okres adolescencji

Wyświetlono wiadomości znalezione dla hasła: okres adolescencji




Temat: BŁĄD W IMPORCIE TEKSTU ZE STRON WWW I PLIKÓW PDF

WSTÊP
W okresie adolescencji i wczesnej doros³oœci (12-24 r. ¿.) u¿ywanie alkoholu jest jednym z kolejnych doœwiadczeñ ¿yciowych m³odzie¿y i m³odych doros³ych. Po raz pierwszy próbuje siê piæ alkohol w czasie dorastania. W wieku 18 lat – 80% nastolatków ma ju¿ za sob¹ inicjacjê w zakresie picia alkoholu (9). Pierwsze próby picia alkoholu najczêœciej przypadaj¹ na okres nauki w szkole œredniej. W tym samym czasie rozpoczyna siê rozwój wzorów picia i trwa a¿ po wczesny wiek doros³y (4).
57

KUNIEC

da się to poprawić w expressivo mam to samo a myślałem ze to błąd wersji demo chyba poproszę o ulgę w cenie przynajmniej......





Temat: Poradnia psychologiczne on-line?
Witam. Czy znacie jakieś miejsca w sieci, gdzie można on-line porozmawiać z psychologiem?

Czy możecie mi polecić rzetelną literaturę o okresie adolescencji i o kryzysie wieku dojrzewania?
Poszukuję porad, jak poradzić sobie z 13-latką, która właśnie weszła w okres buntu i sprzeciwu wszystkiemu i wszystkim.





Temat: Nasze dzieci osiągają pełnoletność.........
Witam.
Przychodzi moment,że nasze dzieci zaczynają machać dowodem osobistym.I co dalej ?
Kilka lat morderczej walki o stworzenie ciepłego domu,w ktorym obowiązują zasady,każdy ma swoje miejsce i rolę,w okresie adolescencji naszych dzieci -pryska jak bańka mydlana.To wtedy do głosu dochodzą psychotyczne zachowania dzieci.To wtedy ujawniają się kace z odrzucenia,przemocy i rodzinnych wzorców.Co robić z 2o-letnim młodzieńcem,który nie chce się uczyć,ani pracować?Chce spędzać czas z pijącymi menelami.[sam zaliczył już zamknięte leczenie odwykowe ]I co z tego,że go kocham,że świadoma jestem,że jego dowód osobisty nie jest dowodem jego dojrzałości.Gdzie jest miejsce dla takiego dziecka?Mam go wyrzucić na bruk,bo niszczy moją rodzinę?Mam go wspierać przez następnych x lat?
Za rok jego siostra dostanie paszport do dorosłości.Okres dojrzewania objawił się psychotycznymi zachowaniami.Dziewczynka nie ma nawiązanych więzi z nikim,ani rodzeństwem,ani z nami.Manifestuje zachowania samobójcze,permamentnie się okalecza,też nie chce się uczyć,nie uczestniczy w życiu domowym,porozumiewa się z nami listownie.Ostatnio więcej czasu spędza na leczeniu psychiatrycznym niż w domu.
I co,za rok mam jej pokazać drzwi,bo jej problemy przerastają mnie ?
Gdzie jest miejsce dla takich dzieci,co z nimi będzie po osiągnięciu pełnoletności ??
Podzielcie się Waszymi doświadczeniami i przemyśleniami.



Temat: Kolokwium zaliczeniowe!
heh, no i jeszcze organizacja obozu wedrownego, /zimowiska, /wycieczki szkolnej, w jakiej ustawie/rozporzadzeniu znajduje sie karta uczestnika kolonii - podaj nazwe (to mnie rozwaliło)

cos o zhp tez chyba jest w każdym teście. Ja miałam jakie imprezy organizuje zhp? i w ogóle jakies pytania z kosmosu... aha najlepsze - cechy psychofizyczne dziecka w okresie adolescencji <rotfl> / późnego dzieciństwa.... itp

ogólnie ten kolos = radosna twórczośc




Temat: Kiedy przestane sie wszystkiego bac i wstydzic siebie?
Jak mam zły humor, to też się ubieram nie wiadomo w co - tak, żeby mnie nie było widać. Zachowuję się zresztą w podobny sposób - przed każdymi zajęciami na uczelni praktycznie modliłam się, zeby nikt nie przyszedł, nie kręcił się koło mnie, albo jeszcze gorzej - jakiś znajomy co by chciał porozmawiać nie pojawił się. Malować się też nie maluję, do fryzjera nie chodzę (chyba, że mnie zmuszą), jak pomyslę, że musiałabym kupić jakieś ciuchy od razu robi mi się słabo. Ogólnie rzecz biorąc nie jest tak źle jak być mogło. W miarę funkcjonuję, raz bywa lepiej, raz gorzej. Jestem młodsza od Ciebie, ale potrafię zrozumieć, co czujesz, wiem też, że znajomi, a czasami nawet przyjaciele nie są w stanie zrozumieć, czym są lęki. Teoretycznie mam depresję z nerwicą, w praktyce to nikt jak do tej pory tego nie wie, nawet nie wiem jaka to miałabybyć nerwica, nie raczyli mnie poinformować.
Tak na pocieszenie, albo i nie, zależy jak na to spojrzeć, u osób studiujących tzw adolescencja i okres tworzenia się tożsamości przedłuża się o czas trwania studiów Nie we wszystkich przypadkach, ale w większości, szczególnie u tych studiujących dziennie
Z góry przepraszam, jeśli cokolwiek napisałam w sposób niezrozumiały, mętny. Taka pora
Witam Cię na forum, życzę wielu sił do walki i pracy nad sobą! Jęcz tu sobie ile chcesz, nie ma ograniczeń



Temat: Szkoda gadac :D
V: tak, wiem.
Skoro nie jestem jeszcze po studiach, to znaczy, że nie jestem nawet głąbem po studiach, tylko czymś na niższym szczeblu
Martucha: yhm...Pani Marto...? Powodzenia zatem; ja mam za tydzień egzamin z psychologii i z lęków i zachowań okresu adolescencji. Jakieś wskazówki...?



Temat: Chętnie uzależnię się od czegokolwiek :)

to tak jak przy przedluzaniu okresu adolescencji Wink
ale Ty juz troszke chyba za stary jestes Smile
myslales co bedziesz robil po studiach,masz jakies plany...?

I tu był zawsze mój słaby punkt. To już mam od lat - świetnie zawsze wykonywałem polecenia, ale nie miałem własnych planów i dążeń. Kiedy trzeba było samemu dokonywać ważnego wyboru, po prostu chwiałem się w miejscu aż przypadek - albo ktoś - skierował mnie w daną stronę. Do pewnego czasu sprawdzało się to dobrze, ale już nie teraz...



Temat: Ostatnio czytaliśmy...
On był weteranem wojny w Wietnamie i miał blizny, ale był brunetem i to wysokim + barczystym. A przy tym się dorobił na akcjach i miał rancho. Ona - z poprzedniego, nieudanego małżeństwa popełnionego w okresie adolescencji, lecz niepełnoletności - miała 2 dzieci, ale pozostała biednym, bladolicym i blond-kopciuszkiem. Rozdzieliła ich matka owego pobliźnionego, acz nadal nieludzko przystojnego i barczystego bruneta, neurotyczna i nadopiekuńcza, toksyczna jak u Susan Forward, harpia, co to chciała dla synusia lepszej partii, ale, wiadomo, amor omnia vincit i happy end był. Korek był w centrum, akurat lektura do autobusu w sam raz. Widziałam łakome spojrzenia pasażerek, więc litościwie uwolniłam harlequina i zostawiłam go w tym autobusie - gdyby ktoś jechał przez Wrocław A722, to może trafi i będzie mógł ów pasjonujący romans przeczytać również :)))




Temat: Chętnie uzależnię się od czegokolwiek :)
to tak jak przy przedluzaniu okresu adolescencji
ale Ty juz troszke chyba za stary jestes
Tak mi sie skojarzylo to oczym napisales na poczatku,to dla mnie troche jak strach przed zakonczeniem dosc chrakterystycznego rozdzialu w zyciu.
Koncza sie studia zaczyna sie bardziej odpowiedzialne zycie..moze wlasnie gdzies tam jest w Tobie strach przed kolejnym etapem.
I dobrze miec pretekst ,zeby w domu siedziec a w rezultacie nie robic nic
myslales co bedziesz robil po studiach,masz jakies plany...?

Byc moze zupelnie sie myle,moze problem tkwi zupelnie gdzies indziej..jesli czujesz potrzebe porozmawiania z psychologiem..czemu nie?

Ja np. tez robilam wszystko tylko nie pisanie pracy,mi brakowalo konkretnego planu,tego co naprawde chce napisac i dobrych materialow... no i pierwszego uczciwego przysiadniecia do pracy ,a potem juz poszlo..zreszta czas niczym bicz smagal mnie po tylku heh

pozdrawiam!




Temat: zbawienie dzieci
Nie wiem, czy ktoś zapodawał już ten fragment gdzie JHWH wnosi pod adresem człowieka wskazanie odnośnie"wieku" zepsucia:

"Gdy Pan poczuł miłą woń, rzekł do siebie: Nie będę już więcej złorzeczył ziemi ze względu na ludzi, bo usposobienie człowieka jest złe już od młodości. Przeto już nigdy nie zgładzę wszystkiego, co żyje, jak to uczyniłem." [Rdz 8:21 BT]

Użyty tutaj hebr.: NaAR wskazuje na młodzieńczość w pewnej dającej się sprecyzować granicy wieku biologicznego [od okresu adolescencji]. Można to sobie nawet wykoncypować ze wskazań użycia jaki to wiek młodzieńczy:
http://www.blueletterbible.org/lang/lexicon/lexicon.cfm?Strongs=H05271&t=KJV
Bardzo dobrze widać to na przykładzie opisu Dawida w 1 Sam. rozdział 17, a uzycie "NaAR" jest tu w 1Sam 17:33 [w takim kontekście użyte jest też m.in.: w Przyp. 2:17, 5:18; Iz. 54:6]



Temat: Mechanizm rozproszonego JA
Pijaństwo ma przebieg odmienny w przypadku osób o różnych charakterach, poglądach, temperamentach.

Jest tak, jak piszesz, Inka:
"Ja myślę, że tu właśnie leży główna różnica między nami. W pewnym momencie odkryłam na swój własny użytek (tj.że to MNIE tylko dotyczy), że nie potrafię żyć jak dawniej - ale bez jakiegoś znieczulacza. Bo życie "jak dawniej" było zbyt trudne i równocześnie zbyt jałowe", to należałoby zapytać: co ty robiłaś np. w okresie adolescencji? Przecież te dylematy, które próbujesz rozwiązywać, są typowe dla młodzieży. A w naszym wieku to się ma poukładane. Żeby się cieszyć czasem, który nam pozostał.

Moje pytanie wynika z jakiegoś wrażenia?, podejrzenia? że niektóre z osób uzależnionych faktycznie mają problemy emocjonalne. Ale że problemy są pierwotne, nie wynikają z alkoholizmu. I jeśli osoba z problemami idzie na terapię, to jej ta terapia coś daje. Natomiast - terapia nie ma nic do zaofiarowania takim jak ja. Mnie jest psychicznie bardzo dobrze, ale to wcale nie gwarantuje, że mi się pić nie zachce.

Alkoholizm nabyty drogą imprezowania i dyskusji po świt uważam za taktowne zrządzenie losu. Ja swoje wypiłam, teraz niech się inni męczą. I nikogo za swój alkoholizm nie zamierzam przepraszać. Akurat - i jeszcze by czego, hej



Temat: najlepszy czas na ciążę
Oczywiście, że może być inaczej. Mam nadzieję, że nikt nie odbierze moich opowieści jako piętnowania bardzo młodych mam. Mam od niedawna znajomą, która fantastycznie sobie poradziła z dość wczesnym macierzyństwem. Nie przeszkodziło jej ono w skończeniu szkoły, potem studiów, w karierze zawodowej. Jednocześnie nie zaniedbywała dziecka, nie zrzucała odpowiedzialności za nie i wychowywania go na innych- ze wszystkim była zdana głównie na siebie. A więc można. Tyle, że nie każdy ma w sobie tyle siły, samozaparcia. Ludzie są różni. Niektórzy zbyt zalęknieni, nie czujący w nikim oparcia. Samotni. Szczególnie trudno radzić sobie z problemami osobom bardzo młodym, jakże często jeszcze nieusamodzielnionym, w okresie adolescencji. To trudny czas dla wielu młodych ludzi. Nie należy wydawać zbyt pochopnych opinii i wysyłać zaraz "czarownice na stos"- te czasy na szczęście poszły dawno w niepamięć...



Temat: Dziecko szuka rodziny - rodzina szuka dziecka.
Kurs jest bardzo potrzebny ale nie taki jaki jest przyszłym RZ oferowany. Przeszliśmy kurs, zdobyliśmy kwalifikacje i od 2 lat jesteśmy RZ. Teraz widzę, że to czego nas uczyli było od czapy i nie na temat. Prowadzący chyba nie mileli pojęcia o problemach RZ. W jeszcze gorszej sytuacji niz RZ są rodzice adopcyjni. Ich nikt nie uprzedza, że śliczne zdrowe, oczekiwane dzieciątko może z jakiegoś powodu (np. FAS, RAD lub coś innego w tym guście) w okresie adolescencji zamienić się w potwora. A w dzieciństwie dać im nieźle popalić. My walczymy sami o wiedzę i dzięki temu żyjemy ale żadna instytucja państwowa ani wiedzy ani wsparcia jak do tej pory nam nie zaoferowała.



Temat: 1
hmm, nie wiem, jak dzieciństwo, ale znamy pewne sytuacje z okresu jego adolescencji... poznaz je w bodajże 5 tomie "Tokyo Babylon" i nie wiem już którym, ale 16?? (coś koło tego) to mie "X" w krótkiej historyjce na końcu...

*ciarki go przechodzą po nazwaniu tego historyjką O__O*

nie wiem, jak z siostrą, ale wg Alexos miał kuzynkę xD



Temat: ZAGADNIENIA NA EGZAMIN
1. Główne działy psychologii rozwojowej

filogenetyczna- bada pochodzenie i rozwoj procesów psychicznych w całym świecie zewnetrznym. Śledzi rozwój psychiki od jej najprostszych przejawów do świadomosci człowieka.
ontogenetyczna- zajmuje się rozwojem osobniczym, czyli rozwojem człwieka jako jednostki w ciagu całego życia.

2.Okresy rozwoju człowieka (periodyzacja) w ujęciu współczesnej psychologii ontogenetycznej

1.dzieciństwo
-okres prenatalny- od poczecia do narodzin-pierwsze 9 miesięcy życia,
-okres wczesnego dzieciństwa- od narodzin do 3 rż.
+podokres wieku niemowlecego- od narodzin do końca 1rż.
+podokres wieku poniemowlęcego od 2 do 3 rż.
-okres sredniego dzieciństwa- od 4 do 6 rż.(wiek przedszkolny)
-okres póznego dzieciństwa- od 7 do 10-12 rż.
2. Adolescencja
-podokres wczesnej adolescencji- od 10-12 do 15rż.(wiek dorastania)
-podokres póznej adolescencji- od 16 do 20-23rż.(wiek młodzieńczy)
3.Dorosłość
-okres wczesnej dorosłości- od 20-23 do 35-40rż.
-okres średniej dorosłości- od 35-40 do 55-60rż. (wiek średni)
-okres póznej dorosłości- od 55-60rż.i wiecej.. (wiek starzenia się)



Temat: Czy to nie za wcześniej ? Czy wszystko będzie ok ?
My sie tu Moon nie spieramy , kto madrzejszy , ale czy 14 latka to dziecko !
a jest dokładnie tak :
W świetle polskiego prawa, za dziecko uznaje się każdą osobę od momentu urodzenia, aż do osiągnięcia pełnoletności (tj. co do zasady 18 lat). Dziecko w polskim prawie nie posiada pełni praw obywatelskich i musi zawsze posiadać jakiegoś prawnego opiekuna, który z jednej strony odpowiada za niego prawnie, a z drugiej ma obowiązek zapewniać mu materialną i psychiczną opiekę.
Adolescencja - dotyczy człowieka , ale dziecka , osoby rozwijajacej sie

# Okres prenatalny (do porodu)
# Okres wcześniaczy (w przypadku przedwczesnego porodu)
# Niemowlęctwo (0-12 miesięcy)
# Dzieciństwo (1-6 lat)
# Okres szkolny (6-13 lat)
# Młodzież nastoletnia (13-19 lat)
# Młodzież dorosła (19-26 lat)



Temat: E.T.

sarna23:ale takie prawo łamią filmy typu "Przyjaciele wesołego diabła" czterej poancerni itd. które oglądałem jako gówniarz i mi się podobały, a teraz też je oglądam z dużym etuzjazmem

Bushi:Mam pewną teorię, na temat filmów, które powinno się obejrzeć w danym wieku, okresie życia, złwaszcza jeśli chodzi o kino familijne.
Inaczej mówiąc, prawo odnosi się do filmów, których się nie obejrzało w okresie dziciństwa lub wczesnej adolescencji. Chodzi o pozycje, które powinno się obejrzeć w danym wieku, aby nie stracić radości z oglądania. Niewątpliwie o wiele mniej, widzowi mającemu 28 lat, spodobają się "Przygody Pana Kleksa" czy "E.T.", niż jeśli miałby ów film obejrzeć w wieku lat 12. Pozytywne wspomienia z młodości odnośnie dzieł filmowych, ugruntowywują jego pozycję w hierarchii filmów, najchętniej oglądanych przez danego widza. Wtedy to odbiorca z chęcią wraca do pozycji, które widział jako dziecko czy młodzieniec.



Temat: jeśli się ma powyżej 25 lat
to tkwi w głowie i w duszy - absolutnie się z tym zgadzam
właśnie dlatego chwilami trudno nad tym zapanować i mimo terapii, potrafią czasem wątpliwości ogarnąć: "na ile mam to już za sobą"
w domu mam taki problem: matce (która sama jest pulchna...) nie mieści się w głowie, jak to działa i chwilami próbuje mi wmówić, że "każdy tak ma czasami, to normalne..." zwyczajnie nie potrafi przyznać przede mną, że czuje się bezradna wobec moich złych stanów emocjonalnych, że nie potrafi mi pomóc, ani do końca zrozumieć... ona umie sobie to wszystko zracjonalizować: jesteś dorosła i całe życie przed tobą, to czemu nie chcesz żyć...
powiem tak: psychiatria określa taką jednostkę chorobową, jak depresja adolescencji - najczęstszy okres podejmowania prób samobójczych, niestety bardzo skutecznych... nieleczona depresja u nastolatki nie zanika z wiekiem... dlatego można chorować mając "powyżej..." - mogą tylko zmienić się objawy - zamiast uciekać przed życiem na sposób potyczek z jedzeniem, zaczynają się przykładowo alkoholowe odpływy...
wydaje mi się, że jeśli jest w człowieku cierpienie, które zatruwa go i nie daje spokoju, to zawsze będzie zagrożenie nieprawidłowymi zachowaniami, samodestrukcyjnymi... i nie wierzę, że każdy ma depresję: wiele osób ma trudne dni, wkurzy się, opłakuje coś, ale nie przekracza to pewnych granic i nie opanowuje ich całego życia



Temat: Cała prawda.

Dzięki Eiko - piękny gest. Przeczuwam, że okres twojej adolescencji na Krypcie będzie przebiegał w pokojowej atmosferze XD

Ale i tak nawet bez względu na to Twój tekst mnie najbardziej rozbawił XD No i osobę siedzącą obok mnie, bo nie oceniałam sama
EOT

Gościu: No to teraz zobaczysz moc moich rękawiczek kupionych w Biedronce
*atakuje maszynę i nic sie nie dzieje*
Maszyna: Nie dasz rady ja jestem biedronkoodporna muahaha



Temat: ZAGADNIENIA NA EGZAMIN
31. Rozwój poznawczy po adolescencji-poglądy J.Piageta
-rozwój poznawczy każdego dziecka przebiega według tych samych stadiów,
-każde nowe stadium bazuje na strukturach ukształtowanych w stadium poprzednim,
-nowe stadium nie jest sumą cech lecz stanowi integralną całość(strukturę) czynności jednostki w danym okresie,
-w każdym stadium można wyróżnić etapy: tworzenie się struktur, stabilizacja,pojawienie się zaczatków nowej struktury,

32. Mowa i myślenie w ujęciu Piageta i Wygotskiego
Piaget-rozwój był w większym stopniu uzależniony od wieku,struktur poznawczych,nie docenia wpływu innych ludzi na rozwój dziecka,
-mowa egocentryczna-dziecko nie dba czy ktoś je słucha,spełnia rolę,przyjemność u dziecka nie ma większego znaczenia u Wygotskiego jest bardzo ważna,
Wygotski-podstwą rowoju jest kontakt z innymi ludzmi,
-główne narzędzia rozwoju: język,pojęcia,książki,
-mowa uspołeczniona: dziecko komunikuje się w sposób werbalny,6-7rż, dziecko zdolne do kontaktów społecznych,

33. Rozwój umysłowy jako proces społeczny wg.Wygotskiego
Rozwój umysłowy to proces społeczny- (rozumienie,rozumowanie,planowanie,zapamietywanie itp.- wyrasta z doswiadczeń społecznych i kulturowych dziecka). Każda funkcja w rozwoju psychicznym pojawia się dwukrotnie: najpierw jako kategoria interpsychiczna,w kontaktach spolecznych, a potem jako kategoria intrapsychiczna w wewnętrznym przeżyciu dziecka.




Temat: RMC vs reszta świata

formułowane na poziomie rozwoju wczesnej adolescencji. Ubogi aparat semantyczno -pojęciowy jak również cechująca ów okres niska złożoność zdań
Rozmawiać na ten temat nie muszę, jestem prostym, słabo wykształconym emerytem.

Odnośnie ssaka, prosiłbym o rozwinięcie myśli dla tępego emeryta

PS. Naprawdę nie wiesz, o co chodzi z przypowiastką o siodle?



Temat: 1984,85,86,87,88, 89... itp

nie uwazam ze gimnazjum czy liceum moze przyczynic sie do tego ze nastolatek sie zle zachowuje. to niby w starym systemie nie bylo z mlodzieza problemow?

problem polega na tym, że trudny okres dosrastania w starym systemie był podzielony na dwa etapy. 4-6klasy szkoły podstawowej i 1-3 klasa szkoły średniej. Dlaczego? Bo dzieciaki w 4 klasie szk.podst. nie są już maluchami (z klas 1-3) ,weszli na inny etap, ale nie uderza im woda sodowa do głowy, bo widzą 8klasistów i czują przed nimi respekt, wiec wszystko trzyma się w jako takich normach.Tak samo na początku szkoły średniej.... juz jestem np. licealistką... ale widzę maturzystów i czuję się mimo wszystko jak szczeniak, wiec nie szaleję jak piesek spuszczony ze smyczy. teraz niestety ten szalony wiek 4-6klasy szkoły podst. jest najstarszym rocznikiem w szkole i to z nich biorą przykład maluchy, jak dorastają do tego wieku to też rozrabiają bo uważają, że wreszcie im wolno, w gimnazjum za to skupiła się smietanka hormonów wieku adolescencji, podział gimnazjów wg rankingów pomógł w tym,zeby oddzielic dzieci ambitne od tych zbuntowanych, wiec w niektórych szkołach siedzą dzieci, któym ani w głowie nauka za to mają mase głupich pomysłów i do tego niezliczoną ilość kompanów do tego typu zabaw. I z kogo tu brać przykład? Ci z lepszych gimnazjów idą do lepszych lo i wychodzą na ludzi.... a reszta niestety ma bardzo utrudnioną sytuację. nie wiem czy to jest czytelne co ja sobie tutaj wymodziłam, ale mam nadzieje,ze wiecie o co mi chodzi

Ja w każdym razie szczerze współczuję wszystkim , którzy idą nowym systemem, bo nie mają łatwo.

[ Dodano: 2007-08-20, 18:33 ]



Temat: Książki?
poza tym ksiązki nie dość, że rozwijają wyobraźnię, to także kształtują inteligencję..

ja w tej chwili biorę się za czytanie "Komórki" Stephena Kinga.. zobaczymy w jakiej formie jest mój ulubieniec
a w międzyczasie przeglądam sobie "Zaburzenia okresu dzieciństwa i adolescencji" Kendalla, bardzo ciekawe, nie powiem..




Temat: Pojęcie-Dojrzewanie
Dojrzewanie - okres życia między dzieciństwem a dorosłością, charakteryzujący się przeobrażeniami w budowie i wyglądzie ciała (dojrzewanie biologiczne), psychice - kształtowaniu osobowości (dojrzewanie psychiczne), postawach wobec własnej i drugiej płci (dojrzewanie psychoseksualne), pełnieniu roli społecznej (dojrzewanie społeczne).

Dojrzewanie jest uzależnione od czynników genetycznych, płciowych, środowiskowych, klimatycznych, kulturowych. Nazywane jest również "adolescencją" i "moratorium psychospołecznym".



Temat: Gimnazja siedliskiem zła?
właśnie o to się rozchodziło...żeby odłączyć młodzież w wieku adolescencji
od dzieciaków. Okres gimnazjum to jest taki głupi wiek, że niby już nie dziecko, ale jeszcze nie dorosły...
w szkołach podsawowych było jakoś za ciasno dla ludzi mających 13-16 lat

problem, jaki wyniknął leży jednak w innym miejscu.
Głównym zamierzeniem gimnazjum było stworzenie szkoły zupełnie odrębnej. Nie przełużenia podstawówki, ale wyższego poziomu.
Niestety okazało się że nie stać nas było na reformę i wszystko wszyło -jak wyszło. Licea i technika też miały inaczej wyglądać.
Reforma miała sprawić, że szkoly te miały czerpać wzorce z zachodu.
Każdy, kto widział amerykańskie filmy o uczniach wie o czy mówię.

no, ale się nie udalo i mamy teraz problem



Temat: dr Soborski -konwersatorium psychologia
Hej
Pisze bo poproszono mnie o podanie wszystkich obowiązujących lektur do kolokwium.
W spisie lektur które mieliśmy przeczytać sa:
1. Kosslyn,Rosenberg "Psychologia mózg człowiek świat" Rozdział 6
2. Rozdział 7
3. Rozdział 9
4. Dembo "Stosowana psychologia wychowawcza" Rozdział 11
5. Kosslyn,Rosenberg "Psychologia mózg człowiek świat" Rozdział 8,9
6. Gałkowski, Jastrzębska "Logopedia tom 2" Fragment 4.1 , 4.2
7. Kosslyn,Rosenberg "Psychologia mózg człowiek świat" Rozdział 10
Kendall "Zaburzenia okresu dziecinstwa i adolescencji" Rozdział 6
Elliot,Place "Dzieci i młodzież w kłopocie" Rozdział 3
8. Carr "Depresja i próby samobójcze mlodziezy" Rozdział 1,2

I małe pytanko: Czy ktoś ma te wszystkie teksty??

Kasiula dnia Czw 20:51, 15 Sty 2009, w całości zmieniany 1 raz



Temat: Za co kochamy "Death Note"

Ponieważ masz 13 lat i jesteś w okresie wczesnej adolescencji i wydawnictwo nie chce brac na siebie odpowiedzialnosci za skrzywienie twojego niedojrzalego jeszcze systemu wartosci badz pozniejszej znieczulicy emocjonalnej.

Sama mam raptem 14 lat i przyznam, że czytuję takie tytuły jak DN czy Hellsing. Czy ma to jakiś wpływ na moją psychikę? ... Jak na razie myślę, że zachowuję się w miarę racjonalnie. Czy jestem wyjątkiem? Myślę, że nie. [Czy ośmieszam się tym postem? Zapewne tak... :3]



Temat: lektury wybrane problemy psychologii stosowanej II
gdyby ktoś nie zagladal na forum 2 roku to kopiuje nienajlepsze info o lekturach:

1. od dr P: strelau t. 3 strony 623 - 647 (psych. kliniczna dziecka)
kendall: zaburzenia okresu dzieciństwa i adolescencji r. 5 s: 79-98
i r. 9 s: 139-159
żarczyński: wysoko rozwinięte technologie a stres. ergonomia r.
18,2 s 171-177

2. od dr Ż: haber: management. zarys zarządzania małą firmą (treści
psychologiczne Wink )
sedlak: polubić biznes

dr G i dr W nie podali żadnych lektur
i oczywiscie wymieniona wczesniej sadowa



Temat: lektury wybrane problemy psychologii stosowanej II
Joanno, cieszę się bardzo, że się notatki okazały pomocne

Co do skryptu i lektur, fakt jest tam tego w cholerę, ale, alee na pierwszej stronie, co to ją sobie nawet skserowałam pisze co następuje:

Lektury obowiązujące do egzaminu:
1. Psychologia kliniczna dziecka w Strelau, ple ple, podane strony, notatki są.
2. Kendall, Zaburzenia okresu dzieciństwa i adolescencji, rozdz. 5 i 9. Jedno jest o upośledzeniach i jest powtórką z inwalidztwa, lekko poszerzoną, a drugie jest o ADHD i sprowadza się do stwierdzenia: nie wiemy dokładnie skąd to, jak to i z jakim skutkiem, ale nie przeszkadza nam to pisać o tym książek Pisane przyjemnie i miło.
3. Żarczyński, wysoko rozwinięte technologie, a stres, ergonomia, str 171-177
4. Ciosek, trzy rozdziały, ple ple.

+ faktycznie, Żarczyński wspominał na wykładach o tym nieszczęsnym biznesie i o małej firmie, nieszczęsnej takoż.

Na moje, skoro jak byk jest napisane, co nas obowiązuje, to może warto by na tym poprzestać Bo np w skrypcie jest też jeden tekst po niemiecku, obawiam się, że choćbym się zaparła i pocięła nad tym, nie zrozumiałabym nic Tak sobie myślę, że dodatkowe teksty, które tam siedzą, mają służyć ewentualnemu poszerzeniu wiedzy, jeśli ktoś jest zainteresowany, albo jeśli czegoś nie zrozumiał z wykładów i liczy, że po niemiecku zrozumie lepiej ;P

No ale to jest moje zdanie, może faktycznie warto sprecyzować, o które teksty dokładnie chodzi, tylko obawiam się, czy nie zostanie to odczytane jako sugestia, że nam mało A mi np niekoniecznie ;P



Temat: lektury wybrane problemy psychologii stosowanej II
1. od dr P: strelau t. 3 strony 623 - 647 (psych. kliniczna dziecka)
kendall: zaburzenia okresu dzieciństwa i adolescencji r. 5 s: 79-98
i r. 9 s: 139-159
żarczyński: wysoko rozwinięte technologie a stres. ergonomia r.
18,2 s 171-177

2. od dr Ż: haber: management. zarys zarządzania małą firmą (treści
psychologiczne )
sedlak: polubić biznes

dr G i dr W nie podali żadnych lektur



Temat: lektury wybrane problemy psychologii stosowanej II

gdyby ktoś nie zagladal na forum 2 roku to kopiuje nienajlepsze info o lekturach:
1. od dr P: strelau t. 3 strony 623 - 647 (psych. kliniczna dziecka)
kendall: zaburzenia okresu dzieciństwa i adolescencji r. 5 s: 79-98
i r. 9 s: 139-159
żarczyński: wysoko rozwinięte technologie a stres. ergonomia r.
18,2 s 171-177
2. od dr Ż: haber: management. zarys zarządzania małą firmą (treści
psychologiczne Wink )
sedlak: polubić biznes
dr G i dr W nie podali żadnych lektur
i oczywiscie wymieniona wczesniej sadowa


szanowne koleżanki i koledzy, czy to są wszystkie lektury, jakie nam zadali? bo w skrypcie jest jeszcze więcej



Temat: Na kozetce u Freuda

Wampirek ma jeden z klasycznych snów typowych dla okresu adolescencji :P
Adolescencji u wampirków chyba. Mnie się takie rzeczy w tym okresie nie śniły ;P




Temat: Brak akceptacji w grupie.
Problem braku akceptacji w grupie to, niestety, dość powszechny problem. Pracuję w gimnazjum, co wiąże się z dodatkowymi trudnościami, jakie wiążą się z okresem adolescencji...



Temat: Warczy na mnie...
No wiesz może jest w okresie adolescencji



Temat: O O. Marku i Lemie, albo pokłosie pewnej wypowiedzi w radio
Ech, a ja myślałam, że relacja: lanserzy vs. xeroboye, przypisana jest do okresu adolescencji...




Temat: Na kozetce u Freuda
Wampirek ma jeden z klasycznych snów typowych dla okresu adolescencji :P




Temat: czytanie
to fajnie masz ja tam o tym, co na zajęcia czytam, to w ogole nie wspominam, wolę rozmawiac o bardziej interesujacych ksiazkach
chociaż... takie Zaburzenia okresu dzieciństwa i adolescencji tez sa niczego sobie



Temat: Co w tej chwili czytacie?
Philip C. Kendall - "Zaburzenia okresu dzieciństwa i adolescencji"

Joseph Murphy - "Potęga podświadomości"



Temat: Co w tej chwili czytacie?
"Kuzynki" Pilipiuka i do tego "Zaburzenia okresu dzieciństwa i adolescencji".



Temat: Książkowa wróżba
"Zanim jednak przeanalizujemy te zaburzenia, najpierw przedstawimy problemy z karmieniem i odżywianiem się, występujące w wieku niemowlęcym i wczesnym dziecinstwie."

Philip C. Kendall- Zaburzenia okresu dziecińswa i adolescencji



Temat: Za co kochamy "Death Note"
Ponieważ masz 13 lat i jesteś w okresie wczesnej adolescencji i wydawnictwo nie chce brac na siebie odpowiedzialnosci za skrzywienie twojego niedojrzalego jeszcze systemu wartosci badz pozniejszej znieczulicy emocjonalnej.



Temat: Cała prawda.
Dzięki Eiko - piękny gest. Przeczuwam, że okres twojej adolescencji na Krypcie będzie przebiegał w pokojowej atmosferze XD





Temat: Ayahuasca w Polsce! [odrzut z wątku]
W sumie alchemik napisałes cos tam i nie do konca chciało mi sie to wszystko czytać, przebrnałem i jakos nie przekonały mnie twoje kontrargumenty - np.
nawet w wikipedii pierwsze zdanie na temat jezusa jest takie "centralna postać chrześcijaństwa, zgodnie z wierzeniami chrześcijan założyciel<sic!> religii chrześcijańskiej", uzaleznienie psychiczne (co jest wpisane w definicje tego pojecia) implikuje to ze sie mozna od wszystkiego uzaleznic psychicznie, zjawisko kulturowej turystyki zostalo juz opisane w latach 70tych XXwieku jako ogromnie szkodliwe dla społecznosci lokalnych i to jest znany fakt i przyczyniaja sie głównie dotego tacy ludzie jak ty - którzy bez przygotowania antropologicznego załatwiają swoje kompleksy i deficyty itd. itd. moge tak w sumie odniesc sie do kazdego zdania twojego postu ale to chyba nie ma sensu.

widzę ze obok jakże dojrzałego tematu "ile lat ma wszechświat?" "Czy jezus był grzybem halucynogennym?" "vishnawanda w warszawie" "czy buddyzm to filozofia" "świadomość absolutu" "ceremonie z ayahuaską" czy "jak zabic ego?" <ten jest wyjątkowo absurdalny, zajebiscie absurdalny,ktos kto go założył musi zajebiscie nie mieć wiedzy> doszedł jeszcze jeden głęboko refleksyjny - "prohibicja MJ - jeśli cos zmienia to na gorsze". - nie chodzi nawet o dziecinnosc zadawanych pytań w tych tytułach, mam wrazenie ze to sa typowe pytania zwiazane z ciekawoscią świata 16 letniej zbuntowanej dziewczyny majacej na koszulce liść marihuany - u nas jeszce w liceum kilka osób mowiło o "legalizacji" i o "badaniach naukowych" no i o "pięknej holandii" (oczywiscie wszystko to nieswiadoma realizacja powtórzonych wątków edypalnych - normalne w okresie adolescencji)- ale później juz zajebiscie nikogo to nie obchodziło. kogo obchodzi legalizacja marichuany w w wieku 25 lat jak w tym wieku to palą jeszcze tylko niedorostki? mozna jeszcze nostalgicznie zapalic jointa na imprezie organizowanej z okazji "naszej klasy" podobnie jak mozna wyciagnac z szafy stare żołnierzyki ktorymi sie bawilismy - ale nikt juz tego nie bierze na powaznie. ile ty masz lat alchemik? <lol>



Temat: Klasa integracyjna od I klasy

Takie coś znalazłam:
http://www.psychologia.edu.pl/index.php ... is&id=2362


Dzięki Zonko

Jeśli dobrze zrozumiałam artykuł, to zapis "zaburzenia zachowania (ADHD)" oznacza, że zaburzenia zachowania :

• zachowania agresywne, zagrażające zdrowiu i życiu bądź przynoszące fizyczną szkodę innym ludziom i istotom żywym;
• nieagresywne zachowania powodujące utratę lub zniszczenie cudzej własności;
• włamania i kradzieże;
• poważne naruszenie prawa.

wystąpiły u dziecka jako powikłanie ADHD.

"Dzieci z zaburzeniami zachowania wykazują wiele innych, towarzyszących zakłóceń rozwojowych, które mogą stanowić jedną z przyczyn CD. Do najczęściej wymienianych zaburzeń należy zespół nadaktywności psychoruchowej z zaburzeniami uwagi (ADHD). Jednak nie wszystkie dzieci z tym zespołem wykazują zaburzenia zachowania w rozumieniu klinicznym. Jak wykazały badania Biederman et al. (1991), 80% badanych dzieci z ADHD posiadało nadal manifestowane w okresie adolescencji objawy nadaktywności psychoruchowej, a około 60% z nich wykazywała zaburzenia zachowania o różnym nasileniu. Badania Klein i Mannuzza (1991) ujawniły, iż 75% dzieci z ADHD wykazuje problemy wychowawcze, w tym 50% to zaburzenia zachowania (CD), a 21% zachowania antyspołeczne. "

Procent dzieci z ADHD u których występują zburzenia zachowania jest jak dla mnie przerażająco wysoki.
Dlatego na mój babski rozum, jak najbardziej wskazane jest, aby profilaktycznie dla małych ADHDowców były wydawane orzeczenia uprawniające np. do zajęć socjoterapeutycznych, które zapobiegają powikłaniom.



Temat: Duchowa przemoc w rodzinie
Cóż. Dla mnie jako dla dziecka, chodzenie do kościoła i uczestniczenie w praktykach było prawie tak naturalne jak oddychanie. Ten świat zawierał w sobie min. coniedzielne praktyki w kościele. W ogóle nie było innej opcji w tym świecie małego dziecka. Na ministranta zgłosiłem się w wieku 6 lat sam, był to mój wybór, nie przypominam sobie żeby mnie ktoś do tego nakłaniał, aczkolwiek moja mama była szczęśliwa i wspierała to cały sercem. Po prostu pragnąłem robić tę praktykę ministranta. Pamiętam że lubiłem tę hardą dyscyplinę wstawania na ranne msze i służenia do mszy. Coś mi z tego zostało chyba gdy dziś wstaję co dzień rano, by robić praktykę Zen:) Zapalanie świec, kadzideł, pokłony...
Problem z kościołem katolickim pojawił się dopiero w wieku ok. 15 - 16 lat, gdy już nie będąc ministrantem pod wpływem książek filozoficznych, duchowych i buddyjskich zaczął mi się zmieniać niepostrzeżenie światopogląd. Nagle odkryłem, że w stosunku do katolicyzmu tkwię w pewnej sytuacji przymusu. No i parę ładnych lat minęło zanim się z tym problemem uporałem. Pamiętam dzień, kiedy będąc chyba już na studiach zupełnie spokojnie oświadczyłem mojej bardzo religijnej w stylu katolickim mamie, że nie chodzę do kościoła. Dziś chociaż dostrzegam w katolicyzmie pewne silne wątki manipulacyjne, to całą tę moją drogę przechodzenia z katolicyzmu poprzez moje własne poszukiwania, filozofię, terapie i samotne medytacje, aż do praktyki w sandze Zen postrzegam jako pewien proces dojrzewania. Notabene w kościele katolickim doświadczyłem wiele dobrego, zaczynał się tam budować mój świat duchowy. Samo to doświadczenie oświadczenia mamie że nie chodzę do kościoła i nie czuję się już katolikiem postrzegam jako przecięcie pewnej pępowiny. Obecnie mieszkam w Anglii gdzie społeczeństwo jest bardzo tolerancyjne, więc nie doświadczam problemów związanych z moimi decyzjami światopoglądowymi, ciekawe jakby to było obecnie w Polsce. Czy problem przemocy duchowej istnieje? Pewnie tak. Nie sądzę jednak, żeby wychowywanie dziecka w jakimś określonym światopoglądzie było problemem, o ile ten światopogląd nie zaburza rozwoju dziecka. Jednak potrzebne jest jak sądzę danie luzu w okresie adolescencji, kiedy to młody człowiek niekiedy ma potrzebę własnych poszukiwań. Wtedy, jeśli wybierze inną drogę, własną drogę, to ma do tego pełne prawo.



Temat: Agresja u graczy RPG

I czy Kolega tę zgodę wydobył?
Psychologia uczy, że aby jakieś zachowanie weszło do stałego 'repertuaru' osobniczego, musi dawać przez dłuższy czas korzyści, najlepiej w wieku dojrzewania. Jednostkowe bodźce nie modelują. Z drugiej strony wątpliwe, czy kogoś w naszym kregu cywilizacyjnym trzeba uczyć agresji. Agresja jest stałym elementem, choc różnie w różnych czasach się ujawnia.
Tutaj gdy akurat graczy bierzemy pod uwagę, chyba można stwierdzić, że korzyści z zachowań agresywnych lub związanych z agresją (symulacje walk, fantazjowanie i opowiadanie o nich) istnieją chociażby w zakresie kontaktów towarzyskich z innymi graczami. Dodatkowo gry (czy ty RPGi czy LARPy) zwykle nie są są bodźcami jednostkowymi, a dość często powtarzalnymi (kampanie, stałe drużyny itp.). Co do okresu dojrzewania, to rzeczywiście agresja nasila się tam (u chłopców przynajmniej) z powodu większej ilości napływającego testosteronu, ale stłumienie tych zachowań czy możliwość ich wpisania w ich repertuar przedłużyłbym na cały okres kształtowania osobowości, więc w tym przypadku nawet na okres wczesnej adolescencji (inaczej na przykład przeszkolenie wojskowe w aktualnie branym pod uwagę wieku mijałoby się z celem u całkiem sporej liczby poborowych). Ten okres wiekowy ładnie pokrywa nam się z przedziałem wiekowym graczy. A co do naszego kręgu cywilizacyjnego: powiedziałbym raczej że to kwestia gatunkowa, a nie kulturowa. W sumie plemiona zwykle podawane jako całkowicie pacyfistyczne wykazywały się w swej historii bestialstwami jakich mało.

Zastanawia mnie w takim razie inna kwestia: czy skoro w sumie nie ma sensu (?) doszukiwać się różnic w agresywności graczy i ogółu populacji, to czy nie byłoby ciekawym zastanowić się nad ewentualnym poziomem tej cechy (bo chyba jako cechę można to traktować) u osób preferujących konkretne role w rozgrywkach? Czy osoby preferujące rozgrywkę rębajłami różnią się w życiu codziennym poziomem agresji od osób grających na przykład typowymi śledczymi?
W sumie przy zwykłych badaniach osobowościowych dodanie paru punktów do arkusza z pytaniami nie powinno być problemem.



Temat: LUBLIN ekstraklasa - tabela, wyniki, terminarz
Podpowiem tylko, że np. "za komuny" (choćby w ZSMP - spytaj taty to Ci powie co oznacza ten skrót) był to wiek ........ a nie, nie powiem.

Po pierwsze jakbyś nie zauważyła, to u nas nie ma już od dawna "komuny".
Po drugie wiem co to jest ZSMP i nie muszę się nikogo pytać
A tak swoją drogą, to ciekawe, że odwołujesz się do komuny, skoro nawet nie było Ciebie wtedy na świecie(ja sam praktycznie nic nie pamiętam z "tamtych" czasów")

Wysil szare komórki i jeśli jesteś taki rozbawiony (wiekiem - 30 lat) odpowiedz sam na pytanie, do ilu lat człowiek uważany jest za młodzież, chciałabym dowiedzieć się co wiesz na ten temat, bo jeżeli krytykujesz mnie to chyba znaczy, że masz jakąś wiedzę - prawda? No to słucham Cię!?

No cóż, nigdy nie zastanawiałem się, do ilu lat tak naprawdę człowieka zaliczą się do tej kategorii, ale strzelałbym gdzieś tak 25 lat. Ale skoro chcesz bardziej formalne podejście, to oto definicja młodzieży wzięta z Encyklopedii PWN:

Młodzież - kategoria społeczna ludzi w wieku dojrzewania, będących do pewnego momentu pod opieką opiekuna prawnego, najczęściej rodzica.

W okresie wiekowym, do którego zalicza się młodzież następuje gwałtowne dojrzewanie, wzrost. Część młodzieży przynależy do jakiejś grupy społecznej (subkultury) typu Hip hop, rock, metal, punk, hippisi, rastaman itp. Jest to okres, w którym człowiek rozwija swoje umiejętności, zainteresowania, wiedzę o świecie (praktyczną i teoretyczną).

Młodzieży przysługują prawa ustalone przez władze państwa (ograniczone władzą opiekuna). Dodatkowym, lecz nie obowiązującym prawnie dokumentem z korzyścią dla tej grupy jest Konwencja praw dziecka.

I jeszcze dodam specjalnie dla Ciebie definicję dojrzewania, tym razem z Wikipedii:

Dojrzewanie - okres życia między dzieciństwem a dorosłością, charakteryzujący się przeobrażeniami w budowie i wyglądzie ciała (dojrzewanie biologiczne), psychice - kształtowaniu osobowości (dojrzewanie psychiczne), postawach wobec własnej i drugiej płci (dojrzewanie psychoseksualne), pełnieniu roli społecznej (dojrzewanie społeczne).

Dojrzewanie jest uzależnione od czynników genetycznych, płciowych, środowiskowych, klimatycznych, kulturowych. Nazywane jest również "adolescencją" i "moratorium psychospołecznym".

Fazy dojrzewania:
1. Przygotowawcza faza przedpokwitaniowa (prepubertalna) – trwa około 2 lata, początek pokwitania ma przebieg utajony i rozpoczyna się między 6 a 8 rokiem życia, stopniowo nasilając się.
2. Faza dojrzewania właściwego (pubertalna) – trwa około 4 lat, pomiędzy 12. a 16. rokiem życia,
3. Popokwitaniowa faza dorastania (postpubertalna) - w większości przypadków ma miejsce między 18. a 25. rokiem życia.



Temat: Cwiczenia - rozwojowka u Bakiery
Hej
Dzisiaj rano pojawiła się prośba o podzielenie sie pytaniami po kolokwium u p. Bakiery
Nie wiem ile sobie przypomnę Ale....

Iloraz rozwojowy nie jest charakterystyczny dla:
a) skali Brunet-Lezine
b) skali dojrzałości umysłowej Columbia (chyba to )

Dla okresu płodowego:
a) fetopatie (ta odpowiedź)
b) blastopatie
c) embriopatie

Oblicz iloraz rozwojowy -> iloraz był obliczany dla dziecka mającego (o ile dobrze pamiętam) 2 lata i 9 miesięcy, które wykonało wszystkie próby prawidłowo do 15-ego miesiąca, 7 dla 18 i 4 dla 21.

Uzupełnianki:
Myślenie animistyczne jest charakterystyczne dla okresu ....
Myślenie tr... (zapomniałam teraz nazwy :p ale to od szczegółu do szczegółu) jest charakterystyczne dla dzieci w wieku ....... .
Wymiana produktów między płodem i matką jest możliwa dzięki łożysku (tak przynajmniej wpisałam ), które zbudowane jest zarówno z komórek matki i dziecka.
Komunikacja ostensywna - początkowa forma komunikacji dziecka z otoczeniem.
Rozwój między 9 a ..... tygodniem polega na dalszym rozwoju narządów wewnętrznych, zwiększaniu się itd. Jest to etap ...... .

Pojawiło się pytanie o badania Sękowej (spójrzcie do tematu 13-ego) czego dotyczyły.
Następnie pojawiały się takie słowa do uzupełnienia jak: proksymodystalne, chwyt pęsetkowy, wypalenie zawodowe
Jaka jest aktywność dziecka i matki? Chodziło o to, że na zmianę...
Funkcje języka - wazniejsze są ekspresyjne i impresywne od funkcji ..... .
Potem pojawiały się pytania zwiazane z hiperrregularyzacją, idioplastyką, finalizm, dojrzałość szkolną i start szkolny, bunt egocentryczny.
Jaki jest charakterystyczny idealizm dla wczesnej adolescencji? Chyba idealizm antycypacyjny
Jakie składniki są w romantycznych początkach? Namiętność intymność.
Pojęcie najbliższego rozwoju wprowadził: Szuman, Wygotski, Piaget, Tyszkowa
Tożsamość negatywna to pojęcie znajdujące się u: Eriksona, Elkinda
Marcii opisuje jeden z stadiów tożsamości. Prawda/Fałsz
Skala Apgar - co bada (oddychanie, napięcie mięśniowe....)
Skala Brunet Lezine - wymienić 4 rzeczy, które bada: mowa, relacje społeczne itd.
Jeśli dziecko w wieku półrocznym powinno osiągnąć jakąś umiejętność (chodzilo chyba o jakis chwyt), a Kasia jest dwa miesiąca starsza i tego nie potrafi, to jest to znak, że jej wiek rozwojowy jest większy (szybszy czy jakoś tak) niż wiek właściwy. Prawda/Fałsz
Oczywiście ERIKSON!

To jest naprawdę na szybko teraz napisane Więc przepraszam za formę i błędy, mam nadzieję, że na coś się to przyda



Temat: Schizofrenia- choroba psychiczna.
Schizofrenia (gr. σχίζειν, schizein, "rozszczepić" i gr. φρήν, φρεν-, phrēn, phren-, "umysł", rzadziej stosowana nazwa – choroba Bleulera, łac. Morbus Bleuleri, w skrócie MB) – zaburzenie psychiczne zaliczane do grupy psychoz endogennych. Objawia się upośledzeniem postrzegania lub wyrażania rzeczywistości, najczęściej pod postacią omamów słuchowych, paranoidalnych lub dziwacznych urojeń albo zaburzeniami mowy i myślenia, co powoduje znaczącą dysfunkcję społeczną lub zawodową.

Początek choroby występuje najczęściej we wczesnej dorosłości, dotykając 0,4-0,6% populacji. Diagnozę stawia się na podstawie wywiadu z pacjentem, a także na podstawie zaobserwowanego zachowania.

Schizofrenia uważana jest za chorobę ludzi młodych (późna adolescencja i wczesna dorosłość), chociaż jej wystąpienie możliwe jest w każdym wieku. Pierwsze objawy ujawniają się zwykle w okresie dojrzewania, a więc wtedy gdy zaczyna się właściwa strukturalizacja osobowości. Najpóźniej ujawnia się postać paranoidalna. Początek choroby występuje typowo wcześniej u mężczyzn niż u kobiet, ze szczytem zachorowań u mężczyzn przypadającym na 20–28 rok życia, a u kobiet na 26–32. Bardzo rzadko dochodzi do zachorowań w wieku dziecięcym lub po 45 roku życia (15% przypadków). Prawdopodobieństwo zachorowania na schizofrenię dziecięcą wynosi mniej niż 1:10000.

Czy macie lub mieliście styczność z osobą/ osobami chorującą/chorującymi na schizofrenię?
Co sądzicie o schizofrenikach? Uważacie, że są to wariaci czy może sądzicie, że są całkiem normalni, po prostu mają swój świat?
Widzieliście "Piękny umysł" ? Główny bohater choruje na tą przypadłość. Jest przy tym geniuszem. Czy można powiedzieć, że jest chory obserwując jego zachowanie?



Temat: 1
No, rozumiem. Ale przecież Seishiro też może się wydawac marionetkowy - jest zabójcą, bo pochodzi z klanu zabójców, sam nie decyduje o tym (o ile dobrze rozumiem), nie może pozwolić dojść do głosu swoim uczuciom, (jeśli je ma).

mała uwaga

Może zmienić tytuł tematu na "Fenomen czarnych charakterów" ? :]

W filmie, owszem, Fuma działał pod koniec na własną łapkę, ale mało komu z fanów się to spodobało ^^' sama niezależność jeszcze nie oznacza chwytania za serca chociaż im bardziej dojrzewam *blushes*, tym mniej jego postepowanie w filmie wydaje mi się niewłaściwe, a tym bardziej szlachetne o_o' to znaczy, jestem przeciwny motywacji jego działania i jego formie, ale popieram wierność misji... ale ja tez już trochę zapomniałem film (zresztą oglądałem go w niezupełnie zrozumiałym dla mnie dubbingu niemieckim) i możliwe, że dopowiadam sobie, czego nie było. Pamiętam, że Fuma zaczął wyrzynać wszystkich włącznie ze swoimi i w finalnej scenie został pokonany przez Kamuiego Smoków Nieba; nie jestem pewien, czy działał w imię wyższych idei, tak jak to było w założeniach Smoków Ziemi, czy po prostu wymknął się spod kontroli ;] i zabijał bezmyślnie. Chociaż chyba na jedno wychodzi, tyle że w pierwszym przypadku Fuma jest przekonujący, a w drugim jest tylko tępym narzędziem. No i powstałoby pytanie: czy on działa kierowany przez własną wolę, przez wolę Ziemi, przyrody walczącej z człowiekiem czy przez wolę jakiejś Istoty wyższej, np. 'Boga' lub 'Diabła'; właściwie można przyjąć, że kieruje nim Natura walcząca z człowiekiem i że to ona jest tą siła wyższą - ciekawi mnie tylko, czy jest ona bardziej po stronie 'Boga', po stronie 'Diabła' , czy po niczyjej...

Czarne charaktery, które sa konsekwentnie złe, są jak roboty... mogę podziwiac ich konsekwencję, ale poza tym nie wzbudzają żadnych moich pozytywnych uczuć, tylko przykrość, strach i smutek. Wolę Fumę, bo jego zło jest mniej oczywiste, w jego przypadku zmiana myślenia wydaje mi się bardziej możliwa niż w przypadku Seishira, który do samej śmierci wykonuje swoje ponure zadania. W życiu Seishira nie ma żadnej nadziei. Czy jest w życiu Fumy - trudno powiedzieć, ale on jeszcze żyje, więc nie można stanowczo zaprzeczyć, zwłaszcza że wydaje się z czasem coraz mniej bezwzględny, a raczej coraz mniej chcący po prostu źle dla ludzi (spełnia ich życzenia, rozumie ich myśli, może nawet współczuje?), jakby świadomy tragiczności swojej roli i tego, że mogłoby być chciaż przez chwilę inaczej.

Abelardo, ja nie lubię postaci po prostu pozytywnych lubię postacie ludzkie, pełne wad i zalet, w których dobro kłóci się ze złem. Czerń i biel - to nie dla mnie ^^ Podobno takie szukanie odcieni jest charakterystyczne dla okresu adolescencji (zdałem kurs psychologii na 5 ), który Ty już powinnaś była ukończyć ^^' (a ja powinienem być blisko końca... coś tego nie czuję xD głupie te podziały xP)

Aoki może jest pozytywny, ale mnie trochę nudzi. Nawet wyglądem zewnętrznym ^^ jest taki okej -.-' jak "głowa rodziny" w reklamie płatków kukurydzianych

Dosyć mnie przekonałaś z Kusanagim i Subaru, ale nie zgodzę się, że skupienie Subaru na własnym celu dowodzi jego słabości charakteru. Siła charakteru to jest pojęcie względne ^^ Można ją okazać, porzucając swoje życzenia dla ideałów lub ideały dla życzeń. Subaru jest chyba gotów na takie wyrzeczenia, a jeśli jego celem zawsze było spełnienie prywatnych życzeń, to próbując go bez względu na inne sprawy osiągnąć (bez zbytniego rozdrabniania swojej uwagi na innych ludzi, inne problemy) dowodzi swojej siły charakteru. Poza tym miałem na myśli też jego osobowość w "Tokyo Babylon", a tam chyba nie odmówisz mu siły charakteru (no przynajmniej zanim zakochuje się w *biiip!* Seishiro).

Dyskusję o tym, czy Sejowi wypadało się zalecać do małego Subaru, zakończę (?) poglądem, że negatywne postacie o złych charakterach i złych zamiarach nie powinny się kręcić koło dobrze się zapowiadających, szlachetnych i naiwnych zarazem młodych ludzi. A wiekowo to już trudno, niech im będzie ;{

*i tak każdy wie, że niekoniecznie sam zawsze zgadzam się z tym, co mówię ;DD*



Temat: Spis lektur na psychologię...
PODSTAWY EDUKACJI/PSYCHOLOGIA W ROKU AKADEMICKIM 2007/2008

1.Uczenie się
Kosslyn S.M. Rosenberg R.S. (2006) Psychologia. Mózg. Człowiek. Świat, Kraków, Wydawnictwo Znak, r.6

3. Pamięć
Kosslyn S.M. Rosenberg R.S. (2006) Psychologia. Mózg. Człowiek. Świat, Kraków, Wydawnictwo Znak, r.7

4. Inteligencja (pojęcie, struktura)
Kosslyn S.M. Rosenberg R.S. (2006) Psychologia. Mózg. Człowiek. Świat, Kraków, Wydawnictwo Znak, r.9 s.393-422

5. Dzieci nietypowe
Dembo M.H. (1997) Stosowana psychologia wychowawcza, Warszawa, WSiP, r.11

6. Twórczość, stymulowanie twórczości i rozwiązywanie problemów
Kosslyn S.M. Rosenberg R.S. (2006) Psychologia. Mózg. Człowiek. Świat, Kraków, Wydawnictwo Znak, r.8 s.371-391; r.9 s.426-431

7. Trudności w nauce czytania i pisania
Gałkowski T., Jastrzębska G. (red.) (2003) Logopedia pytania i odpowiedzi, t.II, Opole, Wydawnictwo Uniwersytetu Opolskiego, 4.1, 4.2

8. Emocje oraz zaburzenia lękowe
Kosslyn S.M. Rosenberg R.S. (2006) Psychologia. Mózg. Człowiek. Świat, Kraków, Wydawnictwo Znak, r.10 s.437-454
Kendall P.C. (2004) Zaburzenia okresu dzieciństwa i Adolescencji, Gdańsk, GWP, r.6
Elliott J., Place M. (2000) Dzieci i młodzież w kłopocie, Kraków, WSiP, r. 3

9. Depresja dzieci i młodzieży
Carr A. (2004) Depresja i próby samobójcze młodzieży. Sposób przeciwdziałania i reagowania, GWP, r.1,2

10. Zespół nadpobudliwości ruchowej z deficytem uwagi
Kołakowski A., Wolańczyk T., Pisula A., Skotnicka, Bryńska A. (2007) ADHD – zespół nadpobudliwości psychoruchowej, Sopot, GWP, cz.1. r.1-3, cz. 2 r.13, cz.3

11. Zachowanie się człowieka w sytuacjach trudnych. Stres.
Kosslyn S.M. Rosenberg R.S. (2006) Psychologia. Mózg. Człowiek. Świat, Kraków, Wydawnictwo Znak, r.13
...........................................................................................................

II SEMESTR:

12. Motywacja i motywowanie uczniów do nauki - dr A. Ziółkowska
Kosslyn S.M. Rosenberg R.S. (2006) Psychologia. Mózg. Człowiek. Świat, Kraków, Wydawnictwo Znak, r.10 s. 454-484
Brophy J. (2002,2004)Motywowanie uczniów do nauki, Warszawa, PWN, r.7

13. Poznanie i spostrzeganie społeczne
Kosslyn S.M. Rosenberg R.S. (2006) Psychologia. Mózg. Człowiek. Świat, Kraków, Wydawnictwo Znak, r.16 s. 719-744
Hammer H. (2005) Psychologia społeczna. Teoria i praktyka, Warszawa, Difin, r.7

14. Relacje interpersonalne (agresja, zachowania prospołeczne, atrakcyjność interpersonalna
Kosslyn S.M. Rosenberg R.S. (2006) Psychologia. Mózg. Człowiek. Świat, Kraków, Wydawnictwo Znak, r.16 s. 744-768
Aronson E., Wilson T.D., Alert R.M. (1997) Psychologia społeczna. Serce i umysł, Poznań, Zysk i S-ka, r.12

15. Zaburzenia zachowania: agresja, zachowania opozycyjno-buntownicze
Kendall P.C. (2004) Zaburzenia okresu dzieciństwa i Adolescencji, Gdańsk, GWP, r.4
Elliott J., Place M. (2000) Dzieci i młodzież w kłopocie, Kraków, WSiP, r. 7,8

16. Komunikacja interpersonalna
McKay M., Davis M., Fanning P. (2006) Sztuka skutecznego porozumiewania się, Gdańska, GWP, r.1,4

17. Asertywność i negocjacje
McKay M., Davis M., Fanning P. (2006) Sztuka skutecznego porozumiewania się, Gdańska, GWP, r.10,12

18. Procesy grupowe i kierowanie grupą
Aronson E., Wilson T.D., Alert R.M. (1997) Psychologia społeczna. Serce i umysł, Poznań, Zysk i S-ka, r.9

19. Rodzinne uwarunkowania rozwoju człowieka
Bradshaw J. (1994) Zrozumieć rodzinę, Warszawa, IPZiT, r.2,3

20. Zaburzenia i patologie życia rodzinnego
Bradshaw J. (1994) Zrozumieć rodzinę, Warszawa, IPZiT, r.4 i 6,7

21. Uzależnienia. Mechanizmy, etapy, profilaktyka
Fogler R. E., Bartz W.R. (1999) Nastolatki i alkohol. Kiedy nie wystarczy powiedzieć „nie”, Warszawa, PARPA

22. Sekty
Hassan S. (1997) Psychomanipulacja w sektach, Łódź, Ravi, s.86-160



Temat: Szkola

z jednej strony sie z Wami zgodzę. bo faktycznie wiele jest w szkole rzeczy nieprzydatnych, kladzie się naciska na przedmioty które nam wiele w życiu pomagają typu chemia fizyka biologia, a macha sie ręką na język ojczysty. ale z drugiej, jesli na biologii uczylibysmy sie tylko o tym jakie grzyby można a jakich nie można, na chemii o proszkach do prania itp. to jak rozwinąć w dzieciakach zainteresowania? jak potem miałyby wybrac studia? w jakimś stopniu szkoła nas kształtuje jesli chodzi o te rzeczy. ja jeszcze w gimnazjum chciałam zostać weterynarzem, bo podobało mi sie na biologii (inna sprawa, ze jak zobaczylam jak rozcinali mysz na Animal Planet to już zrezygnowałam). tak samo z matematyką, tylu ludzi narzeka, że matematyka na maturze i bla bla bla, a ja żaluję ze nie miałam matmy bo moje lekcje w LO polegały na czytaniu ksiązek na tym przedmiocie, a teraz licze na kalkulatorze...
No ale po co masz liczyć w pamięci, skoro wymyślono kalkulator?! Nie mówię o podstawowych zasadach, bo to jest bezdyskusyjne, ale ja wiedzy na temat różniczkowania po LO raczej nie wykorzystywałam, a fizyka jest dla mnie niezrozumiała do dzisiaj. Z chemii też niewiele pamiętam, a z proszkami to nie do końca, bo tak szybko wszystko się zmienia z zakresu chemii gospodarczej, że moim zdaniem powinni w tym przypadku uczyć reguł (np. jakie substancje szybciej zniszczą tkaniny i takie tam). Osobiście więcej dowiaduję się teraz z programów na Discovery. (I piorę w płynach ). A z rozwijaniem zainteresowań, to moje LO na długo zabiło we mnie zainteresowanie do np. historii, którą w podstawówce bardzo lubiłam. Ba, ja nawet historię na maturze wybrałam. Ale to bynajmniej nie szkoła ukształtowała te zainteresowania. Choć, oczywiście, nie mówię, że szkoła nie kształtuje czy nie pomaga w rozwoju intelektualnym. Ja tylko nieśmiało proponuję rozważenie programu nauczania i wywalenie z niego rzeczy głupich i niepotrzebnych. Jak ktoś się zainteresuje geografią to z czystej przyjemności intelektualnej będzie znał dopływy nie tylko Wisły. Inny weźmie atlas i sprawdzi (chodzi o to, żeby wiedział, że coś takiego jak atlas istnieje). A o ileż zdrowsze mielibyśmy społeczeństwo, gdyby młodzieży wyjaśniać, co się z nimi dzieje w okresie dojrzewania (nie tylko w aspekcie fizycznym, bo to akurat problem najmniejszy moim zdaniem). Jakie zmiany w psychice zachodzą, dlaczego wszystko ich denerwuje, dlaczego nie mogą na ogół dogadać się z rodzicami, dlaczego są tak przewrażliwieni na swój temat, nie mają dystansu do samych siebie itd., itp. Myślę, że młodym ludziom byłoby łatwiej gdyby powiedziano im, że to wszystko jest w normie, tak ma być, na tym polega adolescencja. Tak samo kwestia przedmiotu traktującego o przygotowaniu do życia w rodzinie. Niestety dokładnie nie wiem, jak to teraz w szkole jest, więc nie mogę się wypowiedzieć, ale z tego co słuchałam w tv to farsa.




Temat: RMC vs reszta świata


Szanowny Panie Królik.

A prosiłem, jak człowieka...

Pisał Pan ogólnie o broni, fakt. Ja w swojej odpowiedzi zawęziłem owy zbiór podpierając się konkretnym przykładem jako figurą retoryczną. Przykładem miecza. Miecz wszak jest bronią, prawda? Więc nie jest tak, że dopuściłem się nadinterpretacji a po prostu doprecyzowałem.
Czyli nadinterpretowałeś, bo ciężej zginąć od własnego miecza (nawet obosiecznego) niż od odłamków własnego granatu, prawda? Zaś powiedzenie z mieczem brzmi "kto mieczem wojuje - od miecza zginie" - nie ma w nim nic na temat tego, że ma być to własny miecz, a o własnej broni pisałem. Zatem - nadinterpretacja.

Myślę, że erystyczny wybieg uogólnienia, na który chciał Pan mnie złapać, wyszedł raczej Panu marnie.
Być może. Czytający ocenią sami.
Mogą też dojść do wniosku, że erystyczny wybieg doprecyzowania wyszedł tak samo marnie. Albo i gorzej.

Czasu na pańskie wypowiedzi poświęcam tyle, ile są one według mnie warte i uważam, że to w zupełności wystarczy.
Miło, że jednak poświęcasz, zaś - posiłkując się dalszą częścią Twej wypowiedzi - wychodzi na to, że wcale nie tak mało...
Fakt jest bezsporny, że je czytasz, ba!, bierzesz do siebie, bo inaczej przecież nie podejmowałbyś próby zdyskredytowania mnie przywołaniem moich rzekomych błędów z innego wątku.

Na swoją kolej poczekam cierpliwie. Mógłbym co prawda zacząć od postu, w którym zasłaniał się Pan wyeksploatowaną klawiaturą, a na którym to argumencie Użytkownicy i Moderator nie pozostawili suchej nitki, jednak poczekam. Nie będę schylał się po drobnicę.
Doprecyzujmy - Moderator się nie czepiał, gdybyś czytał i skupiał się nad tym, co czytasz - zauważyłbyś co też pisał TRY_206 w tamtym wątku. Użytkownik też był jeden, a nie wielu, jak to zasugerowałeś - trzymaj się faktów (REAKCJA MODA i poniżej reszta - dla ciekawskich).
Co do rzekomych błędów - wynikały faktycznie ze stanu klawiatury, którą mam w pracy. Były klasycznymi literówkami (poza jednym, ewidentnym błędem), lub też "brakiem ogonków", spowodowanym błędnym działaniem klawisza "Alt", co łatwo sprawdzić analizując - w czym jesteś dobry (ponoć) - inne moje posty.
Nijak tych "błędów" nie idzie porównać do pisania TĄ, miast TĘ (co jest nader popularnym błędem), pisania OBOJE, kiedy mówimy o dwóch mężczyznach (a może jednak nie?) czy też kilku innych potknięć, na których zostałeś złapany.
Dlatego masz rację - nie schylaj się po drobnicę, ale poszukaj rzeczywistych błędów w mojej wypowiedzi, wszak czasu, skoro odpisałeś, masz już dość - do dzieła. Ja też nie schylam się po drobnicę, bo gdybym to robił, to - tak jak Ty - powołałbym się na błędy w Twoich postach spoza tego wątku...
Myślę też, że powyżej cytowane powołanie się na post z innego tematu, stoi w jawnej sprzeczności z tym:

Nie zwracam również uwagi użytkownikom na formę ich wypowiedzi, literówki i przeinaczenia, gdyż uważam, że jest to śmieszne i mizerne
I dodam jeszcze, że od użytkownika o tak giętkim języku i dokonującym tak śmiałych analiz rozwoju, aparatu semantyczno-pojęciowego czy w końcu złożoności zdań innych Userów należy wymagać nieco więcej, niż od tych mniej rozgarniętych Użytkowników Forum.

Ma Pan kolejną szansę Panie Królik, aby przykucnąć i powyskubywać ewentualne błędy z mojej wypowiedzi. Życzę dobrej zabawy.

Mój drogi, ależ ja tylko odpowiedziałem na Twój apel o rozpoczęcie pewnej gry. Gdybyś nie pamiętał - przypominam:

Teraz się spieszę, ale z miłą chęcią zagram z Panem w tą semantyczną grę.
Jeżeli uważa Pan, że wyłapywanie przeinaczeń, błędów i oscylacji znaczeniowej to dobra zabawa to spróbujemy.

Poza tym nadal zwlekasz z wyjaśnieniem paru rzeczy, o które Cię prosiłem.

I na zakończenie posta, gwoli wyjaśnienia - tak, czepiłem się słowa OBOJE. Tak, uważam, że to płaskie, ale jednocześnie uważam za jeszcze bardziej płaskie próbę obrażenia innego użytkownika (lub zdyskredytowania - do wyboru), pisaniem czegoś takiego:

Pan określa formę moich wypowiedzi jako "pseudointelektualną paplaninę", ja natomiast mógłbym napisać o pańskich, iż są formułowane na poziomie rozwoju wczesnej adolescencji. Ubogi aparat semantyczno -pojęciowy jak również cechująca ów okres niska złożoność zdań. Czy na prawdę chce Pan o tym rozmawiać?
Dlatego został wymierzony taki mały klaps, polegający na wytknięciu błędu.
Dalsza przepychanka to już tylko prosta konsekwencja tego, że trafiłem dość celnie.



Temat: 1. wykład
proszę Was bardzo, znajcie moje zajebiście dobre serducho

Wykład 1 – 18.02.08

Działy psychologii rozwoju:
• Filogenetyczna – bada pochodzenie i rozwój procesów psychicznych w całym świecie zewnętrznym. Śledzi rozwój psychiki od jej najprostszych przejawów do świadomości człowieka
• Ontogenetyczna – zajmuje się rozwojem osobniczym, czyli rozwojem człowieka jako jednostki

Stadia rozwoju psychiki w ujęciu filogenetycznym:
- elementarna (pająk, ryba)
- psychologia percepcyjna (pies)
- inteligencja (małpy człekokształtne)
- świadomość (człowiek)

Początki psychologii rozwoju człowieka:

PSYCHOLOGIA ŚWIATOWA
- B. Perez – „Psychologia dziecka. Trzy pierwsze lata życia” – 1878
- Stanley Hall – Pierwsze wykłady z psychologii rozwoju dziecka – Boston 1882
- William Preyer – „Dusza dziecka. Spostrzeżenia nad umysłowym rozwojem człowieka w pierwszych latach życia” – 1882
- Alfred Binet – Pierwsze testy do badania inteligencji dzieci – 1905
- Wiliam i Clara Stern – „Psychologia wczesnego dzieciństwa” – 1914

PSYCHOLOGIA POLSKA
- Jan Władysław Dawid – „Program postrzeżeń psychologiczno-wychowawczych nad dzieckiem od urodzenia do 20 roku życia” – 1887
- Aniela Szycówna – „Rozwój pojęciowy dziecka w okresie 6-12 lat. Badania nad dziećmi” oraz „Jak badać umysł dziecka” (o zadaniach i metodach psych. dziecka) – 1901
- Józefa Joteyko – Pierwsze czasopismo zajmujące się psychologią rozwojową i wychowawczą: „Polskie Archiwum Psychologii” – 1926

Psychologia rozwojowa w XX wieku:
- tradycyjna psychologia rozwojowa dzieci i młodzieży

świat:
• Edward Clapere’de
• Arnold Gesell
• Lewis Tarman
• Zygmund Freud
• Karol i Charlotte Buhler
• Lew Wygotski

polska:
• Stefan Baley („Psychologia wieku dojrzewania”, „Zarys psychologii w związku z rozwojem psychiki dziecka”)
• Stefan Szuman („Sztuka dziecka”, „Geneza przedmiotu”)
• Maria Żebrowska („Psychologia rozwojowa dzieci i młodzieży”)

Możliwości rozwojowe człowieka dorosłego:
• podejście tradycyjne
„Wyłączywszy sprawy własnego zawodu jedynymi ideami, które w praktyce ludzie posiadają są te, które nabyli przed 25 rokiem życia. Nie mogą oni nauczyć się niczego nowego (...)” William James

• podejście współczesne
„Rozwój człowieka dorosłego jest możliwością, a nie koniecznością” Zbigniew Pietrasiński (1990)

„Przekonanie o nieuchronnym starzeniu się inteligencji u człowieka dorosłego wynika przede wszystkim z niedoskonałości pomiaru możliwości poznawczych ludzi dorosłych (...)” Janusz Trempała (2000)

Współczesne warunki społeczno-historyczne stanowiące tendencję korzystną dla rozwoju ludzi dorosłych:
• ogólny wzrost wykształcenia (ważny element w systemie wartości ludzi dorosłych)
• wzrost automatyzacji w zakładach pracy (człowiek wykonuje zadania wymagające zaangażowania myślenia)
• dostępność szkół, instytucji oświatowych, kulturalnych, ułatwiających rozwijanie zainteresowań

Nowy nurt w psychologii rozwojowej – lata 70-te XX wieku
• prekursorzy Live-span Developmentel Psychology

Gisela Laburvie-vief
(wzrost i regres to elementy każdej restrukturyzacji występujące we wszystkich okresach życia. Rozwój ludzi dorosłych dokonuje się mimo występujących zmian uwsteczniających)

Paul Baltes
(rozwój nie jest monolitem wyłącznie progresywnych lecz pewnym cyklem zmian, w tym również regresywnych, występujących w każdym punkcie ontogenezy)

Przedstawiciele psychologii rozwoju człowieka w cyklu życia:
• Psychologia światowa:
- Robert Havigurst
- Daniel Lewinson
- Erik Erikson
- Helen Bee

• Psychologia polska:
-Zbigniew Pietrasiński
-Maria Tyszkowa
-Maria Przetacznik-Gierowska
-Janusz Trempała
-Anna Brzezińska

Współczesna periodyzacja rozwoju człowieka w cyklu życia:

Dzieciństwo:
okres prenatalny (od poczęcia do narodzin)
okres wczesnego dzieciństwa (od narodzin do 3rż)
o podokres wieku niemowlęcego (0-1rż)
o podokres wieku poniemowlęcego (2-3rż)
okres średniego dzieciństwa – wiek przedszkolny (od 4-6rż)
okres późnego dzieciństwa – młodszy wiek szkolny (7-12rż)

Adolescencja:
• podokres wczesnej adolescencji – wiek dorastania (od 12-15rż)
• podokres późniejszej adolescencji – wiek młodzieńczy (od 16-23rż)

Dorosłość:
okres wczesnej dorosłości (od 20-23 – 35-40rż)
okres średniej dorosłości – wiek średni (35-40 – 55-60rż)
okres późnej dorosłości – wiek starzenia się (od 55-60rż i później)

Działy psychologii rozwoju człowieka w cyklu życia:
- prenatalne
- dziecka
- dojrzewania
- człowieka dorosłego
- starzenia się

Zadania psychologii rozwoju człowieka:
• poznawcze – zrozumienia i wyjaśnienie rozwoju psychicznego
• praktyczne – stworzenie podstaw do:
o prognozowania rozwoju
o planowania różnych form interwencji w przebiegu rozwoju
o organizowania procesu nauczania i wychowania
o organizowania środowiska wychowawczego




Temat: Cykl wykładów o Cyganach prof. Sobisława Samowalca
Cieszy mnie tak ogromne zainteresowanie moimi wykładami, toteż tym razem nasze spotkanie zacznę od odpowiedzi na postawione mi pytania.

Drogi Ryszardzie:
jak slusznie zauwazyles nie jestem typowym profesorem romanistyki. Ukonczylem interdycyplinarne studia romanistyczne na Sorbonie, dzieki czemu jestem specjalnista z bardzo szerokiego zakresu wiedzy, m.in. Romów, CD- romów i DVD- romów, ROMu (read only memory), Rzymu (Roma) i wiele wiele innych. Dodatkowo jestem entuzjasta rowerow marki Romet, kibicem AS Roma i oficjalnym biografem Romana Giertycha i Romualda Traugutta.

Droga Czarna Reko:
Twój wątek ma oczywiście charakter humorystyczny. Jest bardzo smieszny i wywoluje u mnie szeroki usmiech: ha ha ha. Niezmiernie cieszy mnie Twoje podejscie. Nasz kraj potrzebuje takich mlodych ludzi jak Ty. Dazacych do wiedzy, ale zachowujacych odpowiedni dystans do rzeczywistosci.
Herb ktory przytaczasz oczywiscie nie jest herbem Mysliborza. Jest to znak rozpoznawczy organizacji ukrywajacej sie pod skrotem FWM (front wyzwolenia Mysliborza). Pragne podkreslic ze nie jestem czlonkiem zarowno FWMu jak i organizacji AFTA.
Jestem jednak honorowym czlonkiem Stowarzyszenia Romow Okregu Mysliborskiego (SROM) i jestem z tego dumny. W SROMie działam regularnie i z dosc duza aktywnościa. Dosc powiedziec ze jeszcze przed moim francuskim stypendium zostalem do SROMu przyjety. Miałem wtedy 18lat i SROM wydawal mi się czyms cudownym i niezmiernie pociagajacym. Dzis po prawie 40 latach dzialalnosci w SROMie moj stosunek sie do niego sie praktycznie nie zmienil i chcialbym wszystkich goraco zachecic do wejscia w szeregi SROMu.

Droga Wikarlo:
Jak zdazylas zauwazyc Romowie mysliborscy to moje hobby i konik. Postaram sie od czasu do czasu umilic Wam czas jakze ciekawa opowiescia o tym frapujacym odlamie cyganskim.

1.
Pierwsze historyczne ślady obecności Romów w Europie pochodzą z XIV wieku właśnie z rejonu Bałkanów. Na przełomie XIV i XV wieku dotarli oni na Węgry, gdzie na Zamku Spiskim otrzymali od cesarza Zygmunta Luksemburskiego słynny glejt, który okazywali później innym władcom chrześcijańskim, przybywając do ich ziem.
W XV wieku pierwsze grupy Romów pojawiły się w krajach Europy Zachodniej: w 1417 roku w Niemczech, w 1422 roku we Włoszech, zaś w 1427 roku we Francji. Nazywano ich wówczas powszechnie "ludem Faraona" (łac. populus Pharaonis) w związku z podawaną przez nich legendą o ich egipskim pochodzeniu, a także powszechnym kojarzeniem egzotycznych przybyszów z krajem znanym z kart Biblii. We Francji używano także określenia Bohémiens od łac. nazwy Czech Bohemia, zapewne w związku z częstym powoływaniem się Romów na wspomniane wcześniej pismo od Zygmunta Luksemburskiego, który był wówczas m.in. królem tego państwa. W tym samym czasie część Romów poprzez Bliski Wschód i kraje Maghrebu dotarła na Półwysep Iberyjski i do południowej Francji.
Przybywając do krajów zachodniej Europy Romowie podawali się najczęściej za pielgrzymów, pokutników, lub uchodźców, wygnanych ze swego kraju za wyznawanie wiary chrześcijańskiej. Mimo tego już na przełomie XV i XVI wieku większość państw wprowadziła w życie surowe prawodawstwo wymierzone bądź ogólnie we wszystkie osoby uprawiające wędrowny tryb życia, bądź bezpośrednio w Romów. W 1539 wydalono ich z Francji na mocy edyktu. Podobnie było w Anglii, gdzie w 1530 nakazano Romom opuszczenie kraju pod groźbą więzienia, co 4 lata później zamieniono na karę śmierci. Natomiast w ówczesnej Hiszpanii Romowie poddani zostali pierwszej w ich historii planowanej akcji asymilacyjnej.
Podobnie ciężka stała się z czasem sytuacja Romów zamieszkałych w księstwach naddunajskich, gdzie począwszy od XVI wieku zostali oni sprowadzeni do roli niewolników, przypisanych do bojarskich, kościelnych lub książęcych majątków. Właściciel miał prawo sprzedawać na licytacji lub darować swoich niewolników pojedynczo, albo całymi rodzinami, zaś Cygan bez właściciela był uważany za własność księcia. Wołoski kodeks karny z 1811 stwierdzał, że każdy Cygan rodzi się niewolnikiem, zaś edykty znoszące niewolnictwo były uchwalane stopniowo dla Mołdawii i Wołoszczyzny oraz całej Rumunii począwszy od 1856.
W innych krajach Europy Wschodniej Romowie znaleźli bardziej sprzyjające warunki egzystencji. Na Węgrzech tradycyjnie wykonywane przez nich zawody pozwoliły im szybko znaleźć dogodną niszę ekonomiczną w ówczesnym społeczeństwie feudalnym. Epoka licznych wojen oraz rosnących wpływów warstwy szlacheckiej wykazywała bowiem duże zapotrzebowanie na różnego rodzaju usługi związane z metalurgią oraz z drugiej strony z rozrywką i muzyką. Romscy metalurdzy byli wówczas najbardziej cenionymi specjalistami ze swych dziedzin, zaś ludową tradycją stało się, że także wiejskim kowalem był na ogół Rom. Z kolei bogata tradycja muzyczna oraz wybitne umiejętności wielu artystów również znalazły uznanie na dworach magnackich i królewskich. W XVIII wieku tamtejsi Romowie zostali jednak poddani niezwykle brutalnej akcji asymilacyjnej ze strony absolutystycznej administracji Habsburgów.
W Polsce pierwsze ślady obecności Romów pochodzą z 1401 z Krakowa oraz z 1405 z Sanoka, co świadczy o ich migracji z terenu ówczesnych Węgier (zob. Bergitka Roma). Po wydanym przez parlament Rzeszy edykcie banicyjnym z 1577 niemieccy Romowie zaczęli masowo migrować na ziemie polskie, dając początek dominującej dziś w kraju grupie Polska Roma. Mimo iż również tu w XVI i XVII wieku wydano kilka ustaw banicyjnych, były one egzekwowane jedynie częściowo, zaś większość Romów mogła nadal prowadzić tradycyjny tryb życia. Od XVII do końca XVIII wieku istniał w Polsce także urząd królów cygańskich, zaś osobni królowie byli mianowani w dobrach magnackich.

2. "Drogi profesorze, moj 12letni syn Michaś ostatnio zaczal dziwnie sie zachowywac. W ostatnim okresie zaczal znosic do domu niezliczone ilosci dywanow i wycieraczek. Nad jego lozkiem wisi plakat z Don Vasylem, a jego ulubionym bokserem jest Dawid "Cygan" Kostencki. No i zdecydowanie za czest mowi ze mnie powróży z ręki za piątaka. Wydaje mi się że mój syn mogl sie zarazic cyganstwem podczas swojego ostatniego pobytu w szpitalu (wyrostek robaczkowy, wspolna sala z Cyganem).

ODP: Szanowna Pani, wieloosrodkowe badania rzadu amerykanskiego dowodza ponad wszelka watpliwosc, iz Cyganstwem nie mozna sie zarazic jakakolwiek droga przenoszenia. Dlatego tez, "objawy" towarzyszace dojrzewaniu Pani syna nalezy zrzucic na karb adolescencji i sie z nimi pogodzic.
Serdecznie pozdrawiam,
prof. Sobisław Samowalec
Powered by wordpress | Theme: simpletex