Ojcze Nasz po angielsku

Wyświetlono wiadomości znalezione dla hasła: Ojcze Nasz po angielsku




Temat: Jak cierpieli Niemcy
Proszę nie zapominać, że to co się dzisiaj dzieje w Niemczech, to również jest echo "syndromu późno urodzonych". W 1968r. młodzi Niemcy, "dzieci kwiaty", zeszli z barykad studenckiej rewolty i wzięli się za niedawną historię Niemiec, a przy okazji za swoich starych. Powiedzieli im: "ojcze ty zbrodniarzu hitlerowski". Ojciec na to: "nie byłem zbrodniarzem". Syn:"byłeś, należałeś do Hitlerjugend, służyłeś w Wehrmachcie". Ojciec: "do HJ zapisali mnie nie pytając się o zgodę, a poza tym miałem 13 lat i interesowały mnie biwaki pod namiotem i podchody, a nie polityka, do woja wzięli mnie z poboru, migałem się, trafiłem do flaku na wyspie Sylt, podawałem pociski do 8'8, raz nawet widziałem z daleka samolot angielski". Syn: "to nic i tak jesteś zbrodniarzem wojennym". Ojciec :"dlaczego". Syn: "bo mogłeś Hitlera obalić, albo przynajmniej odebrać mu władzę w referendum".
Po latach ci synowie (i córki) stali się starymi dziadami, nazywają się Pawelka albo Steinbach i doszli do wniosku, że trochę w tym pięknym 1968 roku przegięli i starym dokopali za mocno. I postanowili im to wynagrodzić. Stąd, między innymi, to dzisiejsze podkreślanie cierpień niemieckich. "Późno urodzeni" chcą naprawić błędy młodości.
Z czymś mi się to kojarzy. Ciekawe, czy za 30 lat gimnazjaliści nie będą umawiać się pod pomnikiem spawacza.





Temat: "Ojcze Nasz" po staroangielsku


Witam,

Szukam mozliwie najstarszych wersji modlitwy "Pater Noster" ["Ojcze Nasz"] w
jezyku angielskim. To, co udalo mi sie znalezc, to strona
http://www.georgetown.edu/faculty/ballc/oe/pater_noster.html. Niestety, na
przyklad w "Early Middle English" podane sa tylko 1-2 wersy.
Czy jest ktos w stanie pomoc, i wskazac strone, na ktorej mozna znalezc cale
wersje w sredniowiecznym Angielskim? Poszukiwania Googlem na niewiele sie
zdaly :(


ja znalazłem googlem to ło:

OURE fadir, that art in heuenes,
halewid be thi name:
thy rewme come to thee:
be thi wille do as in heuene and in erthe:
oure eche daies breed gyue us to day:
and forgyue us oure dettis,
as and we forgeuen to oure dettouris:
and ne lede us into temptacioun:
but delyuere us fro yuel.

Waldek







Temat: "Ojcze Nasz" po staroangielsku
Witam,

Szukam mozliwie najstarszych wersji modlitwy "Pater Noster" ["Ojcze Nasz"] w
jezyku angielskim. To, co udalo mi sie znalezc, to strona
http://www.georgetown.edu/faculty/ballc/oe/pater_noster.html. Niestety, na
przyklad w "Early Middle English" podane sa tylko 1-2 wersy.
Czy jest ktos w stanie pomoc, i wskazac strone, na ktorej mozna znalezc cale
wersje w sredniowiecznym Angielskim? Poszukiwania Googlem na niewiele sie
zdaly :(
Z gory dziekuje za pomoc.





Temat: "Ojcze Nasz" po staroangielsku


| Szukam mozliwie najstarszych wersji modlitwy "Pater Noster" ["Ojcze
| Nasz"] w jezyku angielskim. To, co udalo mi sie znalezc, to strona
ja znalazłem googlem to ło:

OURE fadir, that art in heuenes,
halewid be thi name:
thy rewme come to thee:
be thi wille do as in heuene and in erthe:
oure eche daies breed gyue us to day:
and forgyue us oure dettis,
as and we forgeuen to oure dettouris:
and ne lede us into temptacioun:
but delyuere us fro yuel.


To ja mam starsze:
FĂŚder ure Ăźu Ăźe eart on heofonum; si Ăźin nama gehalgod (10) to-becume
Ăźin rice; gewurĂźe Ă°in willa on eorĂ°an swa swa on heofonum. (11) urne
gedĂŚghwamlican hlaf syle us to dĂŚg, (12) J forgyf us ure gyltas swa swa
we forgyfaĂ° urum gyltendum. (13) J ne gelaĂŠd Ăźu us on costnunge ac alys
us of yfele soĂźlice
http://www.bible-researcher.com/1911-anglosaxon.html

Pozdrawiam,
   Marcin





Temat: Paddy w klasztorze!! (+ Paddy w Medugorje)
Na IKF ktoś tam założył nowy temat odnośnie piosenki Abba Father i napisali,że jest to kompozycja Padzika. Ja myślałam,że to angielski odpowiednik naszego "Abba Ojcze",które było śpiewane jak Papież przyjeżdżał.

Mała relacja fanki,która była na festiwalu:


to me he seemed very peaceful, calm, happy, satisfied and extremly modest/humble, and the second day he was more relaxed than the first so he made some jokes when he got confused during his speach, but after singing "abba father" he took off guitar and said "alelu" and people answered "ja", that is a habit on this festival and after repeating it twice he started with saying "abba" and people were answering "father" and it was like the piece of an old paddy was back only much happier than ever before



Temat: Jesus Christ Superstar
Hmmm tak sobie właśnie słucham JCHS i musze przyznać że miałyście rację dziewuszki... "Przenika myśli me..." jest świetne Wsłuchałam się i...wpadłam ;) ("Heaven on their minds" angielski tytuł :P polskimi jeszcze nie umiem operować ;) )
"Gethsemanie" jeszcze ;) w całości wykonane przez Jezusa... ("Chce wiedzieć to, chce wiedzieć to Boże...! Zrozumieć chę, zrozumieć chce Ojcze!") :shaking2:



Temat: kwiatek - tlumok - film





Wczoraj wieczorem na poznanskiej kablowce zazaczelem ogladac od srodka
film
pt. Catholics (1973) z Martinem Sheen'em. Akcja dziala sie w jakims
klasztorze (Irlandia?), byli tam zakonnicy i mieli takiego, ehem,
swojego
szefa (Trevor Howard). Tlumacz filmu kazal tymze zakonnikom zwracac sie
do
tegoz wzmiankowanego szefa per "ojcze Abot" do konca filmu.


Niezle... cos podobnego widzialem w Australii.  Pewien "tlumacz"
przetlumaczyl taka niewielka broszurke z angielskiego na polski,
broszurka opisywala jak wyglada w Australii samorzad lokalny, udalo sie
tej osobie przetlumaczyc slowo "council" jako "konsul"...





Temat: Cytaty i wypowiedzi - Jego i o Nim
W sumie to nie jest o bierzmowaniu, ale o kościele. Wspomina o bierzmowaniu, dlatego to tak skojarzyłam
"Z darowizn zbudowano duży kościół. Miał całą drogę krzyżową i to są moje najwcześniejsze wspomnienia, czyli zastanawianie sie o co w tym wszystkim chodzi. Ok, widziałaem, jak Chrystus ciągnie krzyż po ulicach, a wszyscy na niego polują i pojmowałem o co chodzi, ale nie widziałem w tym najmniejszego sensu.
Już wtedy, mając zaledwie 11 lat, czułem, że jest w tym sporo hipokryzji. W każdym fragmencie angielskiego miasta powtarzała się ta sama sytuacja - w jednym rogu stał kościół, a w drugim pub. Każdy zalewał się w trupa, a potem szedł do kościoła, odmawiał trzy Zdrowaś Mario i jedno Ojcze Nasz oraz dawał piątkę na tacę. To było dla mnie takie obce. Bardzo lubiłem witraże i obrazy Chrystusa, a także zapach kadzidła i świec. Nie lubiłem tylko tego pieprzenia. Po komuni miałem przyjąć bierzmowanie, ale pomyślałem: "Nie będę się nim przejmował, zajmę się bierzmowaniem później."
Od tamtej pory unikałem kościoła, ale w każdy czwartek dzieciak ogłaszał nadejście księdza. Dzieciaki biegały po ulicach, pukały do drzwi i krzyczały: "Nadchodzi ksiądz!". My wtedy "O, cholera!" i biegliśmy po schodach na górę, by się schować..."
Ja się zgadzam. I z tym obrazem kościoła, idealnie pasuje.




Temat: PYTANIA I UWAGI DO MODERATORÓW I OBSŁUGI FORUM
Ma, bo to nowym się "obrywa".
Podczas gdy" starzy" piszą juz dawno nie na temat i nic sie nie dzieje,gdy tylko nowy
napisze zdanie w odpowiedzi - natychmiast reakcja w rodzaju - ,albo
Ciekawe dlaczego?
Takie przygody mnie konkretnie spotkały, dlatego poruszyłam to zagadnienie.

Ponadto,skoro juz o tym mowa, od dłuższego czasu ciągnie sie dyskusja w Temacie:
Jaki jest Twój Bóg. Prosze popatrzeć co się tam dzieje, jak dyskusja ma się do tytułu tematu. Lepiej by było ,gdyby dyskutanci posłuchali dziś katechezy na temat Modlitwy
Pańskiej,albo po prostu uważnie,zdanie po zdaniu odmówili OJCZE NASZ!
Prosze zwrócić uwagę- NASZ! Nie mój, czy twój lecz Nasz.

Chociaż.......... ostatnia wypowiedż Violi - odnosi się rzeczywiście do tytułu tematu.
Bo cała prawie reszta zeszła na zupełnie cos innego,niezgodnego zupełnie z sensem.

Tak na koniec, nie są miłe podziały, odniosłam wrazenie jakby "nowi" nie byli mile widziani, jeszcze w dodatku nie posługujacy się j.angielskim,czy łaciną.
Proszę nie traktować tej mojej wypowiedzi jako pretensji, nie robię tego z jakąś
urazą, a dziele się po prostu swoimi uwagami.
Jeśli nie mam racji, przepraszam. Naprawdę doceniam pracę adminstratorów.
Pozdrawiam serdecznie.Szczęść Boże na dzisiejszy dzień.
Życzę mnóstwa pączków!



Temat: Szkocja

ananke, no u nas...hm... byłam sie ważyć... i jestem w nie humorze...
Kochana, to podobnie jak ja .... ważę tyle co słoń
od poniedziałku zaczęłam się porządnie odchudzać, już i tak piersią nie karmię, bo pokarm mi gdzieś spierdaczył, więc już wymówek nie mam...

dzis się ucieszyłam tylko z tego, że pani Norberta przysłała list, czy chcemy, żeby przystąpił w tym roku do sakramentów - bo w zeszłym to ledwo mówił po angielsku, więc odpuściliśmy, a w tym juz mieliśmy iść pytać takze odetchnęłam i zaczynamy się uczyć wszystkiego po angielsku wiecie, jak "śmiesznie" brzmi "Ojcze nasz" po ichniemu noo, ale nauczymy się



Temat: KateOS 4 lista życzeń użytkowników
Ej sory. Po pierwsze to pisałem w pospiechu a po drugie wszystko było po angielsku i nie mogłem się połapać gdzie jest. Kate OS Live jest jak dla mnie prostym systemem z mojego punktu widzenia wygląda on jak dla początkujących, "Realm" "KatePKG" i parę innych właśnie pokazują i dają mi to do świadomości. Myślę że warto wdrożyć takie rozwiązanie jako ciekawe doświadczenie w świecie linuxa. Kasia to system rewelacyjny, szybki i niesamowicie lekki. To się czuje uruchamiając każdą aplikację a synaptic w systemach debian-owych może tylko pozazdrościć tak szybko uruchamiającego się menedżera pakietów. Ale jeśli mówicie że Kasia jest dla osób które już siedzą trochę w świecie linuxa to może jakiś oddzielny projekcik Kasi ??

Aha. No i więcej się nie powtórzy ten incydent z rozwalonym postem. Więcej grzechów nie pamiętam i proszę cię ojcze o rozgrzeszenie

Byłby to rarytas i ewenement w świecie linuksa. Jedyna dystrybucja z takim rozwiązaniem. Trzeba stworzyć coś co zacznie przyciągać nowych ludzi do Kate OS. Więcej ludzi = więcej paczek w repo



Temat: ONŻ I - 1t., Lipie 2007, "zero emocji"
Hallo!!! Shalom! Wie gehts ihnen???? Ich hatte heute einen schoenen Tag

Moi drodzy, wiec wyobrazcie sobie, ze dzis wreszcie spotkalam Polakow!!!
Ale rano poszlam na Msze po niemiecku i, co ciekawe, byl na niej tylko ksiadz i ja. Niestety, chociaz rozumialam prawie wszystko (oprocz pierwszego czytania i Psalmu), to nie potrafilam prawie nic na tej Mszy powiedziec, no moze oprocz Ojcze nasz i "pokoj z toba", ale ksiadz sie szybko zorientowal (no bo bylismy we dwojke...) i czesci stale byly po lacinie a na koniec Salve Regina Po Mszy podarowal mi ksiazeczke z obrzedami Mszy sw. w roznych jezykach Wiec nastepnym razem bedzie lepiej Nawet gdybym byla na Mszy po wlosku, angielsku czy francusku
Beniu, nie masz mi czego zazdroscic, tylko bierz sie do roboty i przyjezdzaj! Ja tez skacze z radosci, ze tu jestem.
Basiu, wiesz, rzeczywiscie sie tu ucze- dzis bylam swiadkiem kilku rozmow po wlosku i cokolwiek skumalam No i dowiedzialam sie, ze Arabowie, z ktorymi pracuje moga byc chrzescijanami
Pamietam o Was, Kochani. Papa!



Temat: Paddy w klasztorze!! (+ Paddy w Medugorje)

Na IKF ktoś tam założył nowy temat odnośnie piosenki Abba Father i napisali,że jest to kompozycja Padzika. Ja myślałam,że to angielski odpowiednik naszego "Abba Ojcze",które było śpiewane jak Papież przyjeżdżał.

oni chyba sami nie wiedzą za bardzo co to za piosenka, bo już tytułów wymienili kilka i nie mogą dojść, który do czego. Prawie jakby Padzik tam cały solo koncert dał



Temat: Scena młodych II 5 kwietnia 2008
tak naprawde w Enter Sandman jest tekst modlitwy po angielsku. Lachony powiedzialy sobie modlitwe po polsku. W sumie nie wiadomo dlaczego, bo oryginal brzmi 100 razy lepiej. Nie sadze zatem, żeby sie nabijaly, czy szargaly swiętości. Spokiojnie. Jak zaczną patroszyć koty na scenie to bedą u mnie rownież na stracoinej pozycji. Ale jak na razie, po prostu zmowily "Ojcze nasz" na scenie



Temat: Humor
Dreamerin, to BYŁ DOWCIP! Abstrakcyjny...

A Szkoci?

Szkot ożenił się z wdową i po lubie jedzie pociągiem.
- Gdzie pan jedzie? - Pyta go inny podróżny.
- W podróż polubną...
- A gdzie żona?
- Ona już była.

Młody McIntosh wybrał się w podróż do Francji. Po powrocie ojciec wypytuje go o wrażenia.
- Ach, wspaniale - opowiada mlody Szkot - piękny kraj! Tylko ludzie jacy dziwni. Wyobraź sobie, że pewnego razu, o drugiej w nocy do mojego hotelowego pokoju wpada facet w piżamie, co wrzeszczy, wymachuje rękami, tupie. Złapal wazon stojący na stole, rzucił nim o podłogę, wreszcie wybiegł trzaskając drzwiami.
- A ty co na to? - pyta zdziwiony ojciec.
- Nic, ojcze, dalej sobie grałem na kobzie.

Jedzie Szkot autem, zatrzymał się otwiera drzwi i bach... jakiś samochód uderza mu drzwi i je wyrywa. Przyjeżdża policja i karetka, wysiada doktor a Szkot:
- O mój Boże! Mój samochód!
Doktor na to:
- Co pan się martwi samochodem, pan nie ma ręki!
Szkot na to:
- O Boże, mój Rolex!

I po angielsku:

Sandy: " Darling, please whisper those three little words that will make me walk on air."
Girl: " Go hang yourself! "

brutalne!



Też się zastanawiałam - ale dzięki Ewanowi już wiemy!




Temat: sita



Oglądaj filmy, któe już widziałeś wtedy nie musisz tak dokładnie śledzić
pisanych dialogów i możesz słuchać. U mnie to działa. Dodatkowo polecam
south park. Ten animowany serial jest dość kontrowersyjny i czasem pojawia
się ostre słownictwo, ale ma jedną zaletę. Podkładane głosy mówią bardzo
wyraźnie po angielsku.


 A ja polecę serial "Przyjaciele". Ten serial można śmiało oglądać bez
napisów. Dodatkowy plus to to, że po obejrzeniu paru sezonów bardzo
poprawia się znajomość zwrotów kolokwialnych i można siędogadać z
facetem na ulicy. South Park, owszem wyraźnie mówią, ale za szybko. No
i można później się zbłaźnić w anglojęzycznym towarzystwie, jak się za
bardzo "poleci Cartmanem"...

TAX:
Chrystus szuka swojego ziemskiego ojca, Świętego Józefa, cieśli z
Arymatei. Podróżuje po całej Ziemi, zagląda do domów, ale nigdzie nie
może go znaleźć. Trafia w końcu do małej chatki, stojącej na
pustkowiu. Mieszka w niej tylko bardzo sędziwy starzec. Po wejściu do
środka Chrystus widzi rozłożone narzędzia i warsztat ciesielski, pyta
więc starca:
- Dobry człowieku, jesteś może stolarzem?
- Cieślą. - odpowiada starzec.
- A na imię ci Józef?
- Józef. - potwierdza starzec.
- Ojcze! - wykrzykuje Jezus i wyciąga ramiona.
 Starzec patrzy na postać Chrystusa, marszczy brwi, jakby
niedowierzając, ale w końcu rzuca mu się w objęcia z okrzykiem:
- PINOKIO!!
!





Temat: zabawa
[quote="Mix-on"]Ale x30 (około) przepraszam ojcze

J.O.H.N.C.E.N.A.V.S.THE.G.R.E.A.T.K.A.L.L.I.F.I.G.H.T.T.H.I.S.N.A.I.G.H.T.O.N.O.N.E.S.T.E.N.D.T.H.I.S.I.S.B.E.U.T.I.F.U.L.M.A.T.C.H.M.E.N.W.E.M.U.S.T.S.E.E.T.H.I.S.M.A.T.H Oki kto teraz[/quote]

Jola Obrzuca Henryka Nędznymi Cebulami Eukaliptusa Nauczycielki Angielskiego Vanessy Serkowskiej THE
i dalej może ktoś dokończy??




Temat: JOKES
Jasio pyta się Małgosi:
-Co to znaczy po angielsku NOTHING??
-Nic _Odpowiada Małgosia
-Jak to nic przecież coś musi znaczyć??!!

Żołnierze przychodzą do kościoła na spowiedz. wchodzi pierwszy żołnierz i mówi:
-Prosze księdza, zgwałciłem muche.
-No drogie dziecko, Bóg Ci to wybaczy.
Za chwile wchodzi następny żołnierz i mówi:
-Ojcze, zgwałciłem muche.
-Bóg Ci to wybaczy.
Sytuacja powtarza się parę razy. Wchodzi ostatni z żołnierzy i mówi:
-Proszę księdza...
-Tak wiem, zgwałciłeś muchę. Wybaczam Ci to.
-Nie Ojcze. To ja jestem mucha.



Temat: Języki narodowe
Msza w języku uniwersalnym ma wady i zalety.
Wadą jest to, że nie każdy zna ten język, zaletą że można w każdym kraju czynnie uczestniczyć. Ale powiedzmy sobie szczerze jak często meździmy po świecie?

Ja jak byłem w Paryżu na "Taize" to byłem na mszy koncelebrowanej w języku angielskim i francuskim jednocześnie (kazdy kaplan mówił po swojemu). Wszystkie czytania i Ewangelia były czytane w 5 językach (w tym w polskim). A jak było "Ojcze Nasz" to każdy modlił się w swoim języku. Tak samo jak się odpowiadało kapłanowi na jego słowa. Czy to modlitwa wiernych, czy cokolwiek innego. Ja mówiłem wtedy po plsku, francuzi po francusku, anglicy po angielsku, hiszpanie po hiszpańsku, itd. Więc nie widzę problemu w uczestnistwie we Mszy Świętej odprawianej w innym języku. Trzeba tylko dobrze pamiętać co się kiedy mówi, bo nie ma wtedy "owczego pędu", że wszyscy mówią dokładnie to samo jednym głosem.



Temat: Matura 2006

Ja mam w tym roku dubleta.

Syn pisał testy na koniec gimnazjum.
Na szczęście już po i znowu mamy pozwolenie na wspólne strzelanie.

Córka właśnie wróciła z pierwszego egzaminu maturalnego.

Najgorszy z tego wszystkiego jest czas oczekiwania na wyniki, które decydują do jakiego liceum ( syn ) lub na jakie studia ( córka ) sie dostaną.

Wyniki testów gimazjalnych będą w połowie czerwca, a matur w połowie lipca.

Później sobie spokojnie wyjadę do jakiegos sanatorium dla nerwowo chorych.

Trzymamy kciuki za wszystkich maturzystów po lufie.


Ojcze, jesteśmy w identycznej sytuacji Mój młodszy syn też kończy gimnazjum, a starszy właśnie wrócił z polskiego (poziom podstawowy; pisał z Hamleta). Jutro angielski rozszerzony, a potem znowu masakra. Tak, senatorium by się przydało.



Temat: Szkoła
No co jest? Rok szkolny się skończył, a Wy się nie chwalicie ocenami? ;> Aż taki przypał? Ja zarzucę swoje.

j.polski - 4 (nie chciała mi podciągnąć, a innym podciągała na wyższe. ).
j.angielski - 6 (tutaj pewniak, każda klasówka, kartkówka napisana na komplet punktów. )
Historia - 5 (za leniwy byłem, żeby pisać, egzamin sprawdzający, tak jak wcześniej pisałem, że może napiszę. )
WOS - 4 ( tak jak myślałem, zawaliłem trochę WOS, bo tutaj piątkę można mieć spokojnie.)
Matematyka - 4 (Jakoś nie wyszło na wyżej.)
Geografia - 6 (najlepszy geograf w szkole do czegoś zobowiązuje )
Biologia - 4 (i jestem zadowolony, bo babka trochę cięta.)
Chemia - 3 (babka mnie wy***jała, mówi popraw węglowodory, kwasy karboksylowe, oddaj ćwiczenia będzie 4, wszystko zrobiłem, a ona mi mówi, że mam ledwo 3. )
Fizyka - 3 ( i tyle.)
Religia - 5 (na 5 musiałem powiedzieć Ojcze Nasz Fajny kolo z tego księdza. )
WF - 6 (nie za bardzo o czym gadać, żadne zawody nie opuszczone itd.)
Informatyka - 6
Technika - 4 (bo prac nie oddałem)
Muzyka - 5 (a mogło być 6, bo taką ocenę miałem na pierwszy semestr)
Plastyka - 5 (kiedy zobaczyłem 5 w dzienniku na koniec, zdębiałem!)

Średnia: 4,6 albo 4,7

Zachowanie: bardzo dobre

Wynik egzaminu: 39+48=87

A wy?



Temat: Baba yetu
Znalazlam na rosyjskiej stronie (chyba), tlumaczenie na angielski:
Our Father, Jesus, who art
in Heaven. Amen!
Our Father, Jesus
Hallowed be thy name.
(x2)

Give us this day our daily bread,
Forgive us of
our trespasses
As we forgive others
Who tresspass against us
Lead us not into temptation, but
deiver us from Evil, and you are forever and ever!

CHORUS

Thy kingdom come, thy will be done
On Earth as it is in Heaven. (Amen)

CHORUS

Give us this day our daily bread,
Forgive us of
our trespasses
As we forgive others
Who tresspass against us
Lead us not into temptation, but
deiver us from Evil, and you wake the dead (?)

Our Father, Jesus who art...
Hallowed be thy name.
(x2)
Czyli jest to nieco znieksztalcona Modlitwa Panska (aka Ojcze Nasz)



Temat: Szkoła... ;)
Malna, wierz mi nie edukacji, tylko pięniędzy na ten wyjazd i masy szczęścia.
Mam znajomą po technikum, bez zdanej matury (bo zaszła w ciąże w 3 klasie) kilka lat niańczyła różne dzieciaki, dwa lata temu wyjechała bawić dziecko do Anglii, swoją córkę zostawiła z babką... Poznała tam faceta, ściągneła córkę i wszyscy są happy... Dzieciak chodzi do angielskiej szkoły, po roku mówi po angielsku lepiej od matki.

A odnośnie ministra edukacji Rozmowa z IRCa

<matti> slyszales? Giertych zostal ministrem edukacji!
<czarny> Ojcze nasz ...
<matti> czy Ty wogóle czytasz co ja piszę?
<czarny> ktorys jest w niebie ...
<matti> czemu sie modlisz?
<czarny> ja sie nie modle, ja sie ucze do matury.



Temat: Lost
O wow, selen... Przeczytałam to, co mi poradziłaś i jestem w SZOKU. O ile Baphomet to po prostu dobry ficzek, to Fine Lines i kontynuacje... <szok, szok, szok> Na przemian śmiałam się i płakałam, gdy to czytałam, a w momencie, gdy czarodziejski świat został odkryty przez mugoli i rozpoczęły się te wszystkie aresztowania, wojny i terroryzmy, to ja... po prostu zasłoniłam ręką usta i chciałam krzyczeć, i chować się w jakimś schronie, i uciekać. Matko. Ojcze. Jeśli ktokolwiek chciałby twierdzić, że twórczość czytelników nie jest głęboka i ambitna, to teraz mam argument, że jest dokładnie odwrotnie. Heh, wciąż jestem pod wrażeniem...

Jeszcze ktoś ma jakieś propozycje długaśnych Snarrych i Severitiusów po angielsku?... <proszące ślepka>




Temat: Jana 5:23 dowodem na Trójcę?
,Ojcze, niech będzie uświęcone imię Twoje'

Jak uświęcasz?

Jak znasz angielski, to polecam:

http://pl.youtube.com/watch?v=Cs_R6YNJZio

Jak nie znasz, to przyjedź do Krakowa, oglądniemy razem, a ja będę tlumaczył



Temat: Jezus nie mówił po łacinie!

Co do rozproszeń - właśnie trudniej jest o rozproszenie tam, gdzie trzeba pilnować każdego słowa.

Zgadza się. Często gdy modlę się (Ojcze nasz... lub Zdrowaś...) po polsku to wypowiadam jedynie słowa, nie myśląc nad ich znaczeniem. Szczególnie podczas różańca. Dlatego od jakiegoś czasu modlę się po łacinie. Wtedy jakoś umysł bardziej pracuje bo tłumaczy i analizuje słowa, które podczas modlitwy po polsku częstokroć są wypowiadane jak seria z karabinu maszynowego. Myślę, że ten sam efekt byłby z użyciem innych języków (np. angielskiego) no ale łacina mimo wszystko przez lata była i jest językiem Kościoła.



Temat: Carpe jugulum
Jako, że strona się robi, takoż:


[s.14] “ ‘You got to come to Mrs Ivy and her baby missus!’ ”

Ivy to po angielsku bluszcz, roślina z wiecznie zielonymi liśćmi, która porasta nawet martwe drzewa; dlatego bluszcz, w aspekcie religijnym (szczególnie na naczyniach grobowych, podczas ceremonii zaślubin), symbolizuje nieprzemijający byt, nieśmiertelność, podkreślając ciągły proces odradzania się przyrody.

[s.15] “ ‘I thought old Mrs Patternoster was seeing to her.’ ”

Paternoster (łac. Ojcze nasz) odnosi się do modlitwy Pańskiej, którą po łacinie odmawiano w kościołach Rzymsko-Katolickich aż do 1960 r.




Temat: GREKA i ŁACINA :)
Z łaciny to umiem &quot;Ojcze nasz&quot; i &quot;Zdrowaś Maryjo&quot;. Na religii się tego uczyliśmy. I jedną kolędę!;D Nie jestem jakąś super poliglotką. Uczę się angielskiego i francuskiego, który z łaciną ma trochę wspólnego.



Temat: FILM WSZECHCZASÓW - ETAP II
Ojcze, w regulaminie jest napisane żeby tytuły były po angielsku!
Malignus, Saw i Silence of the Lambs to też takie horrorowate....



Temat: Moje prace
mistrza? ojcze, co ty mówisz
CS3 *___*
wolałam ten mój po angielsku starą 2..
miałam kiedyś tak samo, jak ściągnęłam triala CS3 to i tak zaraz wróciłam do starego 7.0 in inglisz przyzwyczajenie, ale jest tyle fajnych pędzli do CS wzwyż że zaczyna mnie wkurzać xD



Temat: musicie to przeczytac!!!!!!!!!!!!!!!
Powiem tak: ja wcale nie twierdzę, że jestem mistrzem w polonistyce, ale zapewniam, że język angielski znam i potrafię oddać jego znacznie w sposób zrozumiały dla każdego.

Głupota &quot;chrzescijanina' jest ewidentna nawet dla dziecka. Ale śmieszne jest i zabawne śmianie się z poczynań mędrka, który sam się o to prosi. Otóż twierdzi on, że tłumacz wcześniejszy władał piękniejszą polszczyzną od mojej. Może to i prawda, ale tekst tłumaczył tak nieuczciwie jak tylko tłumaczyć można. Podam przykład:

Father . . .Father, I am so small and so pitiful, Father, in so many ways. You know, Lord, You know, though dear God, should false fire be the only thing ever placed on Your altar, or could fire come down from Heaven amidst all the noise and the clamor and the activities . . . could fire come down from Heaven and these dead bones live, You know me. In Your sovereignty, I pray and I beg before the throne of God that You would be gracious to us, that You would open up hearts and minds.

Ojcze...jestem tak mały i godny pożałowania w tak wielu sprawach. Ty wiesz Panie, Ty wiesz o drogi Boże, czy fałszywy ogień powinien być jedynym, który kładziemy na twoim ołtarzu, czy też spadnie ogień z nieba pośród tego hałasu, zgiełku i dzieł....czy spadnie ogień z nieba i te martwe kości ożyją. Znasz mnie Panie. W Twojej suwerenności modlę się i błagam przed twoim tronem byś był miłosierny dla nas, byś otworzył serca i umysły.
http://bapt.pl/Paul_Washe...odzie%C5%BCowej

Jak widać tłumacz chciał zrobić z Washera kretyna...
A to byłoby BARDZO na rękę &quot;chrzescijanowi&quot;...



Temat: Modlitwy gnostyckie
Wklejam tutaj modlitwę, którą znalazł Lord Artur i przesłał nam jeszcze na listę dyskusyjną.

Tekst modlitwy " Ojcze Nasz", jaki znamy od dziecka:

Ojcze nasz, ktorys jest w niebie:
swiec sie imie Twoje,
przyjdz krolestwo Twoje,
badz wola Twoja jako w niebie, tak i na ziemi,
chleba powszedniego daj nam dzisiaj
i odpusc nam nasze winy, jako i my odpuszczamy naszym winowajcom
i nie wodz nas na pokuszenie
ale nas zbaw od zlego.

A teraz rzecz z serii " znalezione w sieci"

Podane niżej tłumaczenie angielskie pochodzi wprost z aramejskiego, zamiast
ogólnie przyjętego tłumaczenia z aramejskiego na grekę, następnie na łacinę,
i w końcu, na angielski.

O cosmic Birther of all radiance and vibration!
Soften the ground of our being
and carve out a space within us where your Presence can abide.
Fill us with your creativity so that we may be empowered
To bear the fruit of our mission.
Let each of our actions bear fruit in accordance with our desire.
Endow us with the wisdom to produce and share
What each being needs to grow and flourish.
Untie the tangled threads of destiny that bind us,
As we release others from the entanglement of past mistakes.
Do not let us be seduced by that which would divert us from our true
purpose,
But illuminate the opportunities of the present moment.
For you are the ground and the fruitful vision,
The birth power and the fulfilment,
As all is gathered and made whole once again.

Po przetłumaczeniu na język polski..

O kosmiczny Rodzicielu/Rodzicielko wszelkiego blasku i wibracji!
Zmiękcz grunt/ziemię naszej istoty i wyrzeźbij w nas przestrzeń
W której twoja Obecność może zamieszkać.
Napełnij nas swoją kreatywnością tak byśmy mogli mieć moc
By rodzić owoce twojej misji.
Niech każde nasze działanie rodzi owoce zgodnie z naszą wolą.
Obdarz nas mądrością by tworzyć i dzielić się
Tym czego każda istota potrzebuje, by wzrastać i rozkwitać.
Rozplącz splątane nici przeznaczenia, które są naszymi pętami,
Jako i my uwalniamy innych z poplątania w pomyłkach z przeszłości.
Nie pozwól byśmy dali się zwieść tym którzy by nas odwodzili od naszego
prawdziwego celu,
Ale oświetl możliwości chwili teraźniejszej.
Bowiem ty jesteś gruntem/ziemią i żyzną/owocną wizją,
Mocą narodzin i spełnieniem,
Jako że wszystko jest łączone i staję się jednym ponownie.

_________________________________________________________

Pozdrawiam
Lord Nazgul
.

[ Dodano: 2006-03-19, 19:11 ]



Temat: Tłumaczenie modlitwy Ojcze Nasz
Podane niżej tłumaczenie angielskie pochodzi wprost z aramejskiego, zamiast ogólnie przyjętego tłumaczenia z aramejskiego na grekę, następnie na łacinę, i w końcu, na angielski.

O cosmic Birther of all radiance and vibration!

Soften the ground of our being

and carve out a space within us where your Presence can abide.

Fill us with your creativity so that we may be empowered

To bear the fruit of our mission.

Let each of our actions bear fruit in accordance with our desire.

Endow us with the wisdom to produce and share

What each being needs to grow and flourish.

Untie the tangled threads of destiny that bind us,

As we release others from the entanglement of past mistakes.

Do not let us be seduced by that which would divert us from our true purpose,

But illuminate the opportunities of the present moment.

For you are the ground and the fruitful vision,

The birth power and the fulfilment,

As all is gathered and made whole once again.

Po przetłumaczeniu na język polski..

O kosmiczny Rodzicielu/Rodzicielko wszelkiego blasku i wibracji!

Zmiękcz grunt/ziemię naszej istoty i wyrzeźbij w nas przestrzeń

W której twoja Obecność może zamieszkać.

Napełnij nas swoją kreatywnością tak byśmy mogli mieć moc

By rodzić owoce twojej misji.

Niech każde nasze działanie rodzi owoce zgodnie z naszą wolą.

Obdarz nas mądrością by tworzyć i dzielić się

Tym czego każda istota potrzebuje, by wzrastać i rozkwitać.

Rozplącz splątane nici przeznaczenia, które są naszymi pętami,

Jako i my uwalniamy innych z poplątania w pomyłkach z przeszłości.

Nie pozwól byśmy dali się zwieść tym którzy by nas odwodzili od naszego prawdziwego celu,

Ale oświetl możliwości chwili teraźniejszej.

Bowiem ty jesteś gruntem/ziemią i żyzną/owocną wizją,

Mocą narodzin i spełnieniem,

Jako że wszystko jest łączone i staję się jednym ponownie.

bibliografia : http://www.paranormalne.forall.pl



Temat: Łacina językiem Kościoła!
Szczerze mówiąc przestaję rozumieć dyskutantów, bo z jednej strony jest wychwalanie łaciny pod niebiosa, a z drugiej demonizacja tejże. A przecież ma ona swoje zalety i wady - czyż nie?

Zacznę od plusów.

"Międzynarodowośc" - myślę że to jednak fantastyczna sprawa że w każdym kraju byłoby "to samo", czyli w kościele jestem "jak w domu" nawet za granicą.

Nie ma też co demonizować - umiem na pamięć po łacinie Zdrowaś Mario, Ojcze nasz, sporą część odpowiedzi z Mszy świętej. Naprawdę nie zajęło mi wiele czasu nauczanie się tego na pamięć. Po kilku razach nie ma "czytania tekstów i tłumaczenia ich sobie" bo po rpostu umie się je na pamięć i tłumaczenie też się zna.

Sądzę że dla wielu ludzi to nieważne czy Msza jest po łacinie czy po polsku - i tak nic nie rozumieją bo nie próbują. Po prostu chcą odstać swoje i wyjść. Druga rzecz że nawet po polsku przecież Boże tajemnice są dla nas niepojęte. Ja od kilku miesięcy wnikam w tajemnicę że Jezus umarł za nas. I cóż z tego że znam te słowa po polsku. Im badziej wnikam w tę tajemnicę tym bardziej widzę jak bardzo ludzie rozumieją tę prawdę po prostu niepoprawnie. I przyznam że czasem najbardziej kłócę się z tzw.tradycjonalistami na ten temat Już spotkałam się z wizją Boga w stylu: Bóg po prostu MUSI się na kimś wyżyć i wybiera Jezusa. Co prawda tak tego nie nazwano, może źle tych ludzi zrozumiałam, ale taka wizja wydaje mi się wynikać z ich słów.

(Jak ktoś chce mogę przesłać tekst św.Augustyna o tym czym jest prawdziwa ofiara. Tyle że nie mogłam znaleźć tego po polsku, natomiast znalazłam po angielsku i przetłumaczyłam, tak więc tłumaczenie jest kiepskie bo moje Sensu ofiary Jezusa najlepiej chyba szukać u takich właśnie Ojców)

a teraz minusy

skoro prawdy wiary są i tak niezrozumiałe - to po co czynić je jeszcze mniej zrozumiałymi? Ja np. czasem piszę komentarze liturgiczne na Msze św. - sąpo to by to, co się dzieje na Mszy św. przybliżyć. Wiadomo że Tajemnicy i tak do końca nie pojmieny - ale trzeba w niąwnikać na tyle na ile się da; przybliżać, a nie oddalać.



Temat: remont stadionu
aha jeszcze cos -widac ze sposob w jaki zadzialala policja to pewien schemat - zreszta poczytajce sobie:
"DostaliÅ›my już peÅ‚niejszć… relacjć™ z meczu w Staszowie zatem publikujemy.

Kibiców Cracovii wedÅ‚ug różnych szacunków okoÅ‚o 700-800 osób. Najć… ze sobć… kilka duzych flag na kij, kilkanascie na plot, w tym "Hoolturalni kibice" i "krwinki" ("krwinki" to flaga z duzym napisem Cracovia i malym "krwinki biale i czerwone w pasy ukladajć… sić™, w naszych żyÅ‚ach pÅ‚ynie biaÅ‚oczerwona krew")

Powodem awantury byÅ‚o zatrzymanie dużej grupy ludzi chcć…cej skorzystać‡ z kateringu w przerwie. ByÅ‚o gorć…co , ludzie chcieli sie napić‡ i od sÅ‚owa do sÅ‚owa doszÅ‚o do rć™koczynów.
Kibice Cracovii zwracajć… uwage na brutalna i (co powoli staje sie standardem) bezmyÅ›lnć… interwencje policji. Poczć…tkowo policja przegania awanturników z boiska i kiedy sytuacja wydaje sić™ opanowana bez zadnego ostrzeżenia rozpoczyna ostrzaÅ‚ sektora goÅ›ci z gÅ‚adkolufowców. W sumie można powiedzieć‡ ze walć… do niczego nie winnych i spokojnie stojć…cych ludzi.

To tylko rozwÅ›cieczyÅ‚o tÅ‚um, w ruch poszÅ‚y Å‚awki i inne graty. Na wstepnej liscie pokrzywdzonych w czasie strzelaniny sporzć…dzonej przez kibiców Cracovii można wyczytać‡ miedzy innymi o nastepujć…cych osobach:

- kibic Korony Kielce - 2 godziny w szpitalu (kulka utkwila mu w szyji)
- 15 letnia dziewczyna ktora ojciec pierwszy raz zabral na mecz - trafiona kula w brzuch
- starszy kibic chodzacy o kulach - 3 kule, w tym postrzaÅ‚ w gÅ‚owć™.
- dzialacz klubowy, (zasÅ‚ynć…Å‚ na stadionie Cracovii z tego ,że prosi przed meczami kibiców aby nie wywieszali "wrogich" barw na plotach żeby policja nie przyczepila sić™ do klubu.)
- nauczyciel angielskiego, ktorego kolega namowil na pierwszy wyjazd
- czlonek Kola Sympatykow, starszy pan 61 lat, autor transparentu "Ojcze Swiety - pozdrawia Cie Twoja Cracovia".
...itd

Kibice Cracovii zbierajć… informacje i poszkodowanych podczas tego meczu , być‡ może skierujć… sprawć™ do sć…du.

Droga powrotna byÅ‚a odgrywkć… policji na kibicach. Nikomu nie wolno byÅ‚o sie zatrzymac, wysić…sć‡ , odlać‡. Pasażer jednego z busów ktory "Å›miaÅ‚" sie zatrzymac na poboczu zostal bez żadnych wyjaÅ›nien i gier wstć™pnych po prostu pobity. "
za strona Ultras.pl
pozdr.



Temat: Tłumaczenia tekstów z Wishmastera - dyskusje

Dla kogo wystrzał broni?
Dla kogo ofiar płacz?

Przyczepię się, bo dużo nad tymi wersami siedziałem
Po pierwsze - dosłowne tłumaczenie &quot;for&quot; mija się z celem. To nie o to chodzi.
Pierwszy wers to parafraza tytułu &quot;For whom the bell tolls&quot; książki Hemingwaya, na polskie &quot;Komu bije dzwon&quot;. Generalnie chodzi o dzwony pogrzebowe na czyjś pogrzeb. Komu bije dzwon = kogo spotka[ła] śmierć.
U Tuomasa zamiast dzwonu jest pistolet, ale sens mniej więcej podobny. Zwrot &quot;dla kogo wystrzał broni&quot; bardziej się kojarzy z salwą na czyją cześć a nie ze strzałem mającym kogoś uśmiercić...
W drugi wersie podobnie. Nie będę się tu rozwodził, ale dosłownie znaczy to nie &quot;dla kogo&quot; a &quot;przez kogo&quot;. Po prostu for ma w angielskim wiele znaczeń, a &quot;dla&quot; to tylko jedno z nich...


Niektóre rany nie goją się,
niektóre łzy
nigdy nie schną z okrucieństwa
nigdy nie rozpaczają nad ludzkością

Przyznam, że nadal mam wątpliwości o co chodzi w tych wersach, to jak ja je przetłumaczyłem [choć kuleje składniowo] imho jest najbliższe prawdziwemu znaczeniu, ale do końca pewny nie jestem.
W każdym razie - twoja interpretacja mi się nie podoba, o ile w ogóle jest jakaś. &quot;Schnąć z okrucieństwa&quot; - nie rozumiem, że łzy są okrutne i przez to schną?
Nie rozpaczają nad ludzkością - czy łzy mogą rozpaczać? Rozpacza ten kto łzy wylewa, ale nie same łzy...


? dzieci, ślepe wpatrywanie.
&quot;Orchid kids&quot; w tym znaczeniu [po Polsku &quot;dzieci-kwiaty&quot;] to tacy młodzi ludzie, którymi się nikt nie interesuje, nikt ich nie kontroluje, robią co zechcą. Główni &quot;bohaterowie&quot; Kinslayer'a, zresztą...


&quot;Stawanie twarzą w twarz z tym nieznośnym bólem jest jak spotykanie dawnego przyjaciela&quot;
Nie spotykanie, bo spotykanie jest ciągłe. Raczej spotkanie. Poza tym - fear to strach, nie ból


&quot;Ojcze, pomóż mi, zachowaj mnie u Twego boku&quot;
Mówi to osoba, która jeszcze żyje, więc Bóg może co najwyżej dla niej to miejsce przygotować.


Opity krwią ofiar.
Eh, &quot;opity&quot; brzmi trochę... chamsko.


Czuję twoje litościwe czekanie,
Że co? &quot;I do feel your pity-wanting pain&quot;, dosł. &quot;czuję twój chcący przebaczenia ból&quot; [brzmi kuślawo, ale miało być dosłownie ]. Nic z czekaniem, nic z byciem litościwym...


Upadanie dla kłamstw.
Znowu to &quot;for&quot; Nie &quot;dla&quot; a &quot;przez&quot;.

Btw. Nadal nie wiem, kto jest tymi Zbawcami. Ci, którzy zabili, ci, którzy zginęli [jeśli tak, to dlaczego? Co się poprawiło na świecie po ich śmierci?], ci, którzy się przyczynili do posiadania broni przez tych dwóch kolesi? Co się zastanawiam nad tekstem Kinslayer'a to mnie to nurtuje...

Co do samego przekładu - nie podoba mi się, zbyt nieprzemyślany, pisany trochę jakby na szybko, bez interpretacji i zastanowienia. Tekst się czyta po prostu źle, oczywiście moim zdaniem. Swoją drogą, Kinslayer jest dosyć trudnym tekstem [nie pod względem zrozumienia a właśnie pod względem doboru takich słów, by nieźle brzmiał też po polsku i, przede wszystkim, zachował swój charakter], nie jest dobrze od niego zaczynać



Temat: #04 Chleb powszedni każdego webmas tera ;]


| To jest jedyna strona, przypominam: plik readme.html dołączany do
| programu ;]
| To co, że jedna strona? Dobra, menu być nie musi. Ale nagłówek i ogólnie
| &quot;obudowa&quot; wokół samego opisu może zaistnieć, w końcu używamy bogatego w
| środki wyrazu medium, nie trzeba się ograniczać do łysego tekstu.
No ok, ale dlaczego nie wstawiłaś konkretnego <h1 /? Przecież wiesz o
czym strona jest ;]




| | <dtgeneruje kod <em lang=&quot;en&quot;strict</em!</dt
| Kolejny temat na odbijanego - wyróżnianie treści. Jeżeli użyłaś <em /
| tylko dlatego, żeby zaznaczyć że to w innym języku jest, to MZ jest to
| błędne użycie. Co innego np. <emgeneruje kod strict!</em
| Takie książkowe przyzwyczajenie. Poza tym, wtrącając pojedyncze słowo w
| obcym języku mówisz je inaczej...
Ale sam fakt, że jest to słowo w obcym języku nie zasługuje na
wyróżnienie go jako ważniejszej treści.


IMNSHO zasługuje [:
Ale to mój degustibus, wytykanie takich wtrętów i innych brzydkich
nawyków językowych uważam za hobby.


BTW ma ktoś linka do tej debaty o b i em itd?


Gdzieś mam...


| No dobra, można było <span lang=&quot;en&quot;.
;]


...i może to by było najlepsze. Szkoda, że nIEktóre przeglądarki nie
będą potrafiły tego wyrenderować tylko po lang=&quot;en&quot;.


| nagłówek jest równoważnikiem zdania.
&quot;Równoważniki zdania to wypowiedzenia nie posiadające orzeczenia, a sens
wypowiedzi wynika z kontekstu: Basta!, Dosyć!, Ojcze!, Moja kochana!,
Kto tam?, Dzień dobry.&quot; Dodatki: :P



nagłówek.


http://www.w3.org/TR/html4/struct/global.html#edef-H1
A heading element briefly describes the topic of the section it introduces.


W tej kwesii są pewne różnice między językiem polskim, a angielskim.


| | <dt<dfn class=&quot;naszProgram&quot;eyes</dfn</dt
| <dt /definicja
| <dfn /nie czasem to samo? ;]
| Niezupełnie.
Tak czy inaczej, MZ dublujesz informację, że to jest definicja.


Gdyby owe &quot;eyes&quot; występowały jeszcze gdzieś w tekście, dalej miałbyś te
same zastrzeżenia?


| | <delCena wywoławcza: <strong6,66 zł</strong</del
| Eeeeee, to była cena wywoławcza na stronę :P (nie dotyczy konkursu.
| To było go oddzielić od treści porządnie <<<:
Przepraszam ;P


Przeprosiny przyjęte.


| <colgroup /hmmm, czy to czasem nie jest tylko do celów dekoracyjnych?
| W sumie tutaj trochę jest. Gdyby tych programów do porównania było
| więcej, różnej klasy, w ten sposób możnaby je oddzielać.
Różnej klasy - jaki sens miałoby takie porównanie? Tak w ogóle do czego
służy colgroup? ;]


Jak to jaki? Załóżmy, że do tego zestawienia dodałbyś NodePadzika

Vimacsa. Nie uważasz, że zasługiwałyby na oddzielenie od tych
wysiwygowych?


| scope - _super_bonus_ za to, po cichu liczyłem, że ktoś wykorzysta max
| możliwości tabel (OIDP jest jeszcze coś ;))
| Owszem, jest headers=&quot;&quot; (ale to jest nadmiarowe, jeżeli stosujemy
| scope=&quot;&quot;) i axis=&quot;&quot; (które z kolei IMO jest tu zbędne).
No spece od tabel, kto wiedział o tym? ;]


[:


| | Punkty i miejsce w rankingu to osobny blok.
| A na pewno <tbody /?
| renderowany na dole każdej strony... a raczej nie o taki efekt nam
| chodzi. To jest podsumowanie, owszem - i dlatego osobny blok - ale nie
| stopka tabeli.
OK, chyba mnie przekonałaś ;)
W takim razie co Twoim zdaniem mogłoby być w stopce dla tej tabeli?


Dla tej? Chyba nic, jest krótka i nie widzę nic takiego. _Gdyby_ w
zestawieniu występowały jeszcze NodePadzik i Vimacs, zrobiłabym tam np.
podpisy &quot;edytory tekstowe&quot; i &quot;edytory graficzne&quot;. A może jeszcze
inaczej.

Pzdr, YaaL.





Temat: Do kolebki cywilizacji - Bliski Wschód 2008
Kolejne dni w Damaszku spedzalem z wielka przyjemnoscia i nie moglem stad wyjechac tak po prostu, po 2 dniach, musialem zostac dluzej. Tak wiec pierwszy dzien minal na zwiedzaniu najciekawszego w D. - Starego Miasta. Mozna tu chodzic i chodzic, a nawet stracic rachube czasu. Klimat arabskiego bazaru panuje tu niesamowity. A dodac musze ze pol Starego Miasta to wielkie miasto-bazar. Tak wiec odkrylem wiele niesamowitych miejsc, ktore bardzo polecam, bo sa oryginalne i osobiscie powiem ze musze dla nich przyjechac ponownie do Damaszku. Na wschod od Meczetu Umajjadow idac 5 minut uliczka znajdziemy po prawej cos na ksztalt piekarni-cukierni, do ktorej ciagle stoja kolejki. Mlodzi chlopacy sprzedaja tu przede wszystkim croisainty (cos jakby &quot;7days&quot; - tylko ze wieksze i pyszniejsze). Rogaliczki ida jak cieple buleczki i dlatego co chwila piekarze dostawiaja blache ze swiezym wypiekiem, ktory jest goracy i tak pyszny, ze juz kilka razy tam przyszedlem i wracalem z pelnymi siatkami. Rogaliczek kosztuje 15 syp. Wewnatrz jest przepyszna, gdy rozgrzana - cieknaca - czekolada, a samo ciasto jest tak pyszyste... nic nie jest w stanie opisac tego smaku.
Idac jednym z sukow i podziwiajac wspanialosci czy tez pomijajac badziewia, podszedl do mnie starszy pan i glosem nie przyjmujacym sprzeciwu powiedzial ze mnie zaprowadzi do swojego sklepu zeby tylko dac wizytowke. Przywital sie po polsku - czesc, dzien dobry. Poszlismy. Przez uliczki, schody w dol. Czego sie napije? Herbatki? W ten sposob zaczelo sie targowanie z mistrzem tego fachu. Choc nic na poczatku nie chcialem i nawet powiedzialem ze nic nie kupie, to targowanie sie z nim sprawilo mi taka przyjemnosc... Oczywiscie nie bylo to targowanie sie jako codzienna rzecz na bazarach. To byla sztuka. Kupowany produkt byl jakby poza tym wszystkim, najwazniejsza byla rozmowa oraz: &quot;ale pij ta herbate!&quot; czy &quot;no dobra, koniec biznesow, ale zostan na chwile i pogadajmy...&quot;. To nie byl zwykly zakup, ale przezycie czegos fajnego, jak pojscie do hammamu - o ktorym za chwile. Ostatecznie kupilem pare rzeczy, ktore wlasciwie kosztowaly grosze, a okazaly sie ciekawe. To byla ciekawa przygoda.
Coz dalej, Damaszek - to niezwykle fajna stolica bo latwo sie zorietowac gdzie sie znajduje. Takze jest to calkiem trudna rzecz, aby sie tu zgubic. Juz nie mowiac o pomocy od innych ludzi...

Dzisiejszy dzien - wybralem sie do Maaluli, ktora jest na prawde godna odwiedzenia. Nie dlatego ze znajduja sie tam nieciekawe koscioly, sw. Tekle i nietekle. Ale dlatego ze sa niesamowite widoki - gor, pustyni, domkow zbudowanych posrod gor, ktore leza na zasadzie &quot;dach sasiada to moj taras&quot; - niesamowicie ciekawie sie to komponuje. Mozna tez wstapic do jednego z kosciolow w ktorym msza sw. odprawiana jest po aramejsku. Mialem pecha bo jest o 7:30 rano. Za to mila pani odmowila &quot;Ojcze nasz&quot; co brzmialo bardzo ciekawie. Podsumowujac, warto tu przyjechac, robiac poldniowa wycieczke z Damaszku.

Rzecz ktora chcialem od dawna zrobic, to pojsc do hamamu (Al-Bakri) (lazni) - prawdziwego, arabskiego. Nieobeznany, poszedlem i niemal wszedlem do srodka, gdy byl czas dla kobiet. Otoz myslalem ze to przyjemnosc tylko dla mezczyzn, ale okazalo sie ze nie do konca. Od 10 do 17 korzystaja kobiety. Do polnocy mezczyzni. Cierpliwie poczekalem na zewnatrz. Nie bardzo wiedzialem co robic, ale nieznajacy angielskiego recepcjonista pokazal ladnie. Po chwili znalazlem sie w saunie, dzialajacej w zupelnie inny sposob niz te nowoczesne. Tam poznalem dwoch Muhammadow i Yasira - Palestynczykow i Sudanczyka. Studentow bez ktorych wizyta w hamamie bylaby przynajmniej w polowie niepelna. Pokazali co trzeba robic i dotrzymywali dobrego towarzystwa. Nastepnie masaz. Rzecz niesamowita - Ali, wysoki, koscisty Irakijczyk pokazal jak sie zachowywac i elegancko mnie wymasowal. Cudowna rzecz hamam. Po wszystkim zajal sie mna Ahmed, ktory zmienil dotychczasowy recznik i w ciagu doslownie 5 sekund, zalozyl na mnie jakies 2 chusty i recznik na glowe (jak arafatke). Czas na herbatke - dolaczylem z powrotem do nowo poznanych kolegow i rozmowy. Oni zapalili nargile, ja podziekowalem. Ale herbata jest tu przepyszna. Porobilismy zdjecia, wszyscy ubrani jak prawdziwi Arabowie, z wygladu tez niczym sie od nich nie rozniac.
Myslalem ze wszystko zajmie godzine, moze 1,5. Ale 3 godziny minely jak jedna chwila. Za wszystko 375 syp. Niech zaluje, kto przynajmniej raz nie byl w hamamie, a mial okazje!
Powrot do hotelu - po drodze siateczka pomaranczy i bananow - 80 syp a jedzenia na kolacje i sniadanie.
Podoba mi sie Syria i szkoda ze nie zostaje tu dluzej. Jutro jade do Bosry, pozniej do Ammanu. Obiecuje sobie wrocic do Syrii. Zobacze jednak co prezentuje Jordania, a pozniej co Izrael.



Temat: Ocalić od zapomnienia
Witam serdecznie!!!
Kieruję swą prośbę do wszystkich zaglądających tu na to Forum.
Proszę o zamieszczanie, różnych informacji historycznych, na temat związany z Międzyzdrojami. O tym co ciekawego tu było, o tym kto i gdzie tu bywał.
Proszę pogrzebcie w dostępnych materiałach, a może jakieś bezpośrednie przekazy. Może uda się zebrać pewną porcję ciekawych informacji z których będziemy dumni ale także te mniej chlubne zdarzenia jeśli są.
Ja na zachętę przedstawiam artykuł z piątkowego Głosu Nad Morzem Tygodnik Kamieński z 02,03,2007 roku

MIĘDZYZDROJE Baltschule
Chodziłam do „szkoły książąt&quot;

Baltschule, elitarna szkoła w Międzyzdrojach, nie miała nic wspólnego z Bałtykiem. Nazwę swą zawdzięczała Baltom, mieszkańcom Łotwy i Estonii, szczególnie mieszkańcom Rygi, którzy uciekając przed Rewolucją Październikową na Pomorzu szukali nowego miejsca dla siebie. To oni 10 lutego 1919 roku założyli szkołę dla swych dzieci, która z czasem stała się jedną z najbardziej elitarnych szkół w Niemczech zwana „szkoła książąt&quot;.
Jedną z uczennic szkoły była pani Luisa Marcinkiewicz z domu Pietschman, która do Baltschule chodziła ze swoim bratem Karlem w latach 1938 - 42. Poprosiliśmy ją o opowieść o tamtych czasach.
„Moja mama była w Międzyzdrojach znanym stomatologiem, chciała byśmy ukończyli dobrą szkołę. Baltschule była taką szkołą, było to 8-klasowe gimnazjum po 4 klasach podstawówki, kończące się maturą. Były tam nauczane między innymi języki: greka, łacina, angielski, francuski i rosyjski. Większość uczniów było z rodzin szlacheckich m.in. w tym samym czasie co ja, uczył się tu Claus van Amsberg znany później jako Jego Królewska Wysokość Claus książę Niderlandów, mąż królowej Holandii Beatrix. My, uczniowie bez szlacheckich tytułów przez pozostałych traktowani byliśmy z rezerwą, jako „gorsi&quot;.
Szkoła mimo swej renomy, była bardzo uboga mieściła się w starym hotelu (obecne „Polino&quot;), w którym były gliniane piece, podłogi z desek. Natomiast internat mieścił się w dzisiejszym ośrodku MSW. Dzień nauki codziennie rozpoczynał się 15-minutowym apelem, na którym dyrektor informował o ważnych wydarzeniach np. na froncie i odśpiewaniem pieśni religijnej, np. psalmem czy chorałem, potem w każdej klasie pierwsza lekcja rozpoczynała się modlitwą „Ojcze nasz&quot;.
W czasach nazizmu chciano przekształcić szkołę w Heimschule SS, jednak nie doszło do tego. Rodzice moi wybudowali dom w Wisełce, po bombardowaniach Szczecina, przyprowadziła się tu do nas babcia, która bała się już tam mieszkać. W 1945 roku uciekliśmy przed frontem, jedynie babcia została. Kiedy wróciliśmy w naszym budynku w Wisełce rezydował rosyjski komendant wojenny, potem polski. Kiedy Rosjanie
dowiedzieli się że mama jest dentystą nie pozwolili na wysiedlenie nas, zwolnili ją od pracy na gospodarstwie rolnym i nakazali leczenie żołnierzy i napływającej ze wschodu ludności polskiej. Kiedy mogliśmy już wyjechać postanowiliśmy zostać. Baliśmy się jechać w nieznane wtedy już sami.
Mama przez wiele lat po wojnie była stomatologiem w Międzyzdrojach. Mimo sprzeciwu ze strony obu rodzin wyszłam, za mąż za Polaka, nauczyciela. Dochowaliśmy się 3 dzieci, 7 wnucząt i 2 prawnuków&quot;.
MARIAN KLASIK




Temat: Chodzisz do kościoła ?
Beti - gratuluję pierwszego posta.

otóż, tak jak większość osób na tym forum mam głęboką niechęć do księży,
Czy ja wiem czy wiekszosc?Czy były robione jakeiś sondaze? Czy w kwicie rejestracyjnym sie deklaruje swoją niechęc? No powiedz...
znam nie jedną historie molestowania dziewczyn przez księży (nawet z mojej kl) te dziewczyny brały korki u niego z angielskiego, zawsze po południu i zawsze przy zamkniętych drzwiach.
No to warto poinformować o tym fakcie policje! I nie pisz o spiskowej teorii dziejów, ze w dzisiejszym klimacie będzie ktoś takich krył. Ja jestem za tym, by takich f***ów karać na równi z innej maści pedofilami i gwałcicielami! Bo póki co to chyba wiekszosc takich oskarżeń roznosi sie na damsko-męskich ploteczkach przy okazji sesji najeżdzania na KK. Zwykle też przekraczają one granice rozsądku i fantazji ocierając się w stronie s-f niż faktów.Na przykład takie-
Ksiądz z pobliskiej parafii ma 2 dzieci w okolicznej wsi, i w niedzielę po mszy jeździ sobie na wycieczki rowerowe z dzieciakami i &quot;ich mamą&quot;.
I oczywiscie nikt tego księdza nie spytał jak jest naprawdę-co to za osoby dla niego?Dla mnie taki ksiądz co ma cos na sumieniu i żyje w schizofrenii moralnej juz dawno z okolicy takiej parafii powinien zniknąć - jeśli nie przeniesiony przez bpa to przez poczucie winy i ludzką zawiść.Wiec takie bajki generalnie trzeba włożyć do pieca. A swoją drogą - ja widzę księży jeżdzacych na basen, SPA, mecze piłkarskie, rower wokół zalewu... Ktoś złośliwy zawsze powie, ze szukają wrażeń i kobiet...A ja powiem, ze to lepsze, że korzystają z mozliwosci rekraacji, bycia bliżej z ludzmi niż by mieli siedzieć zamknięci na 4 spusty i chleli po nocach wódę. Ktoś się nie zgadza?
ale do ch***ry niech nie robią z siebie świętych, bo tak naprawdę są dużo gorsi od normalnego człowieka.
Wniosek taki, ze nie są normalni tak? I przez to gorsi? Gdyby robili świetych to by była pycha - grzech główny. Ja bym mógł napisać inaczej-ilu przecietnych chrześcijań zgrywa się na świętych, takich &quot;co nikogo nie zabili i nie okradli&quot; a tymczasem nic dobrego dla nikogo przez całe życie nie robiąc.A ci co zmagają się z trudnymi wymaganiami kapłaństwa są uznawani za życiowych karierowiczów, podczas gdy inni nie są w stanie choćby połowy z bożych przykazań wypełnić.
chodzi o &quot;panie &quot; które co niedzielę latają do kościoła i w każde inne święto, ok, chodzą bo chcą...a ile rzucili na tace...
Zakończę mój komentarz słowami Jezusa Chrystusa: [Ewangelia Mateusza 6 rozdział]:


01 Strzeżcie się, abyście dobrych czynów nie spełniali na oczach ludzi, aby was podziwiano. Bo inaczej nie będziecie mieli zapłaty u waszego Ojca w niebie.
02 Kiedy więc dajesz jałmużnę, nie każ trąbić przed sobą, jak czynią obłudnicy w synagogach i na ulicach, aby ich ludzie chwalili. Zaprawdę, powiadam wam: Już odebrali swoją zapłatę.
03 A kiedy dajesz jałmużnę, niech twoja lewa ręka nie wie, co czyni prawa,
04 aby twoja jałmużna pozostała w ukryciu. A twój Ojciec, który widzi to, co jest ukryte, odpłaci tobie.
05 A kiedy się modlicie, nie postępujcie jak obłudnicy, bo oni lubią się modlić, wystawając w synagogach i na narożnikach ulic, aby się pokazać ludziom. Zaprawdę, powiadam wam: Już odebrali swoją zapłatę.
06 A ty, kiedy się modlisz, wejdź do komórki i zamknąwszy drzwi, módl się w ukryciu do swego Ojca, a twój Ojciec, który widzi to, co jest ukryte, odpłaci tobie.
07 A modląc się nie mówcie wiele jak poganie. Im się wydaje, że dzięki wielomówności zostaną wysłuchani.
08 Nie upodabniajcie się do nich! Bo wasz Ojciec wie, czego potrzebujecie, zanim Go poprosicie.
09 Wy zatem tak się módlcie: Ojcze nasz, któryś jest w niebie, niech się święci Twoje Imię,
10 niech przyjdzie Twoje królestwo, niech spełnia się Twoja wola na ziemi, tak jak w niebie.
11 Chleba naszego powszedniego daj nam dzisiaj
12 i przebacz nam nasze winy, jak i my przebaczyliśmy tym, którzy nam zawinili.
13 I nie dozwól nam ulec pokusie, ale wybaw nas od złego.
14 Bo jeśli przebaczycie ludziom ich przewinienia, to i wam przebaczy wasz Ojciec niebieski.
15 A jeśli ludziom nie przebaczycie, to i wasz Ojciec nie przebaczy waszych przewinień.
16 A kiedy pościcie, nie udawajcie smutnych jak obłudnicy. Oni szpecą twarze, aby pokazać ludziom, że poszczą. Zaprawdę, powiadam wam: Już odebrali swoją zapłatę.
17 A ty, kiedy pościsz, wonnym olejkiem pokrop głowę i umyj twarz,
18 aby było widać, że nie dla ludzi pościsz, ale dla twego Ojca, który jest ukryty. A twój Ojciec, który widzi to, co ukryte, odpłaci tobie.

Życze Beti Tobie i innym wielu mądrych i rozsądnych i co najważniejsze w całości SWOICH postów.



Temat: Tłumaczenia tekstów z Wishmastera - dyskusje
Ja odbieram TFT dosyć specyficznie, ale to może już w komentarzu do komentarza


Ciekawa koncepcja tytułu, ale jednak wolę wersję Stokrotki.
Tak jak już pisałem, dla mnie tytuł oznacza nie tyle tragedię tej dwójki, co ich postawę wobec niej. "Matka" uspokaja swoje dziecko, jest z nim w ostatnich chwilach i wreszcie umiera wraz z nim, by spotkać je w raju - utwór pokazuje ideał macierzyństwa. Bynajmniej - nie pokazuje nam, jak to wydarzenie jest okrutne i niesprawiedliwe, ale pokazuje nam wzorowe pogodzenie się z tragedią.


Jeżeli bym coś tu zmieniła to "dziecinę" zastąpiłabym "synkiem" - aby być bliżej oryginału i w zgodzie z tym, że autorem tekstów jest Tuomas czyli chłopiec
Zapewne zauważyłaś, że zrezygnowałem tak z matki, jak i z syna. Z matki dlatego, że w sumie w żadnym kawałku tekstu nie jest powiedziane, iż narratorem jest matka [owszem, podmiot liryczny może się utożsamiać z matką, ale nie musi nią być].
Ale zrezygnowałem z innego powodu - jak dla mnie, to Tuomas poprzez tę 'matkę' pokazuje nam siebie i śmierć 'nowonarodzonego', czyli innocence, która umarła wraz z upadkiem jego miłości. Wszędzie, gdzie wymagane było sprecyzowanie rodzaju - starałem się tego unikać. Teraz to jest zarówno matka, jak i Tuo z mojej interpretacji.
Wracając jeszcze do dzieciny - jak dla mnie chodzi o sam fakt, że było to dziecko, a nie o płeć. Zresztą, po skonfrontowaniu z innymi tekstami na WM [choćby Dead Boy's Poem] - samo nam nasuwa się, że jest to chłopiec.


Nie podoba mi się kolokacja "uciszyć ból" - może lepiej "ukoić"?
Moja wizja tego fragmentu jest taka, że ów syn płacze - jest jeszcze malutki, ale ma wolę życia. Ale matka go uspokaja, pociesza, dodaje otuchy, mówi, że życie i tak jest trudne i bezsensowne. Stąd to 'cease', które w angielskim także oznacza 'uspokojenie'. Dlatego myślę, że w tym wypadku mogłem użyć słowa 'uciszyć'.


Nie wspiera nikt
W niedoli twej,
To nie ma nic wspólnego z oryginałem

Oj, oj, oj. W moim odczuciu... właśnie o to chodzi w oryginale! 'Healing hand' to dla mnie coś w rodzaju pomocnej dłoni. Dziecko umiera, a nikt o to nie dba, wszyscy są zajęci sobą [rozważ dalszą część tej strofy, szczególnie owo 'scorn']. Wg mnie 'disease' to coś, co powoduje cierpienie temu dziecku - dlatego słowo 'niedola' również mi tutaj pasuje [i jest, imho, ładniejsze od 'choroby']



Tu jest ślicznie, nastojowo, delikatnie. Sugorowałabym jedynie "dwoje aniołów" zamiast "pary" - dla mnie brzmi to mniej "kanciaście"

Nadal się upieram przy tym, że Para [kogo? czego?] Aniołów, ale Dwa [kto? co?] Anioły. Dwoje Aniołów mi się zdaje niepoprawne...


Chciałabym jednak wiedzieć skąd wynika taka interpretacja?
Dla mnie ta zwrotka to gest na miarę Chrystusowego na krzyżu - 'przebacz im Ojcze, albowiem nie wiedzą, co czynią'. "Matka' już wcześniej mówi swemu dziecku, że 'no healing hand for your disease' - czyli, wg mnie, brak pomocy, zainteresowania ze strony innych ludzi. Żyją sobie po prostu własnym życiem, nie dają tak potrzebnej pomocy. Ale w tym fragmencie "matka" zwraca się do nich "jeśli już nie chcecie nam pomóc, to chociaż pozwólcie nam spokojnie umrzeć razem.". Nie ma dla niej znaczenia, że świat ich odrzucił - nie winiła ich za dumę i wzniosłość. Cały czas i życie poświęciła choremu dziecku...


Bardzo brakuje mi tutaj słów "matczyna miłość / miłość matki". Niestety
Wiesz, ile się nakombinowałem, żeby właśnie nie powiedzieć wprost, że chodzi o matkę? Wyjaśnienie nieco wyżej ^


Ale nieszczere łzy to nie to samo co łzy niezasłuzone. Można szczerze płakac z czyjegoś powodu / z miłości / troski do kogoś, mimo, że ta osoba na to nie zasługuje. Jak dla mnie znów zbyt duże odejście od oryginału
Oj... Dla mnie ten fragment jest już po śmierci obu. Nad ich grobem nikt szczerze im nie współczuje, nikt nie żałuje nieokazanej pomocy, nikt ich nie wspomina [o rozumieniu tutaj 'eternity' pisałem przy okazji komentarza TFT a'la Stokrotka] - jedynie uroni nieszczerą łzę [bo spowodowaną faktem zwykłej śmierci, a nie tak bohaterskiego poświęcenia; przynajmniej w ten sposób rozumiem tutaj to 'undeserved'] i po prostu zapali znicz.



Proponuje trochę to wygładzić. Co powiesz na:

W blasku żałobnych świec
Dwoje Dusz tyle pragnących sobie rzec

Znowu... Dwoje Dusz? Czy Dwie Dusze? Dla mnie 'Dwoje dusz' brzmi tak samo, jak 'Dwa dzieci'...


Jak to z tobą jest, Beezqpie?
Sam chciałbym to wiedzieć



Temat: Jesienne werble - o czym jest ta część..
Bardzo się cieszę. A z pomocy chetnie skorzystam, pal sześć że angielski, ale sam tekst jest długi sam w sobie.

-------------------
Claire trochę się odprężyła, choć obserwując kopiących na zmianę Iana i Jamiego czuła się niczym cmentarny złodziej. W pewnym momencie zauważyła głośno, że studenci medycyny mieli dawniej w zwyczaju płacić za kradzież świeżo zakopanych zwłok. I że była to jedyna możliwość , by mogli sobie poeksperymentować. Jamie zapytał ją czy tak robili czy nadal tak się dzieje. Było zbyt ciemno, by Ian mógł zauważyć rumieniec wypełzający na twarz Claire, gdy ta spostrzegła swoją niezręczność. Szybko się poprawiła. Nie był to pierwszy raz gdy udało się jej powiedzieć coś w ten sposób, ale prawda była zbyt niedorzeczna, żeby ktoś mógł się domyśleć prawdziwych powodów jej ‘przejęzyczeń’.
Claire wzdrygnęła się na myśl o kontakcie z nieżywym ciałem, brudnym jeszcze od ziemi w którym chwilę wcześniej leżało. Kontakt ze zwłokami, który miała w przeszłości nie należał do przyjemnych, ale był zdecydowanie bardziej formalny.
Po chwili zauważyła również, że ciała biedaków i kryminalistów zabierane z więzień służyły podobnym celom. Tu Ian wykorzystał sytuacje, by zrobić sobie krótką przerwę i opowiedzieć historię, która przydarzyła się jego ojcu, podczas pobytu w edynburskim areszcie. Starszy Ian siedział w celi, wraz z trzema innymi mężczyznami. Jeden z nich, chory na gruźlicę, kaszlał okrutnie, nie dając wytchnąć pozostałym ani za dnia ani w nocy. Pewnej nocy przestał, i w ten sposób pozostali domyślili się, iż nie żyje. Byli jednak na tyle zmęczeni, że odmówili jedynie ‘Ojcze nasz’ za jego duszę i usnęli.
W nocy starszy Ian obudził się, czując, że jest podnoszony za ręce i nogi do góry. Zaczął wierzgać i krzyczeć, tak że w końcu uwolnił ramiona, i upadł uderzając boleśnie głową w kamienną podłogę. Siadł i jego wzrok napotkał lekarza z dwoma pomocnikami, którzy mieli zamiar przenieść ciało zmarłego do pomieszczenia, gdzie wykonywało się sekcje. Nie wiadomo było, kto bardziej był przerażony; on czy lekarz.
Jamie powiedział Claire, żeby zwróciła uwagę, iż Ian chciał przede wszystkim powiedzieć, ze wszyscy lekarze są potworami, i nie chciałby mieć nic wspólnego z nimi. Dodał po chwili, że on sam nie obawia się małych potworków, i pocałował żonę.
Po chwili przypomniał jej, że lepiej byłoby gdyby usiadła. Claire ciągle dokuczał ból w lewej nodze, którą nadwyrężyła sobie podczas ich morskiej podróży. Claire siadła na kamieniu, obok niej Rollo, szczerzący groźnie zęby. Zagroziła mu, że jeśli tylko spróbuje ja ugryźć to jej but utkwi mu głęboko w gardle. Pomogło.
Po chwili kopania Jamie stwierdził, że grób wydaje się być odpowiednio głęboki, zresztą Hayes sam nie był zbyt wielkim mężczyzną. Po krótkich dyskusjach cała grupa, nieswojo czując się w tym miejscu i pamiętając historię, która przydarzyła się Gawinowi, wyruszyli razem po ciało by dokończyć smutny obowiązek.
Przy wozie czuwał Duncan, wciąż nie śpiący, aczkolwiek wyraźnie znużony długim oczekiwaniem. Razem z Jamiem ruszyli na tył wozu by wyciągnąć zwłoki.
Chwileczkę później w otaczających ciemnościach rozległy się straszliwe wrzaski, francuskie przekleństwa Fergusa, ujadania Rollo oraz straszliwy krzyk ducha. Na wozie widać było bladą postać.
Powered by wordpress | Theme: simpletex