysięcy złotych
mieszkania s stanie surowym,o wartosci ok.280 tysięcy złotych Sobiesławowi
Zasadzie przez podstawioną firmę "Era-Bud"zostało przeniesione najpierw do
Warszawy, a póżniej do Płocka?Dlaczego po cichu póbowano umorzyć śledztwo nie
przesłuchując łódzkich radnych SLD,których to Pęczak z pozycji
przewodniczącego Rady Wojewódzkiej SLD zmuszał do głosowania na rzecz
zbudowania Supermarketu przez firme "Era-Bud"wspólnie z Sobiesławem Zasadą?O
tym wszystkim wie doskonale pan gen.Paweł Pruszyński-Zastępca Szefa ABW w
Warszawie.Stwierdzam to z całą odpowiedzialnością,gdyż wielokrotni o tym z Nim
rozmawiałem!

zrodlo:
piotrkowtrybunalski.naszemiasto.pl/forum/wiadomosci/45114_165041.html



Temat: Meksykańskie wybory parlamentarne wygrała opozycja
Człowieku brednie wygadujesz.
Gość portalu: azc napisał(a):

> Hi, hi.. Wzrost był poślizgiem, z poprzednich rządów,
To trwałoby rok,dwa. Wzrost był przez całe rządy SLD i na początku AWS (to
właśnie był poślizg z poprzedniego rządu SLD).

> A dziura
> budżetowa wylansowana i demonizowana przez komunistyczną
> telewizję.
> Wyrwano z kontekstu słowa Bauca. Gdyby dalej
> rządziła AWS też by tę dziurę załatała i prawdopodobnie
> zgrabniej od "fachowców" z SLD.
Kompletna brednia w AWS głowy się sypały z powodu tej dziury. Wzrost PKB nam
spadł z 7% (SDLowska pozostaość) do 1% i był coraz mniejszy. Bezrobocie
skoczyło z 10% do 18%, poziom nędzy podobnie. Sprzedano całą masę majątku
narodowego i wszystko przejedzono, SLD coprawda też bezsensownie sprzedaje
(Stoen), ale robi na nieporównywalnie mniejszą skalę. Pseudoreformy nie dały
żadnych korzyści, a jedynie wprowadziły chaos i pochłonęły kolosalne środki.

> A jak jest teraz każdy widzi.
Każdy widzi że gospodarka coraz szybciej rusza, a bezrobocie rośnie o niebo
wolniej niż za AWSu. Prawie całe zło w gospodarce o jakie dziś się oskarża SLD
to wina poprzednich rządów AWS, albo ogólnego idiotyzmu zasad światowej
gospodarki.
Rządy AWS, to najgorsze rządy w Polsce od czasów demokracji szlacheckiej.

> A będzie jeszcze gorzej, bo skąd rząd weźmie pieniądze na
> zobowiązania względem UE (składki do UE, składka brytyjska,
> zobowiązania w zakresie ochrony środowiska, zobowiązania w
> zakresie infrastruktury, ubytek zysków z ceł i vatu, wydatki na
> rolnictwo), wszystkie "wydatki sztywne": na armię, na policję,
> wymiar sprawiedliwości, oświatę, naukę, kulturę, kopalnie,
> huty, stocznie, spłatę i obsługę długów itd.?
To o czym mówisz to wina ogólnej biedy naszego państwa i niespotykanej
bezwzględności bogatych krajów, a to jest efektem chorej transformacji
ustrojowej ostatnich lat, którą trzeba było przeprowadzić rozsądniej, albo
wogóle jej nie przeprowadzać.

> W dodatku dostarcza nam ciągłych igrzysk z aferami. Nulla dies
> sine linea.
Co ty chrzanisz?! Właśnie SLD wyciąga na wierzch wszystkie nieprawości swoich
członków (wszystkie inne partie to ukrywają). Gdy wybuchnie jakakolwiek afera
związana z SLD to natychmiast lecą głowy tych aferzystów i dostają oni wilczy
bilet do SLD.

> Rządy SLD to same pozytywy chyba dla samych aferałów!
SLD jest skorumpowana wewnętrznie jak każda polska (zresztą nie tylko polska)
partia, ale SLD w przeciwieństwie do innych polskich partii walczy z tym.




Temat: Irak przekazał inspektorom dokumenty dotyczące ...
WYBIELANIE HITLERA - to sie Niemcom podoba
Gość portalu: U napisał(a):
> Wojowal
> Hitler, a teraz zaczyna Bush.

Czleku! Pomieszalo ci sie zupelnie
- ktorys juz raz z kolei POROWNUJESZ Busha do Hitlera!

Poczytaj Historie!
Zwroc szczegolna uwage na metody sprawowania wladzy
przez Hitlera w Niemczech oraz na Holocaust.
Jak Hitler "walczyl o wladze"? Jak rozprawial sie
z przeciwnikami politycznymi?
Otoz, jesli nie zabijal ich od razu
to wysylal do Dahau, Baden Baden,
wiesz co to za miejscowosci?
Mowi ci cos nazwa "Krysztalowa Noc"?
Nie, to nie byl bal.
W jaki sposob Niemcy przeprowadzali Kampanie Wrzesniowa?
Zawsze ROZSTRZELIWALI NA MIEJSCU pojmanych,
w tym kobiety i dzieci - wiedziales o tym?
Syszales jak PACYFIKOWALI WSIE?
Kazali wiesniakom "pod lufa" kopac jeden wielki dol,
a potem mezczyzn, kobiety i dzieci wpychano
do tego dolu by ich tam bestialsko zrozstrzelac
i przysypac wapnem...
Wiesz jak Hitlerowcy gazowali Zydow zanim
powstala Treblinka, czy potem Oswiecim?
Uzywali ciezarowek z komora, do ktorej miala
ujscie rura wydechowa. Potem "zapraszano" do srodka
cywilow, kobiety i dzieci...

Saddam uzyl kilka tysiecy wiezniow do "ULEPSZANIA"
swej broni chemicznej - przywiazywani byli do lozek
i analizowano "szkielkiem i okiem" jak szybko umieraja.
Kto tu jest podobny do Hitlera?

Porownywanie Busha do Hitlera, ta GIGANTYCZNE
POMIESZANIE pojec i WARTOSCI przynosi,
z pewnoscia, ulge Niemcom.
Ale uraga ELEMENTARNEJ SPRAWIEDLIWOSCI!
To ZBYT TANIA METODA, Drodzy Przyjaciele Niemieccy,
aby odzyskac niewinnosc!
Owszem, cenie bardzo Wasza konsekwencje
w dziedzinie OCHRONY SRODOWISKA - trzymajcie tak dalej!

Tylko co z tego, Wasze wysilki pojda na marne jesli terrorysci zdetonuja chocby jedna "BRUDNa BOMBE" i stworza Europie CHARNOBYL do kwadratu!

Tego sie cholernie boje!



Temat: Scenariusz pesymistyczny
woj25 napisał:

> Pyrsk!
> Jo tam znom tak, niy byda sie z Tobom wadzil, czy Irlandia ich wyciulala czy
> niy,fakt je faktem, godol ze Grekami,Espaniolami,Portugolomi i msuza CI
> pedziec, wiyrz czy niy, co msoz recht trocha psioczylo na Unia, jednok wiela
> wiecyj ludkow pedziolo co i msei zyje lepiyj po integracji.

Bo tyz ich rzondy robiom za buozna i we mediach majom ino informacje jako to
unia fajno itd.

> Co do Niymiec to niy byda sie wadzil, czy ich gospodarko przezywa kryzys
> byz wyjscie do Unii, niy mysla tak, padom CI, co wszistko zalezy oud nos,
> przeca mogemy tyz Unia wyciulac pra? Nu , ala qwa jak my przed integracjom
> trecimy w ciul piniodzorow to ou czym tukej godoc, przeca to qwa skandal
> (rojekty z zakresu ochrony srodowiska i projekt nyi pamiytom jak sei zwol,
kery
>
> miol byc wprowadzony byz ARiMR i wieel innych projektow gminnych z roznych
> zakresow).

No toc! Mosz recht. Trza by odpowiedzialnych za to po prowdzie osondzic bo nie
zrobili tego co mieli.
Najlepij by bouo nie wlez jeszcze do unii ino jom cyckac bez zobowionzan. Abo
wlezc ino do stowarzyszenia wolengo handlu...
Ale juz nie muszymy sie dociepowac na utrzymanie tyj biurokracji we UE itd.

> Dodom na kuniec ,co bardziyj z kuli braku alternatywy jestech jednok za
> Uniom, pozatym wierza w idea silnych euroregionow,pozdrawiom,Pyrsk!

To nie jes prowda! Wejrzyj se na republiki nadbautyckie i na Rosja. Uone sie
lepij rozwijajom od Polski!!!
No i przeca Unia nie jest nastawiona na regiony!!! Ja wiem ze mogymy o to
walczyc, ale to nie bydzie takie einfachowe... Juz pryndzyj poradzimy wywalczyc
autonomia w ramach RP.
J O/S



Temat: Zagrożenie powodziowe w Łomiankach - 3 części
Kochani.
Z tego, co czytamy, to sprawa jest bardzo poważna.

Załóżmy, że burmistrz Łomianek upiera się przy NOŁ i w związku z tym nie robi
na razie zupełnie nic dla wzmocnienia wałów (a więc nie pisze w tej sprawie do
Wojewody, nie stara się o finanse, itp.).
Budowa S7 planowana była pierwotnie na lata 2008-2010.
Obecnie z powodu wprowadzenia nowego Prawa Ochrony Środowiska zajdzie
konieczność ponownego rozpatrywania wariantów S7, a więc tym samym
nastąpi "drobny" poślizg o roczek. Czyli jeśli wszystko poszłoby sprawnie, to
S7 będzie budowana w latach 2009-2011.

Czyli ewentualne wzmocnienie wałów w Łomianakch przy okazji budowy S7
nastąpiłoby w 2010 roku. Czy przez 5 lat macie modlić się o to, by nie przyszła
wiela woda?

Kolejne wątpliwości: o ile GDDKiA wybierze wariant S7 pow wale. A z tego, co
wiemy, to takie rozwiązanie ma nikłe szanse na akceptację przez ten urząd.
W GDDKiA nie siedzą gryzipiórki, tylko jednak specjaliści.
W przypadku wyboru przez GDDKiA przebiegu trasy S7 NIE po wale, Łomianki będą
misiały i tak same zadbać o swoje wały. Tyle tylko, ze decyzja w sprawie S7
zapadnie w okolicach roku 2007.

Kolejna wątpliwość: załóżmy, ze jakimś cudem GDDKiA wybiera wariant S7 po wale.
Mamy wtedy do czynienia z konfliktem z ekologami.
Niech za przykłąd posłuży obwodnica Augustowa - władze upierają się by
poprowadzić trasę przez rezerwat Dolina Rospudy (pomimo, że jest miejsce poza),
a ekolodzy nie chcą do tego dopuścić. W efekcie już 16 lat Augustów czeka na
obwoidnicę i poczeka jeszcze kilka.

Piszcie wiec do burmistrza ostre pisma.
Niech ruszy wreszcie d. . . ...., znaczy... - niech się wreszcie ruszy i
załatwi sprawę modernizacji wałów. Wtedy zimę 2006/2007 będziecie spędzac już
spokojni o swoje dobytki.




Temat: Liściasta/Włókniarzy
Chyba właśnie to:
Kraj
PAP, mat /2003-11-29 14:53:00

Usuwanie skutków skażenia chemicznego w Łodzi

Trwa akcja usuwania skutków skażenia chemicznego, do którego doszło w nocy z
piątku na sobotę na al. Włókniarzy w Łodzi. Strażacy nie wykluczają, że może
ona potrwać jeszcze kilkanaście godzin.

Odcinek al. Włókniarzy jest wciąż zamknięty dla ruchu; policja zorganizowała
objazdy.

Do zdarzenia doszło w piątek około godziny 23. Jeden z kontenerów, w którym
przewożono odpady przemysłowe z Włocławka do zakładu utylizacyjnego na Śląsku,
uległ rozszczelnieniu i na drogę wyciekło kilka ton mieszaniny toksycznych,
pogalwanicznych odpadów chloropochodnych. Skażeniu uległ około 200-metrowy
odcinek trasy. Na szczęście substancja nie przedostała się do gruntu.

Strażacy zneutralizowali wierzchnią warstwę wycieku piachem. Powstałe w ten
sposób chemiczne błoto załadowano do kontenerów i przewieziono na tymczasowy
parking, skąd zabrać ma je przewoźnik. "Obecnie strażacy próbują zmyć
pozostałość wycieku gorącym strumieniem mieszaniny środków chemicznych i wody.
Może to potrwać nawet kilkanaście godzin" - powiedział PAP rzecznik łódzkiej
straży pożarnej kpt. Piotr Jóźwiak.

Strażacy nie wykluczają jednak, że w ostateczności konieczne może być usunięcie
warstwy nawierzchni na tym odcinku drogi.

Do Instytutu Medycyny Pracy i na pogotowie zgłosiło się w sobotę kilkanaście
osób, które przejeżdżały tym odcinkiem drogi. Po badaniach większość została
zwolniona do domu. Trzy osoby pozostają w szpitalu na obserwacji. Ich zdrowiu
nie zagraża niebezpieczeństwo.

Zdaniem strażaków, samochód nie był przystosowany do przewożenia tego typu
odpadów. "Wbrew przepisom o przewozie materiałów niebezpiecznych, substancje
przewożone były w nieoznakowanym samochodzie, w zwykłym kontenerze do przewozu
materiałów sypkich" - dodał Jóźwiak.

Sprawę badają: Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska, który pobrał próbki
substancji do badania, Inspekcja Transportu Drogowego i policja. Zabezpieczono
m.in. dokumentację przewozową.

Jak poinformował PAP rzecznik Komendy Miejskiej Policji nadkom. Mirosław Micor,
policyjne postępowanie ma być prowadzone w związku z możliwością spowodowania
katastrofy w ruchu drogowym.

"Postępowania wyjaśnić ma, czy nastąpiły jakieś zaniedbania wynikające z
międzynarodowych przepisów o przewozie materiałów niebezpiecznych. Zbadamy
m.in. czy samochód i sposób przewożenia substancji był właściwy do rodzaju
chemikaliów, jakie były przewożone" - dodał.




Temat: Pułapki na organizacje pozarządowe
Pułapki na organizacje pozarządowe
Z art. Ewy Siedleckiej Gazeta. 1.10.03

".....
Drogę do niszczenia organizacji kontrolujących władzę otworzyło uchwalenie
ustawy o organizacjach pożytku publicznego. Ustawa rozdzieliła dwa pojęcia:
działalność społecznie pożyteczną i organizacje pożytku publicznego. Dziś
wszystkie organizacje pozarządowe korzystają z prawa do niepłacenia podatku
od pieniędzy, które wydadzą na cele statutowe związane m.in. z nauką,
edukacją, kulturą, ochroną środowiska. To prawo rząd chce im odebrać.
Zachowałyby je tylko te organizacje, które uzyskają uprzywilejowany status
pożytku publicznego. Jeśli Sejm ten pomysł zaakceptuje, będzie to oznaczać
śmierć dla tych organizacji, które takiego statusu nie otrzymają.

Rząd chce, żeby z każdej darowanej im złotówki oddały państwu 19 proc. Trzeba
tu dodać, że mowa o pieniądzach, które nie pochodzą z funduszy publicznych.
Są to głównie dotacje zagraniczne, tzw. granty (pieniądze na określony
program) z UE, Banku Światowego i innych podobnych instytucji
międzynarodowych, a także z zachodnich - głównie amerykańskich - fundacji. A
ci sponsorzy dają pieniądze, pod warunkiem że żadna ich część nie trafi do
fiskusa. Mniej restrykcyjne są firmy prywatne (głównie polskie filie firm
zagranicznych), ale ich udział wśród darczyńców sięga zaledwie ok. 10 proc.,
podobnie jak udział datków od prywatnych osób.
.......
Dzięki niejasnym przepisom ustawy o organizacjach pożytku publicznego rząd
zwiększa swoją władzę nad organizacjami pozarządowymi. Dzieli (przywileje),
więc rządzi - zgodnie ze starą rzymską zasadą.
.......
Władza ustami ministra pracy Jerzego Hausnera obiecywała, że ustawa o
organizacjach pożytku publicznego nie odbierze żadnej organizacji
dotychczasowych przywilejów. Nie dotrzymała obietnicy.

Sądzę, że rządowa propozycja, która wykończy organizacje kontrolujące władzę,
motywowana jest jedynie chęcią łatania budżetu państwa. Jednak niezależnie od
tego godzi ona w podstawy społeczeństwa obywatelskiego, które samoorganizuje
się m.in. właśnie po to, żeby kontrolować władzę.

A jeśli już władza chce - w imię budżetu - wykańczać społeczeństwo
obywatelskie, to nie powinna się zdziwić, gdy w następnych wyborach weźmie
udział 30 proc. Polaków, a wygra je partia, która biernych, zniechęconych
obywateli będzie umiała dobrze wziąć za... twarz."



Temat: Czyżby czekali na białą kopertę ?
Czyżby czekali na białą kopertę ?
To może być interes życia pana Wojewody Makowskiego i biedak czeka i czeka na
białą kopertę a Szwedzi jak na uczciwy naród przystało nie stosują
korupcyjnego dopingu by przyspieszyć działanie.Więc nadaje się to do
Prokuratury za świadome opóźnianie wydania decyzji.

IKEA zablokowana (przez urzędników)

Piątek, 12 września 2003r.

Szwedzka IKEA, która chce postawić w Łodzi sklep z wyposażeniem wnętrz, nie
może się doczekać decyzji lokalnych władz, umożliwiających rozpoczęcie
inwestycji. Chodzi o tzw. odrolnienie pięciu spośród kilkudziesięciu hektarów
gruntów, które Szwedzi kupili już 8 lat temu. Jeśli nie zostaną one
przekwalifikowane, sklep nie powstanie. Inwestorzy najpierw latami czekali na
zmianę w planie zagospodarowania przestrzennego w rejonie ulic Pabianickiej i
Chocianowickiej, teraz czekają na decyzję wojewody.

- Nie rozumiemy postępowania władz wojewódzkich. Bardzo byśmy chcieli, żeby
budowa wreszcie ruszyła. Jej los zależy od urzędników - mówi Joanna Łozińska,
rzecznik IKEA. Czy wojewodzie Krzysztofowi Makowskiemu nie zależy na nowych
miejscach pracy w regionie? - Każda inwestycja, która da owe miejsca pracy, a
nie zagraża lokalnemu rynkowi, jest mile widziana - zapewnia Makowski.

Sprawa gruntów trafiła do urzędu już cztery lata temu, ale ówczesny wojewoda
Michał Kasiński wydał decyzję odmowną. Potem przetaczała się między urzędami
miasta i wojewódzkim, ministerstwem rolnictwa, by znowu znaleźć się w UW.

- Do 24 września skończymy analizę prawną, niezbędną po wejściu ustawy o
ustroju rolnym i zmianie przepisów o ochronie środowiska - mówi Ryszard
Podladowski, dyrektor Wydziału Rozwoju Regionalnego UW.

Według Podladowskiego, nie ma jednak gwarancji, że analiza będzie dla IKEA
pomyślna. Łódzki sklep IKEA miałby być większy od centrum w Jankach. Na 100
tys. m kw. znalazłoby zatrudnienie 200 osób, a drugie tyle w firmach m.in.
transportowych, obsługujących sklep. Sklepy IKEA są m.in. w Warszawie,
Gdańsku, Poznaniu, Wrocławiu, Krakowie i Katowicach, a pod Piotrkowem oddano
niedawno Regionalne Centrum Dystrybucyjne.

(pb) - Dziennik Łódzki




Temat: O łódzkim ZOO i Panu Dyrektorze
Opiekun słoni powiedział za dużo?
lodz.naszemiasto.pl/wydarzenia/295457.html
Opiekun słoni powiedział za dużo?

Czwartek, 28 sierpnia 2003r.

Pracownikowi łódzkiego Zoo grozi zwolnienie, bo dyrektor nie może mu darować
kłopotów, jakie miał po naszej publikacji o głodnych słoniach.
- Czeka mnie trzymiesięczne wypowiedzenie. Nie wiem, co dalej. Mam 54 lata,
żadnych szans na pracę, zaciągnięte w banku pożyczki i chorą żonę. Sam też się
rozchorowałem. Zostaliśmy bez środków do życia - mówi Mirosław Sztejerowski,
opiekun słoni w łódzkim Zoo. Naganą został też ukarany drugi opiekun tych
zwierząt. 14 maja napisaliśmy, że - według naszych informatorów - słonie w
łódzkim Zoo są niedożywione, gdyż miasto okroiło budżet ogrodu. Dyrekcja
zaprzeczyła, twierdząc, że zwierzęta nie dostają tylko kosztownych rarytasów. W
publikacji nie padło nazwisko informatora, ale dyrektor Ryszard Topola wini
Sztejerowskiego za rozmowy z prasą i nie ukrywa powodów wypowiedzenia.

- Muszę zwolnić tego człowieka, bo przez niego osobiście poniosłem poważne
konsekwencje zdrowotne oraz służbowe - twierdzi Topola. - Nie widział świata
poza słoniami, nie chciał pomagać przy innych sprawach, za to mówił za dużo i
nieprawdę. Dyrektor narzeka też, że cały dzień, który miał poświęcić ważnym
sprawom, spędził na tłumaczeniu się przed władzami miasta. Według niego,
opiekun słoni zaszkodził całemu ogrodowi.

- Po informacji "Dziennika" dostałem pismo z Urzędu Miasta Łodzi, że pracownicy
nie dostaną w tym roku podwyżek. Tymczasem Krzysztof Stelągowski, dyrektor
Wydziału Ochrony Środowiska i Rolnictwa UMŁ, twierdzi, że podwyżek w zoo
rzeczywiście nie będzie, ale w związku ze złą sytuacją finansową ogrodu, a nie
z powodu sprawy słoni.

- Pismo do dyrektora Topoli musiało zostać źle odczytane. Nie obiecuję, że uda
się pomóc temu pracownikowi, ale zobaczę, co się da zrobić - deklaruje
Stelągowski.

(pb) - Dziennik Łódzki




Temat: 300-metrowy maszt ma stanąć pod Nowosolną
Przedborz jest za daleko od Lodzi. Ponadto tam tejszy maszt nadawalby glownie
dla Kielc. Czhodzi o to aby pokrycie zasiegiem nie wlazilo w inne regiony.
Ponadto pewne koncesje okreslaja mala moc i maly zasieg (np. aby inne miale
miasto moglo miec wlasna lokalna stacje). A nadajnik malej mocy w PRzedborzu nie
bylby do odbioru w Lodzi. Wiec takie radio TKM, Zak stacje TV jak TVN, TV4
musialyby i tak miec nadajniki w Lodzi. Czyli znowu kilka lokalizacji dla danego
regionu .....

Wiec mimo wszystko taki maszt musi byc w poblizu centralnego miasta danego
regionu. Inaczej nie ma sensu. No moze siec ogolnopolska (przyklad Zygry).

Belchatow - i halda - Tak ale stamtad Glowna nie obejmie.... Niestety.
A nadajnik na haldzie belchatowskiej bedzie kolidowal z nadajnikami w rejonie
Gornego Slaska.

Owszem masz nie m usi stac obok stacji przekaznikowej. Ale gdizbysmy sie nie
rozejrzeli w tej okolicy to malo zaurbanizowany rejon niestety i tak jest w
jakies chronionej strefie.

Wierz mi ze niemozliwosc zastosowanie normalnej anteny skierowanej w jendo
miejsce oznacza ze musialem zrezygnowac z odbioru naziemnego. A znam ludzi
mieszkajacych w rejonie tego prasku ktorzy blagaja aby dac im mozliwosci odbioru
TV.

Niestety jest kolizja. Jest problem. Ja uwazam ze i tak dojdzie do kompromisu.
Tylko jak sam widzisz budowe masztu mozna zablokowac (nawet kosztem sporej
czesci mieszkancow Lodiz i pobliskich miast) ale budowania domkow, wysypywania
smieci, zalewania asfeltem wszystkiego co sie da nie zablokujesz.

A jeszcze jedmo nadajnik, maszt to linie energetyczne, droga dojazdowa itd.
Tak naprawde to potrzebny jest zdrowy rozsadek. Ja powtarzam maszt to nie
jestproblem dla ochrony srodowiska i krajobrazu. Problemem rzeczywistym sa
samowola budowlana, wicinka drzew, zamiana naturalnej rozlinnosci na ogrodki
dzialkowe, wylewanie asfaltu, dym z piecow, szambo i odpadki.

Bo ja uwazam ze akurat czepianie sie masztu jest tylko na reke tej dziczy co tam
niszczy ta okolice. A ta metoda dla dobrej sprawy robisz wrogow wsrod innych ludzi.

Co zrobisz jak ktos Tobie powie ze jesli masz miec TV to musisz kupic dwa
pakiety cyfrowe jeden za 56zl/miesiac a drugi za 44zl/miesiac? Bo innej
mozliwosci nie masz aby odbierac ogolnodostpene kanaly TV?
A regionalna TV? brak, radia loklane - brak?
Idz z taka oferta do ludzi. Ciekaw jestem czy stana po Towje stronie....

Dodam region lodzki ma najmniej czestotliwosci, a jelsi juz to o naprawde
maluktiej mocy przecietnie 100W. Chyba to najgorzej potraktowany przez KRRiTV
region jesli chodzi o prawo do posiadania TV i radia.
I jeszcze to uksztaltowanie terenu....




Temat: Trasa S7 - wątek informacyjny
Kilka uwag.

Na razie nie wiemy (i nikt tego nie będzie wiedział do momentu powstania
projektu budowlanego wybranego wariantu), czy trasa będzie budowana etapowo,
czy za jednym zamachem cały odcinek.
Lata realizacji przewidziane są obecnie na 2010-2012.
termin ten jeśli miałby się przesuwac to tylko wprzód, a więc 2011-2013, itd.
Z powodu wejścia w życie nowego Prawa ochrony środowiska jest koniecznośc
ponownego rozpatrywania wariantów. Przez co termin budowy omsknął się już o 2
lata.

Jednak gdyby wybrano wariant 4, to długośc trasy wyniesie około 20 km.
W tym przypadku budowa trasy byłaby etapowa, tzn. wpierw odcinek od Trasy AK do
połaczenia z Pułkową, potem odcinek nadwiślański.
W tym przypadku nowe wały miałyby szansę powstac dopiero w okolicy 2011 lub
później (czyli za 5-6 lat).

Kolejna uwaga.
Nie jest dla nas do konca jasny opis wariantu 4.
Ja osobiście rozumiem tak, że moga być rozpatrywane dwa podwarianty wariantu 4:
a) trasa wzdłuż wału w Łomiankach i dalej wzdłuż Wisłostrady do Trasy Mostu
Północnego.
b) trasa wzdłuż wału, a potem skręt przez Buraków w kierunku Chomiczówki i
Bemowa (przebieg w Warszawie jak w wariancie 2).

Jakie ma to znaczenie?
Zwłaszcza dla koalicji stowarzyszeń, które mają "cichą" umowę o współpracy.
Wiemy wszyscy doskonale, że przebieg wzdłuż wału i dalej wzdłuż Wisłostrady
(podwariant a))odpowiadałby waszemu burmistrzowi i Stowarzyszeniu Chomiczówka
Przeciw Degradacji (przeciw degradacji swoich tylko okolic).
Podwariant b) czyni z nich przeciwników, gdyż w tym układzie Chomiczówka będzie
popierać wariant 3, a więc przez Blizne, Radiowo i potem pomiędzy Dąbrową, a
KPN.
Natomist wasz burmistrz i jego stowarzyszenie popierałyby wariant nadwiślański
i dalej skrajem Chomiczówki.

Na razie tyle moich uwag.




Temat: Obwodnica
Hi.

Tak. Poprawiliśmy stronę. Chyba łatwiej jest teraz coś znaleźć?
Jakby co, czekamy na uwagi.

Co do tematu, jaki Was interesuje.

Jak wiecie w marcu 2005 został wybrany wariant 2 do realizacji, a więc skrajem Bemowa, Chomiczówki i pomiedzy Łomiankami a KPN.
Niestety z końcem lipca 2005 zaczęło obowiązywać nowe prawo ochrony środowiska i znów wiemy, że nic nie wiemy. Warianty nowego wylotu na Gdańsk trzeba rozpatrywac ponownie.
Z informacji z pierwszej ręki dowiedzieliśmy się jednak, że nie będa brane już pod uwagę warianty 3 i 4. GDDKiA będzie rozpatrywać tylko wariant 1 i wariant 2 plus wariant 2 z poprowadzeniem trasy po wale przywislanym.

Naszym zdaniem każde inne rozwiązanie, niż wariant 2, jest nie do przyjęcia.
Poprowadzenia trasy S7 po wale domagają się władze Łomianek. Jest to jednak rozwiązanie mocno niedoskonałe i spowoduje konflikt z ekologami.

Prace i opracowywanie nowych wariantów przebiegu S7 zacznie się najpewniej z końcem tego roku. Myślimy, że prezentacja nowych wariantów odbędzie się na przełomie 2006/2007.
Problemem jest Chomiczówka i stowarzyszenia tam działające. Oni w zasazie będa dązyć do tego, by trasy w ogóle nie budować. Chcą zablokowac fundusze z UE.
Byłaby to najgorsza rzecz dla Łomianek, bo ulica Kolejowa zatka się dokumentnie za 10 lat. Ewentualnie GDDKiA zbuduje trasę bez kasy z UE, ale w wariacie oszczednym (w pierwszej kolejności oszczędza się na zabezpieczeniach, ekranach i zieleni okołotrasowej).

Jak tylko będziemy wiedzieć coś więcej i coś bardziej konkretnego, to bedziemy Was informować. Zapraszamy też na nasze forum i stronę interntową. A jesli ktoś z Was chce z nami współpracować, to czekamy na maile.

Pozdrawiamy.




Temat: Będzie krematorium
Nie chcemy krematorium!
Kolejne kilkaset podpisów pod protestem przeciwko budowie spalarni zwłok na
cmentarzu na Olechowie ma dziś trafić do Urzędu Miasta Łodzi. Ludzie boją się,
że po uruchomieniu krematorium, będą tu przywożone i spalane zwłoki z całego
kraju, co zwiększy znacznie ruch samochodowy i nie będzie obojętne dla zdrowia
mieszkańców. Zebrano już ponad pół tysiąca podpisów. Sprawę w imieniu
mieszkańców prowadzi kancelaria prawnicza.

– Cały czas chodzimy po osiedlu i zbieramy podpisy. Uważamy, że krematorium
powinno być na obrzeżach miasta, np. przy cmentarzu w Gadce Starej lub przy ul.
Szczecińskiej, gdzie nie ma blisko osiedli mieszkaniowych – mówi Marek
Rudnicki. – Od najbliższych domów do cmentarza jest około 70 metrów. To niezbyt
przyjemny widok. Krematorium, to już przesada.

Wniosek o budowę spalarni zwłok na cmentarzu pw. Wszystkich Świętych złożyła w
Urzędzie Miasta Łodzi Kuria Archidiecezji Łódzkiej. Piec krematoryjny miasto
zamówiło w szwedzkiej firmie już kilka lat temu.

Obecnie trwają prace nad projektem budynku krematorium. Procedura dopiero się
rozpoczęła, więc krematorium może zacząć działać najwcześniej za rok.

– Cały proces jest bezdymny, bezbarwny i bezwonny, nie powoduje żadnego
zagrożenia ekologicznego – mówi Lech Sitkowski, kierownik cmentarza na
Olechowie. Na cmentarzu przy ul. Zakładowej jest już specjalne pole,
przygotowane na groby urnowe.

– Protest trafił już do Wydziału Ochrony Środowiska Urzędu Miasta Łodzi – mówi
mieszkanka ul. Księcia Mieszka I. – Ludzie podpisują się całymi rodzinami. Pod
protestem podpisali się niemal wszyscy mieszkańcy dwóch najbliższych
cmentarzowi ulic: Księcia Mieszka I i Bolesława Krzywoustego.

(mal) - Express Ilustrowany
lodz.naszemiasto.pl/wydarzenia/368413.html




Temat: DWA WYLOTY..............
POnizej cytat z Wajraka, który dla Bajm-mota też jest pewnie oszołomem :)

"Wygląda na to, że mieszkańcy Augustowa poczekają na obwodnicę jeszcze z 15
lat. I to bynajmniej nie przez ekologów i "Wyborczą", ale przez pana burmistrza
oraz białostockich drogowców, którzy nie chcą zmienić planów zagospodarowania
przestrzennego (ciekawy jestem, dlaczego tak uparcie przy nim trwają). I
koniecznie chcą się wpakować z kontrowersyjną inwestycją w unijny obszar
ochronny Natura 2000, choć istnieją inne lepsze rozwiązania.

Polecam im lekturę środowej "Rzeczpospolitej". Dziennik ostrzega, że nie
przestrzeganie wymogów związanych z programem Natura 2000 może nas drogo
kosztować. I cytuje specjalistów. - Jeżeli rząd nie potraktuje poważnie
programu Natura 2000, to czeka nas to, co spotkało Francję, czyli 400 tys. euro
kary dziennie. Czy Polskę na to stać? - pyta retorycznie Krzysztof Świerkosz z
Uniwersytetu Wrocławskiego zajmujący się tym programem.

"Rzeczpospolita" przywołuje przykład Hiszpanii, która po wyroku Europejskiego
Trybunału Sprawiedliwości nie dostała zwrotu kosztów wybudowanej autostrady,
ponieważ złamała unijne przepisy ochrony środowiska. Trybunał nakazał rozbiórkę
inwestycji. Dziennik pisze, że "skutki niewykonania [w Polsce] unijnych
przepisów są widoczne już dziś. Efektem są śladowe płatności w unijnym
programie Transport, które nie sięgają nawet jednego procentu z 1,2 mld euro
dostępnych funduszy na lata 2004-06". Z tego programu finansowane są właśnie
drogi i być może mogłaby być obwodnica Augustowa, gdyby nie plan
zagospodarowania broniony z takim zapałem przez burmistrza. Powstałaby zapewne
szybko i jeszcze przy okazji załatwiono by tak, jak to proponują organizacje
ekologiczne, obwodnicę dla Suwałk.

Tak jednak nie będzie. Będzie typowo polska wlekąca się latami budowa.
Mieszkańcy Augustowa będą cierpieć, a miasto niszczeć, bo chyba nikt nie jest
na tyle naiwnym by wierzyć, że w tym kraju można wybudować szybko solidną drogę
bez pomocy z Unii.

Może jeszcze zapłacimy kary i może jeszcze będziemy musieli to wszystko
rozebrać. Przy okazji Dolinę Rospudy szlag trafi, ale przecież nie o tym
dyskutujemy.

A na Unię nie ma się co obrażać. Jak się wstąpiło do klubu i jeszcze chce się z
niego brać potężne pieniądze, to trzeba przestrzegać obowiązujących w nim
zasad."




Temat: Rewitalizacja w Łodzi to malowanie
Proszę nie pisać nieprawdy
Gość portalu: generator napisał(a):
> na konferencji ruchy społeczne

To był, drogi Panie anonimie, jeden Ruch Społeczny "Szacunek dla
Łodzi", a różne organizacje pozarządowe (stowarzyszenia, fundacje,
itd.).

> choć złączone wspólnym interesem
> poprawy środowiska naszego życia zgłaszały sprzeczne tezy i
> postulaty

Doprawdy, drogi Panie anonimie?

> np. niejaki pan Polewski zaznaczył pół Łodzi dla
> wieżowców

Jest Pan absolutnie pewny, że "pół Łodzi", Panie Anonimie? Bo śmiem
twierdzić, że niczego takiego, jak "pół Łodzi dla wieżowców" nie
prezentowałem.

> - obszary znacznie większe od La de Fans w Paryżu lub City
> w Londynie czy Frankfurcie (bardzo śmiała teza)

Wielkość tu nie ma znaczenia, śmiałą tezą zatem jest uznanie
wielkości przestrzeni jako takiej za kryterium oceny.

> a zaraz potem lub przedtem ktoś inny

Dlaczego ktoś inny, skoro również i ja mówiłem GŁÓWNIE o ochronie
zabytków planami miejscowymi i parkami kulturowymi, z których jeden
był większy niż wszystkie te strefy na terenie ZABYTKOWEGO centrum
razem wzięte? Coś się Panu źle pamięta... zdecydowanie...

> przestrzegał przed naśladowaniem miast, które
> wskutek degradacji krajobrazu miejskiego mogą utracić wpisy swoich
> dóbr kultury na listę UNESCO, a przecież mowa była , że my też
> aspirujemy z Piotrkowska i KM przynajmniej - zatem albo trzeba się
> zdecydować czy chronimy unikatowe dziedzictwo czy robimy
> nowoczesną wiochę z wieżowcami wszędzie

No to pojechał Pan teraz po bandzie. O UNESCO mówiłem ja, Pańska
teza przecząca ochronie choćby i całego ogromnego centrum w sytuacji
wytyczania stref pod nowoczesną zabudowę wysokościową jest
pozbawiona sensu zarówno faktograficznego (przykład Łodzi to
fantastyczny argument za tym, że można godzić jedno i drugie, bo
przestrzeń miasta tak jest skonstruowana), jak i logiczne (niby
dlaczego jedno ma przeczyć drugiemu, czyżby Łódź cierpiała na brak
wolnych działek?! - tak sądzą tylko urzędnicy!).

I prosze nie pisać nieprawdy, jakbym prezentował "pół Łodzi w
wieżowcach" jak też twierdził, że "należy zrobić wszędzie wieżowce".

A tutaj jest dyskusja na forum SkyscraperCity, gdzie dokładnie ta
część mojej prezentacji jest dyskutowana i opisana szczegółowo:

www.skyscrapercity.com/showthread.php?t=194112&page=177
Kłamstwa mają krótkie nogi :)




Temat: Brawo Jasam!!
Czy warto interesować się historią Łodzi ?
Widzisz, kupując dowolny przewodnik po Polsce znajdziesz kilkadziesia pałaców
na miarę Walewic.
Ale nie znajdziesz nic co dorównuje kompleksowi Scheiblera-Grohmanna.
Tak od placu Zwycięstwa, po Folwark. Od Szpitala na Milionowej do Piotrkowskiej.

Nie ma w Polsce czagos porównywalnego, a i w najblizszych okolicach
kontynentalnych. I to kropla po kropli jest drążone ludzką bezmyślnością ( ale
często i bezsilnością).

Niestety coraz częściej dowiadujemy sie że coś zniknęło, bezpowrotnie
straciliśmy kawałek historii tego miasta.

I dopominając się o tę strategię dla ochrony zabytków, aby nie biadolic nad
każdą stróżówką - bo stara i drewniana, w przypadku tego kompleksu śmiało
możesz walczyć o przemyślaną gospodarkę na tym terenie.
W Łodzi nie ma pałaców jak w Walewicach, ale w Walewicach nie ma fabryk jak
zamki. Tu panowały inne fascynacje zamożności. 10 wsi pracujących w jednym
budynku - to zaczynało się zauważać takiego fabrykanta.
Zauważ, że Karola Scheiblera lokuje sie jako jednego z dwóch najbogatszych
ludzi Królestwa Polskiego. Miał kasę na postawienie kilku Walewic - on budował
inne imperium, któremu nie dorówna jakis tam folwark z pałacem.
Grohmann skupiał wokół siebie środowisko artystyczne i muzykował w domu np. z
Wieniawskim. Potrafił wsiąśc w powóz, aby jechać na premierę opery do Wiednia
czy Berlina.
Ludzie z Księżego Młyna czasami wybierali się do Łodzi. Właściciel fabryki jako
pierwszy w Polsce wprowadzał wiele rozwiązań społecznych (szkoły, ośrodek
kultury, szpital fabryczny, itd..).
I zachecam do przeczytania chociażby książki autorstwa Grażyny Kobojek - Księży
Młyn, a wówczas szlacheckie dyrdymały w pieknych pałacach moga być przyćmione
osiągnięciamy rodziny łódzkich fabrykantów.

I tylko dlatego, że te fabryki nie powstały w czasie Jagielonów lub nie
stanowią sielankowego krajobrazu - mamy lekceważąco je traktować ?

wybacz - nie rozumiem ciebie.
pozdr.



Temat: blokada informacji o sł.zdr.w krajach Uni
blokada informacji o sł.zdr.w krajach Uni
Kłopoty niemieckiej ochrony zdrowia
Niemiecki rząd planuje ograniczenie wydatków na zdrowie w 2003 r. Jeśli
zaproponowane przez niemiecką minister zdrowia Ullę Schmidt rozwiązania nie
przyniosą oczekiwanych skutków, to instytucje ubezpieczenia zdrowotnego
zagrożone deficytem o wartości kilku miliardów euro prawdopodobnie zwiększą
składki, co z kolei obciąży pracodawców i może doprowadzić do zwiększenia
bezrobocia.
Propozycja niemieckiej minister zdrowia zakłada zamrożenie budżetów szpitali
oraz gabinetów lekarzy podstawowej opieki zdrowotnej i lekarzy specjalistów
na poziomie 2002 r. mimo prawdopodobnych podwyżek płac o co najmniej o 3%.
Koszty administracyjne firm ubezpieczenia zdrowotnego również mają być
zamrożone na poziomie z 2002 r., ponieważ w 2001 r. zwiększyły się o 5%, a w
roku bieżącym już o 4%.

Firmy farmaceutyczne oraz hurtownie i apteki będą musiały zmniejszyć ceny
leków ogółem o 1,35 mld euro. Nowe leki z istniejącymi patentami mają być
sprzedawane po ustalonych cenach. Proponowane przepisy mają także utrudnić
przechodzenie z obowiązkowego, państwowego systemu ubezpieczenia zdrowotnego
do systemu ubezpieczeń prywatnych. Minimalne wynagrodzenie umożliwiające
takie przejście będzie zwiększone do 5100 euro miesięcznie.

Wszystkie te działania mają na celu utrzymanie wydatków na ochronę zdrowia w
ramach budżetu na 2003 r. W ostatniej chwili zwiększono składki co najmniej w
30 z 350 obowiązkowych pakietach ubezpieczenia zdrowotnego.

W zeszłym tygodniu w Berlinie odbyła się masowa demonstracja przeciwko
działaniom rządu. Swoje obawy wyraża także środowisko medyczne i firmy
farmaceutyczne. Stowarzyszenie niemieckich szpitali przewiduje redukcję
miejsc pracy co najmniej o 40 tys. - a już teraz w większości placówek
personel musi pracować dłużej niż przewiduje to unijne prawo. Firmy
farmaceutyczne natomiast grożą przeniesieniem swych zakładów produkcyjnych i
laboratoriów do USA i Wielkiej Brytanii.

(inf. wł.) 22.11.2002




Temat: Definicja gorola
Goryle mieszkają w środkowej części Afryki. Dzielą się na dwa podgatunki:
jeden, goryl nizinny żyje w lasach dorzecza Konga i w Gabonie, drugi nieco
mniejszy, goryl górski (Gorilla g.beringei) zamieszkuje chłodniejsze, torfowe
lasy, porastające zbocza wulkanów w Ruandzie, Demokratycznej Republice Konga i
Ugandzie.

Najbardziej zagrożony wyginięciem jest podgatunek goryla górskiego, który żyje
w lasach na wysokości do 3300 metrów n.p.m. Dzięki dłuższej i gęstszej sierści
jest doskonale przystosowany do surowszych warunków klimatycznych środowiska.

Są to obecnie jedne z najrzadszych zwierząt - ich światową populację szacuje
sie na 250 osobników. Obdarzone dłuższym i delikatniejszym futrem niż inne
goryle, zamieszkują wyłącznie gęste tropikalne lasy w wulkanicznych górach
Wirunga w środkowej Afryce. Niestety, wycinanie lasów, kłusownictwo i
rozwijające się rolnictwo zagroziły ich naturalnym otoczeniu. W latach
dziewięćdziesiątych XX stulecia liczba tych zwierząt gwałtownie sie
zmniejszyła.

Z natury są łagodne i niedrażnione nie atakują. Łagodne usposobienie goryli
wiąże się z ich dietą i sposobem zdobywania pożywienia. Goryle jedzą wyłącznie
roślinność, której nieprzebrane zasoby znajdują w zasięgu rąk. Ponieważ są tak
duże i silne, nie mają naturalnych wrogów ani też potrzeby wykazywania
szczególnej zwinności ciała czy bystrości umysłu.

Małpy człekoształtne, najbardziej inteligentne spośród zwierząt, również nie
są w stanie znaleźć sobie bezpiecznego miejsca we współczesnym świecie. Mimo
objęcia ścisłą ochroną (zakazem polowania, prześladowania, brania w niewolę)
liczebność tych małp stale spada, głównie na skutek nielegalnego ich
odławiania i niszczenia lasów.

Ponieważ w niektórych regionach goryle zabija się dla mięsa, a myśliwi są
wyposażeni w nowoczesne sztucery, przyszłość wielkich małp zapowiada się dość
ponuro: zaczyna im grozić wytępienie.
Panda




Temat: Dla dociekliwych: Sesja Rady Miejskiej
Dla dociekliwych: Sesja Rady Miejskiej
XXX sesja Rady Miejskiej w Łomiankach 29 marca 2005 roku

Planowane w najbliższym czasie inwestycje
to: budowa pętli autobusowej przy ul. Kołłątaja, zatoki autobusowej przy ul.
Warszawskiej, odwodnienia skrzyżowania ul. Konopnickiej z Miłą, budowa
chodnika oraz ścieżki rowerowej wzdłuż ul. Warszawskiej
od Kasztanowej do Podleśnej, a także od Podleśnej do Graniczki, budowa jezdni
i chodnika w ul. Wiejskiej, chodnika przy ul. Konopnickiej od Lotników
Alianckich do Domu Nauczyciela, chodnika przy ul. Konopnickiej od Torfowej do
Kolejowej, przebudowa ul. Szkolnej, odwodnienie ul. Majowej, budowa łącznika
między ul. 11 listopada a Przyłuskiego oraz boiska i placu zabaw w Kiełpinie.

USC sporządził 45 aktów, w tym 43 akty zgonu, 1 akt urodzenia i 1 małżeństwa.
W gminnej ewidencji zarejestrowanych jest 3226 firm.

Burmistrz
przedstawił wyniki ankiety przeprowadzonej
przez firmę SMGKRC, której ankieterzy wykonali 1000 telefonów do losowo
wybranych mieszkańców naszej gminy i ustalili, że 19% jest za dotychczasowym
układem z dołączeniem trasy mszczonowskiej i legionowskiej, 71% jest za
obwodnicą Łomianek biegnącą wzdłuż wału wiślanego, 10% nie ma zdania.

Następne dwie uchwały dotyczyły utworzenia z dniem 1 maja br. 2 gminnych
jednostek organizacyjnych: Pracowni
Planowania Przestrzennego i Gminnego Centrum Informacji w Łomiankach oraz
nadania im statutu. Zadania realizowane obecnie przez Wydział Promocji i
Współpracy
Międzynarodowej oraz Pracownię
Planowania Przestrzennego UMiG Łomianki w dużym stopniu wykraczają poza
zwyczajowo realizowane zadania urzędu. Zmiany te mają zapewnić jasny podział
kompetencji, a przez to sprawniejsze
działanie.

Rada jednogłośnie wyraziła zgodę, by Gmina Łomianki w latach 2005-2010 wnosiła
dopłaty do kapitału zakładowego
Spółki KMŁ, w ogólnej wysokości 3 mln 334 tys. zł: w 2005 r. - 520 tys. zł, w
latach 2006 - 2009 corocznie w kwocie 576 tys. zł, w 2010 r. - 510 tys. zł.
Dopłaty te pozwolą na stopniową wymianę wysłużonego taboru.
Będą to autobusy niskopodłogowe, spełniające wymogi ochrony środowiska.

Na ostatniej sesji Rada Miejska uchwaliła wprowadzenie zmian w budżecie
gminy na rok 2005. Po dokonaniu
zmian planowane dochody wyniosą 48 261 331 zł, a wydatki 49 927 301 zł.
Różnica między dochodami a wydatkami
jest ujemna i wynosi 1 665 970 zł. Należy tu uwzględnić spłatę pożyczki
bankowej zaciągniętej w Narodowym Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki
Wodnej w kwocie 2 mln zł, wtedy deficyt budżetowy wyniesie 3 665 970 zł.
Zostanie on pokryty wolnymi środkami, czyli pieniędzmi, które stanowiły dochód
gminy w roku 2004 i nie zostały wydane do końca roku. Zwiększenie dochodów
budżetu gminy jest niewielkie, jedynie o 2 492 zł i wiąże się z tym, że gmina
dostała z budżetu państwa zwrot dotacji celowej na dofinansowanie remontu
świetlicy w Szkole Podstawowej w Sadowej. Zwiększenie wydatków to przede
wszystkim dopłaty do kapitału dla komunikacji
miejskiej KMŁ Sp.z o.o.(500 tys. zł) oraz zagwarantowanie środków dla
przyszłej spółki wodno-kanalizacyjnej
(2 357 100 zł). Kwotę 1676 tys. zł przeznaczono na dopłaty do cen wody i
ścieków, a 500 tys. zł na wniesienie wkładu pieniężnego do nowotworzonej
spółki wodno-kanalizacyjnej. Uchwałę intencyjną o przekształceniu Zakładu
Budżetowego Wodociągów i Kanalizacji w spółkę z ograniczoną odpowiedzialnością
Rada Miejska podjęła w 2002 r. Obecnie finalizowane są prace nad biznes planem
i umową spółki. Na bilans nowego podmiotu niekorzystnie
wpływa fakt, że zakład budżetowy zgodnie z obowiązującym prawem, nie
uwzględniał w swoim wyniku amortyzacji,
natomiast spółka jest zobowiązana
do uwzględniania amortyzacji jako kosztu działalności. Aby zapewnić spółce
możliwość ubiegania się o dofinansowanie
projektu rozbudowy sieci wodociągowej i kanalizacyjnej na terenie
miasta Łomianki z europejskiego Funduszu Spójności, należy uregulować jego
sytuację finansową na starcie. Stąd decyzja Rady Miejskiej o przyznaniu
środków finansowych. Zwiększono również m.in. wydatki bieżące (o 130 tys. zł)
na zmianę klasyfikacji
gruntów, jak również wydatki na zakup
map do sporządzania miejscowych planów zagospodarowania.



Strona 2 z 3 • Zostało znalezionych 180 postów • 1, 2, 3
Powered by wordpress | Theme: simpletex