ojawy choroby wieńcowej

Wyświetlono wiadomości znalezione dla hasła: ojawy choroby wieńcowej




Temat: Przeczytajcie proszę
Hej nie marw się na zapas.
Mykoplasmy, chlamydie i ureaplasmy i borellioza dają b. podobne objawy. JA
jestem 7 tydzień na antybiotykach i wszysko idzie dobrze poprawa jest bardzo
widoczna. Chociaż jasne ,że komfort życia jest gorszy no i te wszyskie
suplementy:( Chociaż wszystko leczy się bardzo długo ale ja wierzę w to że z
pozytywnym końcem.
Zamieszczam tłumaczenie części wywiadu (ważniejszych fragmentów) z lekarzem
amerykańskim, który od wielu lat leczy ludzi Chlamydii pneumonice- Cpn .
Lekarz woli pozostać anonimowy Link do oryginału pracy umieszczam poniżej.

Jakie są badania żeby stwierdzić Cpn?

Dr. A- Badanie na obecność Cpn jest tylko wtedy użyteczne jeżeli otrzymasz
pozytywny wynik (negatywny wynik nie znaczy ze nie masz infekcji). Cpn jest
patogenem żyjącym wewnątrz komórek i badanie metodą PCR wychodzi negatywnie
chyba że uda się dokładnie trafić na te zainfekowane komórki które zawieją DNA
patogenu.
W badaniach serologicznych spotyka się dwa problemy.
Pierwszy, że duża część ludzi miała kontakt z Cpn i dlatego oni będą mieli
przeciwciała w klasie IgG przeciwko temu mikroorganizmowi. Jeżeli wiec ktoś się
zetknął z Cpn i ma pozytywny wynik przeciwciał jest prawdopodobne, że ma
przewlekłą infekcje gdzieś w organizmie, ale ta infekcja może nie dawać żadnych
symptomów. Dlatego tez, po wynikach badań przeciwciał nie można rozróżnić ludzi
z objawami choroby od tych, którzy jej nie mają.
Drugim problemem jest to nawet u osób z potwierdzoną obecności chamydii w
naczyniach wieńcowych tylko 35% miało pozytywny wynik w testach na przeciwciała
(Badania przeprowadzono w Niemczech)

Najbardziej czułą metodą jest PCR wykrywająca informacyjny RNA
produkowany przez zainfekowane komórki (metoda ta nie jest dostępna komercyjnie
wiec nie tłumaczę szczegółów)

Czy to znaczy że być może należy się poddać leczeniu bez diagnozy opartej na
podstawie wyników badań?
Dr. A- dokładnie tak
Problem polega na tym, że nie ma jednoznacznych symptomów, które będą
wskazywać na chroniczną infekcję Cpn. Jeżeli wiec podejrzewasz w oparciu o
objawy lub przebieg choroby u siebie infekcję Cpn zacznij od badania
przeciwciał. Jeżeli nie masz pozytywnego wyniku przeciwciał a ciągle jesteś
przekonany że Cpn jest powodem twojej infekcji, może spróbować leczenia
antybiotykami (info ode mnie tetracykilny, makrolidy i metronidazol-ale dopiero
w 3 miesiącu). Jeżeli występują skutki uboczne tak zwany efekt „die –off” (
czyli reakcja Herxaimera) takie jak; gorączka, dreszcze, ból mięśni, pocenie
się, nieżyt nosa, bóle stawów i czasowe pogorszenie symptomów neurologicznych
to najprawdopodobniej masz infekcje Cpn. Jak będziesz leczył się dalej to w
końcu wszystkie te objawy się znikną.

Co z borelliozą, której leczenie daje taką samą reakcje Herxaimera? Jak zatem
rozróżnić choroby w oparciu o reakcję organizmu na antybiotyki (info ode mnie
w teksie oryginalny, sprawa dotyczy metronidazolu, ale zarówno zarówno Cpn jak
i borelli herxy powoduje tez doksycyklina i azytromycyna)?

Dr. A- Metronidazol nie powinien być aż tak aktywny w stosunku do borelli.
Prawdopodobnie zabija on Cpn. ( tutaj znajduje się informacja od autora strony:
To do końca nie jest prawda. Dr A nie leczył borelli i nie znał prac Brorson &
Brorson (2004 i 1999) o skuteczności metronidazolu i azytromycyny w niszczeniu
cyst borelizoy (info odemnie badani były prowadzone in vitro,niestety in vivo
azytromycyna nie jest zbyt skuteczna do niszczenia cyst borelli) Nie którzy
lekarze używają jednak protokołu Wheldona (schemat leczenia Cpn) jako
podstawowego leczenia choroby z Lyme. Koinfekcje Borellią i CPN mogą dać trudne
do przewidzenia komplikcje

www.cpnhelp.org/taxonomy/term/45
Jak czasem można poznać przewlekła infekcje chlamydią
"...The diagnosis of acute Chlamydia pneumoniae infection is usually based on
the demonstration of at least a fourfold increase in immunoglobulin G (IgGi)
antibody levels in serum samples between the acute phase and the convalescent
phase or the presence of IgMi antibodies in any serum sample..."

Domin też pisze o tym na forum o borliozie jak się ewnetualnie można
zdiagnozowac. Chociaż on pisze tez o badaniu przeciwciał w klasie IgA ale ja
znalazłam 2 sprzeczne ze sobą info ze takie badania nic nie wnosza, a drugie ze
są wazne:) Takie same proponuje badania na mykoplasmy.





Temat: PCO
Cześć, przesyłam ci bardzo dobre informacje, które sama uzyskałam na innym
formum (www.dzieckoinfo.com/forum)
źródło : lek. med. Marek Ślusarski, specjalista endokrynolog i ginekolog
położnik.
Zobacz też www.potomek.pl
W ogóle na sieci zwłaszcza na stronach angielskojęzycznych jest bardzo wiele
informacji na ten temat, o różnym stopniu zaawansowania.Ten tekst może w
pierwszej chwili przestraszyć, w każdym razie przy zespole PCO objawy mogą być
bardzo zróżnicowane w zależności od przypadku.

"... Innym częstym schorzeniem jest zespół policystycznych jajników, czyli
zwyrodnienie pęcherzykowate jajników. Jeszcze do niedawna sądzono, że to
choroba o podłożu wyłącznie hormonalnym. Obecnie zespół policystycznych
jajników uważa się za chorobę polimetaboliczną, czyli związaną z zaburzeniami
przemiany materii.

W chorobie tej w jajnikach wzrastają liczne i drobne pęcherzyki, w których
dochodzi do nieprawidłowej przemiany materii. Pęcherzyki te zaburzają pracę
jajników, które zaczynają produkować więcej androgenów - męskich hormonów.
Konsekwencją podwyższonego poziomu androgenów są nieregularne cykle miesięczne,
zanik owulacji i miesiączki. Innym objawem jest hirsutyzm - czyli owłosienie
typu męskiego. Włosy mogą wówczas rosnąć na odcinku między wzgórkiem łonowym a
pępkiem, wokół sutków, na piersiach, ramionach, plecach, udach i podudziach, a
także na twarzy, zwłaszcza na brodzie.

Kolejnym objawem zespołu policystycznych jajników jest podwyższony poziom
hormonu insuliny i jednocześnie insulinooporność - czyli brak reakcji organizmu
na zwiększone wydzielanie tego hormonu. Dzieje się tak dlatego, że receptorów
insuliny jest za mało lub są one nieaktywne.

Na skutek tych zaburzeń kobiety z zespołem policystycznych jajników są
zagrożone cukrzycą (głównie typu 2), otyłością, miażdżycą, nadciśnieniem
tętniczym, chorobą wieńcową, zawałem serca, i hiperlipidemią (czyli
podwyższonym poziomem tłuszczów we krwi).

Aby wykryć zespół policystycznych jajników, trzeba zrobić szereg badań. Nie
wystarczy tutaj jedynie badanie ultrasonograficzne, w którym można by zobaczyć
zmiany pęcherzykowate jajników. Okazuje się bowiem, że ok. 20 proc. kobiet ma
różne zmiany w jajnikach, które oglądane na obrazie USG mogłyby świadczyć o
zespole policystycznych jajników. Tak jednak nie jest. Aby prawidłowo rozpoznać
chorobę, trzeba jeszcze wykonać dodatkowe badania hormonalne.

Bezpłodność spowodowaną zespołem policystycznych jajników można leczyć. Jedną z
metod jest stymulowanie owulacji przez podawanie antyestrogenów (tzn. takich
sztucznych hormonów, które blokują działanie estrogenów). Jednak niektóre
kobiety są na taką terapię "odporne". Pacjentkom podaje się też analogi GnRH
(syntetycznie wytwarzane substancje, które są podobne do jednego z hormonów
wytwarzanych w mózgu, ale działają od niego dłużej). Analogi podaje się po to,
by najpierw całkowicie wytłumić cykl miesięczny, a potem go sztucznie wywołać.
Można też podawać leki hipoglikemizujące, czyli takie, które obniżą
insulinooporność i zwiększą wrażliwość na insulinę. Kolejną metodą jest
operacja, np. przy użyciu laparoskopu - zabieg wykonuje się przez małe nacięcia
w ciele i pod kontrolą kamery i zestawu optycznego. Można wówczas dokonać
perforacji, czyli dziurkowania otoczki jajników, tak by jajeczko mogło się
przecisnąć na zewnątrz. Można też perforować lub wyciąć fragment zrębu jajników
(czyli ich wewnętrznej części), w którym dochodzi do nadmiernej produkcji
androgenów - męskich hormonów.

Jeśli kobiecie chorującej na zespół policystycznych jajników uda się jednak
zajść w ciążę, musi liczyć się z ryzykiem poronienia.

Pacjentka taka jest ponadto zagrożona cukrzycą ciężarnych (czyli taką jej
odmianą, która występuje po raz pierwszy w czasie ciąży), nadciśnieniem
tętniczym indukowanym w ciąży (czyli takim, które pojawia się wówczas po raz
pierwszy). Konsekwencją nadciśnienia w ciąży może być z kolei rzucawka - napady
drgawek, które grożą śmiercią zarówno dziecku, jak i kobiecie. ..."






Temat: Cialo i dusza ---- sekrety urody
Magnesowanie kieszeni

W 1861 r. młody Węgier Ignatz von Peczely zauważył, że hodowana przez niego
sowa ze złamaną nogą ma ciemną kreskę na tęczówce oka. Tak narodziła się
irydologia - metoda odczytywania z oczu objawów różnych chorób. Gabinety
irydologiczne działają do dziś, choć liczne badania naukowe dowiodły, że
stawiane w ten sposób rozpoznania są bezwartościowe - pisze Jan Stradowski w
tygodniku "Wprost".

Wciąż pojawiają się nowe metody pseudodiagnostyki, na dodatek coraz częściej
oferowane przez dyplomowanych lekarzy. Mimo że odwołują się do nowoczesnych
technologii, są równie bezużyteczne jak chiromancja (wróżenie z ręki),
frenologia (diagnoza na podstawie kształtu czaszki) czy tzw. zdrowotne
horoskopy.

Wróżenie z krwi

Najnowszym przebojem rynku szarlatanów jest badanie krwi wykonywane za pomocą
mikroskopu podłączonego do przenośnego komputera. Firma z Zielonej Góry, która
oferuje je za 140 zł, utrzymuje, że jest ono znacznie lepsze od zwykłych
analiz. - Badamy kroplę żywej krwi, nie rozmazanej i nie obrabianej chemicznie.
Dzięki temu możemy pokazać pacjentowi, jak wyglądają jego krwinki, i wykryć
wiele chorób - opisuje Andrzej Musolf, współwłaściciel firmy. Wygląd i
zachowanie komórek krwi ma świadczyć o zagrożeniu rakiem, a obserwowane przez
mikroskop bakterie, grzyby i wirusy - o rozwoju infekcji. Badanie żywej kropli
krwi ma też wykrywać grożące zawałem serca blaszki miażdżycowe. Mają o tym
świadczyć widoczne we krwi kryształy cholesterolu. - Kłopot polega na tym, że
pojawienie się takich kryształków we krwi oznacza, że pacjent umiera, bo poziom
cholesterolu jest dramatycznie wysoki! - mówi dr Iwona Kozak-Michałowska,
kierownik laboratorium w Uniwersyteckim Szpitalu Klinicznym nr 1 w Łodzi.

Naukowcy dysponują eksperymentalną metodą umożliwiającą wykrycie wielu chorób
na podstawie badania kilku kropli krwi. Nie stosują jednak mikroskopów, ale
spektroskopy, które mierzą poziom wszystkich substancji w próbce - badacze
porównują to do wykonania fotografii całego metabolizmu człowieka. Ludzka krew
zawiera dziesiątki tysięcy związków chemicznych, ale nie wiadomo jeszcze, jakie
znaczenie ma większość z nich. "Na razie potrafimy jedynie wykrywać w ten
sposób chorobę wieńcową z dokładnością bliską tej, którą mają badania
angiograficzne serca.

Nasza metoda ma jednak tę zaletę, że jest nieinwazyjna, nie wymaga
prześwietlania i będzie tańsza od innych analiz" - mówi prof. Jeremy Nicholson
z Imperial College London. Uczeni opatentowali metodę i założyli firmę
Metabometrix, która pracuje nad komercyjną wersją testu. Ma on trafić do
powszechnego użytku w najbliższych dwóch latach. W ten sam sposób będzie można
wykrywać wczesne stadia raka, cukrzycy i setek innych chorób.

zapodane z "Wprost"
ciekawam czy w twoim miescie maja cos takiego sloo?
u nas jest ale cena wygorowana ....




Temat: PCO
forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=12
a ponadto - wyszukiwarka

zespół policystycznych jajników, czyli zwyrodnienie pęcherzykowate jajników.
Jeszcze do niedawna sądzono, że to choroba o podłożu wyłącznie hormonalnym.
Obecnie zespół policystycznych jajników uważa się za chorobę polimetaboliczną,
czyli związaną z zaburzeniami przemiany materii.

W chorobie tej w jajnikach wzrastają liczne i drobne pęcherzyki, w których
dochodzi do nieprawidłowej przemiany materii. Pęcherzyki te zaburzają pracę
jajników, które zaczynają produkować więcej androgenów - męskich hormonów.
Konsekwencją podwyższonego poziomu androgenów są nieregularne cykle miesięczne,
zanik owulacji i miesiączki. Innym objawem jest hirsutyzm - czyli owłosienie
typu męskiego. Włosy mogą wówczas rosnąć na odcinku między wzgórkiem łonowym a
pępkiem, wokół sutków, na piersiach, ramionach, plecach, udach i podudziach, a
także na twarzy, zwłaszcza na brodzie.

Kolejnym objawem zespołu policystycznych jajników jest podwyższony poziom
hormonu insuliny i jednocześnie insulinooporność - czyli brak reakcji organizmu
na zwiększone wydzielanie tego hormonu. Dzieje się tak dlatego, że receptorów
insuliny jest za mało lub są one nieaktywne.

Na skutek tych zaburzeń kobiety z zespołem policystycznych jajników są zagrożone
cukrzycą (głównie typu 2), otyłością, miażdżycą, nadciśnieniem tętniczym,
chorobą wieńcową, zawałem serca, i hiperlipidemią (czyli podwyższonym poziomem
tłuszczów we krwi).

Aby wykryć zespół policystycznych jajników, trzeba zrobić szereg badań. Nie
wystarczy tutaj jedynie badanie ultrasonograficzne, w którym można by zobaczyć
zmiany pęcherzykowate jajników. Okazuje się bowiem, że ok. 20 proc. kobiet ma
różne zmiany w jajnikach, które oglądane na obrazie USG mogłyby świadczyć o
zespole policystycznych jajników. Tak jednak nie jest. Aby prawidłowo rozpoznać
chorobę, trzeba jeszcze wykonać dodatkowe badania hormonalne.

Bezpłodność spowodowaną zespołem policystycznych jajników można leczyć. Jedną z
metod jest stymulowanie owulacji przez podawanie antyestrogenów (tzn. takich
sztucznych hormonów, które blokują działanie estrogenów). Jednak niektóre
kobiety są na taką terapię "odporne". Pacjentkom podaje się też analogi GnRH
(syntetycznie wytwarzane substancje, które są podobne do jednego z hormonów
wytwarzanych w mózgu, ale działają od niego dłużej). Analogi podaje się po to,
by najpierw całkowicie wytłumić cykl miesięczny, a potem go sztucznie wywołać.
Można też podawać leki hipoglikemizujące, czyli takie, które obniżą
insulinooporność i zwiększą wrażliwość na insulinę. Kolejną metodą jest
operacja, np. przy użyciu laparoskopu - zabieg wykonuje się przez małe nacięcia
w ciele i pod kontrolą kamery i zestawu optycznego. Można wówczas dokonać
perforacji, czyli dziurkowania otoczki jajników, tak by jajeczko mogło się
przecisnąć na zewnątrz. Można też perforować lub wyciąć fragment zrębu jajników
(czyli ich wewnętrznej części), w którym dochodzi do nadmiernej produkcji
androgenów - męskich hormonów.

Jeśli kobiecie chorującej na zespół policystycznych jajników uda się jednak
zajść w ciążę, musi liczyć się z ryzykiem poronienia.

Pacjentka taka jest ponadto zagrożona cukrzycą ciężarnych (czyli taką jej
odmianą, która występuje po raz pierwszy w czasie ciąży), nadciśnieniem
tętniczym indukowanym w ciąży (czyli takim, które pojawia się wówczas po raz
pierwszy). Konsekwencją nadciśnienia w ciąży może być z kolei rzucawka - napady
drgawek, które grożą śmiercią zarówno dziecku, jak i kobiecie.




Temat: Propranolol-wszystko o (proszę).
Propranolol

Skład
1 tabl. zawiera 10 mg lub 40 mg chlorowodorku propranololu.

Działanie
Nieselektywny b-bloker, blokujący receptory adrenergiczne b1 i b2. Nie posiada
aktywności sympatykomimetycznej, wykazuje znaczną aktywność nieswoistego
stabilizatora błonowego, obniża aktywność bodźcotwórczą węzła zatokowego,
zwalnia przewodnictwo w węźle przedsionkowo-komorowym, wydłuża okres refrakcji,
zwalnia czynność serca w spoczynku i podczas wysiłku oraz odruchową i
ortostatyczną tachykardię, obniża aktywność reninową osocza, działa
hipotensyjnie, zmniejsza zużycie tlenu przez mięsień sercowy. Po podaniu
doustnym wchłania się dobrze z przewodu pokarmowego. W około 93% wiąże się z
białkami osocza. Jest metabolizowany w wątrobie, głównie do czynnego metabolitu
4-hydroksypropranololu. T0,5 propranololu wynosi 3-4 h, 4-hydroksypropranololu -
5,2-7,5 h. W 90% wydalany jest z moczem. W niewydolności wątroby okres
półtrwania propranololu ulega przedłużeniu do 10-23 h.

Wskazania
Nadciśnienie tętnicze (w monoterapii lub w skojarzeniu z innymi lekami
hipotensyjnymi). Choroba niedokrwienna serca. Nadkomorowe i komorowe zaburzenia
rytmu serca oraz sytuacje wymagające zwolnienia czynności serca. Zawał mięśnia
sercowego. Drżenie samoistne rodzinne lub dziedziczne. Guz chromochłonny
nadnerczy. Stany lęku i niepokoju.

Przeciwwskazania
Nadwrażliwość na propranolol lub pozostałe składniki preparatu. Bradykardia
zatokowa. Blok przedsionkowo-komorowy II° lub III°. Wstrząs kardiogenny. Astma
oskrzelowa. Jawna niewydolność serca.

Środki ostrożności
Ostrożnie stosować u pacjentów z niewydolnością wątroby lub nerek, blokiem
przedsionkowo-komorowym I°, cukrzycą, nadczynnością tarczycy, spastycznym
nieżytem oskrzeli.

Ciąża i okres karmienia piersią
Preparat może być stosowany w ciąży jedynie w przypadku, gdy spodziewane
korzyści dla matki przewyższają potencjalne ryzyko dla płodu. Ostrożnie
stosować w okresie karmienia piersią.

Działanie niepożądane
Osłabienie, uczucie zmęczenia, zawroty głowy, niekiedy zaburzenia ze strony
przewodu pokarmowego: osłabienie łaknienia, nudności, wymioty, biegunka,
wysypki skórne; osłabienie siły skurczu mięśnia serca, bradykardia, blok
przedsionkowo-komorowy, hipotonia, objaw Raynauda, drętwienie i mrowienie
kończyn. Niekiedy depresja, halucynacje, zaburzenia snu i widzenia. U pacjentów
nadwrażliwych, może wystąpić duszność z powodu skurczu oskrzeli. Rzadko:
suchość w jamie ustnej, kurcze mięśniowe, hipoglikemia, retencja płynów,
przyrost masy ciała oraz skórne odczyny alergiczne. Nagłe przerwanie leczenia,
szczególnie u pacjentów z chorobą niedokrwienną serca, może spowodować nagłe
zaburzenia rytmu, zawał serca, nagły zgon.

Interakcje
Równoczesne stosowanie amiodaronu stanowi przeciwwskazanie względne do
stosowania propranololu. Propranolol nasila hipoglikemizujące działanie
insuliny i doustnych leków przeciwcukrzycowych, wzmaga depresyjne działanie na
mięsień sercowy narkotyków oraz antagonistów wapnia, nasila działanie innych
leków przeciwarytmicznych, fenytoiny, inhibitorów MAO, leków
przeciwnadciśnieniowych, glikozydów naparstnicy, narkotycznych leków
przeciwbólowych (możliwość wystąpienia bradykardii). Cymetydyna nasila
działanie propranololu. Barbiturany, leki przeciwpadaczkowe, alkohol osłabiają
działanie leku, sole glinu (antacida) upośledzają wchłanianie leku z przewodu
pokarmowego.

Dawkowanie
Doustnie. Dorośli. Nadciśnienie tętnicze i choroba niedokrwienna serca -
początkowo zazwyczaj 40 mg 2 razy na dobę, dawkę tę można stopniowo zwiększać
aż do uzyskania optymalnej odpowiedzi następującej zwykle po dawkach 120-240 mg
na dobę w 2, 3 lub 4 dawkach; zaburzenia rytmu - 30-120 mg na dobę w 3-4
dawkach; zawał mięśnia sercowego - zalecana dawka dobowa wynosi 180-240 mg na
dobę w dawkach podzielonych; drżenie samoistne - początkowo 40 mg 2 razy na
dobę, dawka optymalna wynosi 120 mg, niekiedy 240 mg na dobę; guz chromochłonny
nadnerczy - przed zabiegiem operacyjnym 60 mg na dobę w 2 dawkach, w guzie
nieoperacyjnym 30 mg na dobę w dawkach podzielonych; stany lęku i niepokoju -
do 240 mg na dobę w dawkach podzielonych. Dzieci: w nadciśnieniu dawkowanie
należy dobierać indywidualnie, rozpoczynając od dawki 1 mg/kg m.c. na dobę (0,5
mg/kg m.c. 2 razy na dobę); przeciętna dawka dla dzieci wynosi 2-4 mg/kg m.c.
na dobę (1-2 mg/kg m.c. 2 razy na dobę).

Uwagi
Nie należy nagle przerywać leczenia pacjentów z chorobą wieńcową, ponieważ może
to spowodować groźne zaburzenia krążenia. Leczenie należy przerwać na
kilkanaście dni przed planowanym zabiegiem operacyjnym w znieczuleniu ogólnym.




Temat: Z alkoholizmu można wyjść
Z alkoholizmu można wyjść
Odnoszę wrażenie, że artykuł ten powstał jako reakcja na dyskusję, jaka
rozwinęła się pod wcześniejszym artykułem, gdzie zawarto informację, że
noclegownie dla bezdomnych są otwarte tylko dla abstynentów.
Przesłanie artykułu jest z pozoru bardzo optymistyczne. Z alkoholizmu da się
wyjść. Oczywiście. Tak samo można człowieka wyleczyć z raka. Tylko, że nie
każdy pacjent oddziału onkologii wraca do zdrowia i nie każdy alkoholik
wychodzi z nałogu. Zwłaszcza sam, bez niczyjej pomocy.
Myślę, że niezależnie od tego, czy z alkoholizmu można wyjść wciąż otwarte
pozostaje pytanie, czy można komuś odmówić dachu nad głową, bo jest
alkoholikiem? To jest zagadnienie z zakresu etyki i część szerszego
zagadnienia: czy można swoją pomoc, zwłaszcza w sprawie, która może zdecydować
o czyimś życiu lub śmierci, warunkować spełnieniem jakichś warunków? Czy
pomoc, zwłaszcza w takiej sytuacji, nie powinna być bezwarunkowa? Jeśli
bowiem stawiamy jakiś warunek, to możemy postawić kolejny i w ten sposób
podzielić osoby potrzebujące pomocy na te, którym jej udzielimy i na te,
którym jej udzielić nie chcemy.
Czym jest odmawianie bezdomnemu alkoholikowi prawa do skorzystania z pomocy,
do przyjęcia do noclegowni, jeśli nie porzuci nałogu? Czy jest to forma pomocy
w wyjściu z nałogu? Nie. Sama odmowa pomocy warunkowana porzucenie nałogu jest
wygodnym sposobem pozbycia się potencjalnie uciążliwego "klienta". Ale nawet
jeśli ktoś zdecyduje się powstrzymać od spożycia alkoholu na czas pobytu w
noclegowni, to czy pracownicy takiej placówki są przygotowani na sytuację, w
której wystąpi u niego zespół abstynencyjny? Czy będą potrafili (i chcieli) mu
pomóc, kiedy będzie się zmagał z objawami? Czy może wtedy też wyrzucą go na
ulicę i każą przyjść, kiedy nie będzie swoim zachowaniem sprawiał kłopotu?
Ktoś może stwierdzić, że alkoholikom nie należy się pomoc, bo zostają nimi na
własne życzenie. Ale alkoholizm to choroba. Czy można choremu na raka płuc
odmówić pomocy, bo paląc całe życie papierosy rozchorował się na własne
życzenie? Nie słyszałem o takim przypadku. Czy można choremu na chorobę
wieńcową odmówić pomocy, bo przecież nie ruszając się sprzed telewizora,
jedząc tłusto i pijąc hektolitry piwska nabawił się swojej choroby na własne
życzenie? Też nie słyszałem, żeby kogoś potraktowano w takiej sytuacji
odmownie. Bardzo wiele chorób jest skutkiem naszego lekkomyślnego zachowania i
można się przed nimi uchronić, ale chyba tylko w przypadku alkoholizmu uważa
się, że odpowiedzialność chorego za stan, w jakim się znajduje, jest tak duża
iż można mu odmówić pomocy lub go w jakiś sposób dyskryminować. Czy to jest
moralne? Nie wiem, ale dobrze, żeby zastanowili się nad tym ci, których
zadaniem jest nieść pomoc bezdomnym i w inny sposób społecznie upośledzonym.
I jeszcze jedna refleksja. Myślę, że czytelnictwo prasy wśród bezdomnych jest
bliskie zeru. Dlatego ten artykuł o bardzo pozytywnym wydźwięku nie trafi tam,
gdzie mógłby zrobić wiele dobrego, to znaczy w ręce bezdomnych alkoholików
próbujących przetrwać zimę poza placówkami pomocy. Natomiast niewątpliwie
przeczytają go te osoby z drugiej strony, te które warunkują pomoc
odstawieniem alkoholu i będzie to plaster na ich sumienie. Utwierdzą się w
swoim poglądzie, bo przecież z alkoholizmu można wyjść! Prawda, można. I
przyznaję się do błędu, bo z alkoholizmu wychodzi każdy. Niestety, wielu
wychodzi z niego... na tamten świat. Często przy milczącej aprobacie
społeczeństwa.




Temat: Proszę o poradę.
Oboje macie racje, boje sie za nas dwoje, taka juz jestem, zawsze najgorsze
scenariusze przewiduje, bo wole sie potem milo zaskoczyc niz niemilo przekonac
o opcji, o ktorej ze strachu nie myslalam. Z zalozenia wole wiec byc
pesymistka. Ogolnie to nie jest to za dobra strategia, bo troche zdrowia
(psychicznego) mnie to kosztuje, ale nic nie poradze.
A co do tabletek, Kochani :) Maz je bierze od 3 lat, a pamieta o tabletce tylko
rano, bo bierze pierwsza jak tylko sie obudzi. Po poludniu nie ma szans zeby
pamietal o drugiej. NIGDY nie pamieta. Wiecie jak to jest, nie ma od 3 lat
napadow, to i ma wrazenie, ze jest zdrowy (bo w sumie tabletki lyka sie w
przypadku chorob nieprzewleklych czesto dopiero gdy cos zaboli, czyli jakies
schorzenie sie objawia), w wiec zapomina o tabletkach nie majac objawow
choroby. Co innego jakby cos bolalo, to sam bol przypomina o tabletce. No i tak
to z nim jest. Jak siedzi przy kompie i gra w jakies gry, to o bozym swiecie
zapomina, i zawsze musze mu przyniesc tabletke. Kiedys mial nastawiony alarm w
zegarku, ale zegarek przestal nosic :D Jakbym miala duzo kasy to bym mu jakis
fajny odpalila na 1 rocznice slubu, ktora jest w ta niedziele, oczywiscie z
alarmem :D

A co do tego, ze sie tak przejelam. On wie, ze ja ciagle o tym mysle, widzi
czasem jak zagladam na to forum, ale wiecie co? nigdy ze mna nie usiadl i nie
pogadal o tym. Pare razy ja zaczynalam rozmowe, to z jego strony uslyszalam
tylko polslowka, nic konkretnego, i konczylo sie na wrzaskach bolu z mojej
strony. Zepchnal epi niesamowicie gleboko do swiadomosci i niestety o wszystkim
dowiedziec musialam sie z jego dokumentow, od tesciowej, a pozniej z netu. I
nikomu tego nie zycze, traumatyczne przezycie, szczegolnie dla 21-letniej wtedy
dziewczyny, ktora wlasnie uklada sobie wymarzone zycie.

Very, masz racje, sa gorsze rzeczy na tym swiecie, jednak epi dla wiekszosci
osob to wielka niewiadoma, nie mowi sie o niej glosno i zaloze sie, ze jakby
zapytac pierwsza lepsza osobe na ulicy o przyczyny i objawy, to podalaby
drastyczny opis grand mala i nic o przyczynach ani skutkach nie wiedziala. Gdy
powiedzialam o tym mojej mamie, to slyszalam w jej glosie takie zdziwienie,
slychac bylo, ze nie ma o tym pojecia, jednak wielka dla niej niewiadoma,
niemalze cos wstydliwe, cos czego nigdy nie bylo w naszej rodzinie. Pytala sie
m.in. jak napad wyglada, o piane z ust (kompletnie nie wiedzac, ze to tylko
slina, ktora kazdy preciez ma). Slyszy sie o cukrzycach, rakach, chorobach
wiencowych itp. a o epi nic. Im mniej o czyms wiemy, tym bardziej sie tego
boimy. Podobnie jest z reakcja spoleczenstwa, w ktorym przeciez na codzien
zyjemy. To zdziwienia, gdy ludzie slysza o epi, i to co o niej wtedy mysla -
jak moja mama, same bzdury, psychiczna choroba, piany w ustach i inne dziwne
rzeczy. A kazdy przeciez pragnie akceptacji ze strony srodowiska w ktorym zyje.
W przypadku epi wiec, to co nieznane i niezrozumiale jest bardzo trudne dla mas
do zaakceptowania.

Ale sie rozgadalam :)



Temat: Wiceburmistrz zatrzymany za posiadanie narkotyków
>Porownujac alkohol
> do drgagow dajesz dowod swej niewiedzy i powtarzasz zaslyszane teorie i mity.

Zartujesz chyba??
Jakich to kryteriów narkotyku alkohol nie spełnia?
To raczej Ty jesteś ślepy na fakty.

> dajesz dowod swej niewiedzy

Oj zdziwiłbyś się jak dużo wiem o narkotykach.
Więcej niż możesz sobie wyobrazić.

Jeśli WHO wg. Ciebie jest to organizacja ,która zajmuje się rozpowszechnianiem fikcyjnych teorii,to proszę Cię:"Pokaż mi źródło,ktoóre uzna alkohol za substancję nienarkotyczną.
To,że legalny w Polsce (jak i nikotyna) to inna sprawa.
Nie zmienia faktu,że jest narkotykiem.

hyperreal.info/kanaba/go.to/art/1283

Program WHO
Implikacje zdrowotne używania konopi:
Analiza porównawcza zdrowotnych i psychologicznych skutków używania alkoholu, konopi, nikotyny i opiatów
28 sierpnia 1995

Autorzy: Wayne Hall,
National Drug and Alcohol Research Centre,
University of New South Wales

Alkohol
Istnieją liczne niebezpieczeństwa stałego przyjmowania alkoholu, z których niektóre pojawiają się również przy chronicznym używaniu konopi. Po pierwsze, ciągłe używanie którejkolwiek z używek zwiększa ryzyko rozwinięcia się uzależnienia, które utrudnia użytkownikom kontrolę, bądź wycofanie się z używania danej substancji. Istnieją znaczące na to dowody w przypadku alkoholu, a także - do pewnego stopnia - konopi. Główna różnica polega na tym, że po zaprzestaniu przyjmowania konopi brak objawów abstynencyjnych lub są one nieznaczne, podczas gdy gwałtowne zaprzestanie picia alkoholu u głęboko uzależnionych wywołuje wyraźnie określony zespół abstynencyjny, który może potencjalnie spowodować skutek śmiertelny.

Po drugie, istnieją poważne dowody kliniczne, że częste nadmierne picie alkoholu może wywołać objawy psychotyczne i psychozy u niektórych jednostek podczas jednorazowego odurzenia lub w czasie wychodzenia z nałogu u uzależnionych. Istnieją kliniczne dowody, że _stałe przyjmowanie konopi_ w dużych_ dawkach_ może wywołać psychozę toksyczną. Prowadzone badania epidemiologiczne sugerują, że stałe przyjmowanie konopi może przyspieszyć rozwój schizofrenii u podatnych jednostek, to jest tych z osobistymi lub rodzinnymi zaburzeniami psychicznymi. Istnieją dowody, że stałe przyjmowanie konopi może pogłębić przebieg schizofrenii.

Po trzecie, potwierdzono, że nałogowe, nadmierne picie alkoholu prowadzi pośrednio do uszkodzenia mózgu - zespołu Wernicke-Korsakova - z objawami poważnego uszkodzenia pamięci i osłabionej zdolności do planowania i organizacji. W razie kontynuacji nadmiernego picia i niedoboru witamin mogą wystąpić ciężkie nieodwracalne uszkodzenia funkcji poznawczych. Istnieją powody aby wnioskować, że _stałe przyjmowanie konopi_ nie _wywołuje_ porównywalnego uszkodzenia _tych_ funkcji. Są dowody, że chroniczne przyjmowanie konopi może wywołać łagodne osłabienia funkcji poznawczych, które mogą być odwracalne lub nie po ich odstawieniu.

Po czwarte, istnieją przekonywujące dowody, że według panujących przekonań alkohol pity w dużych ilościach zwykle pogarsza sprawność zawodową u dorosłych i możliwości uczenia się u dorastającej młodzieży. Istnieją przypuszczenia, że nałogowe użycie konopi wywołuje podobne, aczkolwiek bardziej łagodne osłabienie zdolności uczenia się i sprawności zawodowej.

Po piąte, potwierdzono, że chroniczne, nadmierne picie alkoholu zwiększa ryzyko przedwczesnej śmierci w wypadkach, samobójstwach i aktach przemocy. Nie ma porównywalnych dowodów jeśli chodzi o chroniczne użycie konopi, chociaż jest możliwe, że uzależnieni użytkownicy, którzy często kierują pojazdem w czasie odurzenia, mogą być bardziej narażeni na obrażenia i śmierć w wyniku wypadku.

Po szóste, powszechnie przyjmuje się, że alkohol może być jedną z przyczyn raka gardła u mężczyzn i kobiet. Istnieją przypuszczenia, że chroniczne palenie konopi może przyczyniać się do nowotworów dróg oddechowych i przewodu pokarmowego. Dowody epidemiologiczne wskazują, że alkohol nieznacznie zwiększa ryzyko raka piersi u kobiet i okrężnicy u obu płci.

Po siódme, alkohol powoduje marskość wątroby, będąc jej przyczyną w ponad 80% przypadków w krajach nietropikalnych, w których notuje się wysoki wskaźnik jego spożycia. Nadmierne picie wywołuje nieżyt żołądka, wysokie ciśnienie krwi, udary, arytmię serca, kardiomiopatię, zapalenie trzustki i polineuropoatię. Z drugiej strony, regularne picie małych ilości alkoholu zmniejsza ryzyko chorób wieńcowych serca, szczególnie u osób starszych, u których występują czynniki zwiększające ryzyko, takie jak palenie tytoniu i tłusta dieta. Nie odkryto porównywalnych właściwości ochronnych konopi, chociaż istnieją dowody na możliwość terapeutycznego zastosowania niektórych kannabinoidów (Hall i in., 1994).




Temat: mój przypadek - pigułki - skutki
poniżej wklejam cos co znalazłam w sieci jako zapis notatek wykładów z
ginekologii.... a zatem u źródeł. jest tu zapis o polekowym braku miesiączki..
i przeraża mnie to...

wady:

- krwawienia z odstawienia

· nie są to miesiączki, gdyż krwawienia powodowane są nagłym spadkiem poziomu
hormonów płciowych dostarczanych z zewnątrz w wyniku odstawienia tabletek, nie
zaś działaniem sterującym osi podwzgórze- przysadka

· niekonieczne dla skuteczności środka antykoncepcyjnego, bardziej dla komfortu
psychicznego kobiet, które są przyzwyczajone do krwawień i ich nieobecność
wprowadza czynnik niepewności co do zajścia w ciążę

- w pierwszych 2- 3 miesiącach stosowania (jeśli po tym czasie poniższe objawy
uboczne nie ustępują należy zmienić używany preparat na inny celem
eksperymentalnego dobrania najlepiej tolerowanego przez daną kobietę):

· krwawienia międzymiesiączkowe (plamienia)

· przyrost masy ciała (powodowany pośrednio przez środki antykoncepcyjne, które
nie mają takiego bezpośredniego działania)

estrogeny zatrzymują wodę w ustroju

progestageny zwiększają łaknienie

· obrzmienie piersi

- choroba zakrzepowa, choroba wieńcowa, zawały mięśnia serca

· w wyniku wzrostu poziomu czynnika VII. układu krzepnięcia i spadku poziomu AT-
3 (antytrombiny 3)

· zwiększone ryzyko:

obecna choroba żylakowa

palenie przez kobietę powyżej 10 papierosów dziennie

wiek powyżej 35 lat

- nadciśnienie tętnicze

· promowane u młodych normotensyjnych kobiet

· normalizowane u kobiet w wieku późniejszym znajdujących się w pierwszej fazie
menopauzy

- polekowy brak miesiączki

· po jakimś okresie przyjmowania środków antykoncepcyjnych brak krwawień z
odstawienia

· predysponowane kobiety, u których wcześniej występowały zaburzenia
miesiączkowania (zastosowanie preparatu antykoncepcyjnego najpierw powoduje
regulację „krwawień miesięcznych” a następnie wystąpienie ich braku). Po
odstawieniu „pigułki” zaburzenia miesiączkowania powracają.

· nie lekceważyć- prawdopodobny gruczolak przysadki!!!

hormonalne środki antykoncepcyjne można stosować maksymalnie 5 lat (choć nie
brak zwolenników ich permanentnego nieprzerwanego stosowania)

- preparaty nowej generacji można stosować do 10 lat

- dawniej- zwłaszcza u młodych kobiet- stosowano zasadę: po 1 roku stosowania
antykoncepcji hormonalnej 1 miesiąc przerwy (tak, by wystąpiła naturalna
miesiączka)

tabletki antykoncepcyjne należy odstawić przed planowanymi zabiegami
chirurgicznymi (niebezpieczeństwo wystąpienia zaburzeń krzepnięcia)




Temat: Moje wyniki...jaka interpretacja?
te wyniki niestety sugerują, że masz PCOS

Europejskie Stowarzyszenie ESHRE (European Society for Human Reproduction and
Embryology) w porozumieniu z Amerykańskim Stowarzyszeniem ASRM (American
Society for Reproductive Medicine) ustaliły nowy konsensus, odnośnie definicji
PCOS.
Do rozpoznania tego zespołu konieczne jest stwierdzenie u pacjentki
występowania dwóch z trzech następujących kryteriów:
(1) obraz policystycznych jajników,
(2) skąpe miesiączki bądź brak miesiączek,
(3) biochemiczny obraz PCOS, LH/FSH>1.5, podwyższony poziom androgenów, itd.

Główne objawy kliniczne PCOS to:
• brak jajeczkowania i związane z tym zaburzenia miesiączkowania (zwykle
rzadkie, skąpe miesiączki lub brak miesiączki, choć cykle mogą być też
regularne mimo braku owulacji) oraz niepłodność. U kobiet z PCOS mogą też
występować cykle owulacyjne – średnio 10-40% – przy czym z czasem trwania
zaburzeń częstość cykli bezowulacyjnych rośnie. Owulacja może pojawiać się
nawet bardzo późno – po 20 dniu cyklu i później
• hiperandrogenizm (czyli nadmiar „męskich” hormonów – androgenów) pochodzenia
jajnikowego i związane z nim objawy: hirsutyzm (nadmierne owłosienie typu
męskiego u kobiet), trądzik, łojotok, łysienie. Uwaga! Hirsutyzm dotyczy
owłosienia ostatecznego, czyli sztywnych, długich, mocno pigmentowanych
włosków – a nie np. meszku. Ponadto pojedyncze włosy ostateczne wokół brodawki
sutkowej i na linii łączącej pępek ze wzgórkiem łonowym (kresa biała) nie są
patologią – w przeciwieństwie do włosów na plecach, ramionach czy mostku.
Ponadto hirsutyzm nie musi wcale świadczyć o podwyższonym poziomie androgenów.
Wrażliwość mieszków włosowych na androgeny jest bardzo zróżnicowana i przy
dużej wrażliwości nieprawidłowe owłosienie może pojawić się również przy
prawidłowym poziomie hormonów
• otyłość (dotyczy 50-70% kobiet z PCOS)
• obraz USG jajników zazwyczaj jest charakterystyczny: jajniki są
powiększone, wielotorbielowate (stąd nazwa zespołu), czyli na obwodzie jajnika
widać 8 lub więcej niewielkich (2-8mm) pęcherzyków, przy czym brak pęcherzyka
dominującego. Ponadto pogrubiona jest osłonka jajnika. Sam obraz jajnika w USG
nie może być podstawą diagnozy PCOS – policystyczne jajniki widać w obrazie USG
u 20-30% kobiet, a tylko ok. 5-10% ma PCOS. Natomiast 80-100% kobiet z PCOS ma
nieprawidłowy obraz USG jajników.

Mogą się też pojawić nieprawidłowości w badaniach laboratoryjnych:
• podwyższony poziom LH przy prawidłowym poziomie FSH. Badanie wykonuje się na
początku (2-4 dzień) cyklu, stosunek LH:FSH jak 2:1 lub większy wskazuje na
PCOS. Uwaga! Podwyższony poziom LH może (nie musi) zmniejszać wiarygodność
testów owulacyjnych opartych właśnie o pomiar poziomu LH
• podwyższony poziom androgenów (jednego lub kilku): testosteronu całkowitego
i/lub wolnego, androstendionu, siarczanu dehydroepiandrosteronu (DHEAS). W PCOS
poziom androgenów jest zwykle nieznacznie podwyższony lub w górnych granicach
normy. Znaczny wzrost poziomu androgenów (np. testosteronu powyżej 200ng/dl,
DHEAS powyżej 700ng/dl) może świadczyć o nowotworze kory nadnerczy
• obniżony poziom globuliny wiążącej hormony płciowe (SHBG). Białko to jest
nośnikiem hormonów płciowych. Przy obniżonym poziomie może dojść do sytuacji,
gdy stężenie całkowitego testosteronu jest w normie, zaś podwyższony jest
poziom testosteronu wolnego, który odpowiada za działanie biologiczne
• podwyższony poziom insuliny (świadczący o insulinoodpor - ności) i
nieprawidłowa tolerancja glukozy. Badanie przeprowadza się na czczo (po co
najmniej 8, ale nie więcej niż 16 godzinach postu) albo podobnie do doustnego
testu obciążenia glukozą – po wypiciu określonej ilości glukozy bada się po
pewnym czasie (najczęściej po 1 i 2 godzinach) poziom glukozy i insuliny
• podwyższony poziom prolaktyny – obserwuje się u 10-15% kobiet z PCOS
• nieprawidłowe stężenia lipidów i cholesterolu: podwyższone stężenie LDL,
trójglicerydów, cholesterolu, obniżony poziom HDL – odpowiadają za późniejsze
powikłania PCOS – miażdżycę, chorobę wieńcową, zwiększone ryzyko zawału serca




Temat: J. Kaczyński wie dlaczego Tusk nie kandyduje. T...
Poniżej badania zdrowia psychicznego Kaczyńskiego
Nasz prezydent Lech Kaczyński, nie chce ujawnić stanu swojego
zdrowia. Czego się boi? Gdy Regan był na skraju śmierci wszyscy
życzyli mu dobrze, gdy Lech Wałęsa był w szpitalu na serce, nawet
jego przeciwnikom było go żal. Religa jak się okazało że jest ciężko
chory, budził podziw nawet swoich przeciwników politycznych.

Buzek po wypadku helikoptera zyskał kilka procentów w sondażach.

Jak widać nawet ogromne problemy zdrowotne nie powodują spadku
poparcia opinii publicznej, wręcz przeciwnie.. Chyba że byłaby to
choroba psychiczna. Osoby pełniącej najwyższy urząd w państwie.
Prezydenta. Czy tego się obawia Lech Kaczyński?

Po tym jak odmówił wykazania raportu o swoim stanie zdrowia, zaczęto
upatrywać przyczyn.

W najnowszej "Polityce" (Nr 33 [2667]) dziennikarze publikują jawne
poszlaki co do stanu zdrowia prezydenta.

"Otóż mało kto wie bądź pamięta, że Lech Kaczyński dokonał już
publicznej, lekarskiej autolustracji. W lipcu 2005 r., w trakcie
kampanii prezydenckiej, ujawnił w Internecie (Lech Kaczyński -
Prezydent IV Rzeczypospolitej) ponad 400 stron otrzymanych z IPN
kopii dokumentów Służby Bezpieczeństwa, w których przewija się jego
nazwisko.

(...)

W dokumentach z tego okresu znajdziemy m.in. kopię zaświadczenia
wystawionego 23 grudnia 1981 r. przez prof. Joannę Muszkowską-
Penson, wówczas ordynatora oddziału wewnętrznego Wojewódzkiego
Szpitala Zespolonego w Gdańsku (do dziś jest ona osobistym lekarzem
Lecha Wałęsy): „Zaświadczam, że dr praw Lech Kaczyński ur. w 1949 r.
choruje od 2-ch lat na chorobę wieńcową serca, manifestującą się
napadami częstoskurczu nadkomorowego oraz innymi zaburzeniami rytmu
i bólami dławicowymi. W/w jest leczony przeze mnie ambulatoryjnie,
przyjmuje stale propranolol oraz okresowo inne leki. Winien być w
stałej obserwacji lekarskiej, w wypadku wystąpienia częstoskurczu,
wymaga hospitalizacji

(...)

Dalej mamy kilka kart ambulatoryjnych z wpisami lekarzy, z których
wynika, że Lech Kaczyński w dniach 13–17 II 1982 r. uczestniczył w
głodówce, a okres internowania ciężko znosił. Skarżył się m.in.
na „uczucie kołatania serca i duszności”, „obrzęki kończyn
dolnych”, „bóle głowy” i „zgagę”. W teczce z IPN są wyniki badania
krwi obwodowej, wydruk kardiogramu z opinią lekarza: „wymaga
częstego monitorowania”, a także recepta wystawiona 8 sierpnia 1982
r., na której Lechowi Kaczyńskiemu przepisano m.in. spasmophen
duplex i thioridazin. Jeśli nazwy tych leków wpiszemy do
internetowej przeglądarki, to z medycznego portalu Przychodnia.pl
dowiemy się, że spasmophen stosuje m.in. przy chorobie wrzodowej
żołądka i dwunastnicy, stanach skurczowych jelit i nadmiernym
wydzielaniu soku żołądkowego. Natomiast thioridazin „łagodzi w
mniejszych dawkach niepokój i lęk (objawy neurotyczne), w większych
dawkach natomiast poprawia stan w chorobach dających zmienione
odczucia rzeczywistości (schizofrenia, psychoza maniakalna)”. Jego
zastosowanie to: „Zmieniona interpretacja rzeczywistości z ideami
prześladowczymi, urojeniami i halucynacjami. Niepokój i
przygnębienie. Zmiany osobowości z napadami agresji. Splątanie u
osób starszych. Niepokój i nadaktywność w alkoholizmie”.”

Jak dla mnie to zgadza się z jego zachowaniami.

Cały artykuł na stronie:
Kod:
www.polityka.pl/medyczna-autolustracja-prezydenta/Lead33,933,264548,18/
Interesuję się zdrowiem psychicznym prezydenta, ponieważ jest to
jeden z najbardziej odpowiedzialnych urzędów w kraju, więc martwi
mnie jeśli jest możliwe że człowiek który jest naszym prezydentem
wymaga pomocy psychiatry.

Nie chciałem urazić nikogo kto głosował na Lecha. Przykro mi jeśli
się okaże że głosowano na wariata.



Temat: Czy plyny takie jak mleko i sok pomaranczowy
Zalecana dzienna norma na wapń wynosi 800-1200 mg na osobę (w zależności od
wieku, płci). Odpowiednie spożycie wapnia jest potrzebne w profilaktyce
osteoporozy. Głównym źródłem wapnia w naszej diecie jest mleko, napoje mleczne
i sery. 1 szklanka (250 ml) mleka (niezależnie od zawartości w nim tłuszczu)
zawiera 300 mg wapnia, a 1 szklanka jogurtu 420 mg. Zamiast mleka można pić
jogurt lub kefir. Mleko i przetwory mleczne poza wapniem są dobrym źródłem
witaminy B2, B12 oraz białka.
Około 70% wapnia w polskiej diecie pochodzi z mleka i jego przetworów, 10% z
warzyw, 8% z produktów zbożowych. Wapń z mleka i przetworów mlecznych jest
najlepiej przyswajalny. Dużo wapnia zawierają sery żółte, ale jednocześnie
zawierają one dużo tłuszczów nasyconych, które sprzyjają rozwojowi miażdżycy.
Aby nie przekraczać dziennego spożycia nasyconych kwasów tłuszczowych powyżej
10% kaloryczności diety (zalecenia m.in. Światowej Organizacji Zdrowia) zaleca
się wybierać chude produkty mleczne i mięsne. Bowiem nasycone kwasy tłuszczowe
znajdują się głównie w tłuszczu zwierzęcym (poza rybami). Dlatego zdrowiej jest
wybierać chude mleko, jogurty, chude twarożki.
U niektórych osób występuje hipolaktazja, czyli zbyt mała ilość enzymu
zwanego laktazą, który jest potrzebny do trawienia laktozy (cukru mlecznego). U
osób cierpiących na hipolaktazję po wypiciu mleka pojawiają się dolegliwości ze
strony przewodu pokarmowego - bóle brzucha a czasem biegunki. Rezygnacja z
picia mleka powoduje ustanie tych dolegliwości. Nie u wszystkich osób występują
tak samo nasilone objawy, zależy to od stopnia niedoboru laktazy. Całkowity jej
brak ma miejsce bardzo rzadko. Pomocne w trawieniu mleka i ustąpieniu w/w
dolegliwości jest przyjmowanie przed spożyciem mleka preparatu zawierającego
naturalny enzym-laktazę.
Niektórym osobom z hipolaktazją nie szkodzi picie mleka w małych ilościach
rozłożych na kilka porcji w ciągu dnia (w sumie jednak nie więcej, niż 1
szklanki dziennie). Czasem pomocne jest zastąpienie mleka jogurtem lub kefirem
zawierającymi żywe bakterie. Bakterie te produkują enzym-laktazę, która
częściowo rozkłada w przewodzie pokarmowym laktozę.

Jeśli chodzi o sok pomarańczowy, to jeśli ktoś ma alergię i sok ten mu szkodzi,
to nie powinien go pić. Sok pomarańczowy zawiera dużo kwasu foliowego (witamina
z grupy B), witaminę C, potas, flawonoidy. Ale zdrowe są wszystkie soki zarówno
owocowe, jak i warzywne. Nie ma zaleceń, ile soku powinno się pić. Są tylko
zalecenia, aby codziennie zjadać przynajmniej około 70 dag warzyw i owoców.
Część warzyw i owoców można zastąpić sokami.
Spożywanie codziennie różnych warzyw i owoców zmniejsza ryzyko choroby
wieńcowej, zawału serca oraz nowotworów. Taki dobroczynny wpływ na zdrowie mają
zawarte w owocach i w warzywach przeciwutleniacze - witamina C, E, beta
karoten, likopen i flawonoidy, które chronią „zły” cholesterol LDL przed
utlenianiem, dzięki czemu jest on mniej miażdżycorodny.
Jedzenie warzyw i owoców sprzyja obniżeniu ciśnienia krwi. Efekt taki
powoduje zawarty w nich w sporej ilości potas. Warzywa i owoce zawierają
błonnik, który reguluje pracę przewodu pokarmowego.
Wiele owoców (jabłka, cytrusy, porzeczki, agrest, żurawiny) zawiera
pektyny, które obniżają poziom cholesterolu we krwi.
Ważne jest, aby warzywa i owoce zjadać kilka razy dziennie, dzięki
czemu przez cały dzień organizm otrzymuje naturalne witaminy i sole mineralne.
Poza tym niektórych witamin (np. witaminy C) organizm nie potrafi gromadzić i
trzeba dostarczać je sukcesywnie. Im większa będzie różnorodność spożywanych
warzyw i owoców, tym więcej potrzebnych składników pokarmowych otrzyma organizm.
Życzę Panu smacznej i zdrowej diety. Pozdrawiam.




Temat: Lustracja...
Lustracja...
pod kątem zdrowia Pana Prezydenta...

**********************
Medyczna autolustracja prezydenta

Lech Kaczyński sam nie ujawni raportu o stanie swego zdrowia, ale - kto szuka,
ten znajdzie. Czy zgromadzona przez SB dokumentacja medyczna z 1982 r. wiernie
oddaje ówczesny stan zdrowia obecnego prezydenta?

Pomimo wcześniejszej zapowiedzi ministra Michała Kamińskiego, podobno z
prezydentem nie uzgodnionej, Lech Kaczyński nie ujawni raportu o stanie swego
zdrowia. W wywiadzie dla Polskiego Radia powiedział m.in.: „Każdego polityka
będzie można rozegrać, jeżeli chodzi o stan jego zdrowia (...). W ciągu
ostatnich paru miesięcy miałem około stu wystąpień publicznych (...). I proszę
mi powiedzieć, czy w którymkolwiek z tych momentów widać było, że ja mam
jakieś wady, jeżeli chodzi o stan zdrowia. Nie, nie mam. Oczywiście mam 59
lat, a więc nie mam takiego zdrowia jak wtedy, gdy miałem 39”.

Otóż mało kto wie bądź pamięta, że Lech Kaczyński dokonał już publicznej,
lekarskiej autolustracji. W lipcu 2005 r., w trakcie kampanii prezydenckiej,
ujawnił w Internecie (www.lechkaczynski.pl/autolustracja.php) ponad 400 stron
otrzymanych z IPN kopii dokumentów Służby Bezpieczeństwa, w których przewija
się jego nazwisko. W teczce (Sygn. IPN Gd 159–330) są m.in. dokumenty z 1982
r. dotyczące jego stanu zdrowia. Kaczyński miał wówczas 33 lata. Od 13 grudnia
1981 r. do 17 października 1982 r. internowany był w Strzebielinku koło
Wejherowa. W dokumentach z tego okresu znajdziemy m.in. kopię zaświadczenia
wystawionego 23 grudnia 1981 r. przez prof. Joannę Muszkowską-Penson, wówczas
ordynatora oddziału wewnętrznego Wojewódzkiego Szpitala Zespolonego w Gdańsku
(do dziś jest ona osobistym lekarzem Lecha Wałęsy): „Zaświadczam, że dr praw
Lech Kaczyński ur. w 1949 r. choruje od 2-ch lat na chorobę wieńcową serca,
manifestującą się napadami częstoskurczu nadkomorowego oraz innymi
zaburzeniami rytmu i bólami dławicowymi. W/w jest leczony przeze mnie
ambulatoryjnie, przyjmuje stale propranolol oraz okresowo inne leki. Winien
być w stałej obserwacji lekarskiej, w wypadku wystąpienia częstoskurczu,
wymaga hospitalizacji”.

Dalej mamy kilka kart ambulatoryjnych z wpisami lekarzy, z których wynika, że
Lech Kaczyński w dniach 13–17 II 1982 r. uczestniczył w głodówce, a okres
internowania ciężko znosił. Skarżył się m.in. na „uczucie kołatania serca i
duszności”, „obrzęki kończyn dolnych”, „bóle głowy” i „zgagę”. W teczce z IPN
są wyniki badania krwi obwodowej, wydruk kardiogramu z opinią lekarza: „wymaga
częstego monitorowania”, a także recepta wystawiona 8 sierpnia 1982 r., na
której Lechowi Kaczyńskiemu przepisano m.in. spasmophen duplex i thioridazin.
Jeśli nazwy tych leków wpiszemy do internetowej przeglądarki, to z medycznego
portalu Przychodnia.pl dowiemy się, że spasmophen stosuje m.in. przy chorobie
wrzodowej żołądka i dwunastnicy, stanach skurczowych jelit i nadmiernym
wydzielaniu soku żołądkowego. Natomiast thioridazin „łagodzi w mniejszych
dawkach niepokój i lęk (objawy neurotyczne), w większych dawkach natomiast
poprawia stan w chorobach dających zmienione odczucia rzeczywistości
(schizofrenia, psychoza maniakalna)”. Jego zastosowanie to: „Zmieniona
interpretacja rzeczywistości z ideami prześladowczymi, urojeniami i
halucynacjami. Niepokój i przygnębienie. Zmiany osobowości z napadami agresji.
Splątanie u osób starszych. Niepokój i nadaktywność w alkoholizmie”.

Nie wiadomo, czy zgromadzona przez SB dokumentacja medyczna z 1982 r. wiernie
oddaje ówczesny stan zdrowia Kaczyńskiego (w książce „O dwóch takich co
ukradli… Alfabet braci Kaczyńskich” prezydent wspomina jedynie: „w drugiej
połowie czerwca wylądowałem w więziennym szpitalu”), czy też niektóre z tych
dokumentów sporządzono po to, by uzyskać złagodzenie reżimu osadzenia bądź
nawet wcześniejsze zwolnienie do domu, gdzie na Kaczyńskiego czekała żona z
półtoraroczną córką. Przyszły prezydent, ujawniając w 2005 r. te dokumenty, w
żaden sposób się do nich nie odniósł i sam złamał chroniącą go tajemnicę
lekarską. Na zwołanej wtedy konferencji prasowej powiedział, że nie ma nic do
ukrycia.

www.polityka.pl/medyczna-autolustracja-prezydenta/Lead33,933,264548,18/



Temat: Ofiara śmiertelna forum borelioza?
nie rozumiem jednego - po co się wypowiadasz, skoro nie masz praktycznie żadnej
wiedzy? Nie uważasz, że powodujesz zagrożenie - ktoś to jeszcze przeczyta i weźmie
na poważnie?

Pierwszy błąd - załzawione oczy i woda lecąca ciurkiem mogą ale nie muszą być
objawem alergii. Zazwyczaj są, czasem nie. Dodatkowo, mogą być objawem reakcji
na produkty przemiany materii bakterii - powiedzmy nieszkodliwych dla 99,9%
populacji bakterii, reakcja zaś może być niealergiczna. To powinien być pierwszy strzał
lekarza. Faktem jest, że w 95% przypadków leki przeciwalergiczne pomagają, nic
dziwnego że lekarz strzelał w tym kierunku.

Drugi błąd - o choroba autoimmunologicznych (czy może raczej reakcjach
autoimmunologicznych) nie wiesz nic. Poczytaj i się dowiedz. Są leki które to leczą, po
2 latach antybiotyków nie ma żadnej poprawy, stawy dalej rypią, po tygodniu terapii
na właściwą chorobę po bólu nie ma śladu. Ale zawsze możesz wierzyć, że takie leki
nie mają prawa działać i należy dalej podawać antybiotyk. Bo u jednej jakieśtam osoby
zadziałał.

Cały problem to właściwie zdiagnozować chorobę. Niektóre toksyny wytwarzają
specyficzną reakcję autoimmunologiczną, dającą identyczny obraz jak np
reumatoidalne zapalenie stawów. Niektóre reakcje są naprawdę bardzo rzadko
spotykane, np pewien bardzo rzadki gatunek pierwotniaka może produkować toksynę,
która sprowokuje reakcję tylko u bardzo nielicznych osób - i taki np może być
przypadek klematis7. Medycyna nie zna nawet połowy możliwych chorób. W
przypadku braku rozpoznania (ujemna Elisa, zła reakcja na antybiotyk) leczy się na 2
sposoby - po pierwsze objawowo, po drugie obserwując reakcję na leki. No, ale to dla
ludzi którzy trafili do _dobrego_ lekarza.

Chlamydia pneumoniae - znowu piszesz bzdury. Nie jest prawdą, że powoduje
powstawanie blaszki miażdżycowej. Prawdą jest, że u bardzo wąskiej grupy ludzi, ludzi
najprawdopodobniej z defektem genetycznym, taka reakcja faktycznie zachodzi. Ale
dla 99,9% populacji chlamydia pneumoniae nie stanowi większego zagrożenia niż np
katar. Zaś testy Elisa wyjdą u nich pozytywnie, a jakże. Na przeziębienie też wyjdą
dodatnie.

Chlamydia nie przejdzie w stan przewlekły u zdrowego człowieka. Można się
przejmować, jeśli ma się np AIDS albo inne tego typu schorzenia.

Atypowe zapalenie płuc można wysłuchać, chociaż faktycznie jest to nieco utrudnione.
Głównie nasłuchuje się wtedy szum pęcherzykowy.

Podstawą diagnostyki przewlekłej chlamydiozy naczyń wieńcowych (tej, która
powoduje powstawanie płytek) jest podanie antybiotyku, obserwacja herksa - o ile
wystąpi, następnie porównanie poziomu przeciwciał klasy IgM przed i po terapii.

Na koniec, odnośnie Twojego przypadku - jak masz objawy pseudoalergiczne które nie
schodzą po podaniu leków antyalergicznych, za to schodzą po podaniu antybiotyków,
może powinnaś po prostu zbadać sobie jelito grube? Dla mnie to wygląda na
bakteryjne zapalenie jelita grubego, przekształcające się w zapalenie wrzodziejące na
tle bakteryjnym. Taka choroba bardzo pozytywnie zareaguje na antybiotyki. Objawami
są właśnie stany zapalne stawów oraz alergopodobne objawy ze strony oczu i nosa.
Po prostu robią się przecieki jelita, które powodują zatrucie organizmu toksynami
produkowanymi przez bakterie. Podanie antybioli po pierwsze zabije te bakterie, po
drugie sprawi, że nadżerki się zagoją. Choroba jest trudno diagnozowalna, jako że w
sporej części przypadków po prostu nie występuje ból brzucha.

Byłbym naprawdę bardzo wdzięczny, jakbyś opisała swoją kupę. Nie, nie żartuję teraz.
Ile razy dziennie, jak wygląda (przede wszystkim czy nie jest spłaszczona albo
mazista). Czy masz bulgotanie w jelitach, czy masz brzydko pachnące gazy. Tego
typu objawy pozwalają często wykluczyć choroby jelit bez badania.

Mam też przy okazji pytanie, czy którykolwiek lekarz pytał Cię o takie rzeczy?

Jeśli trafiłem w jednostkę chorobową, będzie można pogadać o skierowaniu do
odpowiedniego specjalisty i terapii uzupełniającej. Jak nie, może jednak podaj
pozostałe objawy...

ps. o zapaleniach jelita grubego jest osoby rozdział na wiadomej stronce internetowej,
właśnie z tego powodu, że ludzie mylą często te choroby z boreliozą.



Temat: zapalenie mięśnia sercowego:-((((((
Zapalenie mięśnia sercowego

Zapalenie mięśnia sercowego dotyczący komórek mięśniowych, naczyń i tkanki
śródmiąższowej.Ze względu na przyczynę wywołującą można je podzielić na
infekcyjne i nieinfekcyjne. Nieinfekcyjne związane jest z reumatoidalnym
zapaleniem stawów (RZS), chorobami z grupy kolagenoz lub chorobami
autoimmunologicznymi naczyń. Może też być powikłaniem po naświetlaniach
śródpiersia lub powstać w wyniku nadwrażliwości na leki. Wyróżnia się również
tzw. zapalenie Fiedlera o nieznanej etiologii.

Zapalenie mięśnia sercowego infekcyjne spowodowane jest zakażeniem:

wirusami (najczęściej) – głównie wirusy Coxsackie B, Coxsackie A, grypy,
opryszczki, adenowirusy, echowirusy;

bakteriami – gronkowce, pałeczki jelitowe, paciorkowce (płonica, róża,
zapalenie migdałków), Borrelia burgdorferi (choroba z Lyme), maczugowiec
błonicy (błonica);

paciorkowcami – Toxoplasma gondii (toksoplazmoza), Trypanosoma cruzi (choroba
Chagasa);

robakami – włośnie tasiemców, bąblowiec.

Klinicznie zapalenie mięśnia sercowego jest jednostką bardzo zróżnicowaną.
Stwierdzane są postacie bezobjawowe, jak i przebiegające gwałtownie i kończące
się zgonem. Najczęściej obserwuje się średnio ciężki przebieg choroby.

Postacie kliniczne:

zapalenie mięśnia serca o przebiegu bezobjawowym (rozpoznanie głównie na
podstawie EKG);

zapalenie mięśnia serca i osierdzia (z „objawami osierdziowymi” ;

zapalenie mięśnia serca z dolegliwościami typu dławicowego (imitujące zawał
serca);

postać klasyczna zapalenia mięśnia serca (kardiomiopatia zastoinowa z
zaburzeniami rytmu);

zapalenie mięśnia serca w postaci objawów ogólnych;

zapalenie mięśnia serca przejawiające się zaburzeniami rytmu (głównie
komorowymi);

Objawy podstawowe:

zmniejszenie tolerancji wysiłku;

uczucie kołatanie serca;

tachykardia;

zaburzenia rytmu (skurcze dodatkowe, tachyarytmie komorowe, zaburzenia
przewodnictwa przedsionkowo-komorowego);

objawy niewydolności serca;

osłuchowo: szmery skurczowe o różnym charakterze, czasami 3 ton serca, szmer
tarcia osierdziowego;

W badaniach dodatkowych można stwierdzić:

przyspieszony OB;

wzrost aktywności CK-MB i stężenia troponiny T;

przeciwciała AMLA, ASA (przy zapaleniu o etiologii wirusowej);

EKG: przyspieszenie zatokowe, zaburzenia rytmu, zaburzenia przewodzenia
przedsionkowo-komorowego, obniżenie (lub uniesienie) odcinka ST, spłaszczenie
i/lub odwrócenie załamka T, obniżona amplituda zespołów QRS;

echokardiografia serca: bez zmian lub miejscowe zaburzenia kinetyki, płyn w
worku osierdziowym;

RTG klatki piersiowej: czasami poszerzenie sylwetki serca, zastój nad polami
płucnymi;

scyntygrafia mięśnia sercowego: wzmożone gromadzenie się znacznika
radioizotopowego (metoda nieswoista);

koronarografia: obraz nie zajętych naczyń wieńcowych;

biopsja mięśnia sercowego: uszkodzenie i martwica włókien mięśnia sercowego
oraz nacieczenie limfocytowe tkanki śródmiąższowej;

Stosuje się leczenie przyczynowe w zależności od czynnika wywołującego. Ponadto
podaje się leki steroidowe, immunosupresyjne oraz niesteroidowe leki
przeciwzapalne.

Pacjentom zaleca się prowadzenie oszczędzającego trybu życia (w początkowym
okresie choroby – leżenie). Istotne jest zapobieganie powikłaniom zakrzepowo-
zatorowym. Przy występowaniu objawów niewydolności krążenia lub zaburzeń rytmu –
leczenie objawowe. W celu określenia skuteczności leczenia ocenia się głównie
zmniejszanie sylwetki serca, poprawę kurczliwości i wyniki biopsji mięśnia
sercowego.




Temat: Wlaściwie to komu zależy na wyrobieniu opinii
„ Duszność, na którą skarżyła się chora nie
mogła być spowodowana infekcyjnym zapaleniem oskrzeli, ponieważ w badaniu
przedmiotowym lekarz PR nie stwierdził takiego zapalenia (...) była ona wyrazem
niewydolności komory lewej.”

wedlug mnie takie sformulowanie jest bez sensu:
wezmy to na chlopski rozum: podwazasz rozpoznanie przez lekarza PR zapalenia
oskrzeli na podstawie tego, ze ten sam lekarz PR nie rozpoznal zapalenia oskrzeli
czy to ma sens??
zwroc uwage, ze to co lekarz PR pisze na skierowaniu do szpitala rzadko kiedy
jest pelna lista chorob pacjenta - pisze sie tam to co jest przyczyna
skierowania do szpitala
zapalenie oskrzeli nie jest samo w sobie wskazaniem do hospitalizacji, wiec
dokument z pogotowia nie moze stanowic podstawy do wykluczenia zapalenia oskrzeli

jesli wiadomo, ze pacjent ma zawal i niewydolnosc lewokomorowa, to dusznosc w
sposob oczywisty wydaje sie byc z tym powiazana
ale nie mozna z cala pewnoscia powiedziec, ze dusznosc jest zawsze wowczas
zwiazana wylacznie z zawalem i niewydolnoscia lewokomorowa

zreszta watek zapalenia oskrzeli ma znaczenie marginalne - czy bylo, czy nie,
nie zmienia to najistotniejszych elementow

To nie jest błąd redakcyjny. Kiedy pisano uzasadnienie, to już było wiadomo, że
kaszel i duszność była wyrazem niewydolności lewej komory serca i nie mogła być
spowodowana zapaleniem oskrzeli – biegły w opinii o tym napisał.

Tyle, ze lekarz PR nie rozpoznal zawalu, wiec nie mial podstaw do tego, zeby
przeprowadzic takie samo rozumowanie jak biegly, ktory o zawale wiedzial

kolejny raz zobacz roznice pomiedzy opinia bieglego formulowana ex post na
podstawie rozpoznania zawalu (w EKG, czy na sekcji), a podejrzeniami, ktore
mogly byc formulowane na podstawie wiedzy ktora posiadal lekarz PR (a nie
dysponowal EKG, czy wynikami sekcji)

Fragment artykułu lek. med. Barbary Zalewskiej napisany w maju 2000 roku

„Typowe objawy zawału serca to ból w klatce piersiowej, najczęściej zamostkowy,
duszność, poty, uczucie lęku, nudności. Ból może promieniować do żuchwy, pleców,
barków, nadbrzusza. Ważnym kryterium, sugerującym zawałowe pochodzenie bólu,
jest czas jego trwania - ból zawałowy trwa przeważnie nie krócej niż 20 minut,
często kilka, kilkanaście godzin. Około 25% zawałów serca daje nietypowe,
niewielkie dolegliwości lub przebiega zupełnie bezbólowo. Najczęściej zawały
bezbólowe występują u osób chorych na cukrzycę, u których neuropatia cukrzycowa
jest przyczyną zmniejszonej percepcji bólu.”

to jest kolejny przyklad tych drobnych niescislosci, ktore moga pojawiac sie w
tekstach medycznych

zeby mowic o typowych objawach zawalu, obraz kliniczny musi odpowiadac opisowi
tych objawow
czy twoja mama miala bol w klatce piersiowej? czy mial charakter bolu wiencowego
(czas trwania, charakter, ewentualne promieniowanie)?

nie mozesz z tej definicji wyciagnac sobie np dusznosci, albo potow, albo
nudnosci i twierdzic, ze nudnosci sa objawem typowym
przeciez nawet laik wymienilby tuzin innych niz zawal schorzen, ktorych
dominujacym objawem sa nudnosci

to samo dotyczy dusznosci (bez bolu)

no i na koniec - tekst ten nie definiuje typowych objawow zawalu w sposob
prawidlowy - aby rozpoznac zawal z typowymi objawami wystarczy charakterystyczny
bol - nie potrzebna jest dusznosc, lek, czy nudnosci

bolu wiencowego u twojej mamy nie bylo, tego nie ma w zadnych dokumentach

Z uzasadnienia OSL wynika, że stan pacjentki podczas transportu do szpitala na
salę hemodynamiczną był stabilny, ciśnienie 140/90, akcja serca 88/1, saturacja
98. Jak wynika z dokumentacji szpitala ( wynik badania koronarograficznego i
protokół zgonu), chora przywieziona z objawami świeżego zawału serca w obrazie
klinicznym stopniowo nasilającej się duszności z zastojem nad płucami. Mam
pytanie, czy można, zatem na podstawie tego, powiedzieć, że stan pacjentki
podczas transportu był stabilny?

Nie ma w medycynie scislej definicji stabilnego stanu - okreslenie to jest
"zdroworozsadkowe"

nie da sie na podstawie przytoczonych liczb powiedziec, ze stan byl stabilny
jednak sa one z takim stwierdzeniem niesprzeczne
tak samo sformulowanie o stopniowo nasilajacej sie dusznosci moze sugerowac
powolny proces, pozostawiajacy wystarczajaco czasu do dzialania - sadze, ze
mozna powiedziec tu o stabilnym stanie w czasie transportu - nie ma niczego, co
by podwazalo takie okreslenie



Temat: Niedokrwistości B12, Fe - artykuł
Metabolizm witaminy B12
Niedobór witaminy B12 i kwasu foliowego

Metabolizm witaminy B12 (1,20)

* Syntetyzowana przez bakterie
* Źródłem są pokarmy pochodzenia zwierzęcego
* Dzienne zapotrzebowanie 2-3 µg
* Wchłania się w jelicie krętym w połączeniu z czynnikiem wewnętrznym
* Transportowana w połączeniu z transkobalaminą II
* W połączeniu z transkobalaminą I (osoczowy magazyn witaminy B12)

Niedokrwistość megaloblastyczna to grupa zaburzeń wytwarzania krwinek czerwonych w konsekwencji niedoboru witaminy B12 i/lub kwasu foliowego charakteryzujących się produkcją krwinek o większej objętości z obecnością w szpiku megaloblastów (1,20).

Niedokrwistości z niedoboru witaminy B12 i kwasu foliowego mają więc charakter makrocytarny. Ich istotą jest upośledzenie syntezy kwasu dezoksyrybonukleinowego przy prawidłowej syntezie kwasu rybonukleinowego i białek, co w konsekwencji zaburza dojrzewanie komórek krwi. W szpiku obserwuje się duże i olbrzymie komórki układu krwiotwórczego, określane mianem megaloblastów, a we krwi obwodowej - makrocyty (MCV >100 fl) z cechami nadbarwliwości (MCHC >34 g/dl) (1,12,20).

Przyczyny niedokrwistości z niedoboru witaminy B12 (1,12,20)

* Zaburzenia wchłaniania
o przyczyny autoimmunizacyjne
o resekcja żołądka
o niedoczynność zewnątrzwydzielnicza trzustki
o choroby jelita cienkiego
* Niedostateczna podaż witaminy B12 w diecie
* Czynniki zaburzające metabolizm witaminy
* Wrodzone selektywne defekty wchłaniania witaminy B12

Niedokrwistość Addisona-Biermera (1,12,20)

* Niedobór czynnika wewnętrznego Castle'a
* Najczęściej po 40. r.ż. z przedwczesnym siwieniem włosów i bielactwem
* Tło autoimmunologiczne
o przeciwciała przeciw komórkom okładzinowym (90%)
o przeciwciała przeciw czynnikowi wewnętrznemu (50%)
o przeciwciała przeciwtarczycowe (40%)
* Triada objawów
o niedokrwistość
o zmiany w przewodzie pokarmowym
o zaburzenia ośrodkowego układu nerwowego
* Współistnieje z niedoczynnością tarczycy, niedoczynnością kory nadnerczy i niedoczynnością przytarczyc
* Predyspozycja do wystąpienia raka żołądka

Objawy niedokrwistości z niedoboru witaminy B12 (1,12,20)
Objawy związane z niedokrwistością

* Osłabienie
* Nietolerancja wysiłku
* Duszność
* Szum w uszach
* Przyśpieszenie akcji serca
* Bóle wieńcowe
* Niewydolność krążenia
* Bladość
* Czynnościowy szmer skurczowy
* Zwiększenie amplitudy skurczowo-rozkurczowej ciśnienia tętniczego

Objawy ze strony przewodu pokarmowego

* Cechy zapalenia języka
* Cechy stanu zapalnego błony śluzowej języka
* Nudności, zaparcia lub biegunki
* Utrata poczucia smaku

Objawy neurologiczne (wynikają z postępującego uszkodzenia obwodowych nerwów czuciowych oraz sznurów tylnych i bocznych rdzenia kręgowego)

* Parestezje w zakresie rąk i stóp
* Uczucie drętwienia kończyn dolnych
* Niestabilność chodu
* Utrata czucia wibracji i pozycji z pozytywnym testem Romberga
* Zaburzenia psychiczne (w tym pamięci)




Temat: Notoryczne infekcje ???
Cześć
JAk chcesz to mogę Ci wysłać na priva linki do prac po angielsku (prace
naukowe) bo wtedy wszystko sobie pozytasz i poukładasz TAk to juz jest ze jak
człowiek sam poczyta to wtedy lepiej rozumie.
Mogę ci tez wysałac link do ankiety jaka wypełniają chorzy o układowej infekcji
chlamydiami.

Mykoplasm jest ponad 100 gat cały czas są odkrywane nowe i mykoplasama
pneumoniae to wierzcholek góry lodowej.
Przy infekcji np mykoplasma fermentes( chyba tak- bo mylą mi się ich imiona:))
wychodzą dotanie przeciwciała przeciwko np tarczycy i kolagenowi

Trudno mówić ze u mnie wystepowala infekcja dróg oddechowych (czasem kaszel).
Natomiast jak miałam herxa to bardzo kaszlałm oskrzelowo. Dzieje się dlatego
tak ze mykoplasmy/chlamydie powodują apotoze nabłonka migawkowego i jak się
leczysz migawki "odrastają" (podobny efekt wystepuje u nałogowych palaczy, jak
rzucają palenie)

Z immunosupresją jest tak, że u chorych wyizolowano bakterie chlamydi z krwi
(konkretnie z naczyń wieńcowych), a organizm nie wytwarzał przeciwciał.
Być moze dzieje się tak dlatego ze chlamydie i mykoplasmy nie mają sciany
komórkowej. Ja jednak zastanawiam się czy nie jest tak ze przeciwciała są ale
utkneły w komórkach zwiazane z bakteriami (chlamydie i mykoplasmy to
wewnąrzkomórkowe mikroorganizmy).
Z innych ciekawostek to w czasie infekcji chlamydiami mogą pojawić się
przeciwciała przeciwko E. coli układ immunologiczny się myli bo bakterie maja
podobne białka.

Spadek odporności jest czymś normalnym przy tych infekcjach, u mnie na kilka
miesięcy przed objawami wystepował obnizony poziom limfocytów szczególnie
granulocytów (pracuje w szkodliwych warunkach i mam czesto robione badania).

Wystepowała monocytoza (od 20-50%) ale nie dlatego ze organizm walczy z chorobą
tylko dlatego ze chlamydie hamują apoptoze makrofagów (potrzebują ich do
transportu) i przez to jaet monocytoza. Jak jest mechanizm dokładnie nie
wiadomo - ale w jakiś sposób wpływają na transkrypcje DNA.

Jak mozna sie przekonac czy ma się infekcje chlamydiami i mykoplasmami.

Na chlamydie jest dosyc prosty sposób zazywa się NAC ( N- acetylo cysteina) w
Polsce nie dostepna (u nas jest ACC600 z tym ze Ja nie polecam ale ludzie z
Bulgari i Czech piszą ze działą tak samo - tylo ze u nich jest w proszku), ale
bez problemu mozna kupic w aptece w Niemczech (bez recepty). Zazywa się 1200mg
dziennie i po jakimś czasie ( to sprawa indywidualna ale z reguły szybko)
powinna wystąpić reakcja Herxaimera.

Mykoplasmy potrzebują do życia środowisko zazsadowe i dlatego wciągają potas do
komórek. U 70% chorych poziom potasu we krwi wynosi ponizej 4. Jak zaczynasz
się leczyć (doksycyklina 2x po 100mg) to poziom (u mnie w 5 dniu) skacze
powyzej górnej granicy normy (praca na ten temat jest dośc stara, nie znalazłam
potwierdzenia tych danych w innych źródłach ale potwierdziło się na moim
przykładzie))
Wiec mozna taki esperyment przeprowadzić.
Mozna tez spróbowac zrobić przeciwciał w Kalsie IgM i IgG na mykoplasmy i
chlamydie i po tygodniu zazywania abx powtórzyć badanie, zmiana moze być
dowodem infekcji.

Najnowsze wyniki badań nad chlamydiami i mykoplasami sa b ciekawe i myśle ze
Tych dwóch lekrzy, kótrzy rozszyfrowali chlamydie pn i opracowali protokół
leczenia to potencjalni kandydaci do Nobla.

Lecza on b. wiele chorób abx: RZS, Tocznia, SM i 30 innych, wyniki naprawde są
rewelacyjne- na forum Internetowym są ludzie z całego świata (cześc to lekarze,
którzy leczą siebie i swoje rodziny z chorób do tej pory uznawanych za
nieuleczalne). Jak się czyta historie tych ludzi to az się wierzyć niechce.

Zgadzam się z teorią ze wiele chorób (w tym autoimmunologicznych) jest wynikiem
stresu. Myśle jednak ze mechanizmjest taki ze wyczerpany stresem układ
immunologiczny "pozwala" na infekcje; pólbiedy jak jest to wirus grypy ale
gorzej jak dochodzi do namnozenia w organizmie mykoplasm, chlamydi czy róznych
wirusów ( w tym troche niedocenianego wirusa herpes - przypuszcza się ze on ma
jakiś udziął w chorobach autoimmunologicznych)

Z autoposji: w mojej rodzine za nim zachorowałam wystąpiąła cała seria
stresujących sytuacji (wypadek, choroba i smierć). Ja zawsze byłam w centrum
wydarzeń jako ze dobrze radze sobie w sytuacjach ekstremalnych - tymczasem mój
układ immunologiczny nie nadązył za psychiką.

pozdrawiam
zaz

Ps nie jedz orzechów zawieraja duzo L-argininy. Mykoplasmy potrzebują jej do
wzrostu.




Temat: Trochę kontrowersji . . .
Z badaniami laboratoryjnymi na Cpn istnieją ogromne problemy
metodologiczne i interpretacyjne. Obecnie nie istnieje idealny test,
który byłby w stanie wykluczyć lub potwierdzić chorobę. Nie istnieją
także testy umożliwiające monitorowanie przebiegu infekcji,
najważniejszy w decyzji o podjęciu leczenia jest obraz kliniczny
pacjenta.
Badanie na obecność Cpn jest wtedy użyteczne, jeżeli chory otrzyma
pozytywny wynik. Negatywny wynik testu nie wyklucza obecności
infekcji.

Badania serologiczne:
w badaniach serologicznych napotka się na trzy problemy:
- ze względu na powszechny kontakt ludzi z Cpn, w organizmach
większości pacjentów występują przeciwciała w klasie IgG . Dlatego
też wyniki badań na obecność tych przeciwciał, nie pozwalają na
rozróżnienie osób chorych od zdrowych.
- Spośród osób z potwierdzoną obecnością Chamydii w naczyniach
wieńcowych, tylko u niektórych (35%) wystąpił pozytywny wynik w
testach na przeciwciała (badania przeprowadzono w Niemczech). Zatem
obecność przeciwciał lub ich brak nie jest wiarygodnym dowodem
infekcji.
- Chlamydie mogą dawać reakcje krzyżowe w badaniach serologicznych,
na przykład, przy infekcji chlamydia pn mogą pojawiać się
przeciwciała wskazujące na infekcję chlamydia trachomatis.
Jeżeli objawy lub przebieg choroby wskazywałyby na infekcję Cpn,
należy zacząć od badania na obecność przeciwciał w klasie IgG, IgM
i IgA. Jednak obecność objawów wskazujących na infekcję Cpn, mimo
ujemnego wyniku badania, pozwala na podjęcie leczenia antybiotykami.
Gdy w krótkim czasie wystąpi u pacjenta tak zwany efekt „die –off” -
reakcja Jarisha- Herxheimera infekcja Cpn jest u niego wysoce
prawdopodobna.
Równiez rekakcja JH na na acetylocysteine świadczy o obecnosci
infekcji CPN.

To jest zadanie obecnie najlepszego lekrza od cpn dr Strattona -
pracujacego na Uniwesytecie wyleczył b wiele osob antybiotykami
miedzy innmi z SM,CFS,Fibro, tocznia, RZS
Dr Stratton ma narzedzia które pozwalaj mu badac zkazenie org CPN -
miedzy innymi hodowle czy PCr ze zmiana primerów szukajace mRNA
produkowanego przez zakazone komórki.

Jabys wawan zadała sobie wiecej trudu to bys moze zauwazyła ze
absolutnie nie zalecamy leczenia osoba bez objawowaym nawet z
wysokimi wynikami w klasie IGG. - Jak ktos ma objawy i cierpi to
sorry ale mówienie mu o nerwicy czy czy o sporcie i winie to troche
jest nie na miejscu.
Jak sie chce zabrac głos w jakiejs sprawie to moze warto cos
wczesniej poczytac jest duzo (coraz wiecej) prac po ang. Miedzy
innymi praca dr Wheldona czy Strattona wydana w b wprestizowym
czasopismie o Sm jako ukrytej infekcji, prace Nicolsona o leczeniu
cpn i mykoplasm. Amerykanskia strona cpnhelp.org gdzie sa historie
ludzi którzy powrócili z "tamtego swiata", na stronie pisze 2
lekarzy, stona roadback - org dziłajacej na rzecz drługtrwalego
zazywania abx na mykoplasmy lecza w ten sposób miedzy innmi
sklerodemre.

do a_wroc

Nie wiadomo jak to jest ze niekórzy ludzie maja cpn i nie choruja a
inni b choruja - moze zalezy to od dawki bakterii jak dostana.
Ci kórzy zachorowaali na układowa infekcje cpn musza byc leczenie w
pulsach byc moze do konca zycia - własnie dlatego zeby nie doszło do
reinfekcji - od kogos lub nawet od własnych nie wytepionych bakterii.
Wszyscy co przestali zazywac abx bo poczuli i poczuli sie zdrowi i
nie brali pulsów mieli nawrót objawów.




Temat: Wlaściwie to komu zależy na wyrobieniu opinii
chcialem pokazac, ze twoja mama miala wiekszosc schorzen i objawow
kwalifikujacych ja wedlug opinii kardiologa do transportu na noszach

a mimo to chodzila na spacery

tak wiec to, czy ma byc transportowana na noszach, czy isc o wlasnych silach nie
wynika z jakiegos sztywnego schematgu postepowania, bedacego kanonem wiedzy
medycznej, ale z oceny nasilenia tych objawow, ktora to ocena jest bardzo
subiektywna i obarczona duzym ryzykiem bledu

lekarz PR przyjechal wg twojej relacji z takim nastawieniem, ktore z pewnoscia
nie pomoglo mu podjac wlasciwej decyzji

ale w tym wypadku nie jestem w stanie stwierdzic, czy lekarz PR mial uzasadnione
przeslanki do tego, aby uznac objawy za banalne, czy tez popelnil blad w sztuce
polegajacy na nierozpoznaniu oczywistych i podrecznikowych objawow zawalu

jesli OSL mial watpliwosci, rozstrzygnal je na korzysc oskarzonego, w w
uzasadnieniu wyliczajac te okolicznosci, ktore usprawiedliwialy lekarza PR (bo
bylo to uzasadnienie uniewinnienia, a nie skazania)

masz prawo do poczucia niesprawiedliwosci, ale zwroc uwage, ze w postepowaniu
skonstruowanym na wzor procesu karnego, to oskarzony ma wiecej praw

inna sprawa - mnostwo lekarzy, szczegolnie w pogotowiu dalo sie kiedys zmylic
objawom i mogliby dlugo opowiadac o tym jakich to zawalow nie rozpoznali
to samo dotyczy izb przyjec, SORow itd
w zdecydowanej wiekszosci takie pomylki nie maja znaczenia, bo przy prawidlowym
postepowaniu dosc szybko zostana naprawione

twoja mama trafila do szpitala,gdzie zawal rozpoznano - zatem ta pomylka tez
zostala naprawiona
uwierz mi, ze sprawa noszy miala na prawde nieznaczny wplyw na rokowanie, twoja
mama miala znacznie wiecej innych i powazniejszych czynnikow ryzyka zgonu

nie rozumiem tego stwierdzenia:
> I to ja „pomogłam” lekarzowi PR podjąć decyzję o zabraniu chorej do
> szpitala. Teraz tego bardzo żałuję.

co do bolu:
mi sie wydaje, ze dolegliwosci opisane przez lekarza PR bardzo trudno jest
zinterpretowac jako bol zamostkowy (kregoslup jest za mostkiem, ale troche za
daleko)

zaczalem sie powaznie zastanawiac, czy dalo by sie promieniujacy bol opisac jako
bol glowy i kregolupa, sadze jednak, ze taki blad jest zbyt malo prawdopodobny
(choc wszystko jest mozliwe)

a skad sie bierze wpis o bolu zamostkowym?

po pierwsze - dokumentacja i z izby przyjec i z pracowni hemodynamiki nie
powstawala na biezaco
z cala pewnoscia lekarz z izby przyjec opisal stan twojej mamy po tym jak
pojechala do pracowni hemodynamiki
nie robil notatek na biezaco podczas rozmowy z lekarzem PR
tak samo lekarz z pracowni hemodynamiki najprawdopodobniej opisal wszystko po
smierci twojej mamy - wczesniej nie bylo czasu
czesto trudno zapamietac wszystkie szczegoly, luki zapelnia sie konfabulacjami
stad byc moze "poczatek dolegliwosci" zostal opisany jako "poczatek bolu"
czasem w opisie USG jamy brzusznej mezczyzny mozna przeczytac opis prawidlowych
jajnikow - to nie znaczy, ze tam sa, tylko, ze ktos nie wycial tego z "gotowca"
poza tym twoja mama dowiedziala sie na IP, ze ma zawal
pod wplywem tej informacji mogla sama zaczac opisywac pewne objawy jako bol
wiencowy, wczesniej opisujac je w inny sposob
sugestia choroby moze bardzo wplywac na to jak chory opisuje swoje dolegliwosci

nie mam podstaw, zeby kwestionowac to, ze wg lekarza PR bolu wiencowego nie bylo
(znow watpliwosci na korzysc oskarzonego)

nic juz nie przywroci zycia twojej mamie
najprawdopdobniej, niezaleznie od postepowania lekarza PR, nie przezylaby
czwartego zawalu
nawet jesli lekarz PR nie zostal skazany, mimo popelnienia bledow, sadze, ze
proces byl dla niego wystarczajaca nauczka i w przyszlosci bedzie bardziej ostrozny
jesli byl jeszcze mlody i niedoswiadczony, jestem pewny ze nabedzie tego
doswiadczenia, sadze tez, ze moze byc bardzo dobrym lekarzem

nie przezywaj patologicznej zaloby



Temat: Nowotwor skory!!! Pomozcie mi
unhappy napisał:
Dodaj do tego niesprawdzone suplementy, odżywki, terapie biorezonansem,
> diagnostyke Oberonem i całą masę innych o NIEUDOWODNIONYM, aczkolwiek
zakładany
> m
> i obiecywanym przed producenta działaniu rzeczy :)

Kto te "niesprawdzone suplementy" wypuszcza na rynek ? W Polsce o dopuszczeniu
do sprzedaży substancji uzupełniających decyduje Biuro Rejestracji Instytutu
Leków, a także Instytut Żywności i Żywienia oraz Państwowy Zakład Higieny.
Trzeba sprawdzać etykiety, zanim się coś kupi.
O diagnostyce Oberonem się nie wypowiadam odkąd u mojej znajomej stwierdzono
chory woreczek żółciowy, którego ona nie miała od 8 lat, bo został operacyjnie
usunięty.
Niektórzy producenci różnych rzeczy obiecują, że dana rzecz będzie działać, a
ona się psuje po 3 użyciach, co wtedy?, nie mieli racji? nie działało?

unhappy napisał:

"Atest FDA oznacza, że NIE SZKODZI. To nie znaczy wcale, że POMAGA! "
"I czy wynika z tego, że owe suplementy POMAGAJĄ w czymkolwiek?"

Chcesz koniecznie dowodów na skuteczną pomoc suplementów? Proszę, oto one:
- bioflawonoidy (zaliczane do suplementów) - leczą rzadko występujące objawy
niedoboru flawonoidów, charakteryzujące się kruchością naczyń włosowatych i
skłonnością do krwawień
- błonnik pokarmowy (suplement)- wchłania wodę w ilości wielokrotnie
przekraczającej jego wagę, co powiększa masę stolców i zmniejsza ryzyko zaparć,
pomaga regulować poziom cukru we krwi u chorych na cukrzycę, pomaga regulować
poziom cholesterolu i trójglicerydów
- chrząstka rekina (suplement) - mukopolisacharydy występujące w chrząstce
rekina hamują rozwój nowych naczyń krwionośnych (szczególnie przydatne w
leczeniu guzów o charakterze nowotworowym)
- hormon sterydowy DHEA (suplement) - poprawia samopoczucie
- dysmutaza ponadtlenkowa (suplement) - neutralizuje wolne rodniki
- inozytol (po raz kolejny suplement) - bierze udział w przekazywaniu bodźców
nerwowych
- koenzym Q 10 - też suplement - kontroluje przepływ tlenu wewnątrz komórek,
poprawia krążenie krwi, pobudza ukad odpornościowy
- kwasy tłuszczowe omega 3 - znów suplement?? ojej - chronią przed chorobą
naczyń wieńcowych serca i przed miażdżycą naczyń
- lactobacillus acidophilus - (suplement - pałeczka kwasu mlekowego) -
pomaga!!! utrzymywać równowagę bakteryjną w jelicie grubym, niszczy grzyby
wywołujące kandydozę, drożdżaki i inne grzyby chorobotwórcze.
itd..... palce mi się trochę zmęczyły....ale jeszcze można wymienić: lecytynę,
melatoninę, drożdże piwne, jojoba, kreatynę.

unhappy napisał:
"są na poparcie tej tezy jakieś FAKTY?"

Ich działanie jest udowodnione naukowo, jest o tym mnóstwo książek. Zapraszam
do biblioteki, księgarni itd...
I jeszcze jedna ważna rzecz dotycząca suplementów. Nie potrzeba na nie pisać
recept, ponieważ nie są lekami. A w związku z tym, że zaliczane są do
dietetycznych środków spożywczych (czytaj suplementów) mogą być bezpiecznie
stosowane bez kontroli lekarza zgodnie z zaleceniami i dawkowaniem umieszczonym
na etykiecie.
Pozdrawiam wszystkich niedowiarków, a także tych, którzy wierzą bez dowodów:))



Strona 3 z 3 • Zostało znalezionych 132 postów • 1, 2, 3
Powered by wordpress | Theme: simpletex